Stempniak znalazł “swoje miejsce”
Zmiana otoczenia może być błogosławieństwem. Tą prawdę doskonale widać na przykładzie byłego zawodnika Toronto Maple Leafs, Lee Stempniaka. Wymieniony w trakcie Trade Deadline Stempniak, znalazł się w Arizonie, która dla wielu jest miejscem hokejowego “zesłania”. Tymczasem amerykański skrzydłowy przeżywa eksplozję formy i mocno pomógł skazywanym na pożarcie Kojotom w awansie do play-off.

W trakcie 14 spotkań od czasu przybycia do Phoenix, Lee zdobył 13 goli. Co ciekawe, to tylko 1 gol mniej od jego bilansu w poprzednich 62 meczach (jeszcze w barwach Maple Leafs). Swoją pierwszą bramkę zdobył już po 6 minutach gry dla Coyotes. Jak sam później przyznał, było to niezwykle budujące i dało mu wiele pewności siebie. W sezonie 2006-07 Stempniak grają dla St.Louis Blues strzelił 27 goli w sezonie, co jak na razie jest jego rekordem kariery. To dokładnie tyle samo, ile ma na koncie w bieżących rozgrywkach. Kojotom zostały jeszcze 4 spotkania do końca “regular season” i jeżeli Lee utrzyma swoją dyspozycję, to bardzo możliwe, że złamie magiczną barierę 30 goli.
Dlaczego piszę o tym zawodniku? Bo bardzo lubię jego styl gry. To facet, który daje z siebie 150% w każdym meczu — a to cecha, która jest dla mnie szczególnie ważna. Z jednej strony żałuję, że nie ma go już w Toronto. Z drugiej, fajnie że trafił do miejsca, w którym może pokazać pełnię swoich możliwości. Powodzenia Lee!

Pingback: Tweets that mention Stempniak znalazł “swoje miejsce” | 3x20 - hokej na lodzie bez tajemnic -- Topsy.com