Bramka sezonu?
Rob Schremp nie jest megagwiazdą ligi NHL — trzeba to powiedzieć wprost. Trochę dziwi mnie małe zainteresowanie tym zawodnikiem, spójrzmy bowiem na jego dokonania w trakcie kariery juniorskiej. W sezonie 2003-04 został uznany najlepszym debiutantem w lidze OHL. Mając ledwo 17 lat zdobył 74 punkty w bardzo mocnej lidze, a to wszystko jedynie w trakcie 65 spotkań. Od sezonu 2003-04 Schremp występował w London Knights, czołowej drużynie ligi OHL, gdzie w 229 meczach zdobył.….387 punktów! Daje mu to imponującą średnią 1,69 punktu na mecz. Dla porównania słynny John Tavares miał średnią 1,72 — czyli niewiele wyższą. To nie koniec sukcesów Schrempa. Wraz z London Knights zdobył najcenniejsze juniorskie trofeum w Ameryce Północnej (Memorial Cup) oraz reprezentował swój kraj na arenie międzynarodowej.
Photo: Bruce Bennet / Getty Images
W Drafcie 2004 został wybrany z numerem 24 przez Edmonton Oilers. Zanim dane mu było postawić łyżwy na taflach najlepszej ligi świata, został odesłany do Wilkes-Barre/Scranton Penguins. W swoim pierwszym zawodowym sezonie, rozegrał 69 spotkań w lidze AHL zdobywając w nich 53 punkty. Jego wielki dzień nadszedł 5 kwietnia 2007, gdy zadebiutował w NHL grając dla Edmonton Oilers w meczu przeciwko Minnesota Wild. Niestety, tydzień później doznał paskudnej kontuzji (naderwane więzadła poboczne), której leczenie wymagało operacji i długotrwałej rehabilitacji. Schremp się jednak nie poddał i już w kolejnym sezonie wrócił do gry. Tym razem hokejowy los rzucił go do Springfield, gdzie w barwach tamtejszych Falcons występował w lidze AHL. Ten sezon okazał się jeszcze lepszy od poprzedniego — 78 spotkań, 76 punktów oraz występ w meczu All-Star ligi AHL. Zaliczył także kolejny krótki epizod w NHL — tym razem dwa spotkania, ponownie w Oilers. W ubiegłym sezonie ponownie większość czasu poświęcił na grę w barwach Falcons, choć udało mu się także zaliczyć pierwszy punkt w NHL — asystował przy bramce Marca Pouliot w meczu Edmonton Oilers — Dallas Stars. Przed rozpoczęciem obecnego sezonu, Oilers ponownie chcieli odesłać go do ligi AHL. Aby tak się stało musiał przejść przez tzw. “waivers list”. Dzień po tym gdy się na niej znalazł, przejęli go New York Islanders. To chyba jeden z bardziej udanych dni w karierze Schrempa. Właśnie w Islanders dostał szansę regularnej gry na najwyższym poziomie. W tym sezonie wystąpił już w 22 spotkaniach zdobywając 10 punktów. Trener Scott Gordon co raz mocniej mu ufa, a co za tym idzie, daje więcej czasu na lodzie.
Dlaczego notka o tym graczu? Popatrzcie co zrobił we wczorajszym meczu przeciwko Colorado Avalanche.…
Początkowo sędziowie nie uznali bramki (sugerując, że została zdobyta zbyt wysoko uniesionym kijem — wg przepisów aby gol został zaliczony, łopatka w momencie strzału musi znajdować się poniżej poprzeczki). Analiza video rozwiała wszelkie wątpliwości, i gol został zaliczony. Islanders wyszli na prowadzenie 2–1, a w całym meczu zwyciężyli 3–2. Niesamowity strzał, prawda? To już drugi gol zdobyty w “baseball-style” podczas obecnego sezonu. Jakiś czas temu podobnym uderzeniem popisał się Marian Hossa z Chicago Blackhawks.
Mam nadzieję, że Nowy Jork będzie dla Roba miejscem w którym w końcu pokaże swoje niemałe umiejętności. Ten facet ma naprawdę duży talent — musi tylko dostać szansę. Na pewno będę mu kibicował!
-
http://www.NaszTorun.pl Paweł

