Walkę o play-off czas zacząć!

25 listopada, 2009 (19:33) | PLH | By: Wojciech Świerkot

Kilka ty­go­dni temu, gdy dru­żyna Ciarko KH Sanok stra­ciła szansę na awans do czo­ło­wej szóstki po pierw­szym eta­pie roz­gry­wek, na­pi­sa­łem że praw­dziwa walka za­cznie się wła­śnie w dru­gim eta­pie. Cel po­sta­wiony przed dru­żyną jest ja­sny — wy­wal­czyć awans do play-off, a co za tym idzie, za­pew­nić so­bie spo­kojny li­gowy byt. Recepta na to jest pro­sta — wy­grać jak naj­wię­cej spo­tkań. Pierwszy mecz II rundy w Oświęcimiu nie uło­żył się po my­śli ze­społu z Sanoka. Zawodnicy Ciarko KH Sanok po­nie­śli po­rażkę 1–3.

Okazja na pierw­sze punkty po­ja­wiła się już w dru­giej ko­lejce grupy B, bo­wiem Sanoczanie po­dej­mo­wali teo­re­tycz­nie naj­słab­szy ze­spół w gru­pie, KTH Krynica. Teoria prze­ło­żyła się na prak­tykę, i Kryniczanie wy­je­chali z Sanoka z ba­ga­żem 8 goli, sami strze­la­jąc za­le­d­wie jed­nego. W dru­ży­nie z Sanoka za­de­biu­to­wał es­toń­ski obrońca Kaupo Kaljuste — jego wy­stęp można oce­nić jako bar­dzo po­prawny. Estończyk zdo­był gola, przy in­nym asy­sto­wał, ale przede wszyst­kim za­grał so­lid­nie w obronie.

Brawa na­leżą się ca­łej dru­ży­nie, na­to­miast na szcze­gólne wy­róż­nie­nie za­słu­żyli ob­co­kra­jowcy wy­stę­pu­jacy w Ciarko KH Sanok, któ­rzy zdo­byli 6 z 8 goli go­spo­da­rzy (Cacho 3, Vozdecky 2, Kaljuste 1). Mimo za­do­wo­le­nia z osią­gnię­tego re­zul­tatu, nikt nie po­pa­dał w hur­ra­op­ty­mizm. Trenerzy, za­wod­nicy oraz ki­bice zgod­nie twier­dzili, że praw­dziwy ob­raz ak­tu­al­nej dys­po­zy­cji Ciarko KH Sanok po­każe spo­tka­nie ze Stoczniowcem Gdańsk.

Dwa dni po me­czu z KTH, Sanoczanie po­dej­mo­wali na wła­snym lo­do­wi­sku za­wod­ni­ków z Gdańska. Stoczniowiec jest jed­nym z fa­wo­ry­tów do awansu, dla­tego też mecz ten miał bar­dzo duże zna­cze­nie w kon­tek­ście walki o play-off. Mimo lek­kiej optycz­nej prze­wagi Stoczniowca, go­spo­da­rze cały czas do­trzy­my­wali im kroku. Po dwóch ter­cjach na ta­blicy wid­niał re­mis 3–3, i wszystko miało za­de­cy­do­wać się w ostat­nich 20 mi­nu­tach. Gdy Tomasz Ziółkowski po­now­nie wy­pro­wa­dził Gdańsk na pro­wa­dze­nie, wy­da­wało się że Sanoczanom trudno bę­dzie zdo­być ja­kie­kol­wiek punkty. Jak to jed­nak w życiu bywa, cza­sem trzeba mieć tro­chę szczę­ścia. Tym ra­zem uśmiech­nęło się do dru­żyny z Sanoka, bo­wiem Aron Chmielewski na kilka mi­nut przed koń­cem me­czu prze­strze­lił w fan­ta­stycz­nej sy­tu­acji i za­prze­pa­ścił oka­zję na wy­pra­co­wa­nie dwu­bram­ko­wej prze­wagi. Jak mówi przy­sło­wie, “nie­wy­ko­rzy­stane sy­tu­acje lu­bią się mścić”, i tak też stało się w tym przy­padku. Najpierw Paweł Połącarz do­bił strzał Rafała Solona, a na­stęp­nie po pięk­nej ak­cji du­etu Vozdecky-Cacho, ten drugi na nie­całe dwie mi­nuty przed koń­cem wy­pro­wa­dził go­spo­da­rzy na pro­wa­dze­nie. Szkoleniowiec go­ści Andrzej Słowakiewicz zde­cy­do­wał się na ścią­gnię­cie bram­ka­rza, ale za­miast wy­rów­na­nia, Gdańszczanie stra­cili gola. Jego au­to­rem był Martin Vozdecky, który po­słał krą­żek do pu­stej bramki.

Ostatnie dwa spo­tka­nia dały nieco po­wo­dów do lek­kiego opty­mi­zmu. Sanoczanie grają ho­kej bar­dziej zdy­scy­pli­no­wany, ze­spo­łowy i co naj­waż­niej­sze — sku­teczny. Powracający po kon­tu­zji Martin Vozdecky po­woli do­cho­dzi do opty­mal­nej dys­po­zy­cji (5 goli i 3 asy­sty w II eta­pie), le­piej gra także Villiam Cacho (4 gole, 3 asy­sty w II eta­pie), który wy­raź­nie od­żył po po­wro­cie do gry Vozdecky’ego. Z do­brej dys­po­zy­cji strze­lec­kiej swo­ich part­ne­rów w ataku ko­rzy­sta Marcin Ćwi­kła, który w trzech ostat­nich spo­tka­niach za­no­to­wał 1 bramkę i 5 asyst.

Jak wspo­mnia­łem wcze­śniej, w me­czu z Krynicą za­de­biu­to­wał w sa­noc­kich bar­wach Kaupo Kaljuste. Najprawdopodobniej to nie ko­niec wzmoc­nień dru­żyny z Podkarpacia. Aktualnie na te­stach w Sanoku prze­by­wają obrońca Sebastian Owczarek (22 lata, wcze­śniej Polonia Bytom, 16m/1g/10a/14mk) oraz na­past­nik Przemysław Leśnicki (22 lata, MMKS Nowy Targ, 11m/8g/6a/4mk). O ich przy­dat­no­ści i ewen­tu­al­nym an­gażu za­de­cy­duje sztab szko­le­niowy wraz z za­rzą­dem klubu.

W ten week­end dwa ko­lejne, bar­dzo ważne me­cze. W pią­tek Sanoczanie po­dej­mo­wać będą TKH Toruń, a w nie­dzielę za­koń­czą cykl czte­rech spo­tkań na wła­snym lo­do­wi­sku, sta­jąc na­prze­ciw Unii Oświęcim. Myślę, że plan mi­ni­mum na te spo­tka­nia to 3 punkty, choć nie ukry­wam że fan­ta­stycz­nie by­łoby mieć ich na kon­cie 6. Będę miał oka­zje zo­ba­czyć oba spo­tka­nia na żywo, dla­tego też na pewno po­ja­wią się krót­kie re­la­cje na blogu.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.


  • http://www.NaszTorun.pl Paweł

    Moje TKH nic, ab­so­lut­nie nic nie gra, więc 3 pkt pew­nie na nas ugra­cie :(

  • http://3x20.pl Wojciech Świer­kot

    Przekonamy się w pią­tek! Nie mam nic prze­ciwko aby tak się stało… :)