Kessel wraca do gry!
Temat trochę już nieaktualny, ale postanowiłem nadrobić zaległości. W nocy z wtorku na środę, w barwach Toronto Maple Leafs, zadebiutował sprowadzony z Boston Bruins napastnik Phill Kessel. Niestety, jego obecność nie pomogła Maple Leafs, bowiem przegrali oni czwarty kolejny mecz w dodatkowym czasie gry. Tym razem, sposób na drużynę z Toronto znaleźli zawodnicy Tampa Bay Lightning — choć okoliczności w których zdobyli zwycięską bramkę, są delikatnie mówiąc kontrowersyjne.
Jak zagrał Kessel? Ambitnie — to przede wszystkim. Widać u niego brak tzw. “czucia” gry — ale nie ma się co dziwić — tak długa przerwa robi swoje. Phil był bardzo aktywny na lodzie, oddał 10 strzałów — co, jak szybko wyliczyli amerykańscy statystycy (szacunek panowie), jest jego rekordem. Niestety, nie obyło się bez mało przyjemnego “wydarzenia”. W pierwszej tercji Kessel zdecydował się na solowy rajd, niestety w jego trakcie nie był posłuszny zasadzie o jakiej często mówi słynny Don Cherry
KEEP YOUR HEAD UP!
Skończyło się to potężnym atakiem Mattiasa Ohlunda, po którym napastnik Maple Leafs przez jakiś czas miał kłopoty z dojściem do siebie. Na szczęście, oprócz rozbitej wargi i lekkiego zamroczenia, wszystko jest ok. Operowany niedawno bark jest cały, ale Phil musi zdecydowanie bardziej uważać.
Kessel został ustawiony w linii z Mattem Stajan i Jasonem Blake, ale jak donoszą dziennikarze z Toronto — w kolejnym meczu zagra w innej formacjii. Wszystko po to, aby znaleźć odpowiednią “chemię”. Podczas wczorajszego treningu Phil ćwiczył w jednym ataku z Johnem Mitchell i Jasonem Blake. Wracając do meczu z Tampa Bay — po raz kolejny Leafs rozegrali bardzo dobre spotkanie, szkoda że nie zakończyło się zdobyciem 2 punktów. Rewelacyjna gra Gustavssona w bramce i jeszcze lepsza Antero Nittymaki między słupkami Tampa Bay. Były okazje aby zadać decydujący cios, niestety nie udało się. Tradycyjnie, zapraszam na skrót z ostatniego meczu.
Dziś w nocy kolejne spotkanie Toronto, a więc kolejna okazja do poszukania punktów. Maple Leafs staną naprzeciw notujących fatalną serię Carolina Hurricanes. “Huragany” przegrały 10 spotkań z rzędu, a styl ostatnich czterech porażek jest wręcz żenujący (4 zdobyte bramki, 19 straconych). Biorąc pod uwagę znaczną poprawę jakości gry Maple Leafs w ostatnich dniach, mam pełne podstawy aby oczekiwać zdobyczy punktowej w tym spotkaniu.
Na koniec krótki wywiad z Ronem Wilsonem przeprowadzony po wczorajszym treningu. Wilson podejmuje kilka ciekawych tematów — m.in. postawa bramkarzy, świńska grypa, Phil Kessel, ataku Michaela Liambiasa na Bena Fanelliego.… Warto posłuchać.
