Kolejne kontrakty podpisane
Obozy treningowe drużyn NHL coraz bliżej, a w poszczególnych zespołach wyjaśniają się powoli ostatnie kwestie kontraktowe. Przyjrzyjmy się umowom podpisanym w ostatnich dniach.
Roberto Luongo — zdecydowanie, najważniejszy ruch kadrowy ostatnich dni. Goalkeeper Canucks zdecydował się przedłużyć kontrakt z drużyną z Vancouver aż o 12 lat, w czasie których zarobi 64 miliony $. Co ciekawe, zarobki Roberto są ułożone w ten sposób, iż w pierwszym sezonie dostanie 10 milionów $ a w ostatnim tylko 1 milion $. Co daje Canucks tzw. “Luongo’s Big Deal”?? Przede wszystkim pewność w bramce na następnych dobrych kilka lat. Luongo, jak sam stwierdził, czuje się w Vancouver znakomicie i marzy o tym aby zdobyć z tą drużyną Puchar Stanleya. Jedno jest pewne, Canucks mają goalkeepera z którym mogą tego dokonać.
Derick Brassard — środkowy napastnik, wybrany z numerem szóstym w drafcie 2006 przedłużył kontrakt z Columbus Blue Jackets na kolejne cztery sezony. W tym czasie, na jego konto wpłynie 12,8 miliona $. Brassard poprzedni sezon rozpoczął znakomicie notując 10 goli i 15 asyst w 31 spotkaniach, co zaowocowało m.in. nagrodą dla debiutanta miesiąca w październiku. Do momentu kontuzji, która wykluczyła go z gry na resztę sezonu, był najlepiej punktującym debiutantem w lidze. Moim zdaniem, Brassard to zawodnik z bardzo dużymi możliwościami, a szefowie Columbus zrobili niezły interes podpisując z nim przedłużenie kontraktu za stosunkowo niewielkie pieniądze.
Claude Julien — nie tylko zawodnicy, ale także trenerzy dbają o swoją przyszłość. Nie inaczej zrobił szkoleniowiec Boston Bruins, rewelacji zeszłorocznego sezonu zasadniczego. Claude Julien ma z Bostonem bilans 95–48-22, co daje mu rewelacyjny wynik 64% wygranych spotkań. W ubiegłym sezonie uhonorowano go nagrodą imienia Jacka Adamsa, dla najlepszego trenera sezonu. Szczegóły umowy pomiędzy Julien a Boston Bruins nie został ujawnione.
Taylor Pyatt — przyszłość Phoenix Coyotes wciąż nie jest jasna, mimo to GM tego zespołu nie ustaje w próbach zbudowania mocnego składu, który mógłby powalczyć o awans do play-off. Kilka dni temu Coyotes podpisali roczną umowę z lewoskrzydłowym, Taylorem Pyatt. Phoenix będzie dla tego 28-latka czwartym klubem w NHL. Wcześniej występował w New York Islanders, Buffalo Sabres i Vancouver Canucks. W sumie rozegrał ponad 500 spotkań na taflach NHL, zdobywając w nich 93 bramki i asystując przy 109. Podobnie jak w przypadku umowy między Claude’m Julien i Boston Bruins, szczegóły kontraktu nie zostały ujawnione.
Alex Tanguay — ubiegły sezon dla tego zawodnika można nazwać straconym. Z powodu kontuzji rozegrał jedynie 50 spotkań, a jego forma pozostawiała wiele do życzenia. Szefowie Canadiens zdecydowali się na gruntowną przebudowę zespołu, a Alex Tanguay nie mieścił się w ich planach. Poszukiwania klubu trwały dosyć długo, bowiem Tanguay ceni się wysoko a mało który zespół, biorąc pod uwagę “salary cup”, chciał ryzykować. Ostatecznie, ten 30-letni lewoskrzydłowy podpisał roczny kontrakt z Tampa Bay Lightning. Na jego konto wpłynie tytułem tej umowy 2,5 miliona $. Szefowie Lightning liczą na to, iż Tanguay wróci do wysokiej dyspozycji i da drużynie 70–80 punktów.
Steve Eminger — Anaheim Ducks po stracie Chris Prongera i Francois Beauchemina próbują odbudować swoją defensywę. Ma im w tym pomóc Steve Eminger, z którym podpisali dwuletnią umowę. Wybrany z numerem 12 draftu 2002 obrońca, ubiegły sezon spędził w trzech(!) klubach. Rozgrywki 2008/09 rozpoczął w Philadelphia Flyers, następnie w wyniku wymiany trafił do Tampa Bay Lightning, tylko po to by w kolejnej wymianie zasilić Florida Panthers. Podpisując umowę z Ducks, Eminger liczy na nieco stabilizacji, bowiem częste zmiany klubu nie służą jego dyspozycji. W Anaheim powinien dostać sporo czasu na lodzie, zobaczymy jak go wykorzysta.
Ostatnie dni to także pożegnanie z Jasonem Smith, który zdecydował się zakończyć karierę. Więcej na ten temat możecie przeczytać na blogu Krzysztofa Sankiewicza “Sixth Sense”. Polecam!
