Blue Jackets rozbici, Tlusty w Hurricanes

4 grudnia, 2009 (20:56) | NHL | By: Wojciech Świerkot

Miłą nie­spo­dziankę przy­go­to­wali dla swo­jego tre­nera za­wod­nicy Toronto Maple Leafs. Wczorajszy mecz dru­żyny z Toronto prze­ciwko Columbus Blue Jackets był 1200 spo­tka­niem, pod­czas któ­rego Ron Wilson stał na ławce tre­ner­skiej jako pierw­szy szko­le­nio­wiec. Jego pod­opieczni po­twier­dzili zwyżkę formy i pew­nie po­ko­nali ry­wali 6–3. Maple Leafs przez cały czas kon­tro­lo­wali wy­da­rze­nia na lo­dzie, kon­se­kwent­nie punk­tu­jąc przeciwników.

Kolejny świetny mecz Phila Kessela, który zdo­był 2 gole (ma już ich na kon­cie 10). Dużo nie bra­ko­wało a zdo­byłby trze­ciego — krą­żek po jego strzale ude­rzył w słu­pek. Co cie­kawe, w trze­ciej ter­cji Kessel sto­czył walkę bok­ser­ską na lo­dzie, cio­sów nie było zbyt dużo, ale za­wsze to coś — to pierw­sza bójka Phila w NHL. Dwie bramki do­ło­żył także Jason Blake, dla któ­rego były to pierw­sze gole od marca zdo­byte w mo­men­cie, gdy na lo­dzie prze­by­wało po pię­ciu gra­czy w obu dru­ży­nach. Warto zwró­cić uwagę przede wszyst­kim na pierw­szego gola strze­lo­nego po cu­dow­nej ak­cji Niklasa Hagmana i Mikhaila Grabovskiego. Blake do­ło­żył tylko kija i krą­żek wpadł do pu­stej bramki.

Z bar­dzo do­brej strony po­ka­zał się także no­mi­nalny trzeci bram­karz Maple Leafs, Joey MacDonald, który kil­ka­krot­nie ura­to­wał swój ze­spół przed stratą bramki. Szczególne po­wody do fru­stra­cji może mieć Rick Nash. Mimo wielu do­god­nych oka­zji nie zdo­łał umie­ścić krążka w bramce.

Maple Leafs po­woli od­zy­skują za­ufa­nie swo­ich fa­nów. W ostat­nich pię­ciu me­czach zdo­byli 8 z moż­li­wych 10 punk­tów. Sztab szko­le­niowy oraz za­wod­nicy ja­sną dają do zro­zu­mie­nia, że po kiep­skim po­czątku se­zonu, chcą jesz­cze przed świę­tami wyjść po­nad ma­giczną ba­rierę “50%”. Mam na­dzieję, że się uda.

Przed me­czem z Blue Jackets, Brian Burke wy­ko­nał ko­lejny ruch ka­drowy. Jeden z na­szych mło­dych za­wod­ni­ków, Jiri Tlusty, bę­dzie grał w Carolina Hurricanes. W za­mian za Czecha po­zy­skano Philippa Paradis (wy­bór Caroliny z te­go­rocz­nego dra­ftu, nr 27). Co są­dzę na te­mat tej wy­miany? Ciężko po­wie­dzieć. Niby Tlusty śmi­gał w AHL, niby miał się rozwinąć.…ale wciąż się nie roz­wi­jał. Po tym se­zo­nie miał być RFA — są spe­ku­la­cje, że mógł ja­sno dać do zro­zu­mie­nia, iż nie chce zo­stać w Toronto. Pytanie tylko czy Paradis to max co można było za niego wy­cią­gnąć?? Czas po­każe. Nowy za­wodni zbiera do­bre re­cen­zje od spe­cja­li­stów, ale ma do­piero 18 lat — jesz­cze dużo pracy przed nim. We wczo­raj­szym wy­wia­dzie Brian Burke stwier­dził, że Paradis to ty­powy po­wer for­ward, który do­brze gra cia­łem, ma ciąg na bramkę i nie boi się cięż­kiej pracy. No nic, trzeba dać mu szanse!

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.