Podsumowanie roku 2009

30 grudnia, 2009 (18:14) | NHL, PLH, W EUROPIE | By: Wojciech Świerkot

Koniec roku to za­zwy­czaj czas pod­su­mo­wań i two­rze­nia róż­nego ro­dzaju ran­kin­gów. Pomyślałem więc, że ja także spró­buje spoj­rzeć rok w tył i oce­nić mi­ja­jące dwa­na­ście miesięcy.

Stwierdzić jed­no­znacz­nie, czy rok 2009 był do­bry dla świa­to­wego ho­keja, jest bar­dzo ciężko. W za­sa­dzie trudno przy­jąć ja­kie­kol­wiek kry­te­rium, które po­zwo­li­łoby o tym za­de­cy­do­wać. Z jed­nej strony udane Mistrzostwa Świata z pa­sjo­nu­ją­cym fi­na­łem, spo­tka­nia dru­żyn NHL roz­gry­wane w Europie, roz­wój ho­keja w naj­dal­szych za­kąt­kach globu — z dru­giej, kło­poty fi­nan­sowe zwią­zane cho­ciażby z eu­ro­pej­ską ligą mi­strzów. Za nie­całe dwa mie­siące tur­niej ho­ke­jowy na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver — to bę­dzie nie­zwy­kłe wy­da­rze­nie, o któ­rym, jak są­dzę, bę­dzie się długo mó­wić, pi­sać, wspo­mi­nać. Mając na uwa­dze ten fakt oraz opty­mizm jaki na­cho­dzi mnie gdy po­my­śle o wspa­nia­łej ho­ke­jo­wej uczcie, przyj­mijmy że dla świa­to­wego ho­keja rok 2009 był ro­kiem do­brym. A jak było ze śro­do­wi­skiem nieco bliż­szym mo­jemu sercu?

POLSKA

Zdecydowanie rok na mi­nus. Postępujący roz­kład pol­skiego ho­keja nie na­pawa opty­mi­zmem. Reprezentacja gra mar­nie, o za­wod­niku w NHL mo­żemy tylko po­ma­rzyć (nie, Wojtek Wolski się nie li­czy), w moc­nych li­gach eu­ro­pej­skich próżno szu­kać ko­go­kol­wiek zwią­za­nego z pol­skim ho­ke­jem. W li­dze bez zmian je­śli cho­dzi o po­ziom. Dalej gra szar­pana, tro­chę śli­zgawki, tro­chę walki — nic co mo­głoby przy­cią­gnąć no­wych ki­bi­ców. Ingerencja no­wego za­rządu PZHL w re­gu­la­min roz­gry­wek wpro­wa­dziła dużo za­mie­sza­nia — to na pewno. Czy przy­nie­sie to po­zy­tywne efekty? Wątpię. Ale czas po­każe, zo­ba­czymy co się z tego uro­dzi. Na oceny przyj­dzie czas za 2–3 lata, o ile w ko­lej­nym se­zo­nie znów nie bę­dziemy świad­kami zmiany za­sad gry. Czarę go­ry­czy prze­lał spa­dek pol­skiej ka­dry mło­dzie­żo­wej do dru­giej dy­wi­zji. Jak pi­sa­łem ja­kiś czas temu — dra­mat. Jedynym plu­si­kiem jest dzia­łal­ność sze­ro­kiego grona ama­to­rów, któ­rzy kie­ro­wani mi­ło­ścią do ho­keja or­ga­ni­zują się w ligi, kom­ple­tują sprzęt i grają — brawo pa­no­wie i pa­nie! Tak trzymać!

CIARKO KH SANOK

To był dziwny rok dla sa­noc­kiej dru­żyny. Nawet bar­dzo dziwny. Po za­koń­cze­niu se­zonu 2008/09 wy­da­wało się, że może być tylko le­piej. Drużyna z Sanoka roz­nio­sła Polonię Bytom w walce o utrzy­ma­nie, na­stęp­nie ob­rano kie­ru­nek wschodni za­trud­nia­jąc tre­nera ze spo­rym do­świad­cze­niem i czwórkę so­lid­nych (jak się oka­zało tylko w za­po­wie­dziach) Rosjan. Już w sierp­niu po­że­gnano się z całą piątką, bo­wiem ich po­stawa nie ro­ko­wała zbyt do­brze. Wydaje mi się, że sy­tu­acja z Rosjanami do­sko­nale cha­rak­te­ry­zuje sa­noc­kie śro­do­wi­sko ho­ke­jowe. Wszystko jest kru­che, cha­otyczne, bez przej­rzy­stego planu dzia­ła­nia. Można od­nieść wra­że­nie, że wiele rze­czy robi się w ostat­niej chwili. To nie jest zdrowa sy­tu­acja gdy w trak­cie kil­ku­na­stu mie­sięcy w dru­ży­nie 4–5 razy zmie­nia się tre­nera. Gdzie tu moż­li­wość pracy? Jak tre­ner może wpro­wa­dzić w życie swoją kon­cep­cję gry gdy nie ma za­pew­nio­nego kom­fortu pracy? Trochę tego nie ro­zu­miem. Na plus można za­pi­sać znaczną po­prawę klubu pod wzglę­dem or­ga­ni­za­cyj­nym, choć i tak “na mie­ście” można usły­szeć że do ide­ału jesz­cze tro­chę bra­kuje. Jednakże jest po­stęp, są spon­so­rzy — na­leży się z tego cie­szyć. Cieszy także od­bu­dowa pracy z mło­dzieżą. Widok tre­nu­ją­cych z za­pa­łem Niedźwiadków daje sporo opty­mi­zmu, na­wet w cza­sach bar­dzo sła­bych wy­ni­ków seniorów.

TORONTO MAPLE LEAFS

Kolejne lata bez play-off to nie jest do­bra sy­tu­acja dla le­gen­dar­nego klubu z Kanady. I na­wet przy du­żej do­zie do­brej woli trudno na­zwać se­zon, bez awansu do roz­gry­wek po­se­zo­no­wych, do­brym. Jednak gdy ob­ser­wują dzia­ła­nia Briana Burke i Rona Wilsona, nie mogę także na­zwać mi­ja­ją­cego roku złym. Myślę że naj­le­piej bę­dzie opi­sać go jako przej­ściowy. W ze­spole po­ja­wiło się mnó­stwo no­wych gra­czy, któ­rzy za 2–3 se­zony mają two­rzyć po­tęż­nych Maple Leafs. Czy to moż­liwe? Mocno w to wie­rzę. Kessel, Kadri, Stalberg, Bozak, Gustavsson, Hanson, Gunnarson to całe grono uta­len­to­wa­nych za­wod­ni­ków, któ­rzy w tym mo­men­cie naj­bar­dziej po­trze­bują czasu i moż­li­wo­ści spo­koj­nego pod­no­sze­nia swo­ich umie­jęt­no­ści. Mam na­dzieję, że w Toronto wy­każą się cier­pli­wo­ścią i ani jed­nego ani dru­giego im nie zabraknie.

Postanowiłem wy­brać także naj­lep­szego za­wod­nika w kilku ka­te­go­riach. To bar­dzo su­biek­tywne wy­bory, li­czę więc na ostrą “bi­twę” w ko­men­ta­rzach :)

ŚWIAT:

Sidney Crosby — długo wa­ha­łem się nad dwójką gra­czy — Sidney Crosby i Alexander Ovechkin. Obaj, choć prze­ntują różne style gry, są dla mnie zde­cy­do­wa­nie naj­lep­szymi za­wod­ni­kami świata. Wybrałem Crosby’ego bo­wiem to on po­pro­wa­dził swoją ekipę do zdo­by­cia Pucharu Stanleya. Zabójczo sku­teczny Kanadyjczyk, jest jed­no­cze­śnie nie­zwy­kle ele­gancki na lo­dzie, im­po­nu­jąc tech­niką i prze­glą­dem pola. Gracz prak­tycz­nie bez wad, a je­śli ja­kie­kol­wiek ma, to je­stem pe­wien, że wro­dzona pra­co­wi­tość i chęć by­cia lep­szym spra­wią, iż szybko je wyeliminuje.

POLSKA:

Leszek Laszkiewicz — tu chyba nie mo­gło być za­sko­cze­nia. Leszek od kilku se­zo­nów jest za­wod­ni­kiem, który zde­cy­do­wa­nie wy­róż­nia się w sza­rzyź­nie PLH. Na jego bar­kach opiera się gra Cracovii oraz na­szej re­pre­zen­ta­cji. Nie wiem czy dałby radę, ale bar­dzo bym chciał, żeby Laszkiewicz spró­bo­wał jesz­cze raz po­grać w sil­nej li­dze. Może nie KHL, ale Czechy, Szwecja.…?

CIARKO KH SANOK

Martin Vozdecky — co prawda za­wod­nik ten ro­ze­grał nie­wiele spo­tkań w bar­wach Ciarko KH Sanok w roku 2009, ale to co wi­dzia­łem wy­star­czyło, żeby prze­ko­nać mnie, że to zde­cy­do­wa­nie naj­lep­szy za­wod­nik jaki po­ja­wił się w Sanoku w trak­cie ostat­nich kilku se­zo­nów. Moim zda­niem Martin jest wy­róż­nia­ją­cym się za­wod­ni­kiem nie tylko w Sanoku, ale także w li­dze. Musi jesz­cze po­pra­co­wać nad sku­tecz­no­ścią, bo­wiem z tym są jesz­cze pro­blemy. Z dru­giej strony gdyby ich nie było, to Vozdecky za­miast grać w Sanoku pew­nie wal­czyłby w cze­skiej lub sło­wac­kiej eks­tra­li­dze. Na dzień dzi­siej­szy, wy­daje mi siee, że Martin Vozdecky bez pro­ble­mów zna­la­złby miej­sce w każ­dym pol­skim klubie.

TORONTO MAPLE LEAFS

Matt Stajan — tu wy­bór był bar­dzo trudny, sta­ra­łem się bo­wiem spoj­rzec na cały 2009 rok, a nie tylko me­cze z bie­żą­cego se­zonu. Co prze­ko­nało mnie do tego aby po­sta­wić na Stajana? Praca, praca i jesz­cze raz praca. Matt to za­wod­nik, który w kaz­dym me­czu gra na 105%. Owszem, zda­rzają się spo­tka­nia w któ­rych jest mniej wi­doczny pod wzglę­dem punk­tów, za­wsze jed­nak daje dru­ży­nie wszystko co tylko może. Poświecenie, za­an­ga­żo­wa­nie i so­lid­ność — to cechy,które po­winny być cha­rak­te­ry­styczne dla każ­dego gra­cza, szcze­gól­nie wy­stę­pu­ją­cego w Toronto. Stajan ma je wszyst­kie — dla­tego też po­sta­no­wi­łem wła­śnie jego uho­no­ro­wać ty­tu­łem naj­lep­szego gra­cza Maple Leafs w 2009 roku.

Kończąc to krót­kie pod­su­mo­wa­nie, życzę Wam dro­dzy Czytelnicy wszyst­kiego co naj­lep­sze w no­wym roku. Niech speł­nią się Wasze wszyst­kie ma­rze­nia, niech każdy dzień bę­dzie lep­szy od po­przed­niego, a uśmiech niech ni­gdy nie znika z Waszych twarzy!

IIHF — życze wspa­nia­łej Olimpiady która na długo zo­sta­nie w pamięci

PZHL — życzę do­brych wy­stę­pów na­szej ka­dry na Mistrzostwach Świata, oraz uda­nej współ­pracy z klubami

Ciarko KH Sanok — życzę sta­bi­li­za­cji, spo­koju i po­prawy wyników

Toronto Maple Leafs — życzę awansu do roz­gry­wek play-off i spo­koj­nego, kon­se­kwent­nego po­dą­ża­nia drogą jaką ob­rali za­trud­nia­jąc duet Wilson — Burke.

wszyst­kiego do­brego!
Wojtek Świerkot

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.