Mała “rewolucja” w Montreal Canadiens

11 lipca, 2009 (00:01) | NHL | By: Wojciech Świerkot

Poprzedni se­zon miał być dla dru­żyny Montreal Canadiens okre­sem suk­ce­sów uświet­nia­ją­cych setną rocz­nicę po­wsta­nia klubu. Jak wszy­scy do­brze pa­mię­tamy, wcale nie było ró­żowo. Zmiana tre­nera w trak­cie roz­gry­wek, sprawa braci Kostitsyn i wresz­cie klę­ska w play-off spra­wiły, że w Montrealu mało kto bę­dzie miło wspo­mi­nał za­koń­czone roz­grywki. Generalny me­ne­dżer Canadiens Bob Gainey, po­sta­no­wił przed se­zo­nem 2009/10 do­ko­nać prze­bu­dowy ze­społu. Zmiany roz­po­częły się od sta­no­wi­ska tre­nera. Wakat ob­jął Jacques Martin.

Następnie, za­jęto się wy­mianą składu, efek­tem czego w bar­wach dru­żyny z Montrealu nie zo­ba­czymy m.in. dwóch za­wod­ni­ków, któ­rzy w ubie­głym se­zo­nie sta­no­wili o jej sile. Alexei Kovalev prze­niósł się do Ottawy, na­to­miast Saku Koivu po­sta­no­wił wy­brać ofertę Anaheim Ducks. Szczególnie strata Koivu jest bo­le­sna dla fa­nów Canadiens, bo­wiem sym­pa­tyczny Fin był ikoną Canadiens w XXI wieku. Montreal opu­ścili także Mike Komisarek i Chris Higgins. Komisarek za­si­lił od­wiecz­nego ry­wala z Toronto, na­to­miast Higgins po­wę­dro­wał do New York Rangers. Wciąż nie jest pewna przy­szłość gra­czy ta­kich jak Patrice Brisebois, Alex Tanguay, Mathieu Dandenault, Tom Kostopoulos, Francois Bouillon czy też Robert Lang. Każdy z nich jest wol­nym agen­tem i ma moż­li­wość pro­wa­dze­nia ne­go­cja­cji z in­nymi ze­spo­łami. Jest jesz­cze grupa za­strze­żo­nych wol­nych agen­tów, a wśród nich m.in. Tomas Plekanec, Guillaume Latendresse, Matt D’Agostini czy Kyle Chipchura. Myślę, że Gainey bę­dzie chciał za­trzy­mać w Montrealu min. 4–5 gra­czy z ca­łej grupy wol­nych agentów.

Pora na­pi­sać kilka słów o wzmoc­nie­niach. Początkowo wiele osób za­sta­na­wiało się nad sen­sem spro­wa­dze­nia do dru­żyny Scotta Gomeza. Zawodnik ten ma za sobą mało udany se­zon w New York Rangers, co wię­cej “cią­gnie się za nim” bar­dzo wy­soki kon­trakt. Gomez to świetny play­ma­ker, lecz aby być jak naj­bar­dziej efek­tyw­nym po­trze­buje do­pa­so­wa­nych do niego part­ne­rów w ataku. I o ta­kich za­dbał Bob Gainey. Brian Gionta i Mike Cammalieri mają wszel­kie pre­dys­po­zy­cje ku temu, aby zdo­być po 30–40 goli w se­zo­nie. Jeżeli tre­ner Martin zde­cy­duje się umie­ścić ich w jed­nej li­nii, mo­żemy być świad­kami na­ro­dzin za­bój­czej dla ry­wali for­ma­cji. GM Canadiens za­dbał także o wzmoc­nie­nie obrony. Do dru­żyny do­łą­czył świeżo upie­czony mistrz NHL, Hal Gill. Ma on za za­da­nie za­peł­nić lukę po­wstałą po odej­ściu Mike Komisarka. Sprowadzono także Jaroslava Spacka oraz Paula Marę. Nie są to może me­ga­gwiazdy, ale na pewno so­lidni za­wod­nicy, pre­zen­tu­jąc do­bry po­ziom. Ich obec­ność w ze­spole znacz­nie pod­nie­sie po­ziom ry­wa­li­za­cji wśród de­fen­so­rów o miej­sce w me­czo­wej szóstce.

Warto wspo­mnieć także o mło­dych za­wod­ni­kach, któ­rzy wkrótce mogą sta­no­wić o sile Canadiens. Bardzo do­brze za­po­wiada się obrońca P.K.Subban, gwiazda dru­żyny Belleville Bulls. Jest także Max Pacioretty, który w tym se­zo­nie po­wi­nien do­stać nieco wię­cej szans po­ka­za­nia swo­ich umie­jęt­no­ści. Niewykluczone, że w trak­cie tre­nin­gów przed se­zo­nem po­jawi się ktoś, kto za­służy na de­biut w NHL. Trudno przy­pusz­czać aby był to wy­brany z nr 18 te­go­rocz­nego dra­ftu Louis Leblanc. Zawodnik ten zbiera bar­dzo do­bre re­cen­zje, ale NHL to dla niego w tym mo­men­cie zde­cy­do­wa­nie za wy­so­kie progi. Być może za 2–3 se­zony bę­dzie mógł roz­po­cząć swoją ka­rierę w bar­wach “les Habitants”.

Reasumując, jak na ra­zie, se­zon 2009/10 za­po­wiada się dla po­pu­lar­nych “Habs” bar­dzo cie­ka­wie. Na pewno bę­dzie inny niż po­przedni — a czy lep­szy? Wydaje mi się że tak. Jeżeli Jacques Martin po­twier­dzi swoje umie­jęt­no­ści tre­ner­skie i po­układa Canadiens w jedną spójną ca­łość, to dru­żyna ta znów może zna­leźć się w czołówce.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.