To dopiero radość!

19 listopada, 2009 (00:25) | W EUROPIE | By: Wojciech Świerkot

Radość po zdo­by­ciu bramki to rzecz oczy­wi­sta. Na prze­strzeni lat, ho­ke­iści pre­zen­to­wali róż­nego ro­dzaju “cie­szynki”, eks­po­nu­jąc swoją po­my­sło­wość i bu­du­jąc le­gendę wo­kół wła­snej osoby. Jednym z naj­bar­dziej zna­nych i lu­bia­nych za­wod­ni­ków, który w do­syć ory­gi­nalny spo­sób ma­ni­fe­stuje swoją ra­dość, jest Alexander Ovechkin. Jego za­cho­wa­nie po zdo­by­tych go­lach, jest wręcz przed­mio­tem uwiel­bie­nia fa­nów Washington Capitals, na­to­miast wśród ry­wali i ki­bi­ców prze­ciw­nych dru­żyn, wzbu­dza jesz­cze więk­sze po­czu­cie fru­stra­cji niż stra­cony gol. Głos w tej spra­wie za­brał na­wet słynny Don Cherry, który pod­czas jed­nego z pro­gra­mów te­le­wi­zyj­nych otwar­cie skry­ty­ko­wał Ovechkina za jego za­chwa­nie. Rosyjski gwiaz­dor ra­czej nie prze­jął się uwa­giami D.Cherry, słusz­nie za­uwa­ża­jąc, że każdy robi to na co ma ochotę.

Równie efek­towny spró­bo­wał być Henrik Andersén, 18-letni na­past­nik Leksands IF, klubu wy­stę­pu­ją­cego w szwedz­kiej Allsvenskan. We wczo­raj­szym me­czu prze­ciwko Björklöven, Andersén w 12 mi­nu­cie spo­tka­nia strze­lił gola da­ją­cego pro­wa­dze­nie jego dru­ży­nie. Oto jak ma­ni­fe­sto­wał swoją radość

Efektownie, prawda? Jego ko­le­dzy z dru­żyny na­ła­do­wani po­zy­tywną ener­gią po­ko­nali bram­ka­rza ry­wali jesz­cze trzy razy i spo­tka­nie za­koń­czyło się zwy­cię­stwem Leksands 4–0. Andersén na pewno za­pa­mięta ten mecz do końca życia — po pierw­sze dla­tego, że vi­deo z jego “cie­szynką” obie­gło cały świat. Po dru­gie, gol po któ­rym tak efek­tow­nie wsko­czył na bandę, był jego pierw­szą bramką w se­nior­skiej dru­ży­nie Leksands. Brawo Henrik!

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.