Oby do września…
“Sezon ogórkowy” w pełni.… także na blogu. Za oceanem, po okresie draftu i podpisywania kontraktów z wolnymi agentami jest nieco spokojniej. Zespoły oczekują na obozy treningowe, a menadżerowie pracują w zaciszu gabinetów nad możliwościami transferowymi. Natomiast w Polsce poszczególne drużyny rozpoczynają treningi na lodzie. Zacznijmy jednak od NHL.
Brian Burke coś kombinuje. Wczorajsza wymiana z Calgary Flames jeszcze bardziej utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Maple Leafs pozyskali doświadczonego napastnika Wayne’a Primeau oraz, co chyba bardziej istotne, wybór w drugiej rundzie draftu 2011. Do Calgary powędrowali obrońca Anton Stralman oraz napastnik Colin Stuart. Stralman miał rywalizować o miano “pierwszego ofensywnego obrońcy” w drużynie z Ianem White. Jak widać, Burke miał co do niego inne plany. Szkoda, bo to zawodnik z potencjałem — ale jak podkreślałem we wcześniejszych postach, ufam menadżerowi Toronto. Natomiast Stuart zapewne nie zrobiłby kariery w Toronto, w Calgary też pewnie mu się to nie uda… Wayne Primeau? Doświadczony gracz, ponad 750 spotkań w NHL, ubiegły sezon praktycznie cały spędził na zwolnieniu lekarskim z powodu kontuzji nogi. Mam wrażenie, że jest on tylko dodatkiem w tej wymianie… Kluczowy jest w/w wybór w drugiej rundzie draftu — dla Burke będzie on znacznym rozszerzeniem możliwości wymian w celu pozyskania napastnika do pierwszej linii. Zobaczymy co z tego wyniknie.
W tym tygodniu pierwsze sparingi zespołów z naszej ligi hokejowej. Do rozpoczęcia rozgrywek coraz bliżej i dalej dokładnie nie wiadomo w jakim kształcie się odbędą, ilu będzie obcokrajowców i co z tymi nieszczęsnymi opłatami. Ponoć szefowie klubów i PZHL są bliżej porozumienia, ale oficjalnej wiadomości na stronie związku próżno szukać. Czyli jest bez zmian.
Wiktor Pysz powołał kadrę na pierwsze zgrupowanie w tym sezonie. Jak można się było spodziewać — 90% nazwisk jest ta sama co wcześniej. No ale nie może być inaczej — mamy tylu zawodników ilu mamy, nowych się nie wyczaruje.… Generalnie jestem dosyć sceptycznie nastawiony co do występów naszej kadry narodowej — ale nie mam nic przeciwko aby się miło zaskoczyć. Zdaje sobie jednak sprawę, że bez gruntownych reform w naszym hokeju, na takie zaskoczenie mogę czekać bardzo bardzo długo…
W piątek wybieram się na pierwszy mecz sparingowy KH Sanok. Sanoczanie podejmować będą KTH Krynica. Chcę na własne oczy przekonać się o tym, jak prezentują się pozyskani Rosjanie… Spodziewajcie się relacji z tego meczu w piątek około godz. 21.
