Złej serii ciąg dalszy…
No cóż, nie udało się przerwać złej serii w Vancouver. Toronto poniosło kolejną porażkę, ale mimo wszystko jestem zadowolony z postawy zawodników Maple Leafs. Przegraliśmy, choć nie byliśmy słabsi. Moim zdaniem na porażkę Toronto największy wpływ miały dwa czynniki.
- kary
Gdy w pierwszej tercji gra się praktycznie przez 10 minut z rzędu w czwórkę, trudno liczyć na przetrwanie tego okresu bez strat. Nie z Canucks. Zawodnicy z Vancouver w przewadze grają bardzo dobrze i dwa razy zdołali “ugryźć” Maple Leafs. Co ciekawe, Toronto w tym meczu nie straciło bramki grając “5 na 5″.
- Roberto Luongo
Fantastyczne spotkanie goalkeepera Canucks. Obronił 36 strzałów i był kluczowym zawodnikiem Vancouver. Szczególne słowa pochwały należą mu się za pierwsze 10 minut pierwszej tercji. Wybronił trzy sytuacje “2 na 1″, oraz kilka groźnych strzałów. Wielkie brawa!
Cóż więcej można napisać? W zasadzie niewiele, trzeba szybko zapomnieć o tej porażce i walczyć w Anaheim. Mecz z Canucks był moim zdaniem, najlepszym występem Toronto w tym sezonie i mam nadzieję, ze ta tendencja do coraz lepszej gry zostanie podtrzymana. A, zapomniałbym — brawa dla Joey MacDonalda! Bardzo dobry, solidny występ. W poniedziałek szansę otrzyma zapewne Gustavsson, ale MacDonald pokazał, że jest dobrym bramkarzem. Uważam, że to obecnie “number two” w zespole.
—————————————————————————————————————————————————
Inne ciekawe wydarzenia “Super saturday”
- hattrick Mike Cammalieri, który mocno pomógł Canadiens w pokonaniu New York Rangers 5–4
- kolejny fantastyczny występ Craiga Andersona. Bramkarz Colorado obronił 48 strzałów (!), a jego drużyna pokonała Detroit Red Wings 5–1
- również bardzo dobry występ zanotował Christobal Huet (Chicago Blackhawks). Obronił 28 uderzeń rywali i zanotował pierwszy w sezonie shutout. Blackhawks wygrali 2–0
- Boston Bruins na 90 sekund przed końcem przegrywali w Ottawie 1–3. Bramki Marka Recchi i Davida Krejci pozwoliły wyrównać stan meczu, a gol Patrice Bergerona w serii rzutów karnych zapewnił Bruins zwycięstwo
- Ilia Kovalchuk zagrał tylko niecałe 9 minut w meczu z San Jose Sharks. Opuścił lodowisko po tym, jak został uderzony krążkiem w stopę. Pozbawieni swojego lidera gracze Thrashers ulegli Sharks 3–4
- Marc-Andre Fleury doznał pierwszej porażki w sezonie. Jego Pittsburgh Penguins przegrali z New Jersey Devils 1–4
- niepokonany pozostaje natomiast Ryan Miller (Buffalo Sabres). Jego bardzo dobra postawa pomogła Sabres pokonać Tampa Bay Lightning 3–2 po rzutach karnych
- świetną serię kontynuują gracze Dallas Stars. W siódmym kolejnym spotkaniu rozgrywanym na wyjeździe zdobyli punkty (4–0-3). Tym razem pokonali (4–1) St.Louis Blues
- Cal Clutterbuck to jeden z najtwardszych zawodników w lidze. W ubiegłym sezonie ustanowił rekord NHL pod względem “ataków ciałem” w jednym sezonie (356). Z powodu kontuzji, opuścił on pięć ostatnich spotkań swojej drużyny (Minnesota Wild). Dziś w nocy wrócił do gry i został bohaterem spotkania. Jego gol zdobyty w dogrywce pozwolił Wild pokonać Carolina Hurricanes 3–2
- Anze Kopitar zanotował trzy asysty, a jego Los Angeles Kings pokonali Phoenix Coyotes 5–3. Co ciekawe, Słoweniec w punktacji kanadyjskiej ma na koncie 19 “oczek” i jest pod tym względem najlepszy w lidze. Kto by się spodziewał.…
- kolejna “Battle of Alberta” za nami. Tym razem górą okazali się gracze Calgary Flames, którzy pokonali Edmonton Oilers 5–2. Dobry występ zanotowali Rene Bourque (gol i dwie asysty) oraz Nigel Dawes (dwa gole)
- dobrych wspomnień związanych z drużynami z Alberty nie mają gracze Columbus Blue Jackets. Ostatnie dwa spotkania w ich wykonaniu to porażki właśnie z Flames i Oilers. Widać jednak iż podopieczni Ken Hitchcocka wyciągają wnioski. Dziś w nad ranem polskiego czasu pokonali 6–4 Anaheim Ducks. Na wyróżnienie zasłużyli Rick Nash i Jakub Voracek — obaj zdobyli po dwa gole
To była druga, i niestety ostatnia “Super Saturday” w tym sezonie. Emocji było mnóstwo, zresztą jak zawsze w NHL. Jeśli ktoś jest zainteresowany obejrzeniem skrótów, zapraszam na oficjalną stronę NHL, do działu video.
