Nowe hobby enforcera Flyers?
Riley Cote to twardziel jakich mało. Enforcer zespołu Philadelphia Flyers należy do najlepszych w swoim fachu w całej lidze. Jeśli trzeba zrzucić rękawice i dać drużynie zastrzyk energii, potężny (190 cm, 98 kg) napastnik czwartej linii Flyers zrobi to bez wahania. Jedni go kochają, drudzy nienawidzą — mało kto jest wobec niego obojetny.
Bójki na lodzie to nie jedyny “talent” pana Cote. Ostatnio, dał dowód iż jest także całkiem utalentowanym ekspertem od tworzenia tatuaży. Jeff Gemma, pracownik studia tatuażu Secret Society Tattooing w Worcester, jednocześnie ulubiony specjalista Cote w tej dziedzinie, od lat był fanem Boston Bruins. Sytuacja zmieniła się diametralnie gdy Gemma poznał enforcera Flyers. Artysta został fanem ekipy z Philadelphii, a tatuaż zrobiony przez Cote jest tego “oficjalną manifestacją”
Efekt być może nie jest powalający, ale ludziom się podoba. Temat podłapała ekipa z radia WMMR w Philadelphii, która zaprosiła Cote do siebie, jednocześnie prosząc go o wykonanie tatuażu na stopie jednej z fanek Flyers. Dzieło sztuki to może nie jest, ale jak stwierdził z rozbrajającą szczerością Riley:
“Wygląda jak logo Flyers”
I chyba o to chodziło, prawda? Po wspomnianej akcji, skrzynka mailowa radia WMMR została zasypana mailami z prośbą o zorganizowanie kolejnych audycji, w których Cote będzie tatuował kibiców. Coś jest na rzeczy, najprawdopodobniej za jakiś czas Riley znów zmieni się w artystę i wykona kolejny tatuaż — tym razem będzie on płatny, a pieniądze zostaną przeznaczone na cel charytatywny.
Tymczasem przed Flyers kolejne trudne spotkania, podczas których “umiejętności” Cote na pewno nie raz i nie dwa się przydadzą. Zresztą zobaczcie sami co ten pan potrafi…
Na koniec mała ciekawostka — Riley w przerwie międzysezonowej intensywnie trenuje MMA. Kto by się spodziewał…;)
