Zaczynamy!

1 października, 2009 (11:57) | NHL | By: Wojciech Świerkot

Czujecie ten dreszcz emo­cji? :) bo ja tak i nie ukry­wam że cho­ler­nie się z tego cie­szę! Jak to ma­wiał nasz były pre­mier — YES! YES! YES! Zaczynamy se­zon NHL 2009/2010!

Na pierw­szy ogień, jak może być ina­czej — mecz mo­ich uko­cha­nych Toronto Maple Leafs. Dziś dla ki­bi­ców tej dru­żyny nie lada gratka. “Klonowe Liście” zmie­rzą się z od­wiecz­nym ry­wa­lem — Montreal Canadiens. Oba ze­społy w trak­cie prze­rwy let­niej zo­stały grun­tow­nie prze­bu­do­wane, i w tym se­zo­nie mają pre­zen­to­wać nową ja­kość — zo­ba­czymy, ile z tych za­po­wie­dzi zo­sta­nie speł­nio­nych. Zacznijmy od Montrealu.

Ubiegły se­zon miał być wiel­kim suk­ce­sem, or­ga­ni­za­cja ob­cho­dziła setną rocz­nicę po­wsta­nia, a do­bry wy­nik ho­ke­istów miał uświet­nić ob­chody. Niestety, nic nie po­szło zgod­nie z pla­nem. Po śred­nim se­zo­nie Canadiens awan­so­wali do­play­off, ale zo­stali tam szybko roz­bici przez Boston Bruins — sweep i do domu. W mię­dzy cza­sie zmie­niono tre­nera, Guy Carbonneau po­że­gnał się z ze­spo­łem, a za­stą­pił go Bob Gainey — ge­ne­ralny me­na­dżer dru­żyny. W tym se­zo­nie na ławce tre­ner­skiej zo­ba­czymy jesz­cze inną osobę. Gainey za­trud­nił na tym sta­no­wi­sku­Ja­cqu­esa Martin i to moim zda­niem bar­dzo do­bry ruch. Martin to do­bry fa­cho­wiec, i mo­żemy być pewni że ma po­mysł na Canadiens. Jeśli cho­dzi o ob­sadę bramki to wszystko zo­stało bez zmian — pierw­szym jest CareyPrice, jego zmien­ni­kiem bę­dzie Jaroslav Halak. W su­mie mocny duet, choć trzeba przy­znać że Price w ubie­głym se­zo­nie nie grał na 100% swo­ich moż­li­wo­ści. Duży wpływ miała na to kon­tu­zja kostki.… te­raz, kiedy jest zdrowy po­winno być o wiele le­piej. Sporo zmie­niło się w de­fen­sy­wie, która zo­stała bar­dzo moc­no­prze­me­blo­wana. — nie ma już Mike’a Komisarka, Mathieu Schneidera, Patrice Brisebois, Francois Bouillon. Obroną do­stępu do wła­snej bramki mają za­jąć się spro­wa­dzeni: Jaroslav Spacek , Hal Gill, Paul Mara. Moja ocena tej wy­miany? No cóż, uwa­żam że Canadiens stra­cili nieco w tej zmia­nie, ale z dru­giej strony, kto wie — być może pewna for­muła się wy­czer­pała i po­trzeba świe­żej krwi.Spacek , Gill i Mara mają pewne miej­sce w pierw­szej szó­stce de­fen­so­rów Canadiens i tylko od nich za­leży czy ki­bice Canadiens będą za­do­wo­leni. Mocne zmiany do­tknęły rów­nież for­ma­cji ofen­syw­nych. Najbardziej wi­doczną stratą jest bark dwóch ikon Canadiens — SakuKoivu i Alexeia Kovaleva . Popieram ten ruch GM Montrealu. Obaj za­wod­nicy chyba już nie mo­gli dać wię­cej Canadiens, i po­trzeba było zmiany — dla do­bra obu stron. Nie ma już także AlexaTanguay, który w tym se­zo­nie za­gra w Tampa Bay Lightning. Zastąpić ich mają spro­wa­dzeni do dru­żyny Brian Gionta, Mike Cammalieri, Travis Moen, i Scott Gomez. Oprócz Cammalieri , po­zo­stali trzej za­wod­nicy mają za sobą słab­szy se­zon — gra w Montrealu to dla nich szansa aby się od­bu­do­wać. I kto wie, czy to nie bę­dzie­przy­sło­wiowy “strzał w 10″ Gaineya. Drużyna jest głodna gry, at­mos­fera jest bar­dzo do­bra — to może być cie­kawy se­zon dla Canadiens.

Podobnie jak w Montrealu, w Toronto dużo zmian. Brian Burke wraz z Ronem Wilsonem kon­ty­nu­ują prze­bu­dowę dru­żyny, i idzie im to cał­kiem nie­źle. Zastosuję sche­mat prze­glądu, ana­lo­giczny do Canadiens. Zacznijmy od bram­ka­rzy. Sezon jako pierw­szy go­al­ke­eper roz­pocz­nie Vesa Toskala. Podobnie jak w przy­padku Carey Price’a, ubie­gły se­zon nie był dla niego udany z po­wodu kon­tu­zji pa­chwiny. Teraz jest w 100% zdrowy i go­towy do gry. Będzie mu­siał się mocno sta­rać, bo­wiem na jego miej­sce czeka Jonas “Monster” Gustavsson. Znakomity Szwed, po­ka­zał się ze świet­nej strony w me­czach przed­se­zo­no­wych. Wielu po­rów­nuje go do Henrika Lundqvista, a są też tacy któ­rzy twier­dzą że bę­dzie od niego lep­szy (m.in ja ;) ).

Bramkarzom po­ma­gać będą obrońcy — for­ma­cja w Toronto nie­zwy­kle mocna. Pierwszą parę stwo­rzą Mike Komisarek i Tomas Kaberle. Komisarek, ty­powo de­fen­sywny obrońca, za­pewni Kaberle moż­li­wość gry w taki spo­sób, jaki lubi naj­bar­dziej — tzn. czę­ste pod­łą­cza­nie się do ak­cji ofen­syw­nych. W ubie­głym se­zo­nie Czech miał zbyt dużo za­dań de­fen­syw­nych co miało spory wpływ na ob­ni­że­nie po­ziomu jego gry. Mecze pre­se­ason po­ka­zały że wraca do do­brej formy. Drugi duet de­fen­so­rów to Francois Beauchemin i Luke Schenn. Schenn, ob­ja­wie­nie ubie­głego se­zonu, w tym roku musi udo­wod­nić że to nie był jed­no­ra­zowy wy­skok. Pomoże mu w tym jego part­ner z obrony Beauchemin. Widać, ze za­wod­nik ten strasz­nie roz­wi­nął się gra­jąc z ta­kimi gwiaz­dami jak Scott Niedermayer i Chris Pronger. To może być li­der de­fen­sywy Maple Leafs w tym se­zo­nie. Trzecia para obroń­ców to spro­wa­dzony z Atlanty Garnet Exelby oraz Ian White. Tutaj układ jest po­dobny jak w pierw­szej pa­rze — Exelby od­po­wiada za de­fen­sywę, White bę­dzie wspo­ma­gał na­past­ni­ków. Jeśli cho­dzi o for­ma­cje ofen­sywne, bę­dzie cie­ka­wie. W pierw­szej li­nii na 99& zo­ba­czymy Jasona Blake, Matta Stajan i .….re­we­la­cyj­nego Viktora Stalberga. Sześć goli w pre­se­ason, zna­ko­mita szyb­kość, siła, ciąg na bramkę — wszyst­kie te atuty za­pre­zen­to­wane przez Stalberga w me­czach spa­rin­go­wych, za­po­cząt­ko­wały po­rów­na­nia tego za­wod­nika do ta­kich gwiazd jak Henrik Zetterberg. Druga for­ma­cja to Alexei Ponikarovsky, Mikhail Grabovski i Niklas Hagman — bar­dzo cie­kawa mie­szanka, z pra­co­wi­tymi za­wod­ni­kami ze wschodu oraz zna­ko­mi­tym tech­ni­kiem, Hagmanem. Trzecia for­ma­cja to grupa ciężko pra­cu­ją­cych gra­czy — John Mitchell, Rickard Wallin, i Lee Stempniak. Zapewnią oni mocną grę w de­fen­sy­wie i silny for­chec­king w ter­cji ry­wala. No i moja ulu­biona, czwarta li­nia. Pozostałe 29 ze­spo­łów w NHL musi mocno za­sta­no­wić się nad pro­wo­ko­wa­niem Maple Leafs, bo­wiem w ta­kich sy­tu­acjach naj­pew­niej na lód wej­dzie ekipa w skła­dzie — Jay Rosehill, Wayne Primeau i Colton Orr. Siła, agre­sja, twar­dość, zero kom­pro­mi­sów — te ce­chy naj­le­piej cha­rak­te­ry­zują tą for­ma­cję. Jestem pe­wien, że w każ­dym me­czu da­dzą dru­ży­nie 200% ener­gii i tyle samo zaangażowania.

Jaki bę­dzie dzi­siej­szy mecz? Na pewno cho­ler­nie za­cięty. W spo­tka­niach po­mię­dzy tymi ze­spo­łami ni­gdy nie ma od­pusz­cza­nia. Staram się być obiek­tywny i pro­szę, nie uwa­żaj­cie mo­jego typu za głos serca…;) po pro­stu, ana­li­zu­jąc zmiany kadrowe,występy w pre­se­ason i kie­ru­jąc się tzw. “prze­czu­ciem”, uwa­żam że Maple Leafs wy­grają dzi­siej­sze spo­tka­nie. Po gło­wie cho­dzą mi dwa typy: Maple Leafs win i Maple Leafs (-1,5). Nawet je­żeli żaden z nich nie okaże się trafny, to i tak nic nie ze­psuje mi dziś hu­moru — w końcu NHL powraca!

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.