Maple Leafs najlepsi w lidze!
Ehh, a było tak dobrze. Wydawało się, że zawodnicy Toronto Maple Leafs pójdą za ciosem i pokonają przeżywających wyraźny kryzys zawodników z Minnesoty. Niestety, zimny prysznic. Może to i dobrze, bowiem dużo jeszcze do poprawienia. Mam nadzieję, że już w następnym meczu (w piątek, z Chicago Blackhawks) Toronto zagra lepiej i powalczy o kolejne punkty.
W spotkaniu z Chicago, Ron Wilson nie będzie miał do dyspozycji obrońcy Mike Komisarka, który z powodu kontuzji odpocznie od gry przez najbliższe trzy tygodnie. W jego miejsce powołano z Toronto Marlies szwedzkiego defensora Carla Gunnarssona. W meczach przedsezonowych zawodnik ten spisywał się bardzo solidnie, zobaczymy jak poradzi sobie w trakcie „prawdziwej walki”.
Są też dobre wieści z obozu Toronto. Według magazynu Forbes, organizacja z Toronto po raz czwarty z rzędu uznana została za najbardziej wartościowy klub w całej lidze. Wartość Maple Leafs szacuje się na 470 milionów dolarów, i w porównaniu z ubiegłym sezonem wzrosła ona o blisko 5 procent. Kolejne miejsca w tabeli zajmują: New York Rangers (416 mln $), Montreal Canadiens (339 mln $), Detroit Red Wings (337 mln $) i Philadelphia Flyers (273 mln $). Jak nietrudno się domyślić, najsłabiej ceniony jest klub z Phoenix. Według analityków jego wartość to „jedynie” 138 milionów $. Cóż, bycie najlepszym w lidze od czegoś trzeba zacząć, tytuł wśród krezusów już mamy, pora wywalczyć to samo na lodzie!
