Hurricanes pokonani, awans w tabeli!

7 listopada, 2009 (17:34) | NHL | By: Wojciech Świerkot

Udało się! Maple Leafs opu­ścili ostat­nie miej­sce w ta­beli ligi! We wczo­raj­szym spo­tka­niu za­wod­nicy z Toronto po­ko­nali prze­ży­wa­jącą spory kry­zys ekipę Carolina Hurricanes. Pierwsza ter­cja nie za­po­wia­dała ta­kiego roz­wią­za­nia. Gracze Maple Leafs chyba nieco “zo­stali w szatni”, bo­wiem za­grali mało agre­syw­nie, nie­od­po­wie­dzial­nie, po pro­stu źle. Obrońcy do­pusz­czali do spo­rego “tłoku” pod bramką Gustavssona, i to wła­śnie z do­bi­tek pa­dły obie bramki dla Hurricanes. Trzeba także przy­znać, że w przy golu zdo­by­tym przez Sergeia Samsonova za­wi­nił Gustavsson, który od­bił sto­sun­kowo łatwy krą­żek na kij Rosjanina, a ten je­dy­nie do­peł­nił formalności.

Nie wiem co po­wie­dział Ron Wilson w szatni, ale po­skut­ko­wało. Druga ter­cja to zwrot ak­cji o 180 stopni — Maple Leafs grają na­prawdę do­brze, a Hurricanes co­fają się do głe­bo­kiej obrony. Na efekty nie trzeba było długo cze­kać. Najpierw John Mitchell (jego pierw­sza bramka w se­zo­nie) a na­stęp­nie Nikolai Kulemin po­ko­nali Cama Warda i po dru­giej ter­cji na ta­blicy wid­niał wy­nik 2–2.

Ostatnie 20 mi­nut to walka na 100%, bo­wiem żadna z dru­żyn nie chciała po tym me­czu zo­stać “czer­woną la­tar­nią” ligi. Fantastycznie w tym okre­sie spi­sy­wał się Jonas Gustavsson, słusz­nie wy­brany gwiazdą nr 1 me­czu. Szwed obro­nił 34 ude­rze­nia ry­wali, kil­ka­krot­nie ra­tu­jąc swój ze­spół przed, wy­da­wa­łoby się, pewną stratą bramki. Decydujący cios za­dał Jason Blake, do­bi­ja­jąc strzał Lee Stempniaka pod­czas okresu gry w prze­wa­dze Maple Leafs.

Tym ra­zem tre­ner Ron Wilson usta­wił Phila Kessela w jed­nej li­nii z Jasonem Blake i Johnem Mitchell. Trzeba przy­znać, że był to świetny po­mysł. Gra tej for­ma­cji stwa­rzała sporo za­gro­że­nia pod bramką ry­wali i my­ślę, że w dzi­siej­szym me­czu z Detroit po­now­nie zo­ba­czymy ich ra­zem na lodzie.

Podsumowując, cie­szą dwa punkty i zwy­cię­stwo na lo­do­wi­sku ry­wala. Styl, szcze­gól­nie w pierw­szej ter­cji, po­zo­sta­wiał nieco do życze­nia — ale jak to mó­wią, zwy­cięz­ców się nie są­dzi. Dziś w nocy bar­dzo trudny mecz, do Toronto przy­jadą bę­dący w nie­złej dys­po­zy­cji fi­na­li­ści ubie­głego se­zonu — Detroit Red Wings. Szykuje się świetne widowisko.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.