Emocji na Fenway Park ciąg dalszy

10 stycznia, 2010 (21:00) | OGÓLNE | By: Wojciech Świerkot

Dziesięć dni temu, 1 stycz­nia 2010, na Fenway Park w Bostonie ro­ze­grano mecz ligi NHL po­mię­dzy Boston Bruins a Philadelphia Flyers. Ze względu na oprawę i miej­sce (sta­dion dru­żyny ba­se­bal­lo­wej) spo­tka­nie to na pewno przej­dzie do hi­sto­rii ho­keja na lo­dzie. Przedwczoraj, Fenway Park znów go­ścił ho­ke­istów. Tym ra­zem na­prze­ciwko sie­bie sta­nęły dwie dru­żyny z Uniwersytetów znaj­du­ją­cych się w Bostonie — Boston University i Boston College.

W obec­no­ści bli­sko 40 ty­sięcy ki­bi­ców, przy pa­da­ją­cym śniegu i moc­nym wie­trze, za­wod­nicy Boston University Terriers po­ko­nali swo­ich prze­ciw­ni­ków 3–2. Mecz roz­po­czął się od do­syć du­żej prze­wagi Terriers, któ­rzy w po­ło­wie spo­tka­nia pro­wa­dzili 3–0. Jednakże Boston College Eagles nie od­pu­ścili i do­pro­wa­dzili do stanu 3–2, co za­po­wia­dało nie­zwy­kle emo­cjo­nu­jącą koń­cówkę me­czu. Trzeba jed­nak przy­znać, że ostat­nie mi­nuty zo­stały przez Boston University ro­ze­grane bar­dzo mą­drze i osta­tecz­nie udało im się obro­nić przewagę.

Zagrali za­wo­dowcy, za­grali stu­denci, za­grały także stu­dentki. Kobieca re­pre­zen­ta­cja uni­wer­sy­tetu New Hampshire po­ko­nała swoje ry­walki z Northeastern University 5–3. Co cie­kawe, po dwóch ter­cjach to wła­śnie dru­żyna NU Huskies pro­wa­dziła 3–1. W trze­ciej ter­cji na­stą­pił zryw UNH Wildcats, i dziew­czyny do­pro­wa­dziły do re­misu 3–3 na 9 mi­nut przed koń­cem me­czu. To nie było ostat­nie słowo Wildcats. Gdy do upływu re­gu­la­mi­no­wych 60 mi­nut bra­ko­wało za­le­d­wie 5, Kristina Lavoie zmie­niła kie­ru­nek lotu krążka po strzale Micaeli Long i wy­pro­wa­dziła swój ze­spół na pro­wa­dze­nie. Ta sama za­wod­niczka usta­liła wy­nik spo­tka­nia, zdo­by­wa­jąc 5 gola dla Wildcats strza­łem do pu­stej bramki na 15 se­kund przed koń­cem spo­tka­nia. Zawodniczki oraz tre­ne­rzy przy­znali po me­czu, że gra na otwar­tym lo­do­wi­sku, w tak hi­sto­rycz­nym miej­scu, jest nie­sa­mo­wi­tym prze­ży­ciem. Trudno się z nimi nie zgo­dzić. O ile się nie mylę, był to pierw­szy w hi­sto­rii mecz ho­keja na lo­dzie ko­biet ro­ze­grany na otwar­tym stadionie.

Wojciech Świerkot

Wojciech Świerkot


rocz­nik ’85, z wy­kształ­ce­nia po­li­to­log i dzien­ni­karz, za­wo­dowo zaj­muje się mar­ke­tin­giem, a jego naj­więk­szą pa­sją jest .….… ho­kej na lo­dzie — to tak w wiel­kim skró­cie. Prywatnie ki­bi­cuję KH Sanok i Toronto Maple Leafs.