Red Wings na kolanach! Gustavsson znów rewelacyjny!
Cóż za noc w Air Canada Centre! Zawodnicy Toronto Maple Leafs pokonali faworyzowany zespół Detroit Red Wings 5–1, nie pozostawiając złudzeń kto był w tym dniu lepszy. Kolejny fantastyczny występ Jonasa Gustavssona, który kilka razy “okradł” Red Wings broniąc w nieprawdopodobnych wręcz sytuacjach. Szwed zatrzymał 35 strzałów rywali, i po raz drugi z rzędu został wybrany gwiazdą nr 1 całego spotkania. Zawodnicy Red Wings chyba nabawią się kompleksu Gustavssona, pozwólcie że przypomnę jedną z jego interwencji z meczu pre-season.
Gdy przed sezonem rozmawiałem ze znajomym na temat nadchodzących rozgrywek, stwierdziłem że “Monster” ma ogromy potencjał, a podpisanie z nim kontraktu może być prawdziwym “hitem”. Całą dyskusje podsumowałem jednym zdaniem — “będzie lepszy niż Lundqvist”. Zdaje sobie sprawę, że Jonasowi dużo jeszcze brakuje do osiągnięć “Króla Henryka”, ale jego ostatnie występy dają jasny obraz możliwości jakimi dysponuje.
Pierwszą bramkę w barwach Maple Leafs zdobył Phil Kessel, dobijając strzał Jasona Blake. Zgodnie z przypuszczeniami, linia Kessel — Mitchell — Blake gra bardzo dobrze, w dwóch meczach zawodnicy Ci zdobyli 4 gole. Cieszy także dobra postawa graczy zadaniowych (Finger, Orr, Hagman), którzy grają na coraz lepszym poziomie.
Red Wings robili co mogli, ale na Gustavssona nie było silnych w tym meczu. Jedyną bramkę dla Detroit zdobył Dan Cleary, dla którego był to setny gol w sezonie. Muszę jednak przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem gry Pavla Datsyuka. Naprawdę, fantastyczny zawodnik — jego umiejętności techniczne są oszałamaiające. Odniosłem wrażenie, że wczoraj jego partnerzy trochę nie dostosowali się do poziomu jaki prezentował.
Jest dobrze. Na 14 możliwych punktów w ostatnich 7 spotkaniach Maple Leafs zdobyli 10, i do miejsca gwarantującego udział w play-off brakuje tylko 6 punktów. Po raz pierwszy w tym sezonie ekipa z Toronto wygrała dwa mecze z rzędu i w kolejnym meczu (z Minnesota Wild, wtorek, godz. 1:00) powalczą o przedłużenie tej serii. Let’s go Leafs!

Pingback: Gustavsson wraca do gry? - 3x20 - hokej to nasza pasja!