The First

9 czerwca, 2009 (08:09) | NHL, W EUROPIE | By: Wojciech Świerkot

Od dłuż­szego czasu za­bie­ra­łem się do przy­go­to­wa­nia krót­kiej notki o jed­nym z naj­lep­szych eu­ro­pej­skich za­wod­ni­ków jacy kie­dy­kol­wiek po­ja­wili się w NHL. Okazja ku temu jest przed­nia, bo­wiem rok 2009 to dwu­dzie­sta rocz­nica jego ucieczki ze Związku Radzieckiego do Stanów Zjednoczonych. O kim mowa? Aleksander Mogilny.

Wybrany w draf­cie 1988 przez Buffalo Sabres, po­dob­nie jak wielu in­nych za­wod­ni­ków z ZSRR, nie miał łatwej drogi za ocean. Pozostałości po zim­nej woj­nie da­wały o so­bie znać, i Sowieci mocno chro­nili swo­ich  za­wod­ni­ków. Każdy uta­len­to­wany gracz mu­siał wy­peł­nić “obo­wią­zek wo­bec kraju i słu­żyć w ar­mii”, co naj­czę­ściej ozna­czało grę w mo­skiew­skiej CSKA. Wyjątkiem byli tu le­gen­darni Viacheslav Fetisov i Sergei Makarov, któ­rzy w ra­mach na­grody za lata służby kra­jowi do­stali zgodę na wy­jazd do NHL.

Mogilny, przez wielu ko­men­ta­to­rów uzna­wany za naj­bar­dziej uta­len­to­wa­nego za­wod­nika na świe­cie w tam­tym okre­sie, nie miał za­miaru po­go­dzić się z przy­mu­sem gry w Rosji. Chciał spró­bo­wać swo­ich sił za oce­anem, oraz przede wszyst­kim uciec od Viktora Tikhonova, słyn­nego tre­nera, z któ­rym Mogilny nie miał naj­lep­szych re­la­cji. Na ten od­ważny krok Mogs (tak na­zy­wany był przez ko­le­gów w NHL) zde­cy­do­wa­łem się po za­koń­cze­niu Mistrzostw Świata Juniorów w Sztokholmie (1989r.). Mogilny opu­ścił ho­tel w któ­rym miesz­kała jego dru­żyna w ostat­nią noc przed od­lo­tem do ZSRR. To był bi­let w jedną stronę.

Szefowie związku w ZSRR ro­bili wszystko aby unie­moż­li­wić mu grę w NHL. Straszyli, la­men­to­wali, gro­zili — na nic to się zdało. Trzeba jed­nak przy­znać, że Mogilny miał sporo szczę­ścia — nad­cho­dzące prze­miany ustro­jowe w jego oj­czy­stym kraju zde­cy­do­wa­nie wy­su­wały się na pierw­szy plan. O mło­dym ho­ke­iście za­po­mi­nano, bądź naj­zwy­czaj­niej w świe­cie jego sprawę od­pusz­czono. Początki Aleksandra w NHL nie były łatwe. Bariera ję­zy­kowa, inny styl gry oraz przede wszyst­kim czę­ste po­dróże sa­mo­lo­tami sta­no­wiły dla niego naj­więk­szy problem.

Obserwatorzy wi­dzieli w nim ogromny po­ten­cjał, lecz Mogilny nie mógł “wbić się” w rytm NHL. Sytuacje zmie­niło do­piero przyj­ście do Sabres Pata LaFontaine. Ustawiony jako cen­ter ataku w któ­rym wy­stę­po­wał Mogilny zna­ko­mi­cie współ­pra­co­wał z Rosjaninem. Aleks zdo­był w tym se­zo­nie 76 goli w 77 me­czach co dało mu ty­tuł naj­lep­szego strzelca ligi. Dołożył do tego 51 asyst.

Po se­zo­nie 1995 Mogilny zo­stał wy­trans­fe­ro­wany do Vancouver Canucks. Buffalo po­zy­skali w za­mian za niego, Mike’a Peca, Mike’a Wilsona oraz wy­bór w pierw­szej run­dzie dra­ftu. O tym, że skrzy­dłowy po­trze­buje do­brego cen­tra aby po­ka­zać peł­nie swo­ich moż­li­wo­ści, można się było prze­ko­nać ob­ser­wu­jąc współ­pracę Mogilnego z Cliffem Ronningiem. Pierwszy se­zon w bar­wach Canucks — i 55 goli na kon­cie. Niestety, po­tem nie było tak do­brze. Śro­do­wi­sko Vancouver wy­raź­nie nie słu­żyło Mogilnemu, mimo że grał w jed­nym ze­spole z Pavlem Bure, swoim przy­ja­cie­lem z cza­sów ju­nior­skich (grali ra­zem w jed­nym ataku, gdzie środ­ko­wym był Sergei Fedorov — za­bój­cza li­nia). Włodarze Canucks zde­cy­do­wali się za­koń­czyć współ­pracę z Rosjaninem w trak­cie se­zonu 1999/2000. Oddali go do New Jersey Devils w za­mian za Brendana Morrisona i Denisa Pedersona.

Dla Mogilnego było to do­bre roz­wią­za­nie. Pomógł Devils w zdo­by­ciu Pucharu Stanleya, czym speł­nił swoje ma­rze­nie. W na­stęp­nym se­zo­nie po raz ko­lejny udo­wod­nił że po­siada ogromne umie­jęt­no­ści. Zdobył 43 gole, co było naj­lep­szym wy­ni­kiem w New Jersey. W roku 2001, jako wolny agent, pod­pi­sał kon­trakt z Toronto Maple Leafs. W trak­cie dwóch lat gry w bar­wach “Klonowych Liści” zdo­był 57 goli — nie prze­ło­żyło się to jed­nak na suk­cesy dru­żyny. Po roz­sta­niu z Maple Leafs po­now­nie do­łą­czył do składu New Jersey, ale nie był to taki po­wrót o ja­kim ma­rzył Mogilny. Co raz czę­ściej do­ku­czały mu kon­tu­zje, nie był już tak efek­tyw­nym za­wod­ni­kiem jak kie­dyś. Odesłano go do “farmy” Devils — Albany River Rats. Jak oka­zało się póź­niej, że Aleks już ni­gdy nie wró­cił na ta­fle NHL. Karierę za­koń­czył po se­zo­nie 2006/2007, w któ­rym nie za­grał ani jed­nego spo­tka­nia z po­wodu kontuzji.

Osiągnięcia Mogilnego są im­po­nu­jące: Puchar Stanleya, Złoto Olimpijskie, ty­tuł Mistrza Świata za­równo se­nior­ski jak i ju­nior­ski, pięć wy­stę­pów w me­czu All-Star. I to, co naj­waż­niej­sze — w trak­cie 1114 spo­tkań na ta­flach NHL, Mogilny zdo­był 512 goli i za­no­to­wał 606 asyst.

Aleksander Mogilny to po­stać wy­jąt­kowa w hi­sto­rii ho­keja na lo­dzie. Był pierw­szym Rosjaninem który zde­cy­do­wał się na ucieczkę ze Związku Radzieckiego by grać w NHL. Był pierw­szym eu­ro­pej­czy­kiem, który zo­stał mia­no­wany ka­pi­ta­nem dru­żyny w NHL. Był pierw­szym Rosjaninem, który za­grał w me­czu All-Star. Był przede wszyst­kim wspa­nia­łym zawodnikiem.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.