Głowa do góry? Lepiej nie…:)

1 grudnia, 2009 (09:40) | NHL, W EUROPIE | By: Wojciech Świerkot

Czasem trudno wy­ra­zić emo­cję w od­po­wiedni spo­sób.… Świet­nym przy­kła­dem jest za­cho­wa­nie obrońcy Florida Panthers, Keitha Ballarda.. W trak­cie wczo­raj­szego spo­tka­nia jego ze­społu z Atlanta Thrashers, gwiazda ekipy z Atlanty Ilia Kovalchuk “urwał się” obroń­com i po­pę­dził sam na sam z bram­ka­rzem. Tomas Vokoun obro­nił pierw­szy strzał, i był pe­wien, że za­mro­ził krą­żek. Niestety, ten le­żał obok niego i Kovalchuk nie miał żad­nych kło­po­tów żeby do­bić go do bramki. Ballard mu­siał bar­dzo się zde­ner­wo­wać z za­ist­nia­łej sy­tu­acji, bo­wiem za­pra­gnał wy­ła­do­wać swoją złość ude­rza­jąc ki­jem o po­przeczkę (przy­naj­mniej mam na­dzieję, że ce­lo­wał w po­przeczkę…). Na jego nie­szczę­ście, Tomas Vokoun pod­niósł głowę. Zresztą zo­bacz­cie sami:

Vokoun prze­trwał ten cios, ale bez wi­zyty w szpi­talu się nie obyło. Na szczę­ście skoń­czyło się na za­ło­że­niu opa­trunku i cze­ski go­al­ke­eper do­łą­czył do reszty ze­społu na lot­ni­sku. Komentatorzy TSN za­sta­na­wiali się, czy Ballard otrzyma karę za swoje za­cho­wa­nie — jakby nie było, ude­rza­nie ;) . Z dru­giej strony, w myśl prze­pi­sów, karę za ude­rza­nie można przy­znac tylko i wy­łącz­nie wtedy, kiedy ude­rzo­nym jest za­wod­nik z prze­ciw­nej dru­żyny. Tak więc w tym wy­padku od­pada. Niesportowe za­cho­wa­nie? Pasuje. Punkt 75.1 re­gu­la­minu NHL mówi mniej wię­cej coś takiego:

Niesportowe za­cho­wa­nie — za­wod­nicy, bram­ka­rze oraz per­so­nel są od­po­wie­dzialni za swoje za­cho­wa­nie w trak­cie me­czu. Jeżeli nie za­cho­wują się od­po­wied­nio, sę­dzio­wie mają prawo ich ukarać.

Pasuje jak ulał! W tym przy­padku jed­nak Ballard unik­nął kary. Według Colina Campbella, jed­nego z sze­fów or­ga­ni­za­cji Florida Panthers, Ballard nie zo­sta­nie za­wie­szony — a sama obec­ność w fil­mach typu “naj­głup­sze za­grywki” jest nie­złą karą. Patrząc na sto­pień ob­ra­żeń Vokouna i za­cho­wa­nie sze­fo­stwa klubu, trzeba przy­znać że Ballard miał mnó­stwo szczę­ścia. Inna sprawa, jak po­dej­dzie do te­matu Tomas Vokoun.…. oj bę­dzie się mu­siał Ballard mocno uko­rzyć! :) Jak na ra­zie od­mó­wił ko­men­ta­rzy w tej sprawie.

Co cie­kawe, nie jest to pierw­szy przy­pa­dek w ostat­nich la­tach, kiedy ko­lega z dru­żyny pró­buje “po­zba­wić głowy” wła­snego go­al­ke­epera. W trak­cie Mistrzostw Świata 2009, re­pre­zen­ta­cja Słowacji prze­grała z Czechami 0–8, co dla Słowaków jest praw­dziwą klę­ską. Tej “znie­wagi” nie mógł znieść Tomas Surovy i także po­sta­no­wił wy­ła­do­wać złość na poprzeczce.

Jaroslav Halak był mocno za­sko­czony — w su­mie trudno mu się dzi­wić. Oj, cięż­kie jest życie bram­ka­rza… Nie dość że cały czas pod pre­sją, to jesz­cze po gło­wie za­ro­bić można!

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.