Chamstwo, głupota, nieodpowiedzialność
Nie ukrywam że lubię oglądać twardy hokej, ostrą walkę przy bandach, czy też pojedynki pięściarskie na lodzie. Jest jednak pewna granica, której zdecydowanie nie wolno przekroczyć — przyzwoitość. Niestety, w sobotnim meczu pomiędzy Detroit Red Wings a Montreal Canadiens, ta granica została złamana. DEBILNYM zachowaniem “popisał się” enforcer gospodarzy Georges Laraque, który zaatakował swoim kolanem, kolana obrońcy Red Wings Niklasa Kronwalla. Zobaczcie sami, ostrzegam, widok nie jest przyjemny.
Nie wiem co Wy o tym sądzicie, ale jak dla mnie to CHAMSTWO w czystej postaci. Jakby tego było mało, na filmie widać, iż kilkadziesiąt sekund wcześniej Laraque dosyć ostro potraktował kijem szczękę Darrena Helma, i też nie dałbym obciąć sobie ręki, że było to przypadkowe. Oczywiście napastnik Canadiens tłumaczy się, że zderzenie ze szwedzkim obrońcą to przypadek, że nie miał złych zamiarów itd… Jak doskonale widać w 58 sekundzie filmiku, Laraque ma podniesioną głowę i świetnie widzi Kronwalla. Miał czas żeby go ominąć, miał czas żeby zaatakować ciałem w sposób prawidłowy. A on zachował się jak idiota. I tyle w temacie.
Zdaje sobie sprawę, że Niklas Kronwall także nie stroni od twardej gry. Wiele razy przeciwnicy po jego atakach zjeżdżają z lodu przy pomocy kolegów z drużyny lub masażysty. Trzeba mu jednak przyznać, że choć gra ostro, to ma klasę. Nie ucieka się do tzw. cheapshots. Według wstępnych diagnoz lekarzy, przerwa w grze szwedzkiego defensora potrwa od czterech do ośmiu tygodni. Oby jak najszybciej wrócił do zdrowia.
Jak na razie liga milczy na temat zawieszenia zawodnika Canadiens. Trochę to dziwne, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę emocje, jakie wzbudziła ostatnia dyskusja na temat “cheapshots” (chodziło o ataki na głowę przeciwnika). Mam nadzieję, że osoby kompetentne w NHL zachowają się fair i Laraque odpocznie sobie od hokeja przez jakiś czas. Może znajdzie chwile aby przemyśleć swoje kretyńskie zachowanie.
Za nieco ponad tydzień Canadiens grają mecz w Toronto. Jeśli Laraque nie zostanie zawieszony, to mam nadzieję, że Colton Orr szybko wybije mu z głowy głupie pomysły.
