Czy ktoś złamie rekord Penguins?
Wczorajsza noc, zresztą jak każda, przyniosła wiele emocji w lidze NHL. Na pierwszy plan wysunęła się transakcja z udziałem Ilii Kowalczuka. Rosjanin przeszedł z Atlanty do New Jersey Devils (wraz z nim fiński obrońca Ansi Salmela), natomiast Thrashers otrzymali trójkę zawodników (Niclas Bergfors, Johny Oduya, Patrice Cormier) oraz prawo do wyboru New Jersey w pierwszej rundzie Draftu 2010. Na pierwszy rzut oka, Devils zyskali w tej wymianie — Kowalczuk może być brakującym elementem, który pozwoli im na walkę o Puchar Stanleya. Trudno powiedzieć co dalej, dużo zależy od samego Rosjanina i żądań finansowych jakie postawi po zakończeniu obecnego sezonu. Natomiast Thrashers zyskali kilku młodych, obiecujących graczy, ale w ich wypadku na efekty tej wymiany trzeba będzie poczekać nieco dłużej… Ciekawe tylko jak zareagują kibice w Atlancie, którzy przychodzili na mecz głównie po to by podziwiać grę Kowalczuka? Czas pokaże.
Kolejne zwycięstwa odniosły dwa “najgorętsze” obecnie zespoły — Washington Capitals i Ottawa Senators. Jak widać, stolice trzymają się mocno!
Capitals po znakomitym spotkaniu pokonali w Madison Square Garden miejscowych Rangers (6–5) i była to ich dwunasta wygrana z rzędu. Co ciekawe, w trakcie tego spotkania swój 500 punkt w karierze zdobył Aleksander Owieczkin — brawo!
Jedenastą wygraną z rzędu zanotowała Ottawa pokonując Vancouver Canucks 3–1. Jedną z bramek dla gospodarzy zdobył Jason Spezza i był to jego ósmy mecz z rzędu w którym zdobył przynajmniej jednego gola — imponujące.
Zawodnicy zarówno Capitals jak i Senators na pewno marzą o poprawieniu rekordu ustanowionego przez Pittsburgh Penguins w sezonie 1992–93. Penguins dowodzeni przez Scotty Bowmana wygrali wtedy 17 spotkań z rzędu! W tak wyrównanej lidze jak NHL jest to niesamowity wynik. Fantastyczny sezon rozegrał Mario Lemiux — tylko 60 spotkań i aż 160 punktów. Poza Lemieux aż trzech graczy Penguins przekroczyło barierę 100 punktów w sezonie (Kevin Stevens, Rick Tocchet i Ron Francis), a młody 20-letni Czech, Jaromir Jagr uzbierał 94 “oczka”. Skład Penguins w tamtym sezonie był imponujący. Oprócz w/w zawodników w składzie Pittsburgha mogliśmy znaleźć takie nazwiska jak: Shawn McEachern, Dave Tippet, Martin Straka, Ulf Samuelsson, Larry Murphy czy Joe Mullen. Bramki strzegł duet Tom Barrasso — Ken Wregget. Świetna postawa w sezonie zasadniczym nie przełożyła się jednak na końcowy sukces. Penguins odpadli w playoff po znakomitej serii przeciwko New York Islanders. Decydujący gol padł 6 minucie dogrywki ostatniego, siódmego spotkania. Mimo, że Penguins nie zdobyli tytułu, ten sezon został zapamiętany jako dominacja właśnie tej drużyny.
Jak myślicie czy Capitals lub Senators są w stanie pobić wyczyn Penguins? Lub zapytam inaczej, czy w erze “salary cap” jakakolwiek drużyna jest w stanie osiągnąć taki rezultat?