Zaczynamy!
Czujecie ten dreszcz emocji?
bo ja tak i nie ukrywam że cholernie się z tego cieszę! Jak to mawiał nasz były premier — YES! YES! YES! Zaczynamy sezon NHL 2009/2010!
Na pierwszy ogień, jak może być inaczej — mecz moich ukochanych Toronto Maple Leafs. Dziś dla kibiców tej drużyny nie lada gratka. “Klonowe Liście” zmierzą się z odwiecznym rywalem — Montreal Canadiens. Oba zespoły w trakcie przerwy letniej zostały gruntownie przebudowane, i w tym sezonie mają prezentować nową jakość — zobaczymy, ile z tych zapowiedzi zostanie spełnionych. Zacznijmy od Montrealu.
Ubiegły sezon miał być wielkim sukcesem, organizacja obchodziła setną rocznicę powstania, a dobry wynik hokeistów miał uświetnić obchody. Niestety, nic nie poszło zgodnie z planem. Po średnim sezonie Canadiens awansowali doplayoff, ale zostali tam szybko rozbici przez Boston Bruins — sweep i do domu. W między czasie zmieniono trenera, Guy Carbonneau pożegnał się z zespołem, a zastąpił go Bob Gainey — generalny menadżer drużyny. W tym sezonie na ławce trenerskiej zobaczymy jeszcze inną osobę. Gainey zatrudnił na tym stanowiskuJacquesa Martin i to moim zdaniem bardzo dobry ruch. Martin to dobry fachowiec, i możemy być pewni że ma pomysł na Canadiens. Jeśli chodzi o obsadę bramki to wszystko zostało bez zmian — pierwszym jest CareyPrice, jego zmiennikiem będzie Jaroslav Halak. W sumie mocny duet, choć trzeba przyznać że Price w ubiegłym sezonie nie grał na 100% swoich możliwości. Duży wpływ miała na to kontuzja kostki.… teraz, kiedy jest zdrowy powinno być o wiele lepiej. Sporo zmieniło się w defensywie, która została bardzo mocnoprzemeblowana. — nie ma już Mike’a Komisarka, Mathieu Schneidera, Patrice Brisebois, Francois Bouillon. Obroną dostępu do własnej bramki mają zająć się sprowadzeni: Jaroslav Spacek , Hal Gill, Paul Mara. Moja ocena tej wymiany? No cóż, uważam że Canadiens stracili nieco w tej zmianie, ale z drugiej strony, kto wie — być może pewna formuła się wyczerpała i potrzeba świeżej krwi.Spacek , Gill i Mara mają pewne miejsce w pierwszej szóstce defensorów Canadiens i tylko od nich zależy czy kibice Canadiens będą zadowoleni. Mocne zmiany dotknęły również formacji ofensywnych. Najbardziej widoczną stratą jest bark dwóch ikon Canadiens — SakuKoivu i Alexeia Kovaleva . Popieram ten ruch GM Montrealu. Obaj zawodnicy chyba już nie mogli dać więcej Canadiens, i potrzeba było zmiany — dla dobra obu stron. Nie ma już także AlexaTanguay, który w tym sezonie zagra w Tampa Bay Lightning. Zastąpić ich mają sprowadzeni do drużyny Brian Gionta, Mike Cammalieri, Travis Moen, i Scott Gomez. Oprócz Cammalieri , pozostali trzej zawodnicy mają za sobą słabszy sezon — gra w Montrealu to dla nich szansa aby się odbudować. I kto wie, czy to nie będzieprzysłowiowy “strzał w 10″ Gaineya. Drużyna jest głodna gry, atmosfera jest bardzo dobra — to może być ciekawy sezon dla Canadiens.
Podobnie jak w Montrealu, w Toronto dużo zmian. Brian Burke wraz z Ronem Wilsonem kontynuują przebudowę drużyny, i idzie im to całkiem nieźle. Zastosuję schemat przeglądu, analogiczny do Canadiens. Zacznijmy od bramkarzy. Sezon jako pierwszy goalkeeper rozpocznie Vesa Toskala. Podobnie jak w przypadku Carey Price’a, ubiegły sezon nie był dla niego udany z powodu kontuzji pachwiny. Teraz jest w 100% zdrowy i gotowy do gry. Będzie musiał się mocno starać, bowiem na jego miejsce czeka Jonas “Monster” Gustavsson. Znakomity Szwed, pokazał się ze świetnej strony w meczach przedsezonowych. Wielu porównuje go do Henrika Lundqvista, a są też tacy którzy twierdzą że będzie od niego lepszy (m.in ja
).
Bramkarzom pomagać będą obrońcy — formacja w Toronto niezwykle mocna. Pierwszą parę stworzą Mike Komisarek i Tomas Kaberle. Komisarek, typowo defensywny obrońca, zapewni Kaberle możliwość gry w taki sposób, jaki lubi najbardziej — tzn. częste podłączanie się do akcji ofensywnych. W ubiegłym sezonie Czech miał zbyt dużo zadań defensywnych co miało spory wpływ na obniżenie poziomu jego gry. Mecze preseason pokazały że wraca do dobrej formy. Drugi duet defensorów to Francois Beauchemin i Luke Schenn. Schenn, objawienie ubiegłego sezonu, w tym roku musi udowodnić że to nie był jednorazowy wyskok. Pomoże mu w tym jego partner z obrony Beauchemin. Widać, ze zawodnik ten strasznie rozwinął się grając z takimi gwiazdami jak Scott Niedermayer i Chris Pronger. To może być lider defensywy Maple Leafs w tym sezonie. Trzecia para obrońców to sprowadzony z Atlanty Garnet Exelby oraz Ian White. Tutaj układ jest podobny jak w pierwszej parze — Exelby odpowiada za defensywę, White będzie wspomagał napastników. Jeśli chodzi o formacje ofensywne, będzie ciekawie. W pierwszej linii na 99& zobaczymy Jasona Blake, Matta Stajan i .….rewelacyjnego Viktora Stalberga. Sześć goli w preseason, znakomita szybkość, siła, ciąg na bramkę — wszystkie te atuty zaprezentowane przez Stalberga w meczach sparingowych, zapoczątkowały porównania tego zawodnika do takich gwiazd jak Henrik Zetterberg. Druga formacja to Alexei Ponikarovsky, Mikhail Grabovski i Niklas Hagman — bardzo ciekawa mieszanka, z pracowitymi zawodnikami ze wschodu oraz znakomitym technikiem, Hagmanem. Trzecia formacja to grupa ciężko pracujących graczy — John Mitchell, Rickard Wallin, i Lee Stempniak. Zapewnią oni mocną grę w defensywie i silny forchecking w tercji rywala. No i moja ulubiona, czwarta linia. Pozostałe 29 zespołów w NHL musi mocno zastanowić się nad prowokowaniem Maple Leafs, bowiem w takich sytuacjach najpewniej na lód wejdzie ekipa w składzie — Jay Rosehill, Wayne Primeau i Colton Orr. Siła, agresja, twardość, zero kompromisów — te cechy najlepiej charakteryzują tą formację. Jestem pewien, że w każdym meczu dadzą drużynie 200% energii i tyle samo zaangażowania.
Jaki będzie dzisiejszy mecz? Na pewno cholernie zacięty. W spotkaniach pomiędzy tymi zespołami nigdy nie ma odpuszczania. Staram się być obiektywny i proszę, nie uważajcie mojego typu za głos serca…;) po prostu, analizując zmiany kadrowe,występy w preseason i kierując się tzw. “przeczuciem”, uważam że Maple Leafs wygrają dzisiejsze spotkanie. Po głowie chodzą mi dwa typy: Maple Leafs win i Maple Leafs (-1,5). Nawet jeżeli żaden z nich nie okaże się trafny, to i tak nic nie zepsuje mi dziś humoru — w końcu NHL powraca!
