Mistrzostwa Świata u20 — zapowiedź, cześć 2

26 grudnia, 2009 (14:15) | W EUROPIE | By: Wojciech Świerkot

Zgodnie z za­po­wie­dzią, druga część krót­kiej pre­zen­ta­cji po­szcze­gól­nych dru­żyn, przed roz­po­czy­na­ją­cymi się dzi­siaj Mistrzostwami Świata ju­nio­rów w Kanadzie. Przed wami uczest­nicy zma­gań w gru­pie B. Zachęcam do lektury!

SZWECJA

Reprezentacja Szwecji przy­jeż­dża do Kanady z moc­nym po­sta­no­wie­niem po­prawy wy­niku z ubie­gło­rocz­nych mi­strzostw. Wygląda więc na to, że in­te­re­suje ich tylko złoto. Ośmiu gra­czy z ze­społu, który rok temu prze­grał z Kanadą w fi­nale, bę­dzie miało oka­zję jesz­cze raz za­grać o tytuł.

Dużą za­letą szwedz­kiej dru­żyny jest ogra­nie jej za­wod­ni­ków. Kilkunastu gra­czy re­gu­lar­nie wy­stę­puje w Eliteserien, na co dzień ry­wa­li­zu­jąc z jed­nymi z lep­szych za­wod­ni­ków w Europie. Szkielet de­fen­sywy sta­no­wić bę­dzie trio z ze­społu Skellefteå AIK (David Rundblad, Tim Erixon i nie­zwy­kle uta­len­to­wany sie­dem­na­sto­letni Adam Larsson) plus czo­łowy obrońca dru­go­li­go­wego Leksands IF, wy­brany w pierw­szej run­dzie dra­ftu 2009 Oliver Ekman Larsson. W ataku naj­wię­cej za­dań spo­czy­wać bę­dzie na bar­kach gra­czy uwa­ża­nych za na­dzieje szwedz­kiego ho­keja. Wśród nich wy­mie­nić można bar­dzo szyb­kiego, a za­ra­zem ob­da­rzo­nego zna­ko­mi­tymi wa­run­kami fi­zycz­nymi skrzy­dło­wego Magnusa Pääjärvi-Svensson, który w bie­żą­cym se­zo­nie zdo­był już 16 punk­tów w Eliteserien. Równie do­brze spi­sują się Marcus Krüger, Mattias Tedenby, Marcus Johansson czy Jacob Josefson. Trzeba przy­znać że szko­le­nio­wiec re­pre­zen­ta­cji Szwecji Pär Mårts ma w kim wy­bie­rać i ze­sta­wie­nie moc­nych li­nii ofen­syw­nych nie po­winno sta­no­wić dla niego pro­blemu. Kłopotów nie bę­dzie także z ob­sadą bramki, O ile , od­pu­kać, nic nie bę­dzie mu do­le­gać, bez­a­pe­la­cyj­nym nu­me­rem 1 jest Jacob Markström, za­wod­nik Brynäs Gävle. Bardzo wy­soki, i jed­no­cze­śni nie­zwy­kle sprawny go­al­ke­eper, zo­stał wy­brany w dru­giej run­dzie dra­ftu przez Florida Panthers, i bar­dzo moż­liwe że już w przy­szłym se­zo­nie za­wita w NHL. Rezerwowym w trak­cie nad­cho­dzą­cego tur­nieju bę­dzie Anders Nilsson.

Szwedzi na złoty me­dal mi­strzostw świata ju­nio­rów cze­kają od roku 1981… Czy ich ocze­ki­wa­nie skoń­czy się za kil­ka­na­ście dni? Zobaczymy.

ROSJA

Reprezentacja Rosji po dwóch brą­zo­wych me­da­lach z rzedu ce­luje w fi­nał te­go­rocz­nych mi­strzostw świata. Właśnie ta­kie za­da­nie zo­stało po­sta­wione przed no­wym tre­ne­rem Vladimirem Plyuschevem, który obją re­pre­zen­ta­cję w tym se­zo­nie. W dro­dze po złoto prze­szko­dzić może nieco brak Andreja Loktionova któ­rego z gry wy­klu­czyła kon­tu­zja, oraz gra­czy nie zwol­nio­nych przez ich kluby – Jewgienij Grachev (NY Rangers), Wiaczesław Voinov (LA Kings) oraz Dmitri Kulikov (Florida Panthers). Mimo to Rosjanie awi­zują bar­dzo mocny skład, za który mocno będę trzy­mał kciuki.

Pierwsze kło­poty Plyuscheva za­częły się w związku z ob­sadą po­zy­cji bram­ka­rza. Rosjanin zde­cy­do­wał się dzie­lić te obo­wiązki po­mię­dzy dwóch za­wod­ni­ków, któ­rzy zo­stali już wy­dra­fto­wani do ligi NHL. Są to Igor Bobkov oraz Aleksander Pechursky. Wydaje się, że pierw­szym zo­sta­nie Bobkov, który rok temu za­chwy­cił wszyst­kich zna­ko­mi­tymi wy­stę­pami na mi­strzo­stwach świata osiem­na­sto­lat­ków. Wśród obroń­ców rów­nież jest kilku za­wod­ni­ków, któ­rzy po­zo­sta­wili po so­bie do­bre wra­że­nie w młod­szych ka­te­go­riach wie­ko­wych. Co wię­cej, kilku z za­wod­ni­ków po­wo­ła­nych przez Plyuscheva gra re­gu­lar­nie w KHL – bez wąt­pie­nia naj­moc­niej­szej li­dze w Europie. Jednym z nich jest DmitriOrlov, za­wod­nik Metallurga Novokuznetsk, w związku z ob­sen­cją Voinova i Kulikova, kre­owany na li­dera ro­syj­skiej de­fen­sywy. Pomagać mu będą Maxim Chudinov (Severstal Cherepovets, to jego trze­cie mś u20), Dmitri Kostromitin, Nikita Zaitsev, Nikita Pivtsakin, Aleksander Tarasov oraz Kiril Yuriev. Wydaje się że pew­nia­kimi do gry są Orlov, Chudinov i Kostromitin. Pozostali będą wal­czyć o trzy wolne miejsca.

Linia ofen­sywna re­pre­zen­ta­cji Rosji, jest moim zda­niem po­tężną bro­nią tej dru­żyny. Bez wąt­pie­nia naj­więk­szą gwiazdą ze­społu (a być może na­wet mi­strzostw) bę­dzie Nikita Filatov. Po przy­go­dzie z NHL, gdzie nie za bar­dzo mógł do­pa­so­wać się do stylu gry pre­fe­ro­wa­nego przez szko­le­niowca Columbus Blue Jackets Kena Hitchcocka, Nikita wró­cił do CSKA Moskwa i od­żył. Notuje śred­nio punkt na mecz w KHL i wi­dać, że ho­kej znów spra­wia mu ra­dość. Na 90% za­gra w jed­nej li­nii z dwoma bar­dzo uta­len­to­wa­nymi za­wod­ni­kami – Aleksanderm Burmistrovem i Vladimirem Tarasenko. Burmistrov ak­tu­al­nie gra w Barrie Colts (liga OHL), gdzie w 30 spo­tka­niach zdo­był 37 punk­tów. Natomiast Tarasenko to mimo mło­dego wieku pod­pora Sibira Novosibirsk. Jest li­de­rem (!) tej dru­żyny w kla­sy­fi­ka­cji +/-, jed­no­cze­śnie zdo­by­wa­jąc 17 punk­tów w 28 me­czach. Flilatov – Burmistrov – Tarasenko, to bę­dzie za­bój­cza li­nia. Kolejne for­ma­cje pre­zen­tuja się nieco go­rzej, ale jest to bar­dzo małe “nieco”. Zawodnicy tacy jak Kirił Petrov, Ivan Telegin, Dmitri Kugryshev są na pewno do­brze znani oso­bom in­te­re­su­ją­cym się mło­dzie­żo­wym ho­ke­jem na świe­cie. Każdy z nich im­po­nuje do­brym przy­go­to­wa­niem fi­zycz­nym oraz tym czego Rosjanom nikgdy nie bra­kuje – zna­ko­mitą jazdą na łyż­wach. Drugą szóstkę na­past­ni­ków Plyuschev złoży z gra­czy nieco mniej zna­nych, ale za to do­brze spraw­dza­ją­cych się w roli za­wod­ni­ków za­da­nio­wych. Mam tu na my­śli Jewgienija Kuznetsova, Maxima Truneva, Maxima Kitsyna czy Wiaczesława Kulemina. Jak bę­dzie wy­glą­dało usta­wie­nie tzw. “bot­tom six” do­wiemy się za­pewne do­piero pod­czas pierw­szego spotkania.

Mimo braku czwórki gra­czy któ­rzy swo­imi umie­jęt­no­ściami na pewno za­słu­gują na udział w mi­strzo­stwach, Rosjanie na­dal są wśród głów­nych fa­wo­ry­tów do złota. Moim skrom­nym zda­niem Plyuschev ma w swoim ze­spole za­wod­ni­ków, któ­rzy mogą zde­tro­ni­zo­wać Kanadę.

CZECHY

Po zna­ko­mi­tych wy­stę­pach na po­czątku XXI wieku, mło­dzie­żowa re­pre­zen­ta­cja Czech w ostat­nich la­tach za­wo­dzi. Co prawda wiele na­cji chcia­łoby osią­gać ta­kie wy­niki jak Czesi, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że ho­kej w Czechach to pra­wie re­li­gia – i tam miej­sca 5–6 ni­kogo nie sa­tys­fak­cjo­nują. Na te­go­roczny czem­pio­nat, mło­dzi Czesi przy­je­chali z moc­nym po­sta­no­wie­niem wsko­cze­nia do strefy me­da­lo­wej, choć nie bę­dzie to łatwe za­da­nie. Pomóc w tym ma nowy tre­ner, były bram­karz re­pre­zen­ta­cji Jaromir Sindel, który prze­jął ka­drę od Marka Sykory.

Już na po­czątku czeka go trudne za­da­nie za­stą­pie­nia trzech gra­czy wy­klu­czo­nych przez kon­tu­zje. Z Powodu ura­zów w Kanadzie za­brak­nie trójki na­past­ni­ków – Jaroslava Hafenrichtera, Jana Buchtela i Zdenka Okala. To duże braki, bo­wiem każdy z nich był wy­róż­nia­ją­cym się gra­czem w roz­gryw­kach mło­dzie­żo­wych. Z kon­tu­zjami się jed­nak nie wy­gra, trzeba było za­brać się za bu­dowę dru­żyny z gra­czy któ­rzy są zdrowi. Na po­zy­cji bram­ka­rza, Sindel po­stawi na duet Jakub Sedlacek – Pavel Francouz. W obro­nie rola li­dera tej for­ma­cji przy­pad­nie Michalowi Jordanowi. Dla tego za­wod­nika to już trze­cie mi­strzo­stwa u20, i wła­śnie jego do­świad­cze­nie jest klu­czowe dla tak­tyki ob­ra­nej przez Sindela. Warto zwró­cić uwagę na fakt, iż szko­le­nio­wiec re­pre­zen­ta­cji Czech po­wo­łał dużą grupę gra­czy na co dzień wy­stę­pu­ją­cych za oce­anem. Milan Doczy, Ondrej Palat, Michal Hlinka, Tomas Knotek, Stepan Novotny czy też Andrej Nestrasil to za­wod­nicy któ­rzy w mło­dym wieku opu­ścili Czechy, chcąc pod­no­sić swoje ho­ke­jowe umie­jęt­no­ści w naj­moc­niej­szych li­gach ju­nior­skich Ameryki Północnej. Biorąc pod uwagę, że mi­strzo­stwa będą roz­gry­wane na lo­do­wi­skach nieco mniej­szych niż w Europie (ka­na­dyj­ski roz­miar) – może się to oka­zać du­żym atu­tem re­pre­zen­ta­cji Czech.

Nasi po­łu­dniowi są­sie­dzi mimo plagi kon­tu­zji która do­tknęła ich ze­spół, dys­po­nują cie­kawą dru­żyną, która może w tur­nieju do­star­czyć im wielu emo­cji. Wydaje się, że klu­czo­wym po­je­dyn­kiem bę­dzie mecz z Finlandią, może on za­de­cy­do­wać o tym, czy Czesi do­stą­pią za­szczytu gry o medale.

FINLANDIA

Reprezentacja Finlandii przy­jeż­dża do Kanady po­wal­czyć o awans do pierw­szej szóstki. W gru­pie za­grają z moc­nymi ry­wa­lami, i tak na­prawdę trudno jed­no­znacz­nie okre­ślić na ile stać ten ze­spół. Podopieczni Hannu Jortikki po­tra­fią za­ska­ki­wać – za­równo po­zy­tyw­nie, jak i negatywnie.

Skład wy­brany przez fiń­skiego szko­le­niowca opiera się na za­wod­ni­kach wy­stę­pu­ją­cych w ro­dzi­mej li­dze. Wśród nich jest kilku gra­czy któ­rym wróży się dużą ka­rierą na lo­do­wi­skach świata. Na pewno do tego grona za­li­cza się Sami Vatanen. Ten nie­wy­soki obrońca ze­społu JYP Jyvaskyla re­gu­lar­nie wy­stę­puje w naj­wyż­szej li­dze w Finlandii, spę­dza­jąc na lo­dzie bar­dzo dużo czasu. To nie­kwe­stio­no­wany li­der de­fen­sywy fiń­skiej re­pre­zen­ta­cji, i je­stem pe­wien że Jortikka bę­dzie go mocno „eks­plo­ato­wał”. Na dużą ilość mi­nut na lo­dzie mogą li­czyć takę Tommi Kivisto i Jyri Niemi. Jeśli cho­dzi o po­czy­na­nia ofen­sywne, wiele do­brego można spo­dzie­wać się po Tonim Rajala. To świetny strze­lec, nie­zwy­kle szybki i pre­cy­zyjny. Pod bramką wi­doczny bę­dzie po­tężny Teemu Hartikainen, który do­brze czuje się w bez­po­śred­niej walce przy ban­dach, oraz przed bram­ka­rzem dru­żyny ry­wali. Polecam wam także pod ob­ser­wa­cję naj­młod­szego w dru­ży­nie Mikaela Granlunda. W spo­tka­niu spa­rin­go­wym Finlandii z re­pre­zen­ta­cją Kanady, które mia­łem przy­jem­ność obej­rzeć, Granlund do­stał dużo szans gry i nie za­wiódł. To może być przy­szłość fiń­skiego ho­keja – wart mu się przyj­rzeć. Jeśli cho­dzi o ob­sadę bramki, ra­czej nie za­gro­żona jest po­zy­cja Joni Ortio. Bramkarz ten prze­ciwko Kanadyjczykom za­grał bar­dzo do­bry mecz, pre­zen­tu­jąc na bramce spo­kój i opa­no­wa­nie cha­rak­te­ry­styczne dla gra­czy z kil­ku­na­sto­let­nim do­świad­cze­niem. Jako drugi go­al­ke­eper na 90% za­gra wy­soki (197cm) Petteri Simila.

Finowie to dla mnie swego ro­dzaju ta­jem­nica. Niby w dru­ży­nie mało gwiazd, niby mało znane na­zwi­ska, ale z Kanadą za­grali bar­dzo do­brze. Trudno wy­ro­ko­wać jak bę­dzie w tur­nieju. Czas pokaże.

AUSTRIA

Austriacy są dla mnie dru­żyną prak­tycz­nie nie­znaną. Nie zmie­nia to jed­nak faktu, że na mi­strzo­stwa jadą ma­jąc je­den cel – obro­nić się przed spad­kiem. Będzie to za­da­nie nie­zwy­kle trudne, ale nie ta­kie rze­czy w spo­rcie się zdarzały.

Nie znam więk­szo­ści z za­wod­ni­ków ja­kich przy­wiózł do Kanady tre­ner Dieter Werfring. Tak na­prawdę o uszy obiło mi się je­dy­nie kilka na­zwisk. Dlatego ob­ser­wu­jąc po­czy­na­nia Austriaków, będę zwra­cał szcze­gólną uwagę na gra­czy, któ­rzy wy­stę­pują poza gra­ni­cami tego kraju. Mam tu na my­śli m.in. Stefana Ulmera (na co dzień gra w Spokane Chiefs), Patricka Schneidera (Znojmo) czy też Konstantina Komarka (Lulea). Przeszukałem nieco źró­deł w Internecie, ale nie zna­la­złem zbyt wielu in­for­ma­cji żeby się z Wami nimi po­dzie­lić. Pozostaje mi (nam) ob­ser­wa­cja tego ze­społu już w trak­cie tur­nieju i wy­cią­ga­nie od­po­wied­nich wnio­sków. Jakby nie było, już te­raz można po­wie­dzieć że w gru­pie w któ­rej za­grają nie ma dru­żyny z jaką mogą po­wal­czyć. Szykują się cztery po­rażki i gra w gru­pie spad­ko­wej z.… my­ślę że Szwajcarią, Finlandią i Łotwą. Tak więc dla Austriaków klu­czowe będą me­cze z Helwetami i Łoty­szami – to po nich bę­dzie można stwier­dzić czy te mi­strzo­stwa były dla Austriaków udane czy nie.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.