Kontrowersje w Sanoku

12 października, 2009 (20:48) | PLH | By: Wojciech Świerkot

Udało się urwać punkt li­de­rowi.… nie­stety, tylko je­den. Można po­wie­dzieć, że mecz Ciarko KH Sanok z GKS Tychy roz­po­czął się pla­nowo — od pro­wa­dze­nia GKS-u 2–0. Sanoczanie, po­dob­nie jak w me­czu z Cracovią, do­go­nili ry­wali. Co wię­cej, udało im się na­wet wyjść na pro­wa­dze­nie. Ten stan rze­czy trwał tylko kil­ka­dzie­siąt se­kund, no ale… mo­żemy ten mecz do­li­czyć do puli spo­tkań, w któ­rych dru­żyna z Sanoka pro­wa­dziła, a mimo to zo­stała po­ko­nana. Regulaminowe sześć­dzie­siąt mi­nut nie przy­nio­sło roz­strzy­gnię­cia. Potrzebna była do­grywka. Zwróćcie uwagę na frag­ment filmu roz­po­czy­na­jący się w 4 mi­nu­cie 49 sekundzie…

Zgodnie z prze­pi­sami ho­keja na lo­dzie obo­wią­zu­ją­cymi w se­zo­nie 2009/2010 (mo­że­cie je zna­leźć TUTAJ), roz­dział 2, punkt 234, pod­punkt e:

Jeśli w trak­cie to­czą­cej się gry, silny strzał tra­fia w ma­skę bram­ka­rza, Sędzia prze­rywa grę.

Krążek po strzale Tomasza Wołkowicza wy­raź­nie tra­fił Wojtka Rockiego w ma­skę. Powstaje py­ta­nie czy strzał był na tyle silny żeby prze­rwać grę? Moim zda­niem tak. Niestety sę­dzia główny, pan Paweł Meszyński, uznał in­a­czej. Ta “krzywda” dru­żyny z Sanoka do­bit­nie po­ka­zuje, jak ważne jest aby we wszel­kiego ro­dzaju re­gu­la­mi­nach uni­kać sy­tu­acji, w któ­rych sę­dzio­wie mu­szą de­cy­do­wać wg wła­snego uzna­nia. Czy nie pro­ściej by­łoby z po­wyż­szego prze­pisu usu­nać wy­raz “silny”? Albo w drugą stronę — za­pi­sać to w na­stę­pu­jący spo­sób: “Jeśli w trak­cie to­czą­cej się gry, krą­żek tra­fia w ma­skę bram­ka­rza, Sędzia nie prze­rywa gry”. Mamy wtedy ja­sność sy­tu­acji, ki­bice w Sanoku nie są roz­go­ry­czeni, wi­ze­ru­nek sę­dziów w Polsce nie ulega po­gor­sze­niu itd. Dlaczego mu­simy utrud­niać so­bie życie nie­ja­snymi przepisami?

A co Wy są­dzi­cie o ca­łej sy­tu­acji? Sędzia po­wi­nien prze­rwać grę czy nie?

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.


  • http://www.NaszTorun.pl Paweł

    ja uwa­żam ze po­winna gra być prze­rwana za­wsze w ta­kim mo­men­cie gra, z dru­giej strony bram­karz TKH Michał Plaskiewicz w każ­dym me­czu in­ter­we­niuje głową i jesz­cze nic mu się nie stało ani na oszo­ło­mio­nego nie wy­glą­dał jeszcze..