Ligi nie oszukasz
Wczoraj pisałem o tym, że Devils i Kovalchuk doszli do porozumienia, na którego mocy Rosjanin miał dostać 102 miliony dolarów za 17 lat gry. Jednak kilka godzin po oficjalnej konferencji i ogłoszeniu tego faktu do New Jersey dotarła wiadomość, że NHL odrzuca ten kontrakt!
Jak się okazuje, umowa była tak sprytnie skonstruowana, że zawodnik otrzymywałby $6 milionów przez najbliższe 2 sezony, $11.5 milionów przez kolejne 5, $10.5 milionów w sezonie 2017–18, $8.5 milionów w kampanii 2018–19, $6.5 milionów w 2019–20, $3.5 milionów w 2020–21, $750,000 w kolejnym i $550,000 w ostatnich 5 latach trwania umowy. Brzydko pisząc, chciano w ten sposób “oszukać” tzw. czapkę płac — Kovalchuk dostałby $98.5 milionów ze swoich $102 w pierwszych 11 latach gry i kiedy byłby już wiekowym zawodnikiem i myślałby o emeryturze, w salary cap wliczałoby się z jego powodu znacznie mniej pieniędzy, dzięki czemu Devils mogliby zakontraktować graczy, na których w “normalnej” sytuacji nie byłoby ich stać.
Co teraz zrobią Devils? Czy to szansa dla Kings, Islanders i drużyn z KHL na podpisanie Kovalchuka? Co zrobi sam zainteresowany? Sagi ciąg dalszy.