Stop dla ataków na głowę
Obecny sezon w lidze NHL zdominowała dyskusja na temat szkodliwości ataków “na głowę” przeciwnika. Oliwy do ognia dolały wyniki badań pracowników Boston University School of Medicine. Stwierdzili oni, że zmarły niedawno hokeista Reggie Fleming, cierpiał na chorobę zwaną chronic traumatic encephalopathy — co na nasz język można przetłumaczyć jako encefalopatia. Jest to
schorzenie neurologiczne mogące wystąpić u sportowców oprawiających sporty kontaktowe i narażonych na urazy głowy
Fleming w trakcie swojej kariery odniósł około 20 wstrząsów mózgu. Według dr. Ann McKee z BUSoM, która zbadała mózg Fleminga po jego śmierci, uszkodzenia spowodowane w/w urazami, były bardzo podobne do zdiagnozowanych u bokserów i graczy ligi futbolu amerykańskiego. Syn Reggie Fleminga przyznał, że jego ojciec cierpiał na zaburzenia pamięci, ruchowe oraz trudności w koncentracji.
W obawie o zdrowie zawodników występujących w lidze, szefowie klubów na jednym z ostatnich spotkań zajęli się tym tematem. Wszyscy zgodzili się, że urazy głowy to zjawisko z którym nalezy bezwzględnie walczyc, m.in. poprzez eliminowanie brutali z gry (wysokiie kary, długie zawieszenia itd) oraz dalszą pracę nad rozwojem sprzętu (kaski, ochraniacze itp.). Jednakże są głosy, iż to za mało. Według niektórych ekspertów należy zmienic przepisy gry, bowiem obecnie takie urazy są często spowodowane po przepisowych atakach, w świetle regulaminu NHL. Dobrym przykładem jest chociażby sytacja z wczorajszego meczy Toronto Maple Leafs z Boston Bruins.
Sędziowie nie odgwizdali kary dla zwodnika Bruins, bowiem nie dopatrzyli się w ataku Boychuka gry łokciem, ani oderwania łyżew od lodu przed zderzeniem. Mimo wszystko, był to atak na głowę rywala — więc chyba coś tu jest nie tak. Na szczęście Stajan wrócił do gry w tym meczu, ale mogło się to skończyć o wiele gorzej. Najprawdopodobniej jeszcze w tym sezonie zostanie wprowadzony nowy przepis, regulujący sprawę ataków na głowę rywala w momencie gdy ten się tego nie spodziewa (tzw. blindside hits). Przypomnę, że po jednym z takich ataków, sezon z głowy ma czołowy zawodnik Florida Panthers, David Booth.
Efektowność gry, twardość i spontaniczne reakcje kibiców są bardzo ważne. Ale jeszcze ważniejsze jest zdrowie zawodników — mam nadzieje, że władze NHL będą o tym pamiętać i wprowadzą odpowiednie zapisy w swoich regulaminach.

Pingback: | 3x20 - hokej na lodzie bez tajemnic