Penguins nie składają broni, MSG do remontu, a w Toronto idzie nowe!
To był ciekawy dzień za oceanem. Pittsburg Penguins podejmowali na własnym lodzie Detroit Red Wings, szefowie Madison Square Garden debatowali nad przyszłością tej słynnej hali, natomiast generalny menedżer Toronto Maple Leafs Brian Burke robił to, do czego nas przyzwyczaił — ciężko pracował. Ale po kolei.
Dla Pittsburgh Penguins był to mecz “ostatniej szansy”. Trudno wyobrazić sobie, żeby Red Wings oddali mistrzostwo prowadząc 3–0 w serii. Gospodarze stanęli na wysokości zdania i zwyciężyli 4–2. Największe brawa należą się bramkarzowi drużyny z Pittsburgha — Marcowi-Andre Fleury. Po nieco słabszych wcześniejszych meczach, dziś w nocy stanął na wysokości zadania i zagrał na takim poziomie, jak w finale konferencji przeciwko Carolina Hurricanes, broniąc 27 z 29 strzałów oddanych na jego bramkę. Po raz kolejny klasę potwierdził Evgeni Malkin, który zaliczył trzy asysty. Zwycięstwo to, przedłuża nadzieję Penguins na zdobycie Pucharu Stanleya. Kolejne spotkanie także zostanie rozegrane w Pittsburghu.
Stara, poczciwa Madison Square Garden doczeka się remontu. Przedstawione wczoraj plany renowancji zakladają znaczne powiększenie przestrzeni luksusowej dla najbogatszych kibiców. Prace zakończą się przypuszczalnie na początku sezonu 2012–13. Koszt przebudowy szacuje się na około 500 milionów dolarów. Jak zapewniają szefowie MSG — remont w żadnym stopniu nie przeszkodzi hokeistom New York Rangers, bowiem większość prac prowadzona będzie w lecie.
Brian Burke kontynuuje proces przebudowy Toronto Maple Leafs. Według źródeł zza oceanu, wczoraj podpisał kontrakty z trzema perspektywicznymi zawodnikami, wybranymi przez “Klonowe Liście” we wcześniejszych draftach. Przyjrzyjmy się im bliżej:
- Mikhail Stefanovich, świetny skrzydłowy, który ma wszelkie predyspozycje ku temu, aby za kilka lat być napastnikiem pierwszej formacji Maple Leafs. Dwudziestoletni zawodnik z Białorusi, do tej pory występował w Quebec Remparts (dwa sezony), zdobywając dla tej drużyny 85 goli w 129 meczach. Jest szybki, silny i bardzo dobry technicznie. Przypuszczam, że dostanie sporo szans gry w farmie Maple Leafs czyli Toronto Marlies.
- Carl Gunnarsson, obrońca szwedzkiego Linkoeping. To typowy zawodnik do zadań defensywnych, ze sporym doświadczeniem mimo młodego wieku (22 lata). W szwedzkiej ekstraklasie rozegrał ponad 160 spotkań. Szczególnie udany był dla niego ostatni sezon w którym zdobył 6 goli i zanotował 10 asyst. Nie jest to może wirtuoz, ale na pewno solidny zawodnik. Przed nim kilka miesięcy pracy aby przekonać do siebie Rona Wilsona — Szwed wcale nie stoi na straconej pozycji.
- Juraj Mikus, słowacki obrońca, rocznik ’89. Urodzony w Trenczynie, do tej pory reprezentował barwy miejscowej Dukli. W najwyższej klasie rozgrywkowj na Słowacji wystąpił 57 razy. Etatowy reprezentant słowackiej młodzieżówki. Fachowcy mówią o nim, że ma spory potencjał. Będzie miał okazję aby to udowodnić w nadchodzacym sezonie — na 99% w Toronto Marlies.
