W AHL nie próżnują

7 czerwca, 2009 (17:40) | AHL | By: Wojciech Świerkot

Wszyscy za­chwy­camy się zna­ko­mi­tymi me­czami fi­na­ło­wymi w NHL, tym­cza­sem na bez­po­śred­nim za­ple­czu tej ligi, w American Hockey League, także trwają fi­nały. Awansowały do nich “farma” Washington Capitals czyli Hershey Bears oraz “farma” Vancouver Canucks, czyli Manitoba Moose. Po trzech spo­tka­niach pro­wa­dzą Bears 2–1.

Wczorajszy po­je­dy­nek, wy­grany 3–0 przez dru­żynę z Hershey, to show bram­ka­rza go­spo­da­rzy Michala Neuvirtha. Czeski go­al­ke­eper Hershey, obro­nił 28 strza­łów, i po raz czwarty w te­go­rocz­nych pa­lyoff za­no­to­wał shu­tout. W bar­wach Bears wy­stą­piło kilku za­wod­ni­ków, któ­rych mie­li­śmy już oka­zję ob­ser­wo­wać na ta­flach NHL. Są to m.in. młode na­dzieje Capitals — Karl Alzner, Oskar Osala i Chris Bourque.

Wśród ry­wali, nieco za­wiódł ty­po­wany na gwiazdę ligi NHL Cody Hodgson. Ten uro­dzony w Toronto 18-latek od­dał je­dy­nie dwa strzały na bramkę Neuvirtha. Bardzo ak­tywny był po­cho­dzący z Austrii skrzy­dłowy Michael Grabner, ale żaden z jego pię­ciu strza­łów nie zna­lazł drogi do bramki strze­żo­nej przez Michala Neuvirtha. Gospodarzom udało się sku­tecz­nie ogra­ni­czyć po­czy­na­nia pierw­szej for­ma­cji Moose w skła­dzie Jaffray — Krog — Grabner, która w do­tych­cza­swoych spo­tka­niach play­off zdo­była 25 goli.

Dzięki zwy­cię­stwu we wczo­raj­szym me­czu, Hershey Bears po­pra­wili swój bi­lans spo­tkań play­off w Giant Center, i ak­tu­al­nie wy­nosi on 8–1. Kolejny mecz już dzi­siaj, także na lo­do­wi­sku Bears. Przypomnę, że w AHL, po­dob­nie jak w NHL, dru­żyny grają se­rię “best of se­ven”. Zwycięzca zo­staje zdo­bywcą Calder Cup.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.