Skarb kibica khl 2010/2011 — Dywizja Bobrova

5 września, 2010 (22:22) | OGÓLNE | By: Michał Radzicki

Dzisiaj od­daje do wa­szych rąk pierw­szą część mo­jego au­tor­skiego po­my­słu — “Skarbu Kibica KHL 2010/2011. Zawarłem w nim składy wszyst­kich dru­żyn ligi, ru­chy trans­fe­rowe, swoją ocenę siły i pre­zen­ta­cje po­szcze­gól­nych for­ma­cji każ­dej z ekip. Projekt, przy­zna­cie dość ob­szerny, więc prze­pra­szam z góry za wszel­kie nie­ści­sło­ści i błędy, któ­rych nie zdo­ła­łem wy­chwy­cić. Oczywiście ruch trans­fe­rowy jesz­cze nie wy­gasł, wszystko zmie­nia się bły­ska­wicz­nie, więc może się zda­rzyć, że nim na lód zo­sta­nie rzu­cony pierw­szy krą­żek se­zonu 2010/2011 nie­które in­for­ma­cje będą już nie­ak­tu­alne, ale na to nie ma rady. Przyjemnej lektury.

Dywizja Bobrova

Walka w tej dy­wi­zji jak przed ro­kiem po­winna ze­lek­try­zo­wać wszyst­kich ki­bi­ców KHL. W se­zo­nie 2009/2010 zde­cy­do­wa­nie naj­moc­niej­sza była ekipa SKA Sankt Petersburg, która po kilku spek­ta­ku­lar­nych trans­fe­rach także w tym roku po­winna nada­wać ton ry­wa­li­za­cji. Za jej ple­cami jak zwy­kle uwagę fa­nów ze sto­licy przy­ku­wać bę­dzie walka o miano naj­lep­szej dru­żyny mo­skiew­skiej. W ubie­głym se­zo­nie naj­wię­cej punk­tów zgro­ma­dził ze­społ Dynama, który po fu­zji z Bałaszychą do no­wych roz­gry­wek sta­nie już jako OHK Dynamo pro­wa­dzone przez naj­lep­szego tre­nera ubie­głego se­zonu Olegsa Znaroksa. On i za­wod­nicy, któ­rzy przed ro­kiem do­szli z HK MVD aż do wiel­kiego fi­nału, a te­raz za­grają w no­wym “Zjednoczonym Dynamie” szybko prze­ko­nają się, że każdy mecz mię­dzy sto­łecz­nymi ze­spo­łami to coś wię­cej niż tylko walka o li­gowe punkty. Żad­nego spo­tka­nia nie od­pu­ści z pew­no­ścią za­wsze am­bit­nie wal­czący Spartak, który w prze­rwie let­nie po­zy­skał słyn­nego cze­skiego go­al­ke­epera Dominika Haska. Na znaczna po­prawę wy­ni­ków li­czą w CSKA, jed­nej z naj­bar­dziej uty­tu­ło­wa­nych dru­żyn w hi­sto­rii świa­to­wego sportu. Bardzo mocną stawkę uzu­peł­niają jesz­cze nie­wy­pa­da­jący jak do­tąd poza fazę play-off wa­leczni Łoty­sze z Dinama Ryga. W Dywizji Bobrova nie bę­dzie już wy­stę­po­wała ekipa Dynama Mińsk, bia­ło­ru­skiego je­dy­naka który prze­niósł się do Dywizji Tarasova miał za­stą­pić czesko-słowacki HC Lev Poprad, ale osta­tecz­nie wyj­ście KHL poza te­reny daw­nego ZSRR zo­stało odło­żone co naj­mniej o ko­lejny rok. Taki ob­rót spraw spo­wo­do­wał, że w dy­wi­zji o któ­rej mó­wimy za­gra tylko pięć ze­spo­łów. Aby zga­dzała się łączna liczba spo­tkań wspo­mniane ekipy za­grają ze sobą pię­cio­krot­nie, do­dat­kowe me­cze der­bowe nie mar­twią z pew­no­ścią sto­łecz­nych sym­pa­ty­ków ho­keja. Problemy mogą mieć za to w Rydze, awans z tak sil­nego ze­sta­wie­nia byłby wiel­kim suk­ce­sem lu­dzi tre­nera Juliusa Suplera, choć może zda­rzyć się i tak, że cała piątka z Dywizji Bobrova za­gra w po­se­zo­no­wej czę­ści roz­gry­wek. Póki co mo­żemy być pewni, że w tej dy­wi­zji nie bę­dzie nie­cie­ka­wych spotkań.

CSKA Moskwa (po­przedni se­zon za­sad­ni­czy: 22Z-3ZD-5ZK-4PD-1PK-21P, bramki 148–135, 87 pkt, czwarte miej­sce w dy­wi­zji, siódme w kon­fe­ren­cji, play-off: po­rażka 0:3 z HK MVD Bałaszycha w pierw­szej rundzie).

Kadra:

główny tre­ner:

Sergei Nemchinov (RUS)

bram­ka­rze:

1. Sergei Gayduchenko (RUS)

40. Steve Valiquette (CAN)

obrońcy:

54. Alexander Berkutov (RUS)

21. Petr Caslava (CZE)

22. Konstantin Korneev (RUS)

53. Evgeny Kurbatov (RUS)

5. Alexei Marchenko (RUS)

15. Georgi Misharin (RUS)

3. Mikhail Pashnin (RUS)

29. Karel Pilar (CZE)

36. Yakov Rylov (RUS)

na­past­nicy:

16. Sergei Andronov (RUS)

55. Alexei Badyukov (A)  (RUS)

81. Ruben Begunts (RUS)

77. Georgi Guryanov (RUS)

19. Evgeni Korotkov (RUS)

95. Vyacheslav Kulemin (RUS)

51. Jan Marek (A)  (CZE)

13. Egor Mikhailov (RUS)

42. Dmitri Monya (RUS)

71. Tomas Netik (CZE)

12. Alexander Nikulin (RUS)

7. Nikolai Pronin ©  (RUS)

27. Denis Parshin (RUS)

87. Dmitri Sayustov (RUS)

25. Yan Stastny (USA)

38. Ilya Zubov (RUS)

ode­szli: Nolan Schaefer (Providence Bruins, AHL), Konstantin Barulin (Atlant), Maxim Goncharov (San Antoni Rampage, AHL), Sergei Rozin, Stepan Krivov (obaj Torpedo), Nikta Filatov (Columbus Blue Jackets, NHL), Mark Hartigan (Dinamo Ryga), Niko Dimitrakos (MODO), Ilkka Pikkarainen (Timra), Alexander Suglobov (Spartak), Filipp Metlyuk (Yugra), Albert Leschev (ko­niec kariery).

przy­byli: Steve Valiquette (New York Rangers, NHL), Sergei Gayduchenko (Lokomotiv), Petr Caslava (Timra), Karel Pilar (Litvinov), Tomas Netik (Sparta), Nikolai Pronin, Jan Marek (obaj Metallurg Magnitogorsk), Yan Stastny (Manitoba Moose, AHL), Alexei Badyukov (Ak Bars), Alexander Berkutov (Spartak).

Siła dru­żyny: 7.5/10

CSKA Moskwa to klub z wielką hi­sto­rią i osią­gnię­ciami. W cza­sach Związku Radzieckiego “Wojskowi” nie mieli so­bie rów­nych, a ich wy­ni­kami żywo in­te­re­so­wali się sami pierwsi se­kre­ta­rze KC KPZR. Czasy się zmie­niły, w do­bie wol­nego rynku nie da się do­mi­no­wać tak, jak wów­czas gdy klub z ra­cji swo­ich po­wią­zań z Armią Radziecką mógł wy­bie­rać naj­lep­szych za­wod­ni­ków z in­nych dru­żyn. Obecny ze­spół pod wo­dzą by­łego świet­nego gra­cza, a obec­nie am­bit­nego tre­nera Sergeia Nemchinova stara się krok po kroku zbli­żać do chwa­leb­nej prze­szło­ści, choć życie z taką le­gendą na ple­cach nie jest łatwe. Klub ma za sobą nie­ła­twy se­zon za­sad­ni­czy i nie udaną fazę play-off, szybka po­rażka i bez­rad­ność w me­czach z am­bitną ekipą z Bałaszychy, która po­tem do­tarła aż do wiel­kiego fi­nału, po­ka­zała jak wiele jest jesz­cze do zro­bie­nia. Dobrze prze­pra­co­wany okres trans­fe­rowy ma spra­wić, że bę­dzie lepiej.

W no­wym se­zo­nie fani “Wojskowych” zo­ba­czą cał­kiem nowy duet bram­ka­rzy. Wprawdzie Konstantin Barulin po­tra­fił jesz­cze przez pe­wien okres czasu utrzy­my­wać do­brą formę, jed­nak kiedy prze­ży­wał słab­sze mo­menty za­wo­dził także jego zmien­nik Kanadyjczyk Nolan Schaefer. Nowy duet bram­kar­ski Steve ValiquetteSergei Gayduchenko wy­daje się bar­dziej od­po­wiedni i ze wszech miar lep­szy niż od­cho­dząca dwójka. Młody Gayduchenko ucho­dzi za spory ta­lent, dwa­dzie­ścia ro­ze­gra­nych w ze­szłym se­zo­nie spo­tkań w bar­wach sil­nego Lokomotivu Jarosław z pew­no­ścią do­dało mu wiary w sie­bie, 21-latek z pew­no­ścią do­sta­nie swoją szansę w sto­łecz­nym klu­bie, ale zde­cy­do­waną “je­dynką” ma być spro­wa­dzony z New York Rangers Valiquette. Doświadczony 33-letni go­al­ke­eper o ka­pi­tal­nych wa­run­kach fi­zycz­nych po­wraca do Rosji po pię­ciu la­tach prze­rwy, kiedy to grał w Lokomotivie Jarosław. W bar­wach “Strażników” z Nowego Jorku nie mógł li­czyć na re­gu­larną grę, żyjąc za ple­cami nie­znisz­czal­nego “Króla” Henrika Lundqvista. Wyjazd do Rosji ma być no­wym wy­zwa­niem, w roz­mo­wie z ofi­cjalną strona klubu Steve chwali or­ga­ni­za­cję pa­nu­jącą w klu­bie, wspo­mi­na­jąc, że już jako dziecko sły­szał o nie­zwy­kłych suk­ce­sach swo­jego no­wego pra­co­dawcy. Etatowy re­zer­wowy ma szanse udo­wod­nić, że stać go na do­brą, równą formę przez cały sezon.

Dobrą pracę wy­ko­nało sze­fo­stwo klubu bu­du­jąc za­sieki obronne na nowy se­zon. Wprawdzie młody wielce uta­len­to­wany Maxim Goncharov wy­je­chał za Ocean, ale ta­kie “młode wilczki” jak Evgeny Kurbatov, Alexei Marchenko czy wra­ca­jący z OHL, bę­dący na ra­zie poza pierw­szym skła­dem Stefan Stepanov dają gwa­ran­cję, że o wy­cho­wan­kach CSKA wciąż bę­dzie gło­śno. Ta dwójka to jed­nak me­lo­dia przy­szło­ści, każda mi­nuta na lo­dzie bę­dzie dla nich cenną na­uką pro­cen­tu­jącą w przy­szło­ści, o sile de­fen­sywy “Wojskowych” w no­wym se­zo­nie de­cy­do­wać będą inni. Niekwestionowanym li­de­rem bę­dzie z pew­no­ścią ze­szło­roczny ka­pi­tan, re­pre­zen­tant kraju Konstantin Korneev, 7 goli i 21 asyst dało mu miano naj­sku­tecz­niej­szego obrońcy ze­społu, a prze­cież ta sta­ty­styka nie od­daje peł­nej po­świę­ce­nia gry w obro­nie jaka za­wsze jest jego udzia­łem na lo­dzie. Mocne wspar­cie mają dać mu nowo po­zy­skani Czesi. 31-letni Petr Caslava, to ko­lejny z ak­tu­al­nych mi­strzów świata, któ­rych w tym se­zo­nie bę­dziemy oglą­dać na ta­flach KHL. Wychowanek Pardubic, grał już w Rosji bro­niąc barw Severstalu Czerepowiec w se­zo­nie 2006/2007, ostatni se­zon w bar­wach szwedz­kiej Timry przy­niósł mu 3 gole i 8 asyst, ale jego główną za­letą za­wsze było wy­wią­zy­wa­nie się z za­dań de­fen­syw­nych. Dwa lata star­szy Karel Pilar wy­stę­po­wał w swej bo­ga­tej ka­rie­rze w NHL, a w se­zo­nie 2008/2009 ro­ze­grał 24 spo­tka­nia w bar­wach Metallurga Magnitogorsk, ostatni se­zon w cze­skim Litvinowie za­koń­czył z bi­lan­sem 6 goli i 19 asyst, rów­nież i on po­trafi twardo za­wal­czyć pod wła­sną bramką. Coraz wie­cej w dru­ży­nie Nemchinova po­wi­nien zna­czyć nu­mer 1 pierw­szego hi­sto­rycz­nego dra­ftu KHL Mikhail Pashnin, który w swym de­biu­tanc­kim se­zo­nie w KHL za­pi­sał gola i 4 asy­sty. Wciąż mło­dymi, ale już w pełni ukształ­to­wa­nymi gra­czami są 25-letni Georgi Misharin (4G+6A), jego ró­wie­śnik Yakov Rylov (2G+10A) i po­zy­skany tuż przed in­au­gu­ra­cją se­zonu, nie uni­ka­jący twar­dej gry 24-letni Alexander Berkutov (1G+8A dla Spartaka).

Za zdo­by­wa­nie bra­mek, z czym ho­ke­iści z Moskwy mieli pewne pro­blemy w kam­pa­nii 2009/2010, od­po­wia­dać ma głów­nie świeżo po­zy­skany Jan Marek. Czeski snaj­per zdo­był 75 goli pod­czas czte­rech se­zo­nów gry w Magnitogorsku. Ostatnie roz­grywki w bar­wach “Magnitki” nie były dla niego szcze­gól­nie udane, ale wło­da­rze klubu z pre­zy­den­tem Vyacheslavem Fetisovem na czele li­czą, że w no­wym klu­bie od­bu­duje formę i znów za­cznie re­gu­lar­nie tra­fiać, bo co jak co, ale strze­lać gole i sku­tecz­nie eg­ze­kwo­wać rzuty karne ak­tu­alny mistrz świata na­prawdę po­trafi. Drogą Marka po­dą­żył też inny były gracz Magnitogorska Nikolai Pronin (7G+4A), któ­rego ce­chy przy­wód­cze skło­niły Nemchinova do po­wie­rze­nia mu funk­cji no­wego ka­pi­tana “Wojskowych”. Marka wspo­ma­gać ma też jego mniej znany ro­dak Tomas Netik, który miał bar­dzo udany ostatni se­zon w sto­łecz­nej Spracie (22G+20A). Ciekawym po­su­nię­ciem wy­daje się spro­wa­dze­nie Yana Stastny’ego. Starszy i mniej uta­len­to­wany z sy­nów członka Hockey Hall of Fame słyn­nego Petera Stastny’ego długo błą­kał się po róż­nych eki­pach NHL, czę­ściej wy­stę­pu­jąc jed­nak w far­mer­skiej AHL. 28-latek może być jed­nak nie­złym uzu­peł­nie­niem ataku CSKA. Doświadczenie z dłu­gich kam­pa­nii o Puchar Gagarnia wnie­sie do dru­żyny dwu­krotny jego zdo­bywca z klu­bem z Kazania Alexei Badyukov (9G+6A). Na pewno sporą stratą jest po­wrót za Ocean Nikity Filatova, który miał fan­ta­styczne wej­scie do ekipy w dru­giej czę­ści se­zonu (9G+13A w 26 me­czach), ale w klu­bie wszy­scy zda­wali so­bie sprawę, że młody snaj­per wróci w no­wym se­zo­nie do Columbus. W no­wym se­zo­nie bramki dla CSKA na­dal zdo­by­wać bę­dzie naj­le­piej punk­tu­jący gracz ekipy w po­przed­nim se­zo­nie Denis Parshin (21G+22A), CSKA wspo­ma­gać też bę­dzie całe grono zdol­nych 22, 21-latków ja­kich nie bra­kuje w sze­ro­kiej ka­drze “Wojskowych” (choćby Vyacheslav Kulemin, Dmitri Monya czy Dmitri Sayustov).

CSKA Moskwa dys­po­nuje cie­ka­wym ze­spo­łem, w któ­rym nie bra­kuje miej­sca dla zdol­nej mło­dzieży, wpraw­dzie ciężko bę­dzie na­wią­zać do chwa­leb­nej hi­sto­rii dru­żyny już w tym se­zo­nie, ale pro­gres wy­ni­ków jest jak naj­bar­dziej re­alny. Kibice na pewno do­ce­ni­liby zdy­stan­so­wa­nie w ta­beli lo­kal­nych mo­skiew­skich ry­wali, zwłasz­cza, że już na otar­cie se­zonu “woj­skowi” za­grają ze Spartakiem. Dobrym pro­gno­sty­kiem jest wy­grany tuż przed star­tem se­zonu “Puchar Burmistrza Moskwy”. Zdecydowanie do po­prawy jest dys­po­zy­cja w play-off. Tak gładko, bez żad­nego stylu i za­an­ga­żo­wa­nia jak przed ro­kiem nie wy­pada od­pa­dać na­wet obec­nemu CSKA.

Dinamo Ryga (po­przedni se­zon za­sad­ni­czy: 23Z-1ZD-3ZK-4PD-3PK-22P, bramki 174–175, 84 pkt, piąte miej­sce w dy­wi­zji, ósme w kon­fe­ren­cji, play-off: po­rażka 1:4 z HK MVD Bałaszycha w dru­giej rundzie).

Kadra:

główny tre­ner:

Julius Supler (SVK)

bram­ka­rze:

31. Chris Holt (USA)

30. Edgars Lusins (LAT)

79. Mikael Tellqvist (SWE)

obrońcy:

55. Janis Andersons (LAT)

44. Oskars Cibulskis (LAT)

13. Guntis Galvins (LAT)

2. Rodrigo Lavins (A)  (LAT)

8. Sandis Ozolins ©  (LAT)

14. Jekabs Redlihs (LAT)

9. Krisjanis Redlihs (LAT)

6. Arvids Rekis (LAT)

11. Kristaps Sotnieks (LAT)

na­past­nicy:

75. Girts Ankipans (LAT)

21. Roberts Bukarts (LAT)

10. Lauris Darzins (LAT)

18. Andris Dzerins (LAT)

3. Mark Hartigan (CAN)

34. Vitali Karamnov (RUS)

15. Martins Karsums (LAT)

87. Gints Meija (LAT)

17. Aleksandrs Nizivijs (A)  (LAT)

29. Ainars Podzins (LAT)

19. Mikelis Redlihs (LAT)

5. Janis Sprukts (LAT)

23. Juris Stals (LAT)

43. Tomas Surovy (SVK)

91. Brock Trotter (CAN)

ode­szli: Martin Prusek (Vitkovice), Edgars Masalskis (Yugra), Ervins Mushtukovs (Sheffield), Marcel Hossa (Ak Bars), Martin Kariya (Ambri-Piotta), Martins Cipulis (Amur), Mike Iggulden (Langnau), Armands Berzins (HPK), Toms Hartmanis (Newcastle), Tyler Arnason (szuka klubu), Robert Petrovicky (szuka klubu), Olegs Sorokins (szuka klubu).

przy­byli: Mikael Tellqvist (Lukko), Chris Holt (Binghamton Senators, AHL), Arvids Rekis (Wolfsburg), Janis Andersons (Trinec), Mark Hartigan (CSKA), Tomas Surovy (Skelleftea), Brock Trotter (Hamilton Bulldogs, AHL), Juris Stals (Quad City Mallards, CHL), Vitali Karamnov (Dynamo Moskwa).

Siła dru­żyny: 6.5/10

Duma ho­ke­jo­wej Łotwy przez dwa se­zony ist­nie­nia roz­gry­wek KHL po­ka­zała, że może być groźna dla każ­dego. Grając w trud­nych dy­wi­zjach Ryżanie za­wsze byli w sta­nie kwa­li­fi­ko­wać się do fazy play-off, a ze­szło­roczne wy­eli­mi­no­wa­nie z gry sa­mego SKA St. Petersburg już w pierw­szej run­dzie tej fazy zszo­ko­wało wszyst­kich eks­per­tów. Później były jesz­cze za­cięte boje z póź­niej­szym fi­na­li­stą z Bałaszychy, prze­grane, ale pu­en­tu­jące cał­kiem udany se­zon. Nowe roz­grywki ja­wią się jed­nak dla ekipy do­świad­czo­nego sło­wac­kiego tre­nera Juliusa Suplera jako bar­dzo trudne. Okrojona licz­bowo Dywizja Bobrova na pewno nie bę­dzie sprzy­mie­rzeń­cem łotew­skiego je­dy­naka w KHL. W wy­niku zmian wśród dru­żyn uczest­ni­czą­cych w li­dze dy­wi­zję zmie­niło bia­ło­ru­skie Dynamo Mińsk, w jego miej­sce pod­opieczni Suplera mieli ry­wa­li­zo­wać z czesko-słowacką dru­żyną z Popradu, jed­nak ta osta­tecz­nie nie otrzy­mała zgody na przy­stą­pie­nie do KHL. Taka sy­tu­acja po­wo­duje ko­niecz­ność ro­ze­gra­nia jed­nego me­czu wię­cej z in­nymi ze­spo­łami z dy­wi­zji Bobrova, a więc po­ten­ta­tami z Petersburga i Moskwy, ry­wa­lami ar­cy­sil­nymi, choć do­brze Łoty­szom zna­nymi i w prze­szło­ści już przez nich ogry­wa­nymi. Inna sprawa, że także inni kon­ku­renci do miej­sca w czo­ło­wej ósemce na wscho­dzi ligi nie próż­nują, wzmac­niają skład, a w Rydze, choć lato było pra­co­wite, to jed­nak za­no­to­wano straty kilku waż­nych po­staci z ze­szło­rocz­nej kam­pa­nii. Miejscowi ki­bice mogą z pew­no­ścią li­czyć na sta­no­wią­cych pod­sta­wową część składu gra­czy ro­dzi­mych, za­pra­wio­nych w re­pre­zen­ta­cyj­nych bo­jach na naj­wyż­szym po­zio­mie, ale czy na wy­so­ko­ści za­da­nia staną nowi gra­cze z za­ciągu za­gra­nicz­nego? Szefostwo Dinama mo­gło jak do tej pory po­chwa­lić się dość “do­brą ręką” do wy­szu­ki­wa­nia war­to­ścio­wych za­gra­nicz­nych za­wod­ni­ków, więk­szość z nich po­twier­dziła się w Rydze, a tacy gra­cze jak Matt Ellison czy Marcel Hossa wy­bili się na­wet zde­cy­do­wa­nie po­nad średni po­ziom ca­łej KHL. Brutalna rze­czy­wi­stość po­ka­zuje jed­nak, że tej klasy za­wod­ni­ków nie da się długo za­trzy­mać w klu­bie, Ryżanie nie mogą się mie­rzyć pod wzglę­dem fi­nan­so­wym z naj­więk­szymi dru­ży­nami ro­syj­skimi, stąd młod­szy z braci Hossa, naj­lep­szy strze­lec ze­szło­rocz­nego se­zonu za­sad­ni­czego w ca­łej KHL, choć za­wsze cie­pło wy­po­wia­dał się o miej­sco­wej dru­ży­nie, zde­cy­do­wał się na prze­pro­wadzkę do da­le­kiego Kazania, gdzie za­robi wię­cej i za­wal­czy o naj­wyż­sze cele w li­dze. Gra w Dinamo ma jed­nak wiele in­nych za­let (ładne, przy­jemne do życia mia­sto, duże za­in­te­re­so­wa­nie ho­ke­jem, ka­pi­talna pu­blicz­ność) i wło­da­rze klubu nie mają pro­ble­mów z prze­ko­ny­wa­niem do sie­bie za­gra­nicz­nych gra­czy, to trans­fe­rowe lato po­ka­zało, że także dla ro­dzi­mych ho­ke­istów gra­ją­cych poza Łotwą gra w naj­lep­szej dru­ży­nie w kraju staje się co­raz bar­dziej atrak­cyjna. Zakochani w ho­keju Łoty­sze tłum­nie wy­peł­nia­jący prze­stronną halę na każ­dym spo­tka­niu li­czą na to, że nowo po­zy­skani za­wod­nicy z po­wo­dze­niem za­stą­pią od­cho­dzą­cych, z pew­no­ścią Ryga jest miej­scem, gdzie można się wy­pro­mo­wać i w przy­szło­ści za­ro­bić wię­cej w lep­szym klu­bie. Przyjrzyjmy się więc do­kład­nie kto bę­dzie w no­wym se­zo­nie grał dla chwały łotew­skiego ho­keja pod czujną ba­tutą Suplera.

Całkiem nowy duet będą okla­ski­wać ki­bice na new­ral­gicz­nej po­zy­cji bram­ka­rza. Zasłużony Edgars Masalskis, eta­towy bram­karz re­pre­zen­ta­cji na­ro­do­wej Łotwy wy­brał ofertę be­nia­minka z Chanty-Mansyjska. Masalskis, gdy jest zdrowy i w pełni formy, sam po­trafi wy­grać dru­ży­nie mecz, ale ostat­nio w Dinamie bra­ko­wało mu i jed­nego i dru­giego, co­raz czę­ściej za­stę­po­wał go so­lidny Czech Martin Prusek, który po se­zo­nie wy­brał jed­nak po­wrót do oj­czy­zny. O miano no­wej “je­dynki” w bordowo-szarej blu­zie po­wal­czą Szwed Mikael Tellqvist i Amerykanin Chris Holt. Więcej ar­gu­men­tów prze­ma­wia za 31-letnim Szwedem, który ma w do­robku złoty me­dal olim­pij­ski z Turynu, gdzie był zmien­ni­kiem Henrika Lundqvista. Przez lata grał w NHL, gdzie jed­nak wiel­kiej ka­riery nie zro­bił, jego atu­tem jest jed­nak zna­jo­mość KHL, bo­wiem na po­czątku ubie­głego se­zonu ro­ze­grał 11 spo­tkań w bar­wach Ak Barsu Kazań, z któ­rego od­szedł do fiń­skiego Lukko. 25-letni Holt bro­nił jak do­tąd głów­nie na po­zio­mie AHL i ECHL, za­li­cza­jąc w swoim ho­ke­jo­wym życiu rap­tem dwa po­je­dynki na po­zio­mie NHL. Praktyka po­ka­zuje jed­nak, że także na po­zio­mie American Hockey League można zna­leźć war­to­ścio­wego bram­ka­rza na wy­ma­ga­nia KHL, ob­da­rzony świet­nymi wa­run­kami fi­zycz­nymi go­al­ke­eper na pewno otrzyma swoją szansę w Rydze. Wydaje się, że obaj wy­żej wy­mie­nieni bram­ka­rze po­winni utrzy­mać so­lidny po­ziom i luki na tej po­zy­cji w łotew­skim ze­spole nie będzie.

Bardzo do­brze i so­lid­nie wy­glą­dają sze­regi de­fen­sywne Dinama oparte w ca­ło­ści na ro­dzi­mych ho­ke­istach, w więk­szo­ści by­łych bądź obec­nych re­pre­zen­tan­tach kraju. Za spory suk­ces sze­fo­stwa ekipy można uznać spro­wa­dze­nie do klubu do­świad­czo­nego ka­dro­wi­cza tre­nera Znaroksa Arvidsa Rekisa, ho­ke­isty od lat zwią­za­nego z ligą nie­miecką DEL. 31-latek po­wi­nien wzmoc­nić dru­żynę Suplera po obu stro­nach lo­do­wi­ska. Jego śla­dami po­dą­żył tego lata rów­nież nie­spełna 24-letni Janis Andersons, który w ostat­nich la­tach pró­bo­wał swych sił w li­dze cze­skiej. Kolejny se­zon w bar­wach ekipy z Rygi po­sta­no­wił ro­ze­grać Sandis Ozolins, 38-latek to w łotew­skim ho­keju czło­wiek in­sty­tu­cja i choć czasy gdy jego strza­łów oba­wiali się wszy­scy bram­ka­rze w NHL dawno mi­nęły, to jego do­świad­cze­nie i umie­jęt­no­ści cią­gle są bez­cenne dla no­wej fali łotew­skich ho­ke­istów, któ­rzy mogą uczyć się gry w ho­keja u jego boku. 5 goli i 20 asyst w 43 me­czach dało mu zresztą miano naj­sku­tecz­niej­szego de­fen­sora klubu w ze­szłym se­zo­nie. W no­wej kam­pa­nii to on po­pro­wa­dzi swo­ich młod­szych ko­le­gów w roli ka­pi­tana ze­społu. Jednym z jego za­stęp­ców bę­dzie nie­mal rów­nie za­słu­żony dla łotew­skiego ho­keja 36-letni Rodrigo Lavins (3G+8A), który w na­ro­do­wych bar­wach wy­stę­puje nie­prze­rwa­nie od kil­ku­na­stu lat. Na li­nii nie­bie­skiej dziel­nie wspo­ma­gać ich będą inni re­pre­zen­tanci kraju, tacy jak bra­cia Krisjanis (2G+7A) i Jekabs Redlihs czy Guntis Galvins (7G+10A).

W li­niach ataku naj­istot­niej­szą kwe­stią bę­dzie za­peł­nie­nie luki po Marcelu Hossie, który jak pi­sa­łem wy­żej prze­niósł się do Kazania. Zastąpienie naj­sku­tecz­niej­szego strzelca ligi w ubie­głym se­zo­nie za­sad­ni­czym bę­dzie bar­dzo trudne, Słowak zdo­był dla Dinama 35 goli, pod­czas gdy żaden z in­nych ho­ke­istów nie miał na­wet 20 tra­fień. W obec­nym skła­dzie ekipy z Rygi nie ma ra­czej tak wy­bit­nie uzdol­nio­nej strze­lecko jed­nostki, a to ozna­cza, że cię­żar zdo­by­wa­nia bra­mek mu­szą roz­ło­żyć na sie­bie po­zo­stali za­wod­nicy. Miejscowi ki­bice wię­cej wy­ma­gać będą zwłasz­cza od swo­ich ro­da­ków, kilku z nich w szcze­gól­no­ści po­winno po­sta­rać się, by brak Hossy nie ozna­czał pro­blemu ze zdo­by­wa­niem bra­mek. Mam na my­śli przede wszyst­kim gra­czy młod­szego po­ko­le­nia po­pra­wia­ją­cych się z se­zonu na se­zon. 26-letni, naj­młod­szy z ho­ke­jo­wego klanu Redlihsów Mikelis już w ubie­głym se­zo­nie był dru­gim naj­lep­szym strzel­cem ekipy i po­prawa wy­niku 18 goli i 15 asyst wy­daje się jak naj­bar­dziej w jego za­sięgu. Rok młod­szy, do­brze wy­szko­lony tech­nicz­nie Lauris Darzins też po­wi­nien do­ło­żyć co nieco do swo­ich 14 goli i 17 asyst z se­zonu 2009/2010. Nie za­po­mi­najmy także o prze­bo­jo­wym Martinsie Karsumsie, który w ze­szłym se­zo­nie po­wró­cił zza Oceanu do oj­czy­zny i w 12 me­czach zdą­żył za­pi­sać 4 gole i 4 asy­sty. Przy do­brze prze­pra­co­wa­nym okre­sie let­nim i braku kon­tu­zji stać go na na­wią­za­nie do cza­sów swo­ich po­cząt­ków w AHL, kiedy to punk­to­wał z wielką re­gu­lar­no­ścią. Na swoim so­lid­nym po­zio­mie za­grać po­winni także bar­dziej do­świad­czeni Aleksandrs Nizivijs (12G + 24A), Janis Sprukts (11G + 25A), czy Girts Ankipans (8G + 15A). Po rocz­nej prze­rwie do klubu wró­cił Juris Stals, który ostatni se­zon spę­dził za Oceanem w Central Hockey League zdo­by­wa­jąc 26 goli i 26 asyst w bar­wach Quad City Mallards. Wśród na­past­ni­ków za­gra­nicz­nych na pierw­szym miej­scu na­leży wy­mie­nić Marka Hartigana, który po rocz­nej prze­rwie po­wraca do Rygi. Doświadczony cen­ter może nie do końca spraw­dził się w CSKA (8G + 14A), ale w klu­bie wszy­scy li­czą, że od­żyje i na­wiąże do swo­jego de­biu­tanc­kiego se­zonu w KHL, w któ­rym zgro­ma­dził 20 goli i 17 asyst dla Dinama. Dobre tra­dy­cje sło­wac­kie z ostat­niego se­zonu spró­buje kon­ty­nu­ować Tomas Surovy, były gracz Pittsburgh Penguins ostat­nie lata spę­dził w Szwecji, po­przedni se­zon to 10 goli i 13 asyst dla Skelleftea. Niejako na de­ser warto wspo­mnieć o nie­spo­dziance zza Oceanu, w klu­bie wszy­scy li­czą, że praw­dziwą sen­sa­cją w KHL okaże się Kanadyjczyk Brock Trotter. 23-letni ho­ke­ista w ostat­nich dwóch la­tach w bar­wach Hamilton Bulldogs uzbie­rał 126 punk­tów w roz­gryw­kach za­sad­ni­czych, tylko w ostat­nich strze­la­jąc 36 bra­mek, co po­zwo­liło na­wet na udział w dwóch me­czach w bar­wach słyn­nych Montreal Canadiens na po­zio­mie NHL. Trudno po­wie­dzieć jak prze­pro­wadzka do Europy i gra na więk­szych lo­do­wi­skach wpły­nie na formę Trottera, ale je­śli szybko za­adop­tuje się do no­wych wa­run­ków pro­blem braku Hossy roz­wiąże się bły­ska­wicz­nie. Na ko­niec mała cie­ka­wostka, wśród mło­dych łotew­skich na­past­ni­ków Dinama od­na­leźć mo­żemy 21-letniego Vitalia Karamnova ju­niora. 21-letni syn by­łego ho­ke­isty o tym sa­mym imie­niu i na­zwi­sku za­li­czył obie­cu­jący ze­szło­roczny se­zon w mło­dzie­żo­wej dru­ży­nie mo­skiew­skiego Dynama (21G+24A) i tego lata po­zy­tyw­nie prze­szedł okres próbny w Rydze sta­jąc się tym sa­mym pierw­szym ro­syj­skim ho­ke­istom w naj­now­szej hi­sto­rii Dinama Ryga.

Ciężko jed­no­znacz­nie prze­są­dzać na co ekipę Suplera stać w nad­cho­dzą­cym se­zo­nie, am­bitni Łoty­sze już nie raz za­ska­ki­wali po­zy­tyw­nie swoją po­stawą na lo­dzie. Realnie pa­trząc awans do naj­lep­szej ósemki może być jesz­cze trud­niej­szy niż w ostat­nim se­zo­nie i to mimo kilku po­zy­tyw­nych ru­chów trans­fe­ro­wych po­czy­nio­nych w prze­rwie let­niej. Konkurencja nie śpi, a gra w bar­dzo wy­ma­ga­ją­cej, okro­jo­nej li­czeb­nie dy­wi­zji nie bę­dzie sprzy­ja­ją­cym czyn­ni­kiem w ko­re­spon­den­cyj­nej walce z eki­pami z Dywizji Tarasova. Grając dla swo­jej wspa­nia­łej pu­blicz­no­ści na pewno każdy z gra­czy da z sie­bie 110% w każ­dym spo­tka­niu, choćby z tego po­wodu nie od­ważę się ich de­fi­ni­tyw­nie skre­ślić z wy­ścigu o play-off.

OHK Dynamo Moskwa (po­przedni se­zon za­sad­ni­czy jako Dynamo Moskwa: 28Z-2ZD-3ZK-4PD-3PK-16P, bramki 166–151, 101 pkt, dru­gie miej­sce w dy­wi­zji, trze­cie w kon­fe­ren­cji, play-off: po­rażka 1:3 ze Spartakiem Moskwa w pierw­szej rundzie).

Kadra:

główny tre­ner:

Olegs Znaroks (LAT)

bram­ka­rze:

20. Alexander Cherepenin (RUS)

34. Michael Garnett (CAN)

30. Alexei Volkov (RUS)

obrońcy:

39. Mikhail Balandin (RUS)

4. Alexander Boikov (RUS)

35. Alexander Budkin (RUS)

17. Roman Derlyuk (RUS)

51. Dominik Granak (SVK)

14. Filip Novak (CZE)

50. Maxim Soloviev (RUS)

77. Martin Strbak (SVK)

57. Alexander Tarasov (RUS)

7. Maxim Velikov (RUS)

na­past­nicy:

12. Yuri Babenko (RUS)

27. Yuri Dobryshkin (RUS)

69. Nikita Dvurechensky (RUS)

16. Vladimir Gorbunov (RUS)

21. Konstantin Gorovikov (RUS)

19. Denis Kokarev (RUS)

13. Juraj Kolnik (SVK)

87. Leonid Komarov (FIN)

32. Alexei Kudashov ©  (RUS)

40. Egor Milovzorov (RUS)

54. Denis Mosalev (RUS)

15. Grigori Shafigulin (RUS)

69. Alexander Shibaev (RUS)

71. Gennady Stolyarov (RUS)

53. Denis Topelko (RUS)

18. Alexei Ugarov (BLR)

10. Konstantin Volkov (RUS)

25. Ruslan Zainullin (RUS)


ode­szli: tre­ner Andrei Chomutov, Yitali Eremeev (Barys), Pavel Vorobiev, Mikhail Biryukov (obaj Yugra), Karel Rachunek (Lokomotiv), Sergei Vyshedkevich, Matt Ellison (obaj Torpedo), Dmitri Vorobiev, Denis Denisov, Igor Golovkov, Mattias Weinhandl, Konstantin Panov, Dmitri Shitikov (wszy­scy SKA), Pavel Trakhanov, Ivan Nepyaev (obaj Atlant), Andrei Skopintsev (Sibir), Daniil Markov (Vityaz), Pavel Valentenko (Hartford Wolf Pack, AHL), Johan Harju (Tampa Bay Ligtning, NHL), Linus Omark (Edmonton Oilers, NHL), Jiri Hudler (Detroit Red Wings, NHL), Alexei Kalyuzhny (Avangard), Alexei Tsvetkov (Severstal), Evgeni Fedorov (Spartak), Alexander Avtsin (Hamilton Bulldogs, AHL), Igor Makarov (Rockford IceHogs, AHL), Alexei Tertyshny, Vitali Yachmenev (obaj Traktor), Vitali Karamnov (Dinamo Ryga), Andrei Plaekhanov (Amur), Artem Chernov (Dynamo Tver), Anton Krysanov (Neftehimik), Alexei Semenov (szuka klubu), Alexei Zhitnik (szuka klubu), Artem Chubarov (szuka klubu).

przy­byli: Dominik Granak (Rogle), Mikhail Balandin (Atlant), Alexander Budkin (Traktor), Konstantin Gorovikov (SKA), Juraj Kolnik (Servette), Grigori Shafigulin (Torpedo), Egor Milovzorov (Traktor).

Siła dru­żyny: 8/10

Jakże to znana w spo­rcie hi­sto­ria, dwa kluby łączą się w je­den. Zespół z wielką hi­sto­rią, z du­żej me­tro­po­lii, z rze­szą od­da­nych ki­bi­ców po­pada w ogromne pro­blemy fi­nan­sowe i wtedy na ho­ry­zon­cie po­ja­wia się ten drugi, z mniej­szego ośrodka, może na­wet z pro­win­cji, ale za to z moż­nym po­tęż­nym spon­so­rem, który ma am­bi­cje grać tylko o naj­wyż­sze cele i który z chę­cią prze­nosi swój spor­towy biz­nes na więk­szy, atrak­cyj­niej­szy ry­nek. Tak było i w przy­padku no­wego tworu na ma­pie KHL OHK Dynamo Moskwa. Ten pierw­szy skład­nik OHK to oczy­wi­ście pod­upa­dłe fi­nan­sowo Dynamo Moskwa, ten drugi to sen­sa­cyjny ze­szło­roczny fi­na­li­sta HK MVD Bałaszycha wspie­rane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji. Tak po­wstał Zjednoczony Klub Hokejowy Dynamo Moskwa, który więk­szość swo­ich spo­tkań ma roz­gry­wać w prze­stron­nej mo­skiew­skiej “Chodynce”. Choć fu­zja prze­bie­gła szybko i dość spraw­nie to nowa rze­czy­wi­stość nie była tak sie­lan­kowa, jak mo­głoby się wy­da­wać. “Nowy” tre­ner Olegs Znaroks, au­tor ze­szło­rocz­nych suk­ce­sów Bałaszychy, wszyst­kie puz­zle mu­siał ukła­dać prak­tycz­nie od nowa, bo­wiem zde­cy­do­wana więk­szość gwiazd daw­nego Dynama (bez pro­blemu można się do­li­czyć kil­ku­na­stu pod­sta­wo­wych gra­czy), ale i pięć, sześć waż­nych ogniw jego sta­rej ekipy, nie miała ochoty brać udziału w tym no­wym przed­się­wzię­ciu i szybko zmie­niła barwy klu­bowe. Dokładniejszy wy­kaz gra­czy od­cho­dzą­cych z klubu można zna­leźć po­wy­żej, li­sta jest tak długa, że nie ma co na­wet bli­żej się nią zaj­mo­wać, z pew­no­ścią tak pod­cho­dzi do sprawy także Znaroks, który przez całe lato my­ślał tylko o tym jak naj­le­piej wy­ko­rzy­stać po­ten­cjał gra­czy któ­rymi dys­po­nuje. Łotew­ski szko­le­nio­wiec to fa­cho­wiec pierw­szej klasy, w ze­szłym se­zo­nie jak naj­bar­dziej za­słu­że­nie otrzy­mał na­grodę dla naj­lep­szego tre­nera se­zonu. Pracując w Bałaszysze po­ka­zał, że po­trafi od­po­wied­nio zmo­ty­wo­wać i wy­do­być z każ­dego swo­jego pod­opiecz­nego to, co ten ma naj­lep­sze, z do­stęp­nych w OHK za­wod­ni­ków na pewno zbu­duje zde­ter­mi­no­waną ekipę z cha­rak­te­rem. Kogo ma do dyspozycji?

Przy ob­sa­dza­niu po­zy­cji bram­ka­rza nie było żad­nej wąt­pli­wo­ści, zde­ter­mi­no­wani dzia­ła­cze zro­bili wszystko, by je­den z głów­nych ar­chi­tek­tów suk­cesu HK MVD Michaela Garnetta po­zo­stał w nowo po­wsta­łym klu­bie. 28-letni Kanadyjczyk w 44 me­czach se­zonu za­sad­ni­czego le­gi­ty­mo­wał się śred­nią 2.06 tra­co­nych bra­mek na mecz i 91.7% sku­tecz­no­ścią obro­nio­nych strza­łów, do­ło­żył do tego pięć spo­tkań bez stra­co­nej bramki. Prawdziwym bo­ha­te­rem stał się jed­nak w fa­zie play-off, w któ­rej to grał we wszyst­kich spo­tka­niach bę­dąc praw­dziwą ostoją wi­ce­mi­strzow­skiej dru­żyny. Jego po­stawę do­ce­nili sze­fo­wie KHL wrę­cza­jąc mu “Złoty Kask” (przy­zna­wany sze­ściu za­wod­ni­kom wy­bra­nym do składu All-Star se­zonu). Jego zmien­ni­kiem tak jak w Bałaszysze bę­dzie do­świad­czony 30-letni Alexei Volkov.

Liderem i opoką przed świą­ty­nią Garnetta bę­dzie tak jak w ze­szłym se­zo­nie do­świad­czony sło­wacki in­ter­na­cjo­nał Martin Strbak. 35-letni mistrz świata z 2002, uczest­nik ostat­nich, tak uda­nych dla Słowaków, IO za­wsze sły­nął z twar­dej, nie­ustę­pli­wej gry w obro­nie, w ze­szłym se­zo­nie w Bałaszysze był też naj­sku­tecz­niej­szym obrońcą ekipy (8G+25A), za­li­cza­jąc jesz­cze póź­niej ka­pi­talną fazę play-off (4G+8A), w któ­rej po­tra­fił zdo­by­wać ważne bramki. Niejednokrotnie po­ka­zy­wał, że w obro­nie wła­snego bram­ka­rza i ko­le­gów nie waha się zrzu­cać rę­ka­wic, taki obrońca to bez wąt­pie­nia skarb w ta­lii Znaroksa. Na pewno cen­nego wspar­cia udzieli mu jego ro­dak, eta­towy uczest­nik MŚ, po­zy­skany przed se­zo­nem ze szwedz­kiego Rogle Dominik Granak (10G+19A). Trzecim z ho­ke­istów zza na­szej po­łu­dnio­wej gra­nicy w ze­spole OHK bę­dzie ko­lejny zna­jomy Znaroksa z Bałaszychy Czech Filip Novak (2G+22A). W no­wym Dynamie jest też kilku ro­dzi­mych obroń­ców z daw­nej dru­żyny HK MVD z Maximem Solovievem (5G+11A) i Alexandrem Boikovem (1G+9A) na czele. Trudniej do­szu­kać się ak­cen­tów zwią­za­nych ze sta­rym Dynamem, je­dy­nym obrońcą który grał w nim w se­zo­nie 2009/2010, a te­raz ma szanse na re­gu­larną obec­ność na lo­dzie jest 24-letni Alexander Budkin, który koń­czył se­zon w Traktorze Czeljabińsk, a wcze­śniej ro­ze­grał 9 spo­tkań w bar­wach sto­łecz­nej dru­żyny. Nowym ro­syj­skim de­fen­so­rem po­zy­ska­nym w prze­rwie let­niej zo­stał z ko­lei przez lata zwią­zany z Atlantem 30-letni Mikhail Balandin (5G+13A).

W przed­se­zo­no­wym okre­sie trans­fe­ro­wym klub po­zy­skał czte­rech war­to­ścio­wych na­past­ni­ków. Ostatnie miej­sce przy­słu­gu­jące ob­co­kra­jow­cowi za­jął były gracz klu­bów NHL, zwią­zany ostat­nio ze szwaj­car­skim Servette Genewa Słowak Juraj Kolnik (26G+23A). Szerszej pu­blicz­no­ści w Rosji nie obce jest z pew­no­ścią na­zwi­sko do­świad­czo­nego re­pre­zen­tanta kraju (głów­nie na tur­nie­jach EHT) Konstantina Gorovikova (ostat­nio 7G+17A dla SKA Sankt Petersburg). Role na lo­dzie znaj­dzie też Znaroks dla znacz­nie młod­szych Grigoria Shafigulina (5G+12A w Torpedo) i Egora Milovzorova (8G+10A w Sibirze). Pozostali na­past­nicy w ka­drze zwią­zani są z dwiema eki­pami bio­rą­cymi udział w fu­zji, z tym, że gra­cze HK MVD i tu są w zde­cy­do­wa­nej prze­wa­dze. Najlepszym strzel­cem z se­zonu 2009/2010, jaki po­zo­stał ze składu sta­rego Dynama jest Leo Komarov (5G+11A). 23-letni ho­ke­ista po­wi­nien być cen­nym uzu­peł­nie­niem ka­dry. Reprezentant Finlandii (z ra­cji po­cho­dze­nia nie wli­cza się do puli ob­co­kra­jow­ców) po­wi­nien być pod­sta­wo­wym gra­czem któ­rejś z dwóch niż­szych for­ma­cji ataku. Nie jest to może wielki strze­lec, ale gracz z cha­rak­te­rem, który za­wsze wal­czy na lo­dzie o każdy cen­ty­metr lo­do­wi­ska, a do­dat­kowo po­trafi strze­lać ważne bramki, co do­wiódł także w me­czach re­pre­zen­ta­cyj­nych “Suomi”. Trener Znaroks do­sko­nale zna umie­jęt­no­ści jed­nego z li­de­rów jego sta­rej dru­żyny, jed­nego z naj­lep­szych ho­ke­istów bia­ło­ru­skich Alexeia Ugarova. Błyskotliwy 25-letni skrzy­dłowy (17G+6A) po­wi­nien od­gry­wać naj­waż­niej­sze role i w bar­wach OHK, sporo do po­wie­dze­nia po­winni mieć także jego ko­le­dzy z Bałaszychy Denis Kokarev (9G+17A), Denis Mosalev (12G+10A), Konstantin Volkov (10G+11A), Yuri Dobryshkin (13G+5A) czy Denis Gorbunov (8G+9A). Kapitanem no­wego te­amu Znaroks mia­no­wał tak jak w Bałaszysze swo­jego naj­bar­dziej do­świad­czo­nego pod­opiecz­nego 39-letniego Alexeia Kudashova (8G+14A). Miejsce w sze­ro­kim skła­dzie zna­la­zło się też dla mło­dego 20-letniego Nikity Durechensky’ego, który wy­róż­niał się w mło­dzie­żo­wym te­amie Dynama (28G+14A).

Kibice Dynama na pewno cie­szą się, że ich ekipa prze­trwała, a i dla ligi obec­ność trze­ciego sto­łecz­nego klubu wy­daje się z wszech miar do­bra. Nowe Dynamo na pewno wy­wal­czy so­bie sza­cu­nek i zna­czącą po­zy­cję w ta­beli, już Znaroksa w tym głowa. Ja w łotew­skiego tre­nera wie­rzę, ki­bice, je­śli jesz­cze mają ja­kieś wąt­pli­wo­ści, też jak naj­szyb­ciej po­winni, ten skład na pewno nie jest słab­szy niż ten HK MVD z ubie­głego roku, a do współ­pracy za­pro­szono na­wet wy­cho­wanka klubu Alexandra Ovechkina, który w le­cie zo­stał jed­nym z do­rad­ców w klu­bie. Pierwszy po­ważny test już 8 wrze­śnia, walka o Puchar Otwarcia z Ak Barsem Kazań.

SKA Sankt Petersburg (po­przedni se­zon za­sad­ni­czy: 36Z-1ZD-3ZK-3PD-3PK-10P, bramki 192–118, 122 pkt, pierw­sze miej­sce w dy­wi­zji, pierw­sze w kon­fe­ren­cji, play-off: po­rażka 1:3 z Dinamo Ryga w pierw­szej rundzie).

Kadra:

główny tre­ner:

Ivan Zanatta (CAN)

bram­ka­rze:

20. Evgeni Nabokov (RUS)

37. Maxim Sokolov (RUS)

31. Jakub Stepanek (CZE)

obrońcy:

6. Denis Denisov (RUS)

25. Igor Golovkov (RUS)

73. Denis Grebeshkov (RUS)

2. Sergei Gusev (RUS)

38. Sergei Peretyagin (RUS)

47. Alexei Petrov (RUS)

44. Kirill Safronov (RUS)

5. Vitaly Vishnevsky (RUS)

77. Dmitri Vorobiev (RUS)

56. Sergei Zubov (RUS)

27. Andrei Zyuzin (RUS)

na­past­nicy:

61. Maxim Afinogenov (RUS)

48. Sergei Brylin (RUS)

10. Anton But (RUS)

16. Petr Cajanek (CZE)

83. Gleb Klimenko (RUS)

42. Anton Korolev (RUS)

15. Alexander Kucheryavenko (RUS)

7. Atrem Kryukov (RUS)

9. Tony Martensson (SWE)

62. Konstantin Panov (RUS)

39. Maxim Rybin (RUS)

23. Dmitri Shitikov (RUS)

33. Maxim Sushinsky (RUS)

54. Yuri Trubachev (RUS)

80. Mattias Weinhandl (SWE)

19. Alexei Yashin (RUS)

ode­szli: tre­ner Barry Smith, Darius Kasparaitis (ko­niec ka­riery, po­zo­sta­nie w szta­bie szko­le­nio­wym), Joel Kwiatkowski (SC Bern), Alexander Korolyuk (Lokomotiv), Nils Ekman (Djurgarden), Konstantin Gorovikov (OHK Dynamo), Igor Misko (tra­gicz­nie zmarł), Robert Esche (szuka klubu), Dmitri Yachanov (szuka klubu), Ray Giroux (szuka klubu).

przy­byli: tre­ner Ivan Zanatta, Evgeni Nabokov (San Jose Sharks, NHL), Jakub Stepanek (Vitkovice), Dmitri Vorobiev, Igor Golovkov, Mattias Weinhandl, Dmitri Shitikov, Konstantin Panov, Denis Denisov (wszy­scy Dynamo Moskwa), Vitaly Vishnevsky (Lokomotiv), Denis Grebeshkov (Nashville Predators, NHL), Tony Martensson (Linkoping), Maxim Afinogenov (Atlanta Trashers, NHL).


Siła dru­żyny: 10/10

Nieograniczone środki fi­nan­sowe, wiel­kie trans­fery każ­dego lata to rze­czy­wi­stość po­ten­tata z Petersburga. Wprawdzie osta­tecz­nie nie udało się sku­sić ude­rza­niem w pa­trio­tyczny ton i gi­gan­tycz­nym kon­trak­tem Ilyi Kovalchuka, ale na po­cie­sze­nie przed­sta­wiono miej­sco­wym ki­bi­com inne wiel­kie gwiazdy ro­syj­skiego i świa­to­wego ho­keja. Nowy szko­le­nio­wiec Ivan Zanatta mógł po­cząt­kowo mó­wić, że cele na nowy se­zon nie zo­stały jesz­cze usta­lone, ale w sy­tu­acji gdy sami przy­by­wa­jący do SKA za­wod­nicy na­zy­wają swoją nową ekipę “dream te­amem” sprawa jest oczy­wi­sta, taki ze­spół musi grać o zwy­cię­stwo za­równo w roz­gryw­kach za­sad­ni­czych jak i póź­niej w play-off. O ile jesz­cze z ze­szło­rocz­nej fazy za­sad­ni­czej sze­fo­stwo klubu może być za­do­wo­lone (zde­cy­do­wana do­mi­na­cja na za­cho­dzie i mi­ni­malna po­rażka z Ufą w ogól­nym roz­ra­chunku), to już wspo­mnie­nia o fa­zie play-off do dziś wy­wo­łują nad Zatoką Fińską je­dy­nie wście­kłość i roz­go­ry­cze­nie. Nikt nie spo­dzie­wał się, że naj­wy­żej roz­sta­wiony ze­spół tak łatwo ule­gnie am­bit­nemu łotew­skiemu Dinamu Ryga. Teraz Zanatta ma w skła­dzie do­sta­teczne ar­gu­menty, by przy­wieźć do daw­nej sto­licy Imperium Rosyjskiego wy­ma­rzony Puchar Gagarina. Mało znany szko­le­nio­wiec (pra­co­wał jak do­tąd je­dy­nie we Włoszech i w Szwajcarii) nie bę­dzie miał jed­nak łatwego życia, żadne wy­mówki nie będą bez­kry­tycz­nie przy­jęte, nikt w Petersburgu nie przy­jąłby dru­giej ta­kiej po­rażki. Z pew­no­ścią nie łatwo pra­cuje się ze świa­do­mo­ścią, że w ra­zie wpadki to on pierw­szy za­płaci posadą.

Wyliczankę gwiazd za­czy­namy już od po­zy­cji bram­ka­rza. Gigantyczny czte­ro­letni kon­trakt spra­wił, że po dzie­się­ciu la­tach spę­dzo­nych w San Jose Sharks ligę NHL zde­cy­do­wał się opu­ścić pod­sta­wowy bram­karz re­pre­zen­ta­cji Rosji Evgeni Nabokov, pierw­sza z wiel­kich ro­syj­skich gwiazd która po­rzu­ciła tego lata roz­grywki za Oceanem na rzecz gry w Petersburgu. Ostatnio z po­stawy 35-latka nie spe­cjal­nie za­do­wo­leni byli fani “Rekinów”, to on bro­nił też ro­syj­skiej bramki w pa­mięt­nej eg­ze­ku­cji w ćwierć­fi­na­ło­wym me­czu z Kanadą pod­czas ostat­niego tur­nieju olim­pij­skiego w Vancouver, nie ma jed­nak wąt­pli­wo­ści, że w wa­run­kach KHL bę­dzie wielką gwiazdą, która po­może przy­cią­gnąć ki­bi­ców do hal. Jeśli ktoś nie cie­szy się z przyj­ścia Nabokova to z pew­no­ścią jest to Czech Jakub Stepanek. Trzeci bram­karz Czech z ostat­nich IO i zło­tych mi­strzostw świata w Niemczech pod­pi­su­jąc kon­trakt z SKA miał prawo mieć pew­ność, że w no­wym klu­bie bę­dzie od­gry­wał istotną rolę, a tak pew­nie bę­dzie mu­siał po­go­dzić się z rolą re­zer­wo­wego i cze­kać na swoją oka­zję. Na wszelki wy­pa­dek w skła­dzie jest też wielce do­świad­czony Maxim Sokolov były re­pre­zen­tant Rosji.

W prze­rwie let­niej za­dbano także o to, by gwiazd świa­to­wego for­matu nie bra­ko­wało i w sze­re­gach obron­nych. Kolejną ro­syj­ską pe­rełką od­zy­skaną tego lata z NHL stał się Denis Grebeshkov. 27-latek bę­dący w kwie­cie ho­ke­jo­wego wieku zwią­zał się z SKA dwu­let­nim kon­trak­tem. Ostatni se­zon dzie­lił na grę w bar­wach Edmonton Oilers i Nashville Predators (łącznie 7G i 14A w 51 spo­tka­niach), od 2007 roku jest eta­to­wym re­pre­zen­tan­tem Rosji na wszyst­kich naj­waż­niej­szych ho­ke­jo­wych im­pre­zach. Włodarze SKA nie za­nie­dbali także kra­jo­wego rynku, sze­regi w ca­ło­ści ro­syj­skiej de­fen­sywy za­si­lili m.in do­sko­nale znany Vitaly Vishnevsky (5G+14A dla Lokomotivu Jarosław), a także Denis Denisov (8G+12A) z prze­ży­wa­ją­cego trud­no­ści fi­nan­sowe sto­łecz­nego Dynama, tą samą trasę po­ko­nali po­nadto Dmitri Vorobiev (2G+7A) oraz mło­dziutki Igor Golovkov, który ma być na­dzieją na przy­szłość. W SKA na­dal bę­dzie też wy­stę­po­wał nie­znisz­czalny Sergei Zubov (10G+32A), który sta­rzeje się na­prawdę pięk­nie. Solidna forma 40-letniego we­te­rana za­owo­co­wała pre­sti­żo­wym wy­róż­nie­niem “Złotego Kasku” (przy­zna­waną sze­ściu za­wod­ni­kom wy­bra­nym do All-Star se­zonu) i spra­wiła, że zna­lazł się na­wet w kręgu za­in­te­re­so­wań opie­kuna re­pre­zen­ta­cji na­ro­do­wej Slavy Bykova. Cała sprawa skoń­czyła się ma­łym skan­da­lem, kiedy to Zubov od­mó­wił uza­sad­nia­jąc, że nie ma za­miaru być “za­pchaj­dziurą” po­trzebną pod nie­obec­ność in­nych. W klu­bie bę­dzie też na­dal wy­stę­po­wać inny we­te­ran lo­do­wisk NHL Andrei Zyuzin (5G+15A).Innymi “sta­rzy” zna­jo­mymi z se­zonu 2009/2010 to Alexei Petrov (3G+7A), Sergei Gusev (2G+4A) i Kirill Safronov.

Patrząc na na­zwi­ska gra­czy ataku wy­daje się, że je­dyny pro­blem jaki może mieć Zanatta to kło­poty bo­gac­twa, z za­kon­trak­to­wa­nych gra­czy da się stwo­rzyć trzy bar­dzo mocne ofen­sywne for­ma­cje. Sporo mó­wiło się o moż­li­wo­ści odej­ścia, któ­re­goś z ho­ke­istów z ze­szło­se­zo­no­wej, nie­zwy­kle sku­tecz­nej i do­świad­czo­nej, pierw­szej for­ma­cji w skła­dzie Alexei Yashin (18G+46A), Maxim Sushinsky (27G+38A), Petr Cajanek (21G+20A). Ostatecznie cała trójka po­zo­sta­nie w SKA i na­dal bę­dzie stra­szyć bram­ka­rzy ry­wali. Zanatta nie ukrywa, że chciałby sko­rzy­stać z wza­jem­nego zro­zu­mie­nia i zgra­nia dwóch nowo po­zy­ska­nych Szwedów Mattiasa Weinhandla i Tony’ego Martenssona. Obaj grali ze sobą w se­zo­nie 2007/2008 w bar­wach Linkoping, znają się też z jed­nej for­ma­cji re­pre­zen­ta­cyj­nej. Weinhandl to od dwóch lat wy­róż­nia­jący się snaj­per w skali KHL, ostatni nie­zwy­kle udany se­zon spę­dził w bar­wach Dynama Moskwa zdo­by­wa­jąc 26 goli i no­tu­jąc 34 asy­sty. Martensson wraca do KHL po rocz­nej prze­rwie, po tym jak świę­cił zdo­by­cie Pucharu Gagarina z Kazaniem w pre­mie­ro­wej edy­cji roz­gry­wek znów grał dla Linkopingu i to z bar­dzo do­brym skut­kiem (19G+44A). W pierw­szych przed­se­zo­no­wych spa­rin­gach z oboma Szwedami współ­pra­co­wał w jed­nej li­nii Anton But (19G+9A dla SKA), a prze­cież miej­sce w eks­por­to­wym ataku musi się jesz­cze zna­leźć dla naj­więk­szej z po­zy­ska­nych la­tem gwiazd Maxima Afinogenova. 31-latek przez lata cza­ro­wał w bar­wach Buffalo Sabres, a w ostat­nim se­zo­nie za­li­czył świetną kam­pa­nię w Atlanta Trashers (24G+37A). Wydawało się, że re­pre­zen­tant kraju spo­koj­nie może zdo­być do­bry kon­trakt za Oceanem, ale ten zde­cy­do­wał się jed­nak na po­wrót do oj­czy­zny i 5-letnią umowę w SKA, która może być prze­dłu­żona o ko­lejny rok. Afinogenov w sa­mych su­per­la­ty­wach wy­ra­żał się o li­dze i swoim no­wym pra­co­dawcy do­da­jąc, że naj­waż­niej­szą sprawą dla niego są Igrzyska w Soczi w 2014 roku. W od­po­wie­dzi pre­zy­dent klubu Alexander Medvedev stwier­dził, że Maxim był nie do­ce­niany w NHL, a dla niego był jed­nym z naj­lep­szych gra­czy ka­dry Bykova na ostat­nich IO i MŚ. Zanatta w jed­nym z let­nich wy­wia­dów zdra­dził, że Afinogenov bę­dzie wy­stę­po­wał w jed­nej for­ma­cji z dwoma Szwedami. Jeśli do wy­mie­nio­nych już na­zwisk do­damy Maxima Rybina (18G+5A) czy Sergeia Brylina (8G+12A) to nie trudno zo­rien­to­wać się jak wiel­kim po­ten­cja­łem ofen­syw­nym bę­dzie dys­po­no­wał nowy tre­ner w se­zo­nie 2010/2011. W pa­kie­cie kilku gra­czy po­zy­ska­nych ze sto­łecz­nego Dynama zna­leźli się też Dmitri Shitikov (9G+8A) i Konstantin Panov (8G+3A).

Podsumowując, w roz­gryw­kach 2010/2011 na­leży ocze­ki­wać wy­so­kich zwy­cięstw, nie wy­gra­nie Konferencji Zachodniej by­łoby wielką sen­sa­cją. Zespół jest sil­niej­szy niż przed ro­kiem, a więc triumf w ca­łych roz­gryw­kach re­gu­lar­nych też wy­daje się jak naj­bar­dziej re­alny, choć ry­wale na wscho­dzie też są bar­dzo mocni. Czy to jest skład na Puchar Gagarina? Odpowiedź brzmi tak, ale gdyby zdo­by­cie go za­le­żało tylko od fi­nan­sów i gwiazd w skła­dzie to w ga­blo­cie w sie­dzi­bie klubu z Petersburga byłby on już dawno. Sielankowe lato prze­rwała in­for­ma­cja o tra­gicz­nej śmierci 24-letniego Igora Misko, młody za­wod­nik SKA 6 lipca pod­czas jazdy sa­mo­cho­dem miał za­wał serca, jego nu­mer zo­stał za­strze­żony, a ko­le­dzy zro­bią wszystko, by wła­śnie dla niego wy­wal­czyć w tym roku główne trofeum.

Spartak Moskwa (po­przedni se­zon za­sad­ni­czy: 24Z-4ZD-4ZK-4PD-0PK-20P, bramki 178–168, 92 pkt, trze­cie miej­sce w dy­wi­zji, szó­ste w kon­fe­ren­cji, play-off: po­rażka 2:4 z Lokomotivem Jarosław w dru­giej rundzie).

Kadra:

główny tre­ner:

Milos Rzhiga (CZE)

bram­ka­rze:

39. Dominik Hasek (CZE)

44. Evgeny Konobry (RUS)

50. Alexei Yakhin (RUS)

obrońcy:

7. Ivan Baranka (SVK)

33. Denis Bodrov (RUS)

25. Denis Makarov (RUS)

42. Nikta Schitov (RUS)

43. Jaroslav Obsut (SVK)

77. Oleg Piganovich (RUS)

57. Dmitri Vishnevsky (RUS)

na­past­nicy:

15. Alexander Buturlin (RUS)

8. Martin Cibak (SVK)

19. Evgeni Fedorov (RUS)

29. Ilya Kablukov (RUS)

83. Kirill Knyazev (RUS)

96. Evgeni Lapenkov (RUS)

88. Roman Lyuduchin (RUS)

Juraj Mikus (SVK)

21. Igor Musatov (RUS)

92. Branko Radivojevic ©  (SVK)

14. Stefan Ruzicka (SVK)

10. Alexander Rybakov (RUS)

13. Alexei Shkotov (RUS)

20. Andrei Sidyakin (RUS)

9. Alexander Suglobov

91. Artem Voronin (RUS)

17. Mikhail Yakubov (RUS)

79. Mikhail Yunkov (RUS)

ode­szli: Dmitri Kotschnew (Lokomotiv), Denis Bayev (Traktor), Viktor Kostyuchenok (Dynamo Mińsk), Valery Pokrovsky (Amur), Evgeni Bolyakin (Sary-Arka), Andrei Kuzmin (Torpedo), Dmitri Upper (Atlant), Alexander Berkutov (CSKA), Kirill Lyamin (Severstal), Ilya Malyushkin (Yugra).

przy­byli: Dominik Hasek (Pardubice), Alexei Yakhin (Severstal), Oleg Piganovich (Traktor), Denis Makarov (Lada), Denis Bodrov (Adirondack Phantoms, AHL), Evgeni Fedorov (HK MVD), Andrei Sidyakin (Salavat), Mikhail Yunkov (Ak Bars), Alexander Suglobov (CSKA), Juraj Mikus (Manchester Monarchs, AHL).

Siła dru­żyny: 7.5/10

Trzeci ze sto­łecz­nych ze­spo­łów to bar­dzo so­lidna firma. Przez dwa se­zony ist­nie­nia KHL go­spo­da­rze ma­łej, acz przy­tul­nej “Sokolniki Areny” nie mieli więk­szych pro­ble­mów z kwa­li­fi­ka­cją do fazy play-off, a i w walce o Puchar Gagarina po­tra­fili “na­psuć krwi” sil­niej­szym prze­ciw­ni­kom, choć do zro­bie­nia de­cy­du­ją­cego kroku i awansu do naj­waż­niej­szych spo­tkań za­wsze cze­goś bra­ko­wało. W prze­rwie let­niej ze­spół nie do­ko­ny­wał wielu zna­czą­cych trans­fe­rów w ofen­sy­wie, w tej for­ma­cji ki­bice Spartaka będą mu­sieli li­czyć na swoją trójkę Słowaków i dwóch, trzech naj­sku­tecz­niej­szych w po­przed­nim se­zo­nie ho­ke­istów ro­dzi­mych, spory ruch miał za to miej­sce w sze­re­gach obron­nych, ale i tak je­den trans­fer na po­zy­cji bram­ka­rza przy­ćmił wszyst­kie inne i spra­wił, że o eki­pie cze­skiego tre­nera Milosa Rzhigi zro­biło się na­prawdę głośno.

Pod ko­niec czerwca lo­tem bły­ska­wicy ro­ze­szła się wia­do­mość, że no­wym bram­ka­rzem Spartaka zo­sta­nie le­gen­darny Dominik Hasek. Niezniszczalny 45-letni go­al­ke­eper to praw­dziwy czło­wiek po­mnik. Lista jego osią­gnięć i tro­feów nie zmie­ści­łaby się w tym ar­ty­kule, dość wspo­mnieć złoto IO w Nagano w  1998 roku, dwa Puchary Stanleya wy­wal­czone w 2002 i w 2008 w bar­wach Detroit Red Wings, czy wresz­cie dwu­krotne wy­róż­nie­nie Hart Memorial Trophy i sze­ścio­krotne Vezina Trophy. Gdy w kwiet­niu 2009 roku raz jesz­cze wzno­wił swoją ka­rierę w bar­wach ro­dzi­mych Pardubic, wielu wi­działo w tym tylko ko­lejną fa­na­be­rię wiel­kiego spor­towca, który nie może po­go­dzić się z bez­li­to­śnie upły­wa­ją­cym cza­sem. “Dominator” jak przy­stało na praw­dzi­wego pro­fe­sjo­na­li­stę  da­wał z sie­bie wszystko i w se­zo­nie 2009/2010 wal­nie przy­czy­nił się do zdo­by­cia przez klub ze swego ro­dzi­mego mia­sta mi­strzo­stwa ligi. W fa­zie play-off za­li­czył trzy me­cze bez stra­co­nej bramki, w tym je­den w me­czach ści­słego fi­nału, te­raz uznał, że nad­szedł czas na ko­lejne wy­zwa­nia. Trener Rzhiga musi mocno wie­rzyć w przy­sło­wie “do trzech razy sztuka”, we­dle jego słów przez trzy lata na­ma­wiał swego słyn­nego ro­daka do przej­ścia do Spartaka, tego lata cier­pli­wość zo­stała na­gro­dzona, udało się. Formę spor­tową Haska zwe­ry­fi­kują rzecz ja­sna po­tyczki li­gowe i szcze­rze mó­wiąc, pew­nie jak wielu in­nych fa­nów ho­keja, nie mogę się już do­cze­kać by zo­ba­czyć jak w no­wych bar­wach “uwija się” mię­dzy słup­kami żywa le­genda na­szej dys­cy­pliny. Wydaje się, że za­stą­pie­nie ze­szło­rocz­nej “je­dynki” Dmitria Kotschnewa to za­da­nie jak naj­bar­dziej wy­ko­nalne. Istnieje oczy­wi­ście także drugi po­wód warty pła­ce­nia spe­cjal­nego po­datku od luk­susu, z ra­cji wy­sta­wia­nia do me­czu szó­stego za­gra­nicz­nego za­wod­nika. Chodzi mi oczy­wi­ście o splen­dor i re­klamę dla Spartaka i ca­łej ligi, na­zwi­sko Czecha po­winno być ma­gne­sem dla ki­bi­ców, któ­rzy będą chcieli zo­ba­czyć go w ak­cji “na żywo”, a każdy na­past­nik bę­dzie chciał wbić mu gola. Czekajmy więc cier­pli­wie na to, co po­każe, a już te­raz od­dajmy mu sza­cu­nek za to, że raz jesz­cze pod­jął się tre­nin­go­wemu re­żi­mowi, jaki nie­sie za sobą gra w naj­lep­szej li­dze w Europie. Zwłaszcza, że KHL to także da­le­kie i cięż­kie po­dróże do Ufy, Astany czy Chabarowska. Póki co tre­ner Rzhiga do­kład­nie wy­biera me­cze przy­go­to­waw­cze dla Haska, w sy­tu­acji w któ­rej “Dominator” bę­dzie po­trze­bo­wał od­po­czynku za­stąpi go ktoś z dwójki Evgeny Konobry, Alexei Yakhin, obaj bro­nili już bramki Spartaka w me­czach ze­szło­rocz­nego sezonu.

Jak już wspo­mnia­łem naj­więk­szy ruch pa­no­wał w le­cie w sze­re­gach obron­nych sto­łecz­nej ekipy, to wła­śnie na opty­malne ze­sta­wie­nie i zgra­nie tej for­ma­cji tre­ner Rhiga po­świę­cał naj­wię­cej czasu w cza­sie obo­zów i spo­tkań przed­se­zo­no­wych. Tak na­prawdę cze­ski tre­ner nie miał żad­nych wąt­pli­wo­ści je­dy­nie przy na­zwi­skach dwóch sło­wac­kich de­fen­so­rów, któ­rzy tak jak w ze­szłym se­zo­nie będą fi­la­rami li­nii obron­nych Spartaka. Na praw­dziwą gwiazdę ekipy wy­ra­sta Ivan Baranka, ten 25-letni ho­ke­ista to przed­sta­wi­ciel młod­szego po­ko­le­nia sło­wac­kich gra­czy. W bar­wach sto­łecz­nej ekipy roz­pocz­nie już swój trzeci se­zon i trzeba przy­znać, że z roku na rok po­pra­wia się w każ­dym ele­men­cie ho­ke­jo­wego rze­mio­sła. Z ta­kiego ob­rotu sprawy na pewno za­do­wo­lony jest tre­ner re­pre­zen­ta­cji na­ro­do­wej na­szych po­łu­dnio­wych są­sia­dów Glen Hanlon, który po­wi­nien wy­zna­czyć mu ważną rolę w MŚ 2011, które Słowacy zor­ga­ni­zują na wła­snych lo­do­wi­skach. Baranka po­trafi zro­bić uży­tek ze swo­ich świet­nych wa­run­ków fi­zycz­nych, z po­świę­ce­niem wal­czy w obro­nie, ale wi­dać, że roz­wija także swoje umie­jęt­no­ści ofen­sywne. Obdarzony moc­nym ude­rze­niem z dy­stansu ho­ke­ista już w ze­szłym se­zo­nie był naj­sku­tecz­niej­szym de­fen­so­rem Spartaka (10G+22A), a wiele wska­zuje na to, że w nad­cho­dzą­cym może być jesz­cze le­piej. Miniony rok Baranka za­pa­mięta też z pew­no­ścią dzięki IO w Vancouver, pa­mię­tamy jak w ostat­niej chwili wsko­czył do składu i w Kanadzie zdo­był na­wet bramkę dla ma­ją­cej świetny tur­niej ekipy na­ro­do­wej, w któ­rej prym wie­dli starsi gra­cze. Pewniakiem do pod­sta­wo­wej czwórki obroń­ców jest też inny Słowak 34-letni Jaroslav Obsut, który po la­tach gry w Szwecji był z do­rob­kiem 9 goli i 14 asyst dru­gim naj­sku­tecz­niej­szym de­fen­so­rem Spartaka w ze­szło­rocz­nej kam­pa­nii. Trzecim istot­nym człon­kiem ze­szło­rocz­nej obrony, który po­zo­stał w eki­pie Rzhigi jest Nikita Schitov (2G+13A). Z gier spa­rin­go­wym można wy­wnio­sko­wać, że cze­ski tre­ner istotną rolę w swo­ich li­niach obron­nych wi­dzi dla po­zy­ska­nego z Traktora Czeljabińsk Olega Piganovicha (4G+9A), który ma szanse na grę obok Baranki w pierw­szej piątce in­au­gu­ra­cyj­nego me­czu se­zonu. Pozostali nowi de­fen­so­rzy, któ­rzy tego lata tra­fili do klubu z “Sokolniki Arena” to Denis Makarov (4G+4A w Ladzie) i Denis Bodrov, który koń­czył ubie­gły se­zon w Adirondack Phantoms w AHL. Skład tej for­ma­cji uzu­peł­niają młodsi gra­cze jak choćby 20-letni Dmitri Vishnevsky, który wy­stą­pił już w dwu­dzie­stu sied­miu spo­tka­niach ubie­głego se­zonu, a i w no­wym nad­cho­dzą­cym po­wi­nien re­gu­lar­nie wy­jeż­dżać na lód.

A co sły­chać w for­ma­cjach ofen­syw­nych? Pierwszoplanową rolę grać bę­dzie po­now­nie sło­wac­kie trio: Branko Radivojevic-Martin Cibak-Stefan Ruzicka. Dla Radivojevicia (ostat­nio 18G+36A) i Ruzicki (16G+20A) bę­dzie to już trzeci se­zon w eki­pie Spartaka, ten pierw­szy bę­dzie po­nadto ka­pi­ta­nem ekipy. Trener Rzhiga chciał, by zo­stał nim naj­więk­szy trans­fer lata Dominik Hasek, ale ten od­mó­wił. Cibak (17G+15A) spę­dzi w “Sokolniki Arena” drugi se­zon. W skła­dzie cze­skiego tre­nera bę­dzie też szó­sty Słowak, a siódmy ob­co­kra­jo­wiec, wy­brany przez sto­łeczną ekipę w 2009 roku, w pierw­szym hi­sto­rycz­nym draf­cie KHL Juraj Mikus (ostat­nio 4G+9A dla Manchester Monarchs w AHL). Mikusa czeka jed­nak cięż­kie za­da­nie, wy­gry­zie­nie któ­re­goś ze świet­nie ze sobą zgra­nych, cie­szą­cych się za­ufa­niem tre­nera i za­akli­ma­ty­zo­wa­nych w Spartaku ro­da­ków może być skraj­nie trudne, w ta­kiej sy­tu­acji 23-letni gracz bę­dzie je­dy­nie al­ter­na­tywą na wy­pa­dek kon­tu­zji któ­re­goś ze “stra­nie­rich”. Szansa gry może po­ja­wić się też w sy­tu­acji, gdy w skła­dzie me­czo­wym nie bę­dzie od­po­czy­wa­ją­cego Dominika Haska, de­cy­zję o tym jak wy­ko­rzy­stać Mikusa bę­dzie mu­siał pod­jąć tre­ner Rzhiga. Spośród ho­ke­istów ro­syj­skich na pierw­szym miej­scu na­leży wy­mie­nić naj­lep­szego strzelca ekipy w ubie­głym se­zo­nie Kirilla Knyazeva (21G+10A), ob­da­rzo­nego do­brym strza­łem z nad­garstka Romana Lyuduchina (15G+13A) i Alexandra Rybakova (5G+16A). Wśród no­wych twa­rzy w ataku Spartaka wspo­mnieć trzeba gra­ją­cego w ostat­nim se­zo­nie w ry­walu zza mie­dzy Alexandra Suglobova (12G+14A dla CSKA), zwią­za­nego nie­mal całą swoją ka­rierę z Salavatem Yulayev Ufa Andreia Sidyakina (4G+9A) oraz wi­ce­mi­strza ligi z ubie­głego se­zonu Evgeniia Fedorova (5G+12A). W skła­dzie są też jesz­cze młodsi, 23-letni Igor Musatov (6G+6A) i li­czący wio­snę mniej Ilya Kablukov (5G+7A).

Podsumowując Spartak bę­dzie z pew­no­ścią ekipą godną obej­rze­nia w nad­cho­dzą­cym se­zo­nie, ocze­kuję pięk­nej i za­cię­tej walki o pry­mat w Moskwie i spo­koj­nego awansu do play-off. Trener Rzhiga przy­wią­zuje dużą wagę do przy­go­to­wa­nia fi­zycz­nego, więc Spartak po­wi­nien z me­czu na mecz pre­zen­to­wać się le­piej i grać na­prawdę do­brze w naj­waż­niej­szych mo­men­tach se­zonu, w play-off może być groźny dla każ­dego, ale oba­wiam się, że przej­ście da­lej niż do dru­giej rundy znów może się nie po­wieść. Pierwszy praw­dziwy test już 9 wrze­śnia — mecz na in­au­gu­ra­cję se­zonu z CSKA na pewno bę­dzie spo­rym wy­da­rze­niem dla kibiców.

Michał Radzicki

Michał Radzicki


stu­dent hi­sto­rii i pa­sjo­nat sportu. Hokejem na lo­dzie na do­bre za­ra­zi­ł się pod­czas oglą­da­nia IO w 1998 roku w Nagano, kiedy to po raz pierw­szy o me­dale olim­pij­skie wal­czyli wszy­scy naj­lepsi ho­ke­iści z NHL. Ki­bi­cuję Anaheim Ducks i re­pre­zen­ta­cji Finlandii, a jego ulu­bio­nym za­wod­ni­kiem jest Teemu Selanne.


  • http://www.NaszTorun.pl Paweł

    Świetna ro­bota, wy­dru­kuje so­bie, bo nie lu­bię czy­tać z mo­ni­tora ;)

  • miguel17

    Dzięki, mam na­dzieję, że uła­twi to oglą­da­nie trans­mi­sji ze spotkań.

  • http://www.golimybukow.pl Artur Matyszczyk

    Super! Przyznam, że z pol­sko­ję­zycz­nych stron ta za­słu­guję na naj­wyż­szą notę. Fachowa robota!