Bramka sezonu?

7 stycznia, 2010 (22:48) | AHL, NHL | By: Wojciech Świerkot

Rob Schremp nie jest me­ga­gwiazdą ligi NHL — trzeba to po­wie­dzieć wprost. Trochę dziwi mnie małe za­in­te­re­so­wa­nie tym za­wod­ni­kiem, spójrzmy bo­wiem na jego do­ko­na­nia w trak­cie ka­riery ju­nior­skiej. W se­zo­nie 2003-04 zo­stał uznany naj­lep­szym de­biu­tan­tem w li­dze OHL. Mając le­dwo 17 lat zdo­był 74 punkty w bar­dzo moc­nej li­dze, a to wszystko je­dy­nie w trak­cie 65 spo­tkań. Od se­zonu 2003-04 Schremp wy­stę­po­wał w London Knights, czo­ło­wej dru­ży­nie ligi OHL, gdzie w 229 me­czach zdobył.….387 punk­tów! Daje mu to im­po­nu­jącą śred­nią 1,69 punktu na mecz. Dla po­rów­na­nia słynny John Tavares miał śred­nią 1,72 — czyli nie­wiele wyż­szą. To nie ko­niec suk­ce­sów Schrempa. Wraz z London Knights zdo­był naj­cen­niej­sze ju­nior­skie tro­feum w Ameryce Północnej (Memorial Cup) oraz re­pre­zen­to­wał swój kraj na are­nie międzynarodowej.

Photo: Bruce Bennet / Getty Images

W Drafcie 2004 zo­stał wy­brany z nu­me­rem 24 przez Edmonton Oilers. Zanim dane mu było po­sta­wić łyżwy na ta­flach naj­lep­szej ligi świata, zo­stał ode­słany do Wilkes-Barre/Scranton Penguins. W swoim pierw­szym za­wo­do­wym se­zo­nie, ro­ze­grał 69 spo­tkań w li­dze AHL zdo­by­wa­jąc w nich 53 punkty. Jego wielki dzień nad­szedł 5 kwiet­nia 2007, gdy za­de­biu­to­wał w NHL gra­jąc dla Edmonton Oilers w me­czu prze­ciwko Minnesota Wild. Niestety, ty­dzień póź­niej do­znał pa­skud­nej kon­tu­zji (na­de­rwane wię­za­dła po­boczne), któ­rej le­cze­nie wy­ma­gało ope­ra­cji i dłu­go­trwa­łej re­ha­bi­li­ta­cji. Schremp się jed­nak nie pod­dał i już w ko­lej­nym se­zo­nie wró­cił do gry. Tym ra­zem ho­ke­jowy los rzu­cił go do Springfield, gdzie w bar­wach tam­tej­szych Falcons wy­stę­po­wał w li­dze AHL. Ten se­zon oka­zał się jesz­cze lep­szy od po­przed­niego — 78 spo­tkań, 76 punk­tów oraz wy­stęp w me­czu All-Star ligi AHL. Zaliczył także ko­lejny krótki epi­zod w NHL — tym ra­zem dwa spo­tka­nia, po­now­nie w Oilers. W ubie­głym se­zo­nie po­now­nie więk­szość czasu po­świę­cił na grę w bar­wach Falcons, choć udało mu się także za­li­czyć pierw­szy punkt w NHL — asy­sto­wał przy bramce Marca Pouliot w me­czu Edmonton Oilers — Dallas Stars. Przed roz­po­czę­ciem obec­nego se­zonu, Oilers po­now­nie chcieli ode­słać go do ligi AHL. Aby tak się stało mu­siał przejść przez tzw. “wa­ivers list”. Dzień po tym gdy się na niej zna­lazł, prze­jęli go New York Islanders. To chyba je­den z bar­dziej uda­nych dni w ka­rie­rze Schrempa. Właśnie w Islanders do­stał szansę re­gu­lar­nej gry na naj­wyż­szym po­zio­mie. W tym se­zo­nie wy­stą­pił już w 22 spo­tka­niach zdo­by­wa­jąc 10 punk­tów. Trener Scott Gordon co raz moc­niej mu ufa, a co za tym idzie, daje wię­cej czasu na lodzie.

Dlaczego notka o tym gra­czu? Popatrzcie co zro­bił we wczo­raj­szym me­czu prze­ciwko Colorado Avalanche.…

Początkowo sę­dzio­wie nie uznali bramki (su­ge­ru­jąc, że zo­stała zdo­byta zbyt wy­soko unie­sio­nym ki­jem — wg prze­pi­sów aby gol zo­stał za­li­czony, łopatka w mo­men­cie strzału musi znaj­do­wać się po­ni­żej po­przeczki). Analiza vi­deo roz­wiała wszel­kie wąt­pli­wo­ści, i gol zo­stał za­li­czony. Islanders wy­szli na pro­wa­dze­nie 2–1, a w ca­łym me­czu zwy­cię­żyli 3–2. Niesamowity strzał, prawda? To już drugi gol zdo­byty w “baseball-style” pod­czas obec­nego se­zonu. Jakiś czas temu po­dob­nym ude­rze­niem po­pi­sał się Marian Hossa z Chicago Blackhawks.

Mam na­dzieję, że Nowy Jork bę­dzie dla Roba miej­scem w któ­rym w końcu po­każe swoje nie­małe umie­jęt­no­ści. Ten fa­cet ma na­prawdę duży ta­lent — musi tylko do­stać szansę. Na pewno będę mu kibicował!

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.


  • http://www.NaszTorun.pl Paweł

    Się win­ter clas­sic na­oglą­dał i chciał też ja­kiś ba­se­bol­lowy ak­cent w li­dze od sie­bie dać ;)

    Napewno cho­dzi o wy­so­kośc po­przeczki a nie bar­ków gra­czy?
    Nie mam te­raz czasu go­oglać prze­pi­sow, ale ko­ja­rzy mi sie, ze do wy­so­kiego kija li­cza sie barki za­wod­ni­kow, przez co prze­pis jest do tylka, bo jest mocno uznaniowy..

  • http://3x20.pl Wojciech Świer­kot

    Paweł z tego co się orien­tuję, w tym se­zo­nie jest to wy­so­kość po­przeczki :) na­stą­piła zmiana, wła­śnie po to aby nie było aż tylu kon­tro­wer­sji zwią­za­nych z uzna­niem bądź nie bra­mek zdo­by­wa­nych wy­soko unie­sio­nym kijem.

  • http://3x20.pl Wojciech Świer­kot

    OK, spraw­dzi­łem. Punkt 60.1 re­gu­la­minu mówi, że gra “wy­so­kim ki­jem” od­gwiz­dy­wana jest wtedy, gdy (tak jak pi­szesz) zo­sta­nie on pod­nie­siony nad wy­so­kość barków.

    A “high stick” is one which is car­ried above the he­ight of the opponent’s shoulders.”

    Jednakże w sy­tu­acjach pod­bram­ko­wych, gdy roz­strzy­gane jest czy bramka jest pra­wi­dłowa, sto­suje się punkt 60.5, wła­śnie w nim na­pi­sane jest o wy­so­ko­ści poprzeczki.

    An ap­pa­rent goal sco­red by an at­tac­king player who stri­kes the puck with his stick car­ried above the he­ight of the cross­bar of the goal frame shall not be al­lo­wed. The de­ter­mi­ning fac­tor is where the puck ma­kes con­tact with the stick. If the puck ma­kes con­tact with the stick be­low the le­vel of the cross­bar and en­ters the goal, this goal shall be allowed.”

    Pozdrawiam!