Jacques Lemaire trenerem New Jersey Devils
Jacques Lemaire został mianowany nowym szkoleniowcem New Jersey Devils. Zastąpi na tym stanowisku Brenta Suttera. To nie pierwsza przygoda Lemaire z New Jersey. Był już trenerem “Diabłów” w latach 1993–1998, zdobywając z tą drużyną tytuł mistrzowski w roku 1995. Ostatnie osiem sezonów pracował z zespołem Minnesota Wild. Jego największy sukces z Wild to awans do finału Konferencji Zachodniej w sezonie 2002-03. Co oznacza ta zmiana dla New Jersey? Przede wszystkim większą koncentrację na defensywie. Lemaire znany jest z tego, że jego zespoły tracą niewiele bramek. Co więcej, nowy szkoleniowiec Devils ma tendencje do intensywnego mieszania w ustawieniach formacji oraz częstych zmian kapitanów. Zobaczymy jak zareagują na te metody gracze z New Jersey. Jedynym zawodnikiem z obecnego składu Devils, który pamięta poprzedni pobyt Lemaire’a w tym klubie jest bramkarz Martin Brodeur.
Nowego szkoleniowca będą mieli także zawodnicy mistrza AHL Hershey Bears. Został nim Mark French. To pierwsze tak poważne wyzwanie dla tego młodego trenera. French ma pojecie na temat możliwości swojej drużyny, bowiem od stycznia bieżącego roku był asystentem Boba Woodsa. Wcześniej pełnił funkcję pierwszego szkoleniowca w następujących zespołach: Wichita Thunder (CHL) w latach 2005-07, Atlantic City Boardwalk Bullies (ECHL) w sezonie 2004-05 oraz Wilfrid Laurier University w latach 2002-04. Mark French jest 23 trenerem Hershey Bears w historii tej organizacji. Jego asystentem został Troy Mann, który poprzednio pracował w zespole ligi ECHL — Charlotte Checkers.
Drugi finalista Pucharu Caldera z ubiegłego sezonu, Manitoba Moose, postanowił pozostawić na stanowisku szkoleniowca dotychczasowego trenera — Scotta Arniela. Będzie to czwarty sezon Arniela w tej roli. Manitoba w sezonie 2008-09 ustanowiła swój rekord 50 wygranych spotkań. Po rundzie zasadniczej, Moose byli najlepszym zespołem w lidze ze 107 punktami na koncie. Scott Arniel uhonorowany został nagrodą dla najlepszego trenera rozgrywek 2008-09 w lidze AHL. Tytuł ten należy szczególnie docenić, bowiem warunki pracy Arniela trudno nazwać komfortowymi. Nie chodzi tu o zaplecze techniczno–organizacyjne, bowiem to stoi na najwyższym poziomie. Mam na myśli sprawy kadrowe — w ciągu sezonu przez zespół Arniela przewinęło się 51(!) graczy. Trudno w takiej sytuacji mówić o “zgranej” drużynie. Jednakże Arniel sobie z tym doskonale poradził — szacunek. Podpisując kontrakt z dotychczasowym szkoleniowcem, władze Manitoba Moose liczą na kolejny dobry wynik. W każdym z poprzednich trzech sezonów, zawodnicy Moose pod wodzą Arniela odnosili minimum 45 zwycięstw, a dwukrotnie (sezon 2006-07 i 2008-09) udało się im wygrać swoją dywizję.
