Joe Sakic — żywa legenda
Każda historia ma swój koniec. Kilka dni temu oficjalnie zakończenie kariery ogłosił Joe Sakic. Syn imigrantów z Chorwacji jest jednym z najlepszych środkowych napastników jacy kiedykolwiek pojawili się na taflach NHL. Przez 20 sezonów wierny jednej drużynie, stał się ikoną Colorado Avalanche (wcześniej Quebec Nordiques). Dwukrotnie sięgnął po Puchar Stanleya, zdobył mnóstwo nagród indywidualnych, ale przede wszystkim był prawdziwym przywódcą swojego zespołu. Do historii przeszedł jego wspaniały gest, gdy w 2001 roku po zdobyciu Pucharu Stanleya złamał tradycję nakazującą wznieść Puchar w górę kapitanowi zwycięskiej drużyny. Sakic przekazał go innej legendzie, obrońcy Rayowi Bourque, który po 21 latach spędzonych w Bostonie przeniósł się do Avalanche po to, aby zwiększyć szansę na zdobycie upragnionego mistrzostwa. Sześciokrotnie złamał granicę 100 punktów zdobytych w jednym sezonie. W trakcie gry na lodowiskach NHL zdobył 709 bramek i asystował przy 1120. Zawsze grający w niezwykle elegancki sposób, posiadał niewiarygodnie “szybkie” ręce i mocny strzał z nadgarstka. Czasem wydawało się, że ma oczy dookoła głowy — na tafli widział wszystko. Wielokrotny reprezentant Kanady, w hokeju międzynarodowym zdobył praktycznie wszystko (Złoto Olimpijskie w Salt Lake City + tytuł najlepszego zawodnika turnieju, Mistrzostwo Świata w roku 1994, Puchar Świata w roku 2004, młodzieżowe Mistrzostwo Świata w roku 1988). Jego grę oraz karierę można opisywać w samych superlatywach, stawiając go za wzór dla młodych zawodników — zresztą zobaczcie sami.
Gdyby nie kontuzje, zapewne pograłby jeszcze 2–3 sezony na bardzo wysokim poziomie. Niestety, zdrowie nie pozwala mu na kontynuowanie kariery zawodowej. Jedno jest pewne, Sakic na trwałe wpisał się w historię NHL i jego brak będzie bardzo odczuwalny. Joe, dzięki za wszystko!
