Boston Bruins wygrywają w Toronto

17 września, 2009 (10:55) | NHL | By: Wojciech Świerkot

Uff.…odzwyczaiłem się od noc­nego prze­sia­dy­wa­nia przed ekra­nem kom­pu­tera. Preseason NHL na­biera tempa, dla­tego też mu­szę znowu prze­sta­wić swój “ze­gar bio­lo­giczny”. Dziś nad ra­nem czasu pol­skiego pierw­szy mecz pod­czas okresu przy­go­to­waw­czego ro­ze­grali Toronto Maple Leafs. Ich ry­wa­lami był ze­spół Boston Bruins, który zwy­cię­żył 3–2. Bramki dla “Klonowych Liści” zdo­byli Tyler Bozak (piękny gol w osła­bie­niu) i Viktor Stalberg. Skład de­sy­gno­wany do gry przez Rona Wilsona był bar­dzo eks­pe­ry­men­talny — ale tego się spo­dzie­wa­łem. W związku z tym, trudno oce­niać grę Maple Leafs jako dru­żyny. Widać jed­nak wię­cej ener­gii, za­an­ga­żo­wa­nia no i tego, o czym mó­wiło się bar­dzo dużo w kon­tek­ście ze­społu z Ontario — twardości.

Na wy­róż­nie­nie za­słu­żyło kilku za­wod­ni­ków. Zacznę może od Francois Beauchemina — zna­ko­mity za­wod­nik, pewny w de­fen­sy­wie i sku­teczny w ofen­sy­wie. Myślę, ze Wilson bę­dzie czę­sto wy­sy­łał go na lód — około 20–25 mi­nut w me­czu ma pewne. Świetne wra­że­nie zro­biła na mnie “li­nia NCAA”, czyli atak w skła­dzie Hanson — Bozak — Stalberg. To wła­śnie z tymi za­wod­ni­kami Bruins mieli naj­wię­cej kło­po­tów. Cała trójka gra szybki ho­kej (w czym przo­duje Stalberg — ko­men­ta­to­rzy mó­wiąc o jego szyb­ko­ści w 99% uży­wali słowa “fan­ta­stic”), wi­dać mię­dzy nimi nie­złą “che­mię”. Szanse na to że za­grają ra­zem w NHL już w tym se­zo­nie nie są duże, ale gdyby tak się stało — mo­głoby to wy­glą­dać do­syć cie­ka­wie. Intensywnie ob­ser­wo­wa­łem także grę Nazema Kadriego. Ten młody za­wod­nik sta­rał się, wal­czył, ale wy­daje mi się że zo­stał nieco źle usta­wiony przez Wilsona. Bardzo czę­sto wy­cho­dził na lód ma­jąc za part­ne­rów w ataku Coltona Orra (bar­dzo do­bry mecz) i Wayne Primeau. To chyba nie są gra­cze, któ­rzy pa­sują do stylu gry Kadriego… Mimo wszystko, mecz na plus dla mło­dego za­wod­nika. Trudno to samo po­wie­dzieć o Jasonie Allison. Widać po nim, że ma ol­brzy­mie do­świad­cze­nie i coś co Brian Burke na­zywa “great hoc­key iq”, ale długi roz­brat z ligą zro­bił swoje. Bardzo sza­nuję tego za­wod­nika, ale nie wy­daje mi się aby wy­grał walkę o miej­sce w skła­dzie. Dostanie jesz­cze kilka szans, zo­ba­czymy, może bę­dzie le­piej. Na słowa po­chwały za­słu­żył Garnet Exelby — bar­dzo do­bry mecz — spo­kojny, opa­no­wany, rzu­cał mło­dymi Bruins po ban­dach aż miło. Oby tak dalej.

Osobny aka­pit na­leży się bram­ka­rzom. Jestem zbu­do­wany po­stawą Vesy Toskali. Co prawda nie był zmu­szony do bro­nie­nia w eks­tre­mal­nie trud­nych wa­run­kach, ale jego po­stawa, spo­sób prze­miesz­cza­nia się w bramce, gra ki­jem, po­ka­zały, że po kon­tu­zji nie ma już śladu i Vesa w końcu chce grać na swoim po­zio­mie. Zastępujący go w dru­giej po­ło­wie me­czu Joey MacDonald, za­grał do­bre spo­tka­nie — nie za­chwy­cił, ale też nie po­peł­nił żad­nego zna­czą­cego błędu.

Dziś wie­czo­rem ko­lejne spo­tka­nie spa­rin­gowe. Rywalami Toronto bę­dzie ze­spół Philadelphia Flyers, a mecz ro­ze­grany zo­sta­nie w London, Ontario. To będą szcze­gólne chwile dla Nazema Kadri, bo­wiem uro­dził się on wła­śnie w tym mie­ście, co wię­cej, w ubie­głym se­zo­nie re­pre­zen­to­wał barwy London Knights w li­dze OHL. Poniżej mo­że­cie obej­rzeć skrót noc­nego me­czu z Bruins, a ja tym­cza­sem idę zro­bić so­bie ko­lejną kawę.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.