Boston Bruins wygrywają w Toronto
Uff.…odzwyczaiłem się od nocnego przesiadywania przed ekranem komputera. Preseason NHL nabiera tempa, dlatego też muszę znowu przestawić swój “zegar biologiczny”. Dziś nad ranem czasu polskiego pierwszy mecz podczas okresu przygotowawczego rozegrali Toronto Maple Leafs. Ich rywalami był zespół Boston Bruins, który zwyciężył 3–2. Bramki dla “Klonowych Liści” zdobyli Tyler Bozak (piękny gol w osłabieniu) i Viktor Stalberg. Skład desygnowany do gry przez Rona Wilsona był bardzo eksperymentalny — ale tego się spodziewałem. W związku z tym, trudno oceniać grę Maple Leafs jako drużyny. Widać jednak więcej energii, zaangażowania no i tego, o czym mówiło się bardzo dużo w kontekście zespołu z Ontario — twardości.
Na wyróżnienie zasłużyło kilku zawodników. Zacznę może od Francois Beauchemina — znakomity zawodnik, pewny w defensywie i skuteczny w ofensywie. Myślę, ze Wilson będzie często wysyłał go na lód — około 20–25 minut w meczu ma pewne. Świetne wrażenie zrobiła na mnie “linia NCAA”, czyli atak w składzie Hanson — Bozak — Stalberg. To właśnie z tymi zawodnikami Bruins mieli najwięcej kłopotów. Cała trójka gra szybki hokej (w czym przoduje Stalberg — komentatorzy mówiąc o jego szybkości w 99% używali słowa “fantastic”), widać między nimi niezłą “chemię”. Szanse na to że zagrają razem w NHL już w tym sezonie nie są duże, ale gdyby tak się stało — mogłoby to wyglądać dosyć ciekawie. Intensywnie obserwowałem także grę Nazema Kadriego. Ten młody zawodnik starał się, walczył, ale wydaje mi się że został nieco źle ustawiony przez Wilsona. Bardzo często wychodził na lód mając za partnerów w ataku Coltona Orra (bardzo dobry mecz) i Wayne Primeau. To chyba nie są gracze, którzy pasują do stylu gry Kadriego… Mimo wszystko, mecz na plus dla młodego zawodnika. Trudno to samo powiedzieć o Jasonie Allison. Widać po nim, że ma olbrzymie doświadczenie i coś co Brian Burke nazywa “great hockey iq”, ale długi rozbrat z ligą zrobił swoje. Bardzo szanuję tego zawodnika, ale nie wydaje mi się aby wygrał walkę o miejsce w składzie. Dostanie jeszcze kilka szans, zobaczymy, może będzie lepiej. Na słowa pochwały zasłużył Garnet Exelby — bardzo dobry mecz — spokojny, opanowany, rzucał młodymi Bruins po bandach aż miło. Oby tak dalej.
Osobny akapit należy się bramkarzom. Jestem zbudowany postawą Vesy Toskali. Co prawda nie był zmuszony do bronienia w ekstremalnie trudnych warunkach, ale jego postawa, sposób przemieszczania się w bramce, gra kijem, pokazały, że po kontuzji nie ma już śladu i Vesa w końcu chce grać na swoim poziomie. Zastępujący go w drugiej połowie meczu Joey MacDonald, zagrał dobre spotkanie — nie zachwycił, ale też nie popełnił żadnego znaczącego błędu.
Dziś wieczorem kolejne spotkanie sparingowe. Rywalami Toronto będzie zespół Philadelphia Flyers, a mecz rozegrany zostanie w London, Ontario. To będą szczególne chwile dla Nazema Kadri, bowiem urodził się on właśnie w tym mieście, co więcej, w ubiegłym sezonie reprezentował barwy London Knights w lidze OHL. Poniżej możecie obejrzeć skrót nocnego meczu z Bruins, a ja tymczasem idę zrobić sobie kolejną kawę.
