Co się dzieje z Penguins?

5 stycznia, 2010 (12:07) | NHL | By: Wojciech Świerkot

To nie był do­bry ty­dzień dla dru­żyny Pittsburgh Penguins. Gdy wy­da­wało się, że ze­spół gra co raz le­piej, pięć ko­lej­nych po­ra­żek ze­psuło na­strój wszyst­kim fa­nom “Pingwinów”. Taka sy­tu­acja wy­maga na­tych­mia­sto­wych dzia­łań — do­sko­nale zdaje so­bie z tego sprawę szko­le­nio­wiec Penguins Dan Bylsma. Przed wy­lo­tem na Florydę (spo­tka­nia z Tampa Bay i Florida) za­po­wie­dział, że jego za­wod­nicy w po­nie­dzia­łek będą mieli wolne. Niestety, to co zo­ba­czył na po­łu­dniu Stanów Zjednoczonych zmu­siło go do od­wo­ła­nia “od­po­czynku od ho­keja” i zor­ga­ni­zo­wa­nia jed­nego z naj­dłuż­szych tre­nin­gów w obec­nym se­zo­nie. Penguins prze­by­wali na lo­dzie bli­sko 90 mi­nut, a ich po­czy­na­niom przy­glą­dał się wła­ści­ciel dru­żyny, słynny Mario Lemieux.

Mario Lemieux — szef Penguins. Jego mina pod­czas wczo­raj­szego tre­ningu chyba nie róż­niła się zbyt­nio od poniższej…

Photo by Annie O’Neill, Post-Gazette

Sami za­wod­nicy są nieco za­sko­czeni swoją po­stawą. Cieszy jed­nak fakt, że są świa­domi, iż tylko od nich za­leży po­prawa wy­ni­ków dru­żyny. Na stro­nie ESPN mo­żemy zna­leźć wy­po­wiedź Sidney’a Crosby, który tak sko­men­to­wał ostat­nie re­zul­taty osią­gane przez Penguins:

“There’s no ma­gic thing, we’ve got to find a way to win a hoc­key game and just get back to the things that made us successful”

Jeszcze moc­niej­szych słów użył obrońca Brooks Orpik:

“We’re a team that’s used to win­ning, so it’s a lit­tle bit dif­fe­rent for us. But there’s no tra­des co­ming or any­thing like that. Nothing else out­side of this room’s go­ing to change any­thing. The co­aches can give us all they got, it co­mes to a po­int where it all falls on us.”

Choć bi­lans Penguins jest w su­mie za­do­wa­la­jący, pewne aspekty gry mu­szą zo­stać po­pra­wione. Mam tu na my­śli przede wszyst­kim grę w prze­wa­dze. Pittsburgh to ze­spół, który naj­go­rzej wy­ko­rzy­stuje “po­wer­play” w ca­łej li­dze — je­dy­nie 14,4%  ta­kich oka­zji jest za­mie­niane na bramkę. Co cie­kawe, Penguins są naj­czę­ściej fau­lo­waną dru­żyną w NHL — w tym se­zo­nie grali w prze­wa­dze już 180 razy. Widać wy­raź­nie, jak du­żym han­di­ca­pem może być dla nich po­prawa gry w prze­wa­dze liczebnej.

Ekipa z Pittsburgha, to ak­tu­alni mi­strzo­wie ligi — tego ty­tułu nie zdo­bywa się za darmo. Ci za­wod­nicy po­tra­fią grać i po­tra­fią zwy­cię­żać — naj­wyż­szy czas aby udo­wod­nili to na lo­dzie. Już dziś w nocy przed nimi po­je­dy­nek z Atlanta Thrashers — nie jest to łatwy ry­wal, ale w NHL ta­kich nie ma. Pokonując Kovalchuka i spółkę, Penguins da­dzą wy­raźny sy­gnał, że mi­niony ty­dzień był je­dy­nie wy­pad­kiem przy pracy.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.