Ilu obokrajowców w rozgrywkach PLH?

11 sierpnia, 2009 (19:00) | PLH | By: Wojciech Świerkot

PZHL_smallDzięki uprzej­mo­ści re­dak­cji por­talu e-hokej.pl mam moż­li­wość przed­sta­wić Wam sta­no­wi­sko Ministerstwa Sportu i Turystyki w spra­wie liczby ob­co­kra­jow­ców wy­stę­pu­ją­cych w roz­gryw­kach pol­skiej ligi ho­keja na lo­dzie. Redakcja w/w por­talu na­pi­sała list do mi­ni­ster­stwa z prośbą o usto­sun­ko­wa­nie się do de­cy­zji do­ty­czą­cych ogra­ni­czeń dla gry za­wod­ni­ków za­gra­nicz­nych, pod­ję­tych przez PZHL. Oto treść od­po­wie­dzi, przy­go­to­wa­nej przez dy­rek­tora de­par­ta­mentu prawno-kontrolnego MSiT, pana Rafała Wosika.

MINISTERSTWO
SPORTU I TURYSTYKI
Departament Prawno-Kontrolny

Warszawa, dn. 10 sierp­nia 2009 r.
DPK/1172 EMAIL /             /09/MF

Pan
Mariusz Surosz

redakcja@e-hokej.pl

Szanowny Panie

W od­po­wie­dzi na py­ta­nia za­warte w pi­śmie z dnia 25 czerwca br. wy­ja­śniam co na­stę­puje. Odnośnie wpro­wa­dze­nia przez PZHL li­mitu wy­stę­po­wa­nia 3 za­wod­ni­ków za­gra­nicz­nych w jed­nej dru­ży­nie PLH lub I ligi – Aktywność spor­towa, je­śli pro­wa­dzona jest w ce­lach za­rob­ko­wych, a przez to nosi zna­miona dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej, pod­lega prawu UE, a w szcze­gól­no­ści prawu kon­ku­ren­cyj­no­ści, prze­pi­som do­ty­czą­cym rynku we­wnętrz­nego, a także za­ka­zowi dys­kry­mi­na­cji na tle na­ro­do­wo­ścio­wym. Komisja Europejska oraz Europejski Trybunał Sprawiedliwości zgod­nie twier­dzą, że spe­cy­fika sportu musi być i jest uzna­wana, a także uwzględ­niana, jed­nakże nie może ona być skon­stru­owana w spo­sób umoż­li­wia­jący wy­łą­cze­nie tej dzie­dziny z za­sto­so­wa­nia prawa UE.

Limity dla ob­co­kra­jow­ców wpro­wa­dzane przez związki spor­towe na­leży uznać za prze­szkody w swo­bod­nym prze­pły­wie pra­cow­ni­ków. Sportowcy są w ro­zu­mie­niu Traktatowym trak­to­wani jako pra­cow­nicy. Traktaty przy­znają każ­demu pra­cow­ni­kowi i oby­wa­te­lowi Unii Europejskiej (tym sa­mym każ­demu spor­tow­cowi) prawo do swo­bod­nego prze­miesz­cza­nia się i re­zy­do­wa­nia na te­ry­to­rium każ­dego z państw człon­kow­skich, za­ka­zu­jąc jed­no­cze­śnie dys­kry­mi­na­cji o pod­łożu na­ro­do­wo­ścio­wym. Tym sa­mym wpro­wa­dza­nie li­mi­tów jest dys­kry­mi­na­cją ze względu na przy­na­leż­ność pań­stwową, która jest za­bro­niona w Traktatach.

Celem unij­nego prawa pier­wot­nego jest znie­sie­nie wszel­kiej dys­kry­mi­na­cji na tle na­ro­do­wo­ścio­wym mię­dzy pra­cow­ni­kami państw człon­kow­skich w przy­padku za­trud­nie­nia, wy­na­gro­dze­nia i in­nych wa­run­ków pracy. Takie same za­kazy od­no­szą się do dys­kry­mi­na­cji ze względu na przy­na­leż­ność pań­stwową w świad­cze­niu usług.

Komisja Europejska wzywa pań­stwa człon­kow­skie i or­ga­ni­za­cje spor­towe do wy­eli­mi­no­wa­nia przy­pad­ków dys­kry­mi­na­cji ze względu na przy­na­leż­ność pań­stwową we wszyst­kich dys­cy­pli­nach sportu. Stoi ona na sta­no­wi­sku, że związki i fe­de­ra­cje spor­towe nie mogą za­wie­rać w swo­ich sta­tu­tach bądź prze­pi­sach do­ty­czą­cych ry­wa­li­za­cji spor­to­wej dys­kry­mi­nu­ją­cych regulacji.

Ponadto, na­leży pod­kre­ślić, że do­stęp do sportu jest ko­rzy­ścią spo­łeczną i waż­nym na­rzę­dziem in­te­gra­cji oby­wa­teli, tym sa­mym nie może być wy­łą­czony z za­kresu fun­da­men­tal­nej swo­body jaką jest prze­pływ osób.

Zastosowanie wspól­no­to­wych za­sad do­ty­czą­cych swo­bod­nego prze­pływu w spo­rcie nie wiąże się z żad­nymi kon­kret­nymi prze­pi­sami praw­nymi, ale oprócz ogól­nych za­sad trak­ta­to­wych, wy­nika z orzecz­nic­twa ETS. Trybunał stwier­dził, że każdy oby­wa­tel Unii Europejskiej, le­gal­nie za­miesz­ku­jący na te­re­nie in­nego kraju człon­kow­skiego ma prawo do rów­nego trak­to­wa­nia pod wzglę­dem przy­wi­le­jów spo­łecz­nych.  W orze­cze­niu Walrave & Koch v. UCI oraz Dona v Mantero jed­no­znacz­nie stwier­dzono, że re­gu­la­cje opie­ra­jące się na za­sa­dach na­ro­do­wo­ścio­wych które ogra­ni­czają mo­bil­ność spor­tow­ców są w sprzecz­no­ści z za­ło­że­niem swo­body prze­pływu pra­cow­ni­ków.  W pre­ce­den­so­wym orze­cze­niu w spra­wie Bosmana Trybunał stwier­dził, że z uwagi na cele Wspólnoty upra­wia­nie sportu jest dzie­dziną, która jest ob­jęta pra­wem wspól­no­to­wym, w za­kre­sie w ja­kimi sta­nowi ona dzia­łal­ność go­spo­dar­czą w ro­zu­mie­niu art. 2 TWE. Ma to miej­sce w przy­padku dzia­łal­no­ści pił­ka­rzy za­wo­do­wych lub pół­za­wo­do­wych, w sy­tu­acji gdy świad­czą oni pracę lub świad­czą usługi za wynagrodzeniem.

W swo­jej in­ter­pre­ta­cji za­sady swo­bod­nego prze­pływu spor­tow­ców, Trybunał sfor­mu­ło­wał za­kaz wszel­kiego ro­dzaju dys­kry­mi­na­cji opar­tej na na­ro­do­wo­ści i usta­la­niu udziału na­ro­do­wych spor­tow­ców w klu­bach spor­to­wych wbrew ar­ty­ku­łowi 39 TWE.  Ponadto, w  orze­cze­niu Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w spra­wie Meca-Medina Trybunał wy­ja­śnił do­kład­nie jaki jest wpływ prawa UE na za­sady spor­towe i tym sa­mym od­rzu­cił po­ję­cie „za­sad czy­sto spor­to­wych” jako nie po­sia­da­jące związku z kwe­stią sto­so­wal­no­ści unij­nych za­sad kon­ku­ren­cyj­no­ści w sek­to­rze sportowym.

W 2003 i 2005 roku Europejski Trybunał Sprawiedliwości roz­sze­rzył za­sadę rów­nego trak­to­wa­nia spor­tow­ców z kra­jów trze­cich na kraje ma­jąc za­wartą Umowę Stowarzyszeniową (Association Agreement) z Unia Europejską (tzw. sprawa Kolpaka). Zasada nie dys­kry­mi­na­cji spor­tow­ców zo­stała także po­twier­dzona w Umowie z Cotonou pod­pi­sa­nej mię­dzy Unią Europejską a 78 kra­jami Afryki, Karaibów i Pacyfiku.  Obecnie mo­żemy stwier­dzić, że równe trak­to­wa­nie obej­muje oby­wa­teli państw, które pod­pi­sały z UE umowy za­wie­ra­jące klau­zule an­ty­dy­skry­mi­na­cyjne oraz któ­rzy są le­gal­nie za­trud­nieni na te­ry­to­rium państw członkowskich.

Reasumując, Polski Związek Hokeja na Lodzie może for­mu­ło­wać prze­pisy prawa we­wnętrz­nego, ogra­ni­cza­jące liczbę ob­co­kra­jow­ców re­pre­zen­tu­ją­cych rów­no­cze­śnie ten sam klub w cza­sie za­wo­dów spor­to­wych, je­dy­nie w od­nie­sie­niu do za­wod­ni­ków nie­bę­dą­cych oby­wa­te­lami UE oraz nie­po­sia­da­ją­cych oby­wa­tel­stwa pań­stwa, zwią­za­nego z UE Umową Stowarzyszeniową, le­gal­nie za­trud­nio­nych na te­ry­to­rium pań­stwa człon­kow­skiego UE. W po­zo­sta­łych przy­pad­kach, tj. oby­wa­teli państw człon­kow­skich UE i oby­wa­teli tzw. „państw sto­wa­rzy­szo­nych”, za­trud­nio­nych le­gal­nie na te­ry­to­rium pań­stwa człon­kow­skiego UE, ogra­ni­cze­nia ta­kie są nie­do­pusz­czalne w świe­tle prawa trak­ta­to­wego UE.

Odnośnie wpro­wa­dze­nia przez PZHL za­sad zwią­za­nych z wy­pła­ca­niem ekwi­wa­lentu pie­nięż­nego na wy­szko­le­nie za­wod­nika wy­ja­śniam co na­stę­puje. W celu za­pew­nie­nia peł­nej efek­tyw­no­ści swo­body prze­pływu spor­tow­ców (po wy­ga­śnię­ciu kon­traktu) Europejski Trybunał Sprawiedliwości po­tę­pił wszel­kie prze­szkody w swo­bod­nym prze­pły­wie – czego skut­kiem było uzna­nie za sprzeczny z pra­wem wspól­no­to­wym ekwi­wa­lentu za trans­fer po za­koń­cze­niu kon­traktu za­wod­ni­czego (w tym ekwi­wa­lentu za pro­mo­cję i wyszkolenie).

W orze­cze­niu w spra­wie Bosmana Trybunał stwier­dził, że sto­so­wa­nie re­guł do­ty­czą­cych trans­fe­rów nie sta­nowi ade­kwat­nego środka dla za­pew­nie­nia utrzy­ma­nia rów­no­wagi fi­nan­so­wej i rów­no­wagi we współ­za­wod­nic­twie (…). Reguły te nie unie­moż­li­wiają naj­bo­gat­szym klu­bom po­zy­ski­wa­nia naj­lep­szych za­wod­ni­ków ani nie stoją na prze­szko­dzie temu, by do­stępne środki fi­nan­sowe były de­cy­du­ją­cym czyn­ni­kiem we współ­za­wod­nic­twie spor­to­wym, co po­waż­nie na­ru­sza rów­no­wagę w sto­sun­kach mię­dzy klu­bami. Jednakże z uwagi na to, iż nie można do­kład­nie prze­wi­dzieć przy­szło­ści spor­to­wej mło­dych za­wod­ni­ków, oraz z po­wodu ogra­ni­czo­nej liczby za­wod­ni­ków, któ­rzy po­dej­mują dzia­łal­ność za­wo­dową, ekwi­wa­lenty te mają cha­rak­ter nie­pewny i lo­sowy i w każ­dym przy­padku są nie­za­leżne od rze­czy­wi­stych kosz­tów po­nie­sio­nych przez kluby za­równo na wy­szko­le­nie przy­szłych za­wod­ni­ków pro­fe­sjo­nal­nych jak i tych, któ­rzy ni­gdy nimi nie zostaną.

Wyrok ETS w spra­wie Bosmana od­no­sił się do ekwi­wa­lentu (w tym za wy­szko­le­nie), pła­co­nego przez no­wego pra­co­dawcę za­wod­nika po za­koń­cze­niem kon­traktu. Wyrok ten wpły­nął na zmianę re­guł FIFA, do­ty­czą­cych trans­fe­rów. Zasady prze­kształ­ce­nia re­guł FIFA, do­ty­czą­cych trans­fe­rów mię­dzy­na­ro­do­wych przy­go­to­wane przez FIFA zo­stały uzgod­nione z Komisją Europejską w 2001 roku. Przewidują one ist­nie­nie ekwi­wa­lentu za wy­szko­le­nie pła­co­nego w for­mie udziału pro­cen­to­wego w kwo­cie trans­feru i prze­ka­zy­wa­nego klu­bom, które brały udział w wy­szko­le­niu za­wod­nika (któ­rych był on za­wod­ni­kiem do osią­gnię­cia okre­ślo­nego przez prze­pisy FIFA wieku).

Zagadnienie pod­mio­tów upraw­nio­nych do okre­śle­nia za­sad wy­pła­ca­nia ekwi­wa­len­tów za wy­szko­le­nie za­wod­ni­ków zmie­nia­ją­cych barwy klu­bowe po­zo­staje poza ob­sza­rem za­in­te­re­so­wa­nia prawa wspól­no­to­wego. Wobec po­czy­nio­nych usta­leń nie można z pełną sta­now­czo­ścią stwier­dzić, że dzia­ła­nie Związku i wpro­wa­dzone re­gu­la­cje we­wnętrzne do­ty­czące po­bie­ra­nia ekwi­wa­lentu za wy­szko­le­nie za­wod­ni­ków są sprzeczne z prze­pi­sami prawa po­wszech­nie obowiązującego.

Z po­wa­ża­niem
DYREKTOR DEPARTAMENTU
PRAWNOKONTROLNEGO
– Rafał Wosik

Treść ca­łego ar­ty­kułu mo­że­cie zna­leźć TUTAJ. Sprawa jest bar­dzo cie­kawa, zo­ba­czymy jak za­re­aguje nasz związek.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.