Razem znaczy lepiej

10 lipca, 2009 (00:01) | PLH | By: Wojciech Świerkot

We wczo­raj­szej notce wspo­mi­na­łem o kon­flik­cie na li­nii PZHL — kluby. Dziś ho­ke­jowy świat w Polsce obie­gła wia­do­mość o od­po­wie­dzi na list pre­zesa Ingielewicza, wy­sto­so­wany do każ­dego z klu­bów. Prezesi 9 klu­bów eks­tra­li­go­wych (wy­ła­mał się Toruń) usta­lili wspólną wer­sję, która zo­stała ro­ze­słana do każ­dego klubu w Polsce. O tym, czy zo­sta­nie pod­pi­sana i prze­słana do PZHL za­de­cy­dują pre­zesi po­szcze­gól­nych dru­żyn. Wspomniana dzie­wiątka już za­de­kla­ro­wała że tak wła­śnie uczyni. Pozwolę so­bie wkleić tu­taj treść w/w oświad­cze­nia, zna­le­zioną na stro­nie hokej.net.

Szanowny Pan Prezes
Zdzisław Ingielewicz


Jako przed­sta­wi­ciele klu­bów Polskiej Ligi Hokejowej oraz I ligi, pod­trzy­mu­jemy na­sze po­przed­nie sta­no­wi­sko, do­ty­czące braku ak­cep­ta­cji dla zmian do­ko­na­nych przez Zarząd PZHL w ostat­nich ty­go­dniach. Stoimy na sta­no­wi­sku, że zmiany do­ko­nane w Regulaminach Związkowych, ta­ry­fi­ka­to­rach oraz de­cy­zja o zmniej­sze­niu ilo­ści ob­co­kra­jow­ców, po­głę­bią de­gra­da­cję po­ziomu pol­skiego hokeja.

W od­po­wie­dzi na za­py­ta­nie od­no­śnie ewen­tu­al­nej Pana re­zy­gna­cji z peł­nie­nia funk­cji Prezesa Zarządu PZHL in­for­mu­jemy, że taka de­cy­zja po­winna wyjść od Pana. Zna Pan sta­no­wi­sko klu­bów, wy­ni­ka­jące z na­szej zna­jo­mo­ści dys­cy­pliny, którą zaj­mu­jemy się od wielu lat. Oczekiwaliśmy od Pana wspar­cia w za­kre­sie za­rzą­dza­nia i mar­ke­tingu. Jeśli w tych dzie­dzi­nach nie może Pan funk­cjo­no­wać utrzy­mu­jąc współ­pracę z klu­bami, to od­po­wiedź po­winna się na­su­nąć sama.

Jeśli nie wi­dzi Pan moż­li­wo­ści współ­pracy z klu­bami i ze­chce Pan pod­jąć de­cy­zję o re­zy­gna­cji z funk­cji Prezesa Zarządu PZHL, to chcie­li­by­śmy otrzy­mać in­for­ma­cję czy taka de­cy­zja zo­sta­nie po­wią­zana z re­zy­gna­cją z wszel­kich funk­cji wy­ni­ka­ją­cych z dzia­łal­no­ści w Polskim Związku Hokeja na Lodzie (czło­nek Zarządu PZHL, czło­nek władz PKOL).

Liczymy w związku z tym na zro­zu­mie­nie na­szych obaw i za­ję­cie wła­ści­wego stanowiska.

Prosimy jed­no­cze­śnie o in­for­ma­cje, czy po­zo­stali człon­ko­wie Zarządu PZHL rów­nież za­mie­rzają zre­zy­gno­wać z funk­cji Członków Zarządu PZHL.

Moim zda­niem, ten kon­flikt to klu­czowy mo­ment dla lo­sów ho­keja na lo­dzie w Polsce. Prezesi po­szcze­gól­nych klu­bów wresz­cie odło­żyli na bok wszel­kie ani­mo­zje i za­częli dzia­łać ra­zem. Szkoda że tak późno i w ta­kich oko­licz­no­ściach. Ale jak mówi stare przy­sło­wie — le­piej późno niż wcale. Być może w pol­skim ho­keju w końcu wszystko za­cznie funk­cjo­no­wać na nor­mal­nych, zdro­wych za­sa­dach. Jestem go­rą­cym zwo­len­ni­kiem au­to­no­micz­nej ligi, bar­dzo luźno po­łą­czo­nej z PZHL. Związek niech zaj­mie się re­pre­zen­ta­cjami i po­zy­ski­wa­niem pie­nię­dzy wła­śnie na utrzy­ma­nie ka­dry w po­szcze­gól­nych prze­dzia­łach wie­ko­wych. Ingerencja władz związ­ko­wych w roz­grywki li­gowe nie może przy­nieść nic do­brego. A już na pewno nie w sy­tu­acji gdy zwią­zek wy­ciąga pie­nią­dze z klu­bów. Uważam, że po­winno być zu­peł­nie od­wrot­nie. To zwią­zek ma być wspar­ciem dla klu­bów a nie kluby dla związku!

Do roz­po­czę­cia roz­gry­wek zo­stały dwa mie­siące. To dużo i mało. Jeżeli pre­zesi po­szcze­gól­nych dru­żyn na­dal będą dzia­łać wspól­nie i kon­se­kwent­nie, se­zon 2009/10 choć za­pewne trudny, może być po­cząt­kiem cze­goś lep­szego. Warto nie stra­cić tej szansy.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.