Mistrzostwa Świata u20 — zapowiedź, cześć 1

25 grudnia, 2009 (15:43) | W EUROPIE | By: Wojciech Świerkot

Już ju­tro w ka­na­dyj­skich mia­stach Regina i Saskatoon roz­poczną się mło­dzie­żowe Mistrzostwa Świata w ho­keju na lo­dzie. Będzie to bar­dzo cie­kawy tur­niej, pod­czas któ­rego bę­dziemy mieli mo­zli­wość ob­ser­wa­cji przy­szłych gwiazd świa­to­wego ho­keja. Zapraszam na krótką pre­zen­ta­cję dru­żyn bio­rą­cych udział w Mistrzostwach. Dziś grupa A, ju­tro rano — grupa B. Miłego czytania

KANADA

Zawodnicy z Kanady mają szansę zo­stać pierw­szą dru­żyną w hi­sto­rii ho­keja na lo­dzie, która zdo­bę­dzie ty­tuł mło­dzie­żo­wych mi­strzów świata sześć razy z rzędu. Trener Willie Desjardins dys­po­nuje cie­kawą dru­żyną, która na pewno bę­dzie jed­nym z głów­nych fa­wo­ry­tów tur­nieju. Przyjrzyjmy się po­szcze­gól­nym for­ma­cjom re­pre­zen­ta­cji Kanady.

Wśród na­past­ni­ków wiele za­le­żeć bę­dzie od po­stawy trójki z dru­żyny Windsor Spitfires (Taylor Hall, Greg Nemisz, Adam Henrique), która ma za­pew­nić Kanadyjczykom dużą siłę ognia w ofen­sy­wie. Nemisz i Henrique to za­wod­nicy już dra­fto­wani, na­to­miast Hall ma wiel­kie szansę aby w draf­cie 2010 zo­stać wy­brany z nu­me­rem pierw­szym. Wiele do­brego ocze­kuje się także od za­wod­ni­ków ta­kich jak Jordan Eberle (zna­ko­mita gra na po­przed­nich mi­strzo­stwach), Nazem Kadri (fan­ta­styczne wy­stępy w pre­se­ason NHL), Brayden Schenn czy Brandon Kozun (108 punk­tów w bar­wach Calgary Hitmen pod­czas se­zonu 2008-09). Desjardins na pewno żałuje, że w tur­nieju nie bę­dzie mógł sko­rzy­stać z Cody Hodgsona, któ­rego wy­klu­czyła kon­tu­zja. Hodgson rok temu w trak­cie mi­strzostw zdo­był 16 punk­tów, wy­prze­dza­jąc m.in. Johna Tavaresa. O sku­teczną walkę przy ban­dach za­trosz­czą się spe­cja­li­ści od „czar­nej ro­boty” czyli Stefan Della Rovere, Brandon McMillan czy też ka­pi­tan ze­społu Patrice Cormier. Ta grupa ma za­pew­nić Kanadyjczykom zdol­ność do moc­nego for­chec­kingu, walkę w bez­po­śred­nich oko­li­cach bramki oraz przy bandach.

Przeglądając po­wo­ła­nych de­fen­so­rów, można dojść do wnio­sku, że tu­taj także nie było nie­spo­dzia­nek – Desjardins po­sta­wił na pew­nia­ków. Obrońcy Kanady to grupa po­tęż­nych fa­ce­tów (tylko je­den ma po­ni­żej 183 cm – jest to Ryan Ellis), któ­rzy nie pa­tycz­kują się z na­past­ni­kami ry­wali. Alex Pietrangelo, Colten Teubert i Ryan Ellis, to za­wod­nicy któ­rzy w ubie­głym se­zo­nie zdo­byli mi­strzo­stwo świata u-20. Ich do­świad­cze­nie wy­nie­sione z tam­tego tur­nieju może oka­zać się bez­cenne. Uzupełniać ich bę­dzie czwórka obie­cu­ją­cych de­fen­so­rów, wśród któ­rych na szcze­gólną uwagę za­słu­guje Jared Cowen, bli­sko dwu­me­trowy obrońca wy­brany w draf­cie 2009 przez Ottawa Senators. Wielu eks­per­tów wróży mu dużą ka­rierę na ta­flach NHL, warto więc go ob­ser­wo­wać. Skład de­fen­sywy uzu­peł­nia duet gra­czy dra­fto­wa­nych przez New York Islanders (Calvin de Haan i Travis Hamonic) oraz Marc Scandella. Na 99% pierw­szym bram­ka­rzem w trak­cie tur­nieju bę­dzie Jake Allen. Występujący w li­dze QMJHL go­al­ke­eper, prze­ko­nał do sie­bie tre­nera w trak­cie obozu tre­nin­go­wego i wy­grał ry­wa­li­za­cję z Martinem Jonesem, który bę­dzie dru­gim bram­ka­rzem. Obaj za­wod­nicy pre­zen­tują do­bry po­ziom, choć moim zda­niem trudno na­zwać ich li­de­rami ze­społu. Jeśli obrońcy za­grają po­praw­nie, po­winni sta­no­wić mocny punkt re­pre­zen­ta­cji Kanady.

OWACJA

W ubie­głym se­zo­nie re­pre­zen­ta­cja Słowacji za­sko­czyła wszyst­kich ob­ser­wa­to­rów zaj­mu­jąc czwarte miej­sce na mi­strzo­stwach Świata u20. Słowacy od­pra­wili znacz­nie wy­żej no­to­wane ze­społy (m.in. Finlandię i USA). Było to do­syć spore za­sko­cze­nie, bo­wiem se­zon wcze­śniej tylko i wy­łącz­nie dzięki lep­szej róż­nicy bra­mek Słowacy za­pew­nili so­bie utrzy­ma­nie w eli­cie. W roku 2006 także wal­czyli w gru­pie spad­ko­wej – tak więc ubie­gło­roczny „suk­ces” to ra­czej zbieg ko­rzyst­nych oko­licz­no­ści niż ma­ni­fest po­tęgi ho­keja mło­dzie­żo­wego w kraju na­szych po­łu­dnio­wych sąsiadów.

W roku 2007 sło­wacka fe­de­ra­cja ho­keja na lo­dzie po­sta­no­wiła zmie­nić nieco sys­tem szko­le­nia naj­zdol­niej­szych ju­nio­rów w kraju, zbie­ra­jąc ich w jed­nej dru­ży­nie i zgła­sza­jąc do naj­wyż­szej ligi. Podobne eks­pe­ry­menty miały miej­sce np. w Szwajcarii lub Finlandii (z tym że tam dru­żyny u20 grały w „dru­gich” li­gach). Trenerem re­pre­zen­ta­cji Słowacji jest trzeci se­zon z rzędu Stefan Mikes. Rozpoczynając se­lek­cję na nad­cho­dzący tur­niej wy­brał on 49 gra­czy, z któ­rych po ko­lej­nych eta­pach se­lek­cji wy­ło­nił się szkie­let obec­nej re­pre­zen­ta­cji u20. Mikes pod­kre­śla, że jego ze­spół jest moc­niej­szy i bar­dziej do­świad­czony niż w ubie­głym se­zo­nie. Mecze roz­gry­wane prze­ciwko sil­nym dru­ży­nom sło­wac­kiej eks­tra­ligi na pewno po­mo­gły mło­dym za­wod­ni­kom na­brać wiary w swoje umie­jęt­no­ści, zdo­być nie­zbędne do­świad­cze­nie, na­uczyć się grać pod dużą pre­sją kibiców.

W nad­cho­dzą­cych mi­strzo­stwach świata, Mikes bę­dzie li­czył przede wszyst­kim na gwiazdy swo­jej dru­żyny. Mam tu na my­śli m.in. na­past­ni­ków Tomasa Tatara i Richarda Panika, któ­rzy po­ka­zali się z bar­dzo do­brej strony już rok temu. Sporo do­brego można spo­dzie­wać się także po Jakubie Gasparovicu który w 24 me­czach Slovnaft Ekstraligi zdo­był 19 punk­tów. Kolejni cie­kawi gra­cze ofen­sywni to Libor Hudacek, Michal Vandas czy na­stępny z po­tęż­nej ho­ke­jo­wej fa­mi­lii Andrej Stastny.

Jeśli cho­dzi o li­nie de­fen­sywne, nie­kwe­stio­no­wa­nym li­de­rem jest Martin Stajnoch, wy­cho­wa­nek Slovana Bratislava. Biorąc pod uwagę klasę jego part­ne­rów z de­fen­sywy, można spo­dzie­wać się, że Stajnoch bę­dzie otrzy­my­wał 25–28 mi­nut na lo­dzie w każ­dym spo­tka­niu. Nieco kło­po­tów czeka Mikesa w związku z ob­sadą po­zy­cji bram­ka­rza. W ubie­głym se­zo­nie nu­me­rem je­den był Jaroslav Janus, a jego zna­ko­mity wy­stęp w me­czu prze­ciwko USA (44 obrony!) przej­dzie do hi­sto­rii. Jako że w tym se­zo­nie wiek nie po­zwala mu już na grę w re­pre­zen­ta­cji u20, Mikes musi zna­leźć no­wego bram­ka­rza. Na 90% bę­dzie nim Marek Ciliak. W jed­nym ze spo­tkań spa­rin­go­wych ro­ze­gra­nych tej je­sieni, Słowacja po­ko­nała re­pre­zen­ta­cję Szwajcarii, z którą zmie­rzy się w trak­cie roz­gry­wek gru­po­wych. Przekonywująca wy­grana 5–1 cie­szy, choć obie dru­żyny na pewno nie były w opty­mal­nej dys­po­zy­cji. Pierwszy mecz mło­dych Słowaków bę­dzie dla nich cięż­kim eg­za­mi­nem – spo­tkają się bo­wiem z dru­żyną USA, którą rok temu „wy­rzu­cili” z walki o medale.

USA

W roku 2004 Amerykanie za­sko­czyli wszyst­kich zdo­by­wa­jąc złoty me­dal na mi­strzo­stwach świata ju­nio­rów. Od tego czasu mają spore pro­blemy z usta­bi­li­zo­wa­niem swo­jej po­zy­cji w stre­fie me­da­lo­wej. Jedyny zna­czący wy­nik to brąz zdo­byty w Szwecji w 2007 roku. Na roz­po­czy­na­jące się ju­tro mi­strzo­stwa jadą z na­dzieją zdo­by­cia me­dalu – czy to się uda? Trudno powiedzieć.

Szkoleniowiec Dan Blais miał wiele dy­le­ma­tów zwią­za­nych z wy­bo­rem od­po­wied­nich za­wod­ni­ków. Jedną z trud­niej­szych de­cy­zji była ob­sada bramki. Wydaje się że po­zy­cję nr 1 wy­wal­czył so­bie Mike Lee, wy­stę­pu­jący na co dzień w St. Cloud State University. Rezerwowym bę­dzie Jake Campbell, uta­len­to­wany 17-latek, przed któ­rym eks­perci wi­dzą świe­tlaną przy­szłość. Podobne oceny zbiera pod­pora de­fen­sywy re­pre­zen­ta­cji USA u20 – Cam Fowler. Zawodnik ten w bar­wach dru­żyny Windsor Spitfires zdo­był w tym se­zo­nie już 40 punk­tów, co daje mu czwarte miej­sce w kla­sy­fi­ka­cji ka­na­dyj­skiej tej ekipy. Są duże szanse że Fowler zo­sta­nie wy­brany w pierw­szej piątce dra­ftu 2010. Kolejny mocny punkt de­fen­sywy USA to John Carlson, który w tym se­zo­nie miał oka­zję za­li­czyć już kilka spo­tkań w li­dze NHL. Było to spo­wo­do­wane plagą kon­tu­zji w Washington Capitals. Na co dzień, Carlson gra w far­mer­skiej eki­pie Capitals czyli Hershey Bears. W 29 spo­tka­niach Bears zdo­był 24 punkty prze­ko­nu­jąc ma­na­ge­ment Capitals że warto w niego in­we­sto­wać. Szeregi de­fen­sywne uzu­peł­niać bę­dzie czwórka z na­stę­pu­ją­cej grupy gra­czy: Jake Gardiner, Matt Donovan, John Ramage, Brain Lashoff, David Warsofsky oraz Max Nicastro. To so­lidni obrońcy, któ­rzy po­winni za­pew­nić od­po­wiedni po­ziom gry de­fen­syw­nej re­pre­zen­ta­cji USA u20.

W ofen­sy­wie duże ocze­ki­wa­nia spo­czy­wać będą na trójce gra­czy wy­bra­nych w pierw­szej run­dzie dra­ftu – Jordan Schroeder, Kyle Palmieri, Chris Kreider. Bardzo moż­li­wie że za­grają oni w jed­nej li­nii ze sobą. Atak dru­żyny USA, po­dob­nie zresztą jak de­fen­sywa, ba­zuje na ze­spo­ło­wo­ści. Dlatego też Blais po­wo­łał całą grupę so­lid­nych gra­czy, któ­rzy wg jego za­ło­żeń maja stwo­rzyć mocny ze­spół. Ryan Bourque, Derek Stepan, Danny Kristo czy Phil McRae to nie gwiazdy z pierw­szych stron ga­zet, ale mają coś czego wy­maga od swo­ich za­wod­ni­ków Blais – po­tra­fią i chcą pra­co­wać dla do­bra dru­żyny. Pierwszy mecz re­pre­zen­ta­cji USA bę­dzie dla nich oka­zją do re­wanżu na Słowakach, za upo­ko­rze­nie pod­czas po­przed­niego tur­nieju. Moim zda­niem pod­opieczni Dana Blais mogą być czar­nym ko­niem tego turnieju.

ŁOTWA

Łoty­sze to do­syć cie­kawy ze­spół w więk­szo­ści stwo­rzony przez ju­nio­rów z dru­żyny Dynamo Ryga Juniors wy­stę­pu­ją­cej w KLH jr. W ubie­głym se­zo­nie wbrew za­po­wie­dziom eks­per­tów udało im się po­zo­stać w naj­wyż­szej dy­wi­zji, po­ko­nu­jąc m.in. Niemcy i Kazachstan. W tym se­zo­nie cel na mi­strzo­stwa jest na­dal ten sam – utrzy­mać się wśród najlepszych.

Jak wspo­mnia­łem wcze­śniej, duża grupa ju­nio­rów gra w mło­dzie­żo­wym ze­spole Dynama Ryga, na­to­miast część wy­stę­puje także w far­mer­skiej eki­pie która bie­rze udział w roz­gryw­kach ligi bia­ło­ru­skiej. Jeden z czo­ło­wych za­wod­ni­ków re­pre­zen­ta­cji Łotwy u-20, Roberts Bukarts dzieli czas mię­dzy wy­stępy w KHL (24 me­cze, 2 gole, 4 asy­sty) a grę w li­dze bia­ło­ru­skiej (15 me­czy, 9 goli, 7 asyst). Jego do­bre wy­stępy za­uwa­żyli ofi­cjele KHL przy­zna­jąc mu ty­tuł de­biu­tanta ty­go­dnia w KHL. To wła­śnie na nim opiera się gra mło­dzie­żo­wej re­pre­zen­ta­cji Łotwy, i to o n bę­dzie sta­no­wił naj­więk­sze za­gro­że­nie dla ry­wali. O tym, że Łoty­sze to nie­obli­czalny ze­spół prze­ko­nali się m.in. mło­dzi Rosjanie, któ­rzy w trak­cie jed­nego ze spo­tkań spa­rin­go­wych ule­gli im 2–3, a w/w Bukarts zdo­był dwie bramki. Moim zda­niem nie na­leży jed­nak prze­ce­niać tego wy­niku, tur­niej to zu­peł­nie inna sprawa – tam dla Łoty­szy naj­waż­niej­sze będą me­cze z bez­po­śred­nimi ry­wa­lami w walce o utrzy­ma­nie. Podopieczni Andrejsa Maticinsa przejdą trudny eg­za­min już w pierw­szym dniu tur­nieju, gdy zmie­rzą się z go­spo­da­rzami – re­pre­zen­ta­cją Kanady.

SZWAJCARIA

Szwajcarzy po rocz­nej ba­ni­cji po­now­nie awan­so­wali do grona naj­lep­szych dru­żyn mło­dzie­żo­wych świata. Przed nimi jed­nak bar­dzo trudne za­da­nie utrzy­ma­nia się w tym to­wa­rzy­stwie. W gru­pie za­grają z Kanadą, USA, Łotwą oraz Słowacją. O ile w me­czach z dru­ży­nami re­pre­zen­tu­ją­cymi Amerykę Północną nie mają więk­szych szans, to w star­ciach ze Słowacją czy Łotwą mu­szą po­szu­kać swo­jej szansy.

Atak Szwajcarii u20 nie pre­zen­tuje się zbyt im­po­nu­jąco. Największą gwiazdą tej for­ma­cji jest zde­cy­do­wa­nie Nino Niederreiter. Ten naj­młod­szy w dru­ży­nie (rocz­nik 92) za­wod­nik uwa­żany jest jed­no­cze­śnie za naj­zdol­niej­szego. Obecnie wy­stę­puje on w Portland Winterhawks (CHL), gdzie zbiera bar­dzo do­bre re­cen­zje zdo­by­wa­jąc śred­nio punkt na mecz. Kolejnym za­wod­ni­kiem na któ­rego warto zwró­cić uwagę jest na pewno Tristan Scherwey – re­pre­zen­tu­jący barwy SC Bern. Gracz ten cha­rak­te­ry­zuje się do­brą jazdą na łyż­wach oraz mocno roz­wi­nię­tym in­stynk­tem strze­lec­kim. Z cie­kaw­szych na­past­ni­ków re­pre­zen­ta­cji Szwajcarii wy­mie­nić można jesz­cze „du­żych” Svena Rysera i Reto Schappi, wy­stę­pu­ją­cego w mło­dzie­żo­wym ze­spole MoDo Tima Webera lub Alaina Bergera.

W zu­peł­nie inny spo­sób od­bie­rana jest lina de­fen­sywna. To chyba naj­moc­niej­sza for­ma­cja re­pre­zen­ta­cji Szwajcarii. Luca Sbisa oraz Roman Josi to gra­cze wy­brani w wy­so­kich run­dach dra­ftu (od­po­wied­nio 1 i 2) – mogą sporo na­mie­szać w naj­lep­szej li­dze świata. W skła­dzie są także gra­cze wy­stę­pu­jący w naj­wyż­szej li­dze w Szwajcarii (Patrick Geering – ZSC Lions Zurich i Lukas Stoop – HC Davos), któ­rzy ry­wa­li­zu­jąc na co dzień z moc­nymi ry­wa­lami ze­brali sporo do­świad­cze­nia. Meczową szóstkę uzu­pełni naj­praw­do­po­dob­niej Dominic Schlumpf oraz ktoś z trójki Ramon Untersander, Jannik Fischer, Luca Camperchioli. Kłopotów nie było także z wy­bo­rem bram­ka­rza. Bezapelacyjnym nu­me­rem 1 na tej po­zy­cji jest Benjamin Conz. Zawodnik Servette Genewa (ak­tu­al­nie wy­po­ży­czony do SC Langnau) re­gu­lar­nie wy­stę­puje w NLA. W ubie­głym se­zo­nie był bram­ka­rzem nr 1 na mi­strzo­stwach u-18. Nie jest ty­pem „du­żego” go­al­ke­epera, ale braki wzro­stowe nad­ra­bia świet­nym re­flek­sem i zwin­no­ścią. Jego zmien­ni­kiem bę­dzie albo Matthias Mischler albo Sandro Zurkirchen – nie zdzi­wił­bym się jed­nak gdyby żadne z nich nie za­grał ani minuty.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.