Walkę o play-off czas zacząć!
Kilka tygodni temu, gdy drużyna Ciarko KH Sanok straciła szansę na awans do czołowej szóstki po pierwszym etapie rozgrywek, napisałem że prawdziwa walka zacznie się właśnie w drugim etapie. Cel postawiony przed drużyną jest jasny — wywalczyć awans do play-off, a co za tym idzie, zapewnić sobie spokojny ligowy byt. Recepta na to jest prosta — wygrać jak najwięcej spotkań. Pierwszy mecz II rundy w Oświęcimiu nie ułożył się po myśli zespołu z Sanoka. Zawodnicy Ciarko KH Sanok ponieśli porażkę 1–3.
Okazja na pierwsze punkty pojawiła się już w drugiej kolejce grupy B, bowiem Sanoczanie podejmowali teoretycznie najsłabszy zespół w grupie, KTH Krynica. Teoria przełożyła się na praktykę, i Kryniczanie wyjechali z Sanoka z bagażem 8 goli, sami strzelając zaledwie jednego. W drużynie z Sanoka zadebiutował estoński obrońca Kaupo Kaljuste — jego występ można ocenić jako bardzo poprawny. Estończyk zdobył gola, przy innym asystował, ale przede wszystkim zagrał solidnie w obronie.
Brawa należą się całej drużynie, natomiast na szczególne wyróżnienie zasłużyli obcokrajowcy występujacy w Ciarko KH Sanok, którzy zdobyli 6 z 8 goli gospodarzy (Cacho 3, Vozdecky 2, Kaljuste 1). Mimo zadowolenia z osiągniętego rezultatu, nikt nie popadał w hurraoptymizm. Trenerzy, zawodnicy oraz kibice zgodnie twierdzili, że prawdziwy obraz aktualnej dyspozycji Ciarko KH Sanok pokaże spotkanie ze Stoczniowcem Gdańsk.
Dwa dni po meczu z KTH, Sanoczanie podejmowali na własnym lodowisku zawodników z Gdańska. Stoczniowiec jest jednym z faworytów do awansu, dlatego też mecz ten miał bardzo duże znaczenie w kontekście walki o play-off. Mimo lekkiej optycznej przewagi Stoczniowca, gospodarze cały czas dotrzymywali im kroku. Po dwóch tercjach na tablicy widniał remis 3–3, i wszystko miało zadecydować się w ostatnich 20 minutach. Gdy Tomasz Ziółkowski ponownie wyprowadził Gdańsk na prowadzenie, wydawało się że Sanoczanom trudno będzie zdobyć jakiekolwiek punkty. Jak to jednak w życiu bywa, czasem trzeba mieć trochę szczęścia. Tym razem uśmiechnęło się do drużyny z Sanoka, bowiem Aron Chmielewski na kilka minut przed końcem meczu przestrzelił w fantastycznej sytuacji i zaprzepaścił okazję na wypracowanie dwubramkowej przewagi. Jak mówi przysłowie, “niewykorzystane sytuacje lubią się mścić”, i tak też stało się w tym przypadku. Najpierw Paweł Połącarz dobił strzał Rafała Solona, a następnie po pięknej akcji duetu Vozdecky-Cacho, ten drugi na niecałe dwie minuty przed końcem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Szkoleniowiec gości Andrzej Słowakiewicz zdecydował się na ściągnięcie bramkarza, ale zamiast wyrównania, Gdańszczanie stracili gola. Jego autorem był Martin Vozdecky, który posłał krążek do pustej bramki.
Ostatnie dwa spotkania dały nieco powodów do lekkiego optymizmu. Sanoczanie grają hokej bardziej zdyscyplinowany, zespołowy i co najważniejsze — skuteczny. Powracający po kontuzji Martin Vozdecky powoli dochodzi do optymalnej dyspozycji (5 goli i 3 asysty w II etapie), lepiej gra także Villiam Cacho (4 gole, 3 asysty w II etapie), który wyraźnie odżył po powrocie do gry Vozdecky’ego. Z dobrej dyspozycji strzeleckiej swoich partnerów w ataku korzysta Marcin Ćwikła, który w trzech ostatnich spotkaniach zanotował 1 bramkę i 5 asyst.
Jak wspomniałem wcześniej, w meczu z Krynicą zadebiutował w sanockich barwach Kaupo Kaljuste. Najprawdopodobniej to nie koniec wzmocnień drużyny z Podkarpacia. Aktualnie na testach w Sanoku przebywają obrońca Sebastian Owczarek (22 lata, wcześniej Polonia Bytom, 16m/1g/10a/14mk) oraz napastnik Przemysław Leśnicki (22 lata, MMKS Nowy Targ, 11m/8g/6a/4mk). O ich przydatności i ewentualnym angażu zadecyduje sztab szkoleniowy wraz z zarządem klubu.
W ten weekend dwa kolejne, bardzo ważne mecze. W piątek Sanoczanie podejmować będą TKH Toruń, a w niedzielę zakończą cykl czterech spotkań na własnym lodowisku, stając naprzeciw Unii Oświęcim. Myślę, że plan minimum na te spotkania to 3 punkty, choć nie ukrywam że fantastycznie byłoby mieć ich na koncie 6. Będę miał okazje zobaczyć oba spotkania na żywo, dlatego też na pewno pojawią się krótkie relacje na blogu.
-
http://www.NaszTorun.pl Paweł
