Wielkie zmiany w Toronto!
Na takie ruchy Briana Burke czekałem od dawna! Mimo, że gdzieś tam w głębi serca wierzyłem iż wciąż można powalczyć o play-off, to każda kolejna porażka przygaszała ten płomień nadziei. Nadszedł czas aby rozpocząć budowę składu na kolejny sezon — i Burke dokonał tego z wielkim rozmachem.
Photo: Chris Young/Canadian Press
Pierwszym ruchem było wysłanie do Calgary czterech zawodników (Niklas Hagman, Matt Stajan, Ian White, Jamal Mayers) w zamian za trzech (Dion Phaneuf, Fredrik Sjostrom, Keith Aulie). Przyjrzyjmy się tej wymianie z punktu widzenia kibica Maple Leafs.
Kogo oddaliśmy?
Hagman — utalentowany napastnik, który jest w stanie zdobyć 20–30 goli w sezonie, ale nie jest to gracz wokół jakich buduje się potęgę drużyny.
Stajan — niedawno przyznałem mu tytuł najlepszego gracza Toronto w ubiegłym roku, i przyznam że boli mnie jego odejście. Bardzo ambitny i waleczny zawodnik.…jednak pozyskani gracze nieco łagodzą żal związany ze stratą Stajana
White — niezły w ofensywie, w miarę solidny w obronie. Przebojem wdarł się do składu Maple Leafs, ale podobnie jak w przypadku Hagmana — to zawodnik typu “jeden z wielu”.
Mayers — od kilku dni sam prosił o transfer…i dobrze. Jakoś nigdy nie przepadałem za jego grą.
Kogo otrzymaliśmy?
Phaneuf — Trochę nie chce mi się w to wierzyć. Phaneuf to jeden z najlepszych obrońców w lidze — fantastyczne wzmocnienie! Co prawda jego zarobki są bardzo wysokie, ale jeśli odbuduje nieco formę (a wierze że tak będzie, ponoć w Calgary główną przyczyną słabszej gry było.…“otoczenie”) — to gracz wart tych pieniędzy.
Sjostrom — o tym jak słaba jest gra w osłabieniu Toronto w tym sezonie wie każdy kto w miarę regularnie interesuje się NHL. Sjostrom to specjalista w tej dziedzinie, i jego głównym zadaniem będzie właśnie poprawa tego elementu gry. Poza tym zawodnik ten gwarantuje duzo energii na lodzie i 100% z siebie w trakcie kazdej zmiany. Być może Wilson postawi na szwedzki duet Wallin — Sjostrom podczas “penalty kill”?
Aulie — o tym zawodniku nie wiem zbyt wiele. Trochę poszperałem i wydobyłem kilka opinii ekspertów — ponoć jest to potężny facet, który ma zadatki na dobrego obrońcę. I bardzo fajnie.
Podsumowując — jeśli Phaneuf odzyska dobrą dyspozycję, Sjostrom spełni swoje zadania, a Aulie będzie się nadal rozwijał — wymiana ta będzie zdecydowaną wygraną Toronto.
Kilkadziesiąt minut po ogłoszeniu powyższej wymiany Burke zakomunikował, że Maple Leafs dokonali kolejnych ruchów transferowych. Do Anaheim wysłany został Vesa Toskala i Jason Blake, natomiast do Ontario zawita Jean-Sebastian Giguere. Następny dobry ruch Burke’a. Toskala wyraźnie nie mógł odnaleźć się w barwach Maple Leafs i jedyne co gwarantował, to przyspieszone bicie serc kibiców po swoich nieudanych interwencjach. Natomiast Blake był.…bardzo drogi. Zarabiał za duże pieniądze, biorąc pod uwagę to, co wnosił do gry zespołu. Giguere to doświadczony goalkeeper, który w Anaheim stracił miano pierwszego bramkarza na rzecz Jonasa Hillera. W Toronto dostanie szansę odbudowy, pod okiem swojego mentora Francois Allaire, któremu jak twierdzi sam Giguere, bardzo wiele zawdzięcza. Razem z Jonasem Gustavssonem, Giguere ma rozwiązać problem z obsadą bramki na kolejnych kilkanaście miesięcy.
Podsumowując, wczorajsze wymiany sprawiły, że defensywa Maple Leafs wygląda bardzo obiecująco. Jest co prawda nieco zatłoczona i zbyt droga, ale myślę że już wkrótce kilku zawodników opuści jej szeregi (Exelby, Finger). Wygląda to mniej więcej w ten sposób:
- Giguere, Gustavsson
- Phaneuf, Kaberle, Komisarek, Beauchemin, Schenn, Gunnarson + np. Frogren, Oreskovic czy Aulie
Trochę więcej kłopotu jest z ofensywą, ale wczorajsze wymiany to nie koniec zmian jakie czekają Toronto. Na dzień dzisiejszy można powiedzieć, że na 90% sezon 2010/11 w barwach Maple Leafs rozpoczną następujący zawodnicy:
- Kessel, Kadri, Bozak, Hanson, Stalberg, Kulemin, Orr
Nadal niejasna jest przyszłość kilku innych graczy. Każdy z nich (Stempniak, Primeau, Ponikarovski, Wallin, Sjostrom, Grabovski, Mitchell) może zostać wymieniony, lub po prostu nie przedłuży się z nim kontraktu.
Jest dużo prawdy w powiedzeniu, że mistrzowskie ekipy buduje się od defensywy. Jeśli tak, to Burke chyba na poważnie zabrał się do dzieła. To znakomita wiadomość.


Pingback: Trade Deadline za nami | 3x20 - hokej na lodzie bez tajemnic