Wstyd panie Kane!
Trzeba przyznać że przewraca się niektórym w głowie.… Lider Chicago Blackhawks Patrick Kane został oskarżony o pobicie taksówkarza! Dziś o 4 rano, Kane wraz ze swoim kuzynem wracali z dyskoteki. Po zakończonym kursie zapłacili taksówkarzowi, który na swoje nieszczęście nie miał monety dwudziestocentowej aby wydać im resztę (swoją drogą Kane musi być strasznym sknerą, skoro przy swoich zarobkach awanturuje się o dwadzieścia centów…). Według doniesień amerykańskiej prasy, panowie Kane mocno się zdenerwowali i uderzyli taksówkarza, jednocześnie zabierając mu zapłacone wcześniej pieniądze. Rzecznik policji w Buffalo stwierdził, iż Patrick Kane zostanie najprawdopodobniej oskarżony o rozbój. Co ciekawe, kilkanaście godzin wcześniej gwiazdor Blackhawks brał udział w imprezie charytatywnej w swoim rodzinnym mieście. Nie ma co, dobry przykład dał swoim zachowaniem… Agent hokeisty odmówił komentarza w tej sprawie, natomiast rzecznik prasowy Chicago Blackhawks powiedział, iż do czasu zebrania wszystkich dowodów nie będzie wypowiadał się na ten temat. Jednocześnie zapewnił, że klub zaoferuje swojemu zawodnikowi wsparcie w tej przykrej sytuacji.
Jak obiecał tak zrobił. Brian Burke znalazł nowy klub dla Justina Pogge. Bramkarz Maple Leafs od nowego sezonu zagra w Anaheim Ducks. Umowa ma zostać sfinalizowana w poniedziałek. Pogge, określany mianem “bramkarza przyszłości”, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Szefowie oraz kibice Maple Leafs oczekiwali od niego o wiele więcej, tym czasem występy tego zawodnika w NHL trudno nazwać udanymi. W barwach Toronto Marlies także nie zachwycał, więc jego odejście z drużyny wydawało się przesądzone. Być może w Anaheim zdoła się odbudować, bowiem trudno oskarżyć go o brak umiejętności (był. m.in. bramkarzem młodzieżowej reprezentacji Kanady, która zdobyła mistrzostwo świata w 2006 roku, jednocześni wybrano go najbardziej wartościowym zawodnikiem turnieju). W Toronto mu nie szło, oby w barwach Ducks wiodło mu się lepiej — życzę mu tego z całego serca.
Odejście Pogge wiąże się z rozpoczęciem poszukiwań bramkarza dla Toronto Marlies. Rywalem Jamesa Reimera o miano pierwszego goalkeepera Marlies będzie najprawdopodobniej Joey MacDonald. Bramkarz ten ubiegły sezon spędził w New York Islanders, broniąc ze skutecznością 90%, co przy dziurawej obronie “Wyspiarzy” jest bardzo dobrym wynikiem. Jeżeli nie zajdą jakieś niespodziewane okoliczności, to MacDonald powinien podpisać kontrakt za 2–3 dni.
