Chris Chelios kończy długą karierę

1 września, 2010 (14:59) | NHL | By: Roch Bogłowski

Najdłużej gra­jący obrońca w NHL Chris Chelios ogło­sił, że koń­czy swoją barwną ka­rierę. 48-latek zo­stał wy­brany z 40 nu­me­rem dra­ftu w 1981 roku przez Montreal Canadiens. Rozegrał 26 se­zo­nów w NHL na co zło­żyło się 1651 spo­tkań. Amerykanin re­pre­zen­to­wał barwy ta­kich ze­spo­łów jak wspo­mniani Canadiens ale rów­nież Chicago Blackhawks, Detroit Red Wings oraz Atlanta Trashers. Zdobył 185 goli i 763 asy­sty co łącznie dało 948 punk­tów. Chelios trzy razy wy­gry­wał Puchar Stanleya oraz zdo­by­wał na­grodę Norris Trophy. Jest dru­gim naj­star­szym za­wod­ni­kiem gra­ją­cym w NHL, przy­po­mnijmy że pierw­szym był le­gen­darny Gordie Howe, który w se­zo­nie 1979/1980 re­pre­zen­to­wał barwy Hartford Whalers ma­jąc 52 lata. Rekordem, który za­bie­rze Chelios ze sobą na eme­ry­turę jest liczba mi­ni­mum 400 spo­tkań w trzech róż­nych klu­bach. Weteran jest także czwarty w hi­sto­rii pod wzglę­dem liczby me­czy oraz pierw­szy pod wzglę­dem me­czy ro­ze­gra­nych w fa­zie play­off (266 spo­tkań).  Na kon­fe­ren­cji pra­so­wej obrońca przy­znał, że „już nic nie zo­stało w zbior­niku pa­liwa”. Chelios miał także barwną ka­rierę w re­pre­zen­ta­cji USA. Trzy razy wy­stę­po­walł na Igrzyskach Olimpijskich jako ka­pi­tan mię­dzy in­nymi zdo­by­wa­jąc srebrne me­dale w 2002 oraz 2006 roku. Chris uzbie­rał łącznie 2891 mi­nut kar­nych co jest dru­gim wy­czy­nem w hi­sto­rii. Nawiązując do tego na kon­fe­ren­cji Chelios po­wie­dział do ki­bi­ców „mam na­dzieję, że wy­ba­czy­cie mi rze­czy które zro­bi­łem nie­któ­rym ho­ke­istom z wa­szych klu­bów”.  Po za­koń­cze­niu ka­riery Chelios bę­dzie do­radcą w or­ga­ni­za­cji Detroit Red Wings.

Roch Bogłowski

Roch Bogłowski


rocz­nik ’85, ab­sol­went Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach na wy­dziale Fizjoterapii. Na co dzień je­stem fi­zjo­te­ra­peutą w klu­bie ho­ke­jo­wym HC GKS Katowice. NHL in­te­re­suje się już od do­brych 8 lat. Moja ulu­biona dru­żyna to Calgary Flames, a za­wod­nik — Jarome Iginla.