Pierwszy tydzień Polskiej Ligi Hokejowej — podsumowanie
Za nami trzy pierwsze kolejki rozgrywek polskiej ligi hokeja na lodzie — pora na małe podsumowanie początku sezonu. Na pewno swego rodzaju niespodzianką (choć nie dla wszystkich — np. nie dla mnie) jest postawa aktualnego lidera tabeli JKH GKS Jastrzębie.
Trzy zwycięstwa, komplet punktów i aż 20 zdobytych bramek — to znakomity rezultat. Jastrzębie jest modelowym przykładem rozwoju klubu. Drużyna zbudowana praktycznie od podstaw, oparta na własnych wychowankach, powoli stawiała coraz pewniejsze kroki w drodze do ekstraligi. Po zdobyciu upragnionego awansu, zespół wzmocniono bardzo dobrymi obcokrajowcami oraz kilkoma wyróżniającymi się zawodnikami z naszej ekstraklasy. Ponadto, w klubie tym, znakomicie pracuje się z młodzieżą — myślę, że na efekty tych działań nie trzeba będzie długo czekać. Moja ocena JKH po pierwszym tygodniu ligowym to celujący.
Po zakończeniu ubiegłego sezonu szefowie GKS Tychy postanowili powierzyć stanowisko pierwszego szkoleniowca zespołu Janowi Vavrecka. Opinie na temat tej decyzji było mocno podzielone, przeważały jednak negatywne. Tymczasem po trzech spotkaniach tego sezonu, Tyszanie są na drugiej pozycji w tabeli, mając tylko punkt straty do lidera. Fantastycznie gra formacja Bacul — Parzyszek — Paciga, która w tej chwili jest moim zdaniem najlepszą linią ofensywną w Polsce. Wiele wskazuje na to, że w tym sezonie GKS znów dojdzie bardzo daleko. Moja ocena — bardzo dobry!
Mistrzowie Polski, Comarch Cracovia Kraków w sezon weszli.… wolno. Tylko 8 punktów w 4 spotkaniach?? Nie tak miało to wyglądać. Na papierze, skład Cracovii jest odpowiednikiem hokejowego Realu Madryt — oczywiście jak na polskie warunki. Tymczasem forma zespołu pozostawia wiele do życzenia. Porażka z GKS, wygrana po dogrywce z Podhalem oraz dwa zwycięstwa z Gdańskiem — kibice w Krakowie zapewne liczyli na coś więcej. Z Cracovią jest jednak tak, że z każdym tygodniem gra lepiej… Cóż, czy w tym sezonie będzie podobnie? Zobaczymy. Na razie ode mnie tylko “czwórka minus”.
W Sosnowcu, jak co roku, wiele zmian w zespole. Prezes Bernat skutecznie walczy o największe gwiazdy naszej ligi, jednak w ubiegłych latach Zagłębie nie osiągało zamierzonych celów. Czy w tym sezonie będzie inaczej? Trudno powiedzieć. Jak na razie wciąż mam wrażenie, że skład Zagłębia jest mało stabilny (niewyjaśniona sprawa Dronii i Bychawskiego, odejście Piechy, zamieszanie z Teddy DaCostą), a to na pewno mało komfortowa sytuacja dla trenera Milana Skokana. Myślę, że w Sosnowcu wszyscy liczyli na 9 punktów po 3 meczach — a jest ich tylko 6. Mimo wszystko, ode mnie dla Zagłębia ocena dobry — byłoby wyżej gdyby nie druga tercja (przegrana 1:4) meczu z JKH GKS Jastrzębie.
Podhale Nowy Targ tradycyjnie na początku ligi prezentuje się nieco słabiej. Kłopoty z własnym lodowiskiem, ze zgłoszeniem zawodników do gry, brak Kolusza i Dziubińskiego — wszystko to sprawia, że nie jest kolorowo w Nowym Targu. Mimo to, niewiele zabrakło aby Nowotarżanie rozpoczęli sezon od trzech zwycięstw. Sukces w Sanoku, a następnie minimalne porażki po dogrywkach z GKS Tychy (w ostatniej sekundzie…) i Cracovią, moim zdaniem pozwalają spoglądać w przyszłość z optymizmem. Mimo że tylko 5 punktów na koncie, ode mnie dobry+.
Ciarko KH Sanok, jak co roku, ma nadzieje na awans do czołowej szóstki po pierwszym etapie rozgrywek. Wszyscy pamiętamy jak kończyło się to w ostatnich latach — grą o utrzymanie. Ten sezon ma być przełomowy — jak na razie jest średni. Porażka z Podhalem pomimo prowadzenia 2–0, porażka w Gdańsku pomimo prowadzenia 2–1 oraz wysokie zwycięstwo nad Naprzodem Janów pokazują, że zespół z Sanoka ma spory potencjał. Trzeba jednak popracować nad kilkoma elementami gry, oraz zadbać o to, aby forma była bardziej stabilna. Kibice w Sanoku nie są zadowoleni z postawy zespołu — zawodnicy i trener deklarują, że zmieni się to w najbliższych dniach. W piątek mecz w Sosnowcu (transmitowany przez TVP Sport), który da wiele odpowiedzi co do formy i przyszłości drużyny z Sanoka. Moja ocena Ciarko KH Sanok — minus dobry.
Drużyna TKH Nesta Toruń przystąpiła do obecnego sezonu w nieco słabszym składzie niż rok temu. Jak na razie wyniki przez nią osiągane są.… średnie. Szkoda porażki w Janowie, bowiem 3 punkty przywiezione z terenu Naprzodu mogłyby diametralnie odmienić moją ocenę TKH. Sukces w meczu z Gdańskiem i niezła postawa w starciu z Sosnowcem przekonują mnie jednak, aby wystawić drużynie z Torunia mocną “czwórkę”. Na pewno powalczą o miejsce w czołowej szóstce ligi po pierwszym etapie, i nie są w tej rywalizacji bez szans.
Odmłodzony zespół z Gdańska nie rozpoczął sezonu najlepiej. Tylko jeden sukces w meczu z KH Sanok (w dodatku nieco szczęśliwy — gdyby sędzia uznał bramkę dla Sanoka na 3–1 mogło być różnie) i trzy porażki (Toruń i 2 x Cracovia) — to nie to, czego oczekują kibice w Gdańsku. Trener Słowakiewicz próbuję odważnie wprowadzać do gry młodych zawodników, jednak po pierwszych kolejkach sezonu widać, że może to wiele kosztować. Stoczniowiec czeka niezwykle ciężka walka o awans do pierwszej “szóstki” i według mnie drużyna z nad morza nie podoła temu zadaniu. Jak na razie tylko + dostateczny.
Trudno obiektywnie ocenić zespół z Janowa. Z jednej strony ciesze się, że w ogóle wystartowali, z drugiej strony muszę realnie ocenić ich występy. Dwie wysokie porażki (z Jastrzębiem i Sanokiem) na pewno chwały nie przynoszą. Widać, że zespół jest jeszcze nie w pełni gotowy do gry, słabo spisują się obcokrajowcy (oprócz Zatko — jednego z lepszych obrońców w lidze). Byłaby bardzo niska ocena, gdyby nie zwycięstwo z Toruniem. Miałem dać “trójkę z minusem”, ale 3 zdobyte punkty przekonały mnie do postawienia “trójki z plusem”. Zobaczymy, co będzie dalej.
Beniaminek ligi, chyba zgodnie z przewidywaniami, ma po trzech kolejkach na koncie 0 punktów. Zawodnicy Aksam Unii Oświęcim walczą, starają się, ale punktów to nie przynosi. Trzeba jednak przyznać, że napędzili nieco strachu kibicom w Tychach. Do końca o sukces musieli także walczyć hokeiści z Jastrzębia i Sosnowca.Teoretycznie, za brak zdobyczy punktowych, powinna być “dwója” ale dobra postawa i ambitna gra przekonują mnie do postawienia “trójki”.
Jak na razie jesteśmy świadkami dosyć interesującego sezonu. Poziom wszystkich drużyn się wyrównał, a to gwarantuje dużo ciekawych i wyrównanych spotkań. Oby tak dalej. Powyższe notowanie, to moje, bardzo subiektywne oceny. Jeśli macie inne zdanie, to zachęcam do wyrażania własnych opinii w komentarzach.
-
sieben
