Skarb kibica khl 2010/2011 — Dywizja Bobrova
Dzisiaj oddaje do waszych rąk pierwszą część mojego autorskiego pomysłu — “Skarbu Kibica KHL 2010/2011. Zawarłem w nim składy wszystkich drużyn ligi, ruchy transferowe, swoją ocenę siły i prezentacje poszczególnych formacji każdej z ekip. Projekt, przyznacie dość obszerny, więc przepraszam z góry za wszelkie nieścisłości i błędy, których nie zdołałem wychwycić. Oczywiście ruch transferowy jeszcze nie wygasł, wszystko zmienia się błyskawicznie, więc może się zdarzyć, że nim na lód zostanie rzucony pierwszy krążek sezonu 2010/2011 niektóre informacje będą już nieaktualne, ale na to nie ma rady. Przyjemnej lektury.
Dywizja Bobrova
Walka w tej dywizji jak przed rokiem powinna zelektryzować wszystkich kibiców KHL. W sezonie 2009/2010 zdecydowanie najmocniejsza była ekipa SKA Sankt Petersburg, która po kilku spektakularnych transferach także w tym roku powinna nadawać ton rywalizacji. Za jej plecami jak zwykle uwagę fanów ze stolicy przykuwać będzie walka o miano najlepszej drużyny moskiewskiej. W ubiegłym sezonie najwięcej punktów zgromadził zespoł Dynama, który po fuzji z Bałaszychą do nowych rozgrywek stanie już jako OHK Dynamo prowadzone przez najlepszego trenera ubiegłego sezonu Olegsa Znaroksa. On i zawodnicy, którzy przed rokiem doszli z HK MVD aż do wielkiego finału, a teraz zagrają w nowym “Zjednoczonym Dynamie” szybko przekonają się, że każdy mecz między stołecznymi zespołami to coś więcej niż tylko walka o ligowe punkty. Żadnego spotkania nie odpuści z pewnością zawsze ambitnie walczący Spartak, który w przerwie letnie pozyskał słynnego czeskiego goalkeepera Dominika Haska. Na znaczna poprawę wyników liczą w CSKA, jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii światowego sportu. Bardzo mocną stawkę uzupełniają jeszcze niewypadający jak dotąd poza fazę play-off waleczni Łotysze z Dinama Ryga. W Dywizji Bobrova nie będzie już występowała ekipa Dynama Mińsk, białoruskiego jedynaka który przeniósł się do Dywizji Tarasova miał zastąpić czesko-słowacki HC Lev Poprad, ale ostatecznie wyjście KHL poza tereny dawnego ZSRR zostało odłożone co najmniej o kolejny rok. Taki obrót spraw spowodował, że w dywizji o której mówimy zagra tylko pięć zespołów. Aby zgadzała się łączna liczba spotkań wspomniane ekipy zagrają ze sobą pięciokrotnie, dodatkowe mecze derbowe nie martwią z pewnością stołecznych sympatyków hokeja. Problemy mogą mieć za to w Rydze, awans z tak silnego zestawienia byłby wielkim sukcesem ludzi trenera Juliusa Suplera, choć może zdarzyć się i tak, że cała piątka z Dywizji Bobrova zagra w posezonowej części rozgrywek. Póki co możemy być pewni, że w tej dywizji nie będzie nieciekawych spotkań.
CSKA Moskwa (poprzedni sezon zasadniczy: 22Z-3ZD-5ZK-4PD-1PK-21P, bramki 148–135, 87 pkt, czwarte miejsce w dywizji, siódme w konferencji, play-off: porażka 0:3 z HK MVD Bałaszycha w pierwszej rundzie).
Kadra:
główny trener:
Sergei Nemchinov (RUS)
bramkarze:
1. Sergei Gayduchenko (RUS)
40. Steve Valiquette (CAN)
obrońcy:
54. Alexander Berkutov (RUS)
21. Petr Caslava (CZE)
22. Konstantin Korneev (RUS)
53. Evgeny Kurbatov (RUS)
5. Alexei Marchenko (RUS)
15. Georgi Misharin (RUS)
3. Mikhail Pashnin (RUS)
29. Karel Pilar (CZE)
36. Yakov Rylov (RUS)
napastnicy:
16. Sergei Andronov (RUS)
55. Alexei Badyukov (A) (RUS)
81. Ruben Begunts (RUS)
77. Georgi Guryanov (RUS)
19. Evgeni Korotkov (RUS)
95. Vyacheslav Kulemin (RUS)
51. Jan Marek (A) (CZE)
13. Egor Mikhailov (RUS)
42. Dmitri Monya (RUS)
71. Tomas Netik (CZE)
12. Alexander Nikulin (RUS)
7. Nikolai Pronin © (RUS)
27. Denis Parshin (RUS)
87. Dmitri Sayustov (RUS)
25. Yan Stastny (USA)
38. Ilya Zubov (RUS)
odeszli: Nolan Schaefer (Providence Bruins, AHL), Konstantin Barulin (Atlant), Maxim Goncharov (San Antoni Rampage, AHL), Sergei Rozin, Stepan Krivov (obaj Torpedo), Nikta Filatov (Columbus Blue Jackets, NHL), Mark Hartigan (Dinamo Ryga), Niko Dimitrakos (MODO), Ilkka Pikkarainen (Timra), Alexander Suglobov (Spartak), Filipp Metlyuk (Yugra), Albert Leschev (koniec kariery).
przybyli: Steve Valiquette (New York Rangers, NHL), Sergei Gayduchenko (Lokomotiv), Petr Caslava (Timra), Karel Pilar (Litvinov), Tomas Netik (Sparta), Nikolai Pronin, Jan Marek (obaj Metallurg Magnitogorsk), Yan Stastny (Manitoba Moose, AHL), Alexei Badyukov (Ak Bars), Alexander Berkutov (Spartak).
Siła drużyny: 7.5/10
CSKA Moskwa to klub z wielką historią i osiągnięciami. W czasach Związku Radzieckiego “Wojskowi” nie mieli sobie równych, a ich wynikami żywo interesowali się sami pierwsi sekretarze KC KPZR. Czasy się zmieniły, w dobie wolnego rynku nie da się dominować tak, jak wówczas gdy klub z racji swoich powiązań z Armią Radziecką mógł wybierać najlepszych zawodników z innych drużyn. Obecny zespół pod wodzą byłego świetnego gracza, a obecnie ambitnego trenera Sergeia Nemchinova stara się krok po kroku zbliżać do chwalebnej przeszłości, choć życie z taką legendą na plecach nie jest łatwe. Klub ma za sobą niełatwy sezon zasadniczy i nie udaną fazę play-off, szybka porażka i bezradność w meczach z ambitną ekipą z Bałaszychy, która potem dotarła aż do wielkiego finału, pokazała jak wiele jest jeszcze do zrobienia. Dobrze przepracowany okres transferowy ma sprawić, że będzie lepiej.
W nowym sezonie fani “Wojskowych” zobaczą całkiem nowy duet bramkarzy. Wprawdzie Konstantin Barulin potrafił jeszcze przez pewien okres czasu utrzymywać dobrą formę, jednak kiedy przeżywał słabsze momenty zawodził także jego zmiennik Kanadyjczyk Nolan Schaefer. Nowy duet bramkarski Steve Valiquette — Sergei Gayduchenko wydaje się bardziej odpowiedni i ze wszech miar lepszy niż odchodząca dwójka. Młody Gayduchenko uchodzi za spory talent, dwadzieścia rozegranych w zeszłym sezonie spotkań w barwach silnego Lokomotivu Jarosław z pewnością dodało mu wiary w siebie, 21-latek z pewnością dostanie swoją szansę w stołecznym klubie, ale zdecydowaną “jedynką” ma być sprowadzony z New York Rangers Valiquette. Doświadczony 33-letni goalkeeper o kapitalnych warunkach fizycznych powraca do Rosji po pięciu latach przerwy, kiedy to grał w Lokomotivie Jarosław. W barwach “Strażników” z Nowego Jorku nie mógł liczyć na regularną grę, żyjąc za plecami niezniszczalnego “Króla” Henrika Lundqvista. Wyjazd do Rosji ma być nowym wyzwaniem, w rozmowie z oficjalną strona klubu Steve chwali organizację panującą w klubie, wspominając, że już jako dziecko słyszał o niezwykłych sukcesach swojego nowego pracodawcy. Etatowy rezerwowy ma szanse udowodnić, że stać go na dobrą, równą formę przez cały sezon.
Dobrą pracę wykonało szefostwo klubu budując zasieki obronne na nowy sezon. Wprawdzie młody wielce utalentowany Maxim Goncharov wyjechał za Ocean, ale takie “młode wilczki” jak Evgeny Kurbatov, Alexei Marchenko czy wracający z OHL, będący na razie poza pierwszym składem Stefan Stepanov dają gwarancję, że o wychowankach CSKA wciąż będzie głośno. Ta dwójka to jednak melodia przyszłości, każda minuta na lodzie będzie dla nich cenną nauką procentującą w przyszłości, o sile defensywy “Wojskowych” w nowym sezonie decydować będą inni. Niekwestionowanym liderem będzie z pewnością zeszłoroczny kapitan, reprezentant kraju Konstantin Korneev, 7 goli i 21 asyst dało mu miano najskuteczniejszego obrońcy zespołu, a przecież ta statystyka nie oddaje pełnej poświęcenia gry w obronie jaka zawsze jest jego udziałem na lodzie. Mocne wsparcie mają dać mu nowo pozyskani Czesi. 31-letni Petr Caslava, to kolejny z aktualnych mistrzów świata, których w tym sezonie będziemy oglądać na taflach KHL. Wychowanek Pardubic, grał już w Rosji broniąc barw Severstalu Czerepowiec w sezonie 2006/2007, ostatni sezon w barwach szwedzkiej Timry przyniósł mu 3 gole i 8 asyst, ale jego główną zaletą zawsze było wywiązywanie się z zadań defensywnych. Dwa lata starszy Karel Pilar występował w swej bogatej karierze w NHL, a w sezonie 2008/2009 rozegrał 24 spotkania w barwach Metallurga Magnitogorsk, ostatni sezon w czeskim Litvinowie zakończył z bilansem 6 goli i 19 asyst, również i on potrafi twardo zawalczyć pod własną bramką. Coraz wiecej w drużynie Nemchinova powinien znaczyć numer 1 pierwszego historycznego draftu KHL Mikhail Pashnin, który w swym debiutanckim sezonie w KHL zapisał gola i 4 asysty. Wciąż młodymi, ale już w pełni ukształtowanymi graczami są 25-letni Georgi Misharin (4G+6A), jego rówieśnik Yakov Rylov (2G+10A) i pozyskany tuż przed inauguracją sezonu, nie unikający twardej gry 24-letni Alexander Berkutov (1G+8A dla Spartaka).
Za zdobywanie bramek, z czym hokeiści z Moskwy mieli pewne problemy w kampanii 2009/2010, odpowiadać ma głównie świeżo pozyskany Jan Marek. Czeski snajper zdobył 75 goli podczas czterech sezonów gry w Magnitogorsku. Ostatnie rozgrywki w barwach “Magnitki” nie były dla niego szczególnie udane, ale włodarze klubu z prezydentem Vyacheslavem Fetisovem na czele liczą, że w nowym klubie odbuduje formę i znów zacznie regularnie trafiać, bo co jak co, ale strzelać gole i skutecznie egzekwować rzuty karne aktualny mistrz świata naprawdę potrafi. Drogą Marka podążył też inny były gracz Magnitogorska Nikolai Pronin (7G+4A), którego cechy przywódcze skłoniły Nemchinova do powierzenia mu funkcji nowego kapitana “Wojskowych”. Marka wspomagać ma też jego mniej znany rodak Tomas Netik, który miał bardzo udany ostatni sezon w stołecznej Spracie (22G+20A). Ciekawym posunięciem wydaje się sprowadzenie Yana Stastny’ego. Starszy i mniej utalentowany z synów członka Hockey Hall of Fame słynnego Petera Stastny’ego długo błąkał się po różnych ekipach NHL, częściej występując jednak w farmerskiej AHL. 28-latek może być jednak niezłym uzupełnieniem ataku CSKA. Doświadczenie z długich kampanii o Puchar Gagarnia wniesie do drużyny dwukrotny jego zdobywca z klubem z Kazania Alexei Badyukov (9G+6A). Na pewno sporą stratą jest powrót za Ocean Nikity Filatova, który miał fantastyczne wejscie do ekipy w drugiej części sezonu (9G+13A w 26 meczach), ale w klubie wszyscy zdawali sobie sprawę, że młody snajper wróci w nowym sezonie do Columbus. W nowym sezonie bramki dla CSKA nadal zdobywać będzie najlepiej punktujący gracz ekipy w poprzednim sezonie Denis Parshin (21G+22A), CSKA wspomagać też będzie całe grono zdolnych 22, 21-latków jakich nie brakuje w szerokiej kadrze “Wojskowych” (choćby Vyacheslav Kulemin, Dmitri Monya czy Dmitri Sayustov).
CSKA Moskwa dysponuje ciekawym zespołem, w którym nie brakuje miejsca dla zdolnej młodzieży, wprawdzie ciężko będzie nawiązać do chwalebnej historii drużyny już w tym sezonie, ale progres wyników jest jak najbardziej realny. Kibice na pewno doceniliby zdystansowanie w tabeli lokalnych moskiewskich rywali, zwłaszcza, że już na otarcie sezonu “wojskowi” zagrają ze Spartakiem. Dobrym prognostykiem jest wygrany tuż przed startem sezonu “Puchar Burmistrza Moskwy”. Zdecydowanie do poprawy jest dyspozycja w play-off. Tak gładko, bez żadnego stylu i zaangażowania jak przed rokiem nie wypada odpadać nawet obecnemu CSKA.
Dinamo Ryga (poprzedni sezon zasadniczy: 23Z-1ZD-3ZK-4PD-3PK-22P, bramki 174–175, 84 pkt, piąte miejsce w dywizji, ósme w konferencji, play-off: porażka 1:4 z HK MVD Bałaszycha w drugiej rundzie).
Kadra:
główny trener:
Julius Supler (SVK)
bramkarze:
31. Chris Holt (USA)
30. Edgars Lusins (LAT)
79. Mikael Tellqvist (SWE)
obrońcy:
55. Janis Andersons (LAT)
44. Oskars Cibulskis (LAT)
13. Guntis Galvins (LAT)
2. Rodrigo Lavins (A) (LAT)
8. Sandis Ozolins © (LAT)
14. Jekabs Redlihs (LAT)
9. Krisjanis Redlihs (LAT)
6. Arvids Rekis (LAT)
11. Kristaps Sotnieks (LAT)
napastnicy:
75. Girts Ankipans (LAT)
21. Roberts Bukarts (LAT)
10. Lauris Darzins (LAT)
18. Andris Dzerins (LAT)
3. Mark Hartigan (CAN)
34. Vitali Karamnov (RUS)
15. Martins Karsums (LAT)
87. Gints Meija (LAT)
17. Aleksandrs Nizivijs (A) (LAT)
29. Ainars Podzins (LAT)
19. Mikelis Redlihs (LAT)
5. Janis Sprukts (LAT)
23. Juris Stals (LAT)
43. Tomas Surovy (SVK)
91. Brock Trotter (CAN)
odeszli: Martin Prusek (Vitkovice), Edgars Masalskis (Yugra), Ervins Mushtukovs (Sheffield), Marcel Hossa (Ak Bars), Martin Kariya (Ambri-Piotta), Martins Cipulis (Amur), Mike Iggulden (Langnau), Armands Berzins (HPK), Toms Hartmanis (Newcastle), Tyler Arnason (szuka klubu), Robert Petrovicky (szuka klubu), Olegs Sorokins (szuka klubu).
przybyli: Mikael Tellqvist (Lukko), Chris Holt (Binghamton Senators, AHL), Arvids Rekis (Wolfsburg), Janis Andersons (Trinec), Mark Hartigan (CSKA), Tomas Surovy (Skelleftea), Brock Trotter (Hamilton Bulldogs, AHL), Juris Stals (Quad City Mallards, CHL), Vitali Karamnov (Dynamo Moskwa).
Siła drużyny: 6.5/10
Duma hokejowej Łotwy przez dwa sezony istnienia rozgrywek KHL pokazała, że może być groźna dla każdego. Grając w trudnych dywizjach Ryżanie zawsze byli w stanie kwalifikować się do fazy play-off, a zeszłoroczne wyeliminowanie z gry samego SKA St. Petersburg już w pierwszej rundzie tej fazy zszokowało wszystkich ekspertów. Później były jeszcze zacięte boje z późniejszym finalistą z Bałaszychy, przegrane, ale puentujące całkiem udany sezon. Nowe rozgrywki jawią się jednak dla ekipy doświadczonego słowackiego trenera Juliusa Suplera jako bardzo trudne. Okrojona liczbowo Dywizja Bobrova na pewno nie będzie sprzymierzeńcem łotewskiego jedynaka w KHL. W wyniku zmian wśród drużyn uczestniczących w lidze dywizję zmieniło białoruskie Dynamo Mińsk, w jego miejsce podopieczni Suplera mieli rywalizować z czesko-słowacką drużyną z Popradu, jednak ta ostatecznie nie otrzymała zgody na przystąpienie do KHL. Taka sytuacja powoduje konieczność rozegrania jednego meczu więcej z innymi zespołami z dywizji Bobrova, a więc potentatami z Petersburga i Moskwy, rywalami arcysilnymi, choć dobrze Łotyszom znanymi i w przeszłości już przez nich ogrywanymi. Inna sprawa, że także inni konkurenci do miejsca w czołowej ósemce na wschodzi ligi nie próżnują, wzmacniają skład, a w Rydze, choć lato było pracowite, to jednak zanotowano straty kilku ważnych postaci z zeszłorocznej kampanii. Miejscowi kibice mogą z pewnością liczyć na stanowiących podstawową część składu graczy rodzimych, zaprawionych w reprezentacyjnych bojach na najwyższym poziomie, ale czy na wysokości zadania staną nowi gracze z zaciągu zagranicznego? Szefostwo Dinama mogło jak do tej pory pochwalić się dość “dobrą ręką” do wyszukiwania wartościowych zagranicznych zawodników, większość z nich potwierdziła się w Rydze, a tacy gracze jak Matt Ellison czy Marcel Hossa wybili się nawet zdecydowanie ponad średni poziom całej KHL. Brutalna rzeczywistość pokazuje jednak, że tej klasy zawodników nie da się długo zatrzymać w klubie, Ryżanie nie mogą się mierzyć pod względem finansowym z największymi drużynami rosyjskimi, stąd młodszy z braci Hossa, najlepszy strzelec zeszłorocznego sezonu zasadniczego w całej KHL, choć zawsze ciepło wypowiadał się o miejscowej drużynie, zdecydował się na przeprowadzkę do dalekiego Kazania, gdzie zarobi więcej i zawalczy o najwyższe cele w lidze. Gra w Dinamo ma jednak wiele innych zalet (ładne, przyjemne do życia miasto, duże zainteresowanie hokejem, kapitalna publiczność) i włodarze klubu nie mają problemów z przekonywaniem do siebie zagranicznych graczy, to transferowe lato pokazało, że także dla rodzimych hokeistów grających poza Łotwą gra w najlepszej drużynie w kraju staje się coraz bardziej atrakcyjna. Zakochani w hokeju Łotysze tłumnie wypełniający przestronną halę na każdym spotkaniu liczą na to, że nowo pozyskani zawodnicy z powodzeniem zastąpią odchodzących, z pewnością Ryga jest miejscem, gdzie można się wypromować i w przyszłości zarobić więcej w lepszym klubie. Przyjrzyjmy się więc dokładnie kto będzie w nowym sezonie grał dla chwały łotewskiego hokeja pod czujną batutą Suplera.
Całkiem nowy duet będą oklaskiwać kibice na newralgicznej pozycji bramkarza. Zasłużony Edgars Masalskis, etatowy bramkarz reprezentacji narodowej Łotwy wybrał ofertę beniaminka z Chanty-Mansyjska. Masalskis, gdy jest zdrowy i w pełni formy, sam potrafi wygrać drużynie mecz, ale ostatnio w Dinamie brakowało mu i jednego i drugiego, coraz częściej zastępował go solidny Czech Martin Prusek, który po sezonie wybrał jednak powrót do ojczyzny. O miano nowej “jedynki” w bordowo-szarej bluzie powalczą Szwed Mikael Tellqvist i Amerykanin Chris Holt. Więcej argumentów przemawia za 31-letnim Szwedem, który ma w dorobku złoty medal olimpijski z Turynu, gdzie był zmiennikiem Henrika Lundqvista. Przez lata grał w NHL, gdzie jednak wielkiej kariery nie zrobił, jego atutem jest jednak znajomość KHL, bowiem na początku ubiegłego sezonu rozegrał 11 spotkań w barwach Ak Barsu Kazań, z którego odszedł do fińskiego Lukko. 25-letni Holt bronił jak dotąd głównie na poziomie AHL i ECHL, zaliczając w swoim hokejowym życiu raptem dwa pojedynki na poziomie NHL. Praktyka pokazuje jednak, że także na poziomie American Hockey League można znaleźć wartościowego bramkarza na wymagania KHL, obdarzony świetnymi warunkami fizycznymi goalkeeper na pewno otrzyma swoją szansę w Rydze. Wydaje się, że obaj wyżej wymienieni bramkarze powinni utrzymać solidny poziom i luki na tej pozycji w łotewskim zespole nie będzie.
Bardzo dobrze i solidnie wyglądają szeregi defensywne Dinama oparte w całości na rodzimych hokeistach, w większości byłych bądź obecnych reprezentantach kraju. Za spory sukces szefostwa ekipy można uznać sprowadzenie do klubu doświadczonego kadrowicza trenera Znaroksa Arvidsa Rekisa, hokeisty od lat związanego z ligą niemiecką DEL. 31-latek powinien wzmocnić drużynę Suplera po obu stronach lodowiska. Jego śladami podążył tego lata również niespełna 24-letni Janis Andersons, który w ostatnich latach próbował swych sił w lidze czeskiej. Kolejny sezon w barwach ekipy z Rygi postanowił rozegrać Sandis Ozolins, 38-latek to w łotewskim hokeju człowiek instytucja i choć czasy gdy jego strzałów obawiali się wszyscy bramkarze w NHL dawno minęły, to jego doświadczenie i umiejętności ciągle są bezcenne dla nowej fali łotewskich hokeistów, którzy mogą uczyć się gry w hokeja u jego boku. 5 goli i 20 asyst w 43 meczach dało mu zresztą miano najskuteczniejszego defensora klubu w zeszłym sezonie. W nowej kampanii to on poprowadzi swoich młodszych kolegów w roli kapitana zespołu. Jednym z jego zastępców będzie niemal równie zasłużony dla łotewskiego hokeja 36-letni Rodrigo Lavins (3G+8A), który w narodowych barwach występuje nieprzerwanie od kilkunastu lat. Na linii niebieskiej dzielnie wspomagać ich będą inni reprezentanci kraju, tacy jak bracia Krisjanis (2G+7A) i Jekabs Redlihs czy Guntis Galvins (7G+10A).
W liniach ataku najistotniejszą kwestią będzie zapełnienie luki po Marcelu Hossie, który jak pisałem wyżej przeniósł się do Kazania. Zastąpienie najskuteczniejszego strzelca ligi w ubiegłym sezonie zasadniczym będzie bardzo trudne, Słowak zdobył dla Dinama 35 goli, podczas gdy żaden z innych hokeistów nie miał nawet 20 trafień. W obecnym składzie ekipy z Rygi nie ma raczej tak wybitnie uzdolnionej strzelecko jednostki, a to oznacza, że ciężar zdobywania bramek muszą rozłożyć na siebie pozostali zawodnicy. Miejscowi kibice więcej wymagać będą zwłaszcza od swoich rodaków, kilku z nich w szczególności powinno postarać się, by brak Hossy nie oznaczał problemu ze zdobywaniem bramek. Mam na myśli przede wszystkim graczy młodszego pokolenia poprawiających się z sezonu na sezon. 26-letni, najmłodszy z hokejowego klanu Redlihsów Mikelis już w ubiegłym sezonie był drugim najlepszym strzelcem ekipy i poprawa wyniku 18 goli i 15 asyst wydaje się jak najbardziej w jego zasięgu. Rok młodszy, dobrze wyszkolony technicznie Lauris Darzins też powinien dołożyć co nieco do swoich 14 goli i 17 asyst z sezonu 2009/2010. Nie zapominajmy także o przebojowym Martinsie Karsumsie, który w zeszłym sezonie powrócił zza Oceanu do ojczyzny i w 12 meczach zdążył zapisać 4 gole i 4 asysty. Przy dobrze przepracowanym okresie letnim i braku kontuzji stać go na nawiązanie do czasów swoich początków w AHL, kiedy to punktował z wielką regularnością. Na swoim solidnym poziomie zagrać powinni także bardziej doświadczeni Aleksandrs Nizivijs (12G + 24A), Janis Sprukts (11G + 25A), czy Girts Ankipans (8G + 15A). Po rocznej przerwie do klubu wrócił Juris Stals, który ostatni sezon spędził za Oceanem w Central Hockey League zdobywając 26 goli i 26 asyst w barwach Quad City Mallards. Wśród napastników zagranicznych na pierwszym miejscu należy wymienić Marka Hartigana, który po rocznej przerwie powraca do Rygi. Doświadczony center może nie do końca sprawdził się w CSKA (8G + 14A), ale w klubie wszyscy liczą, że odżyje i nawiąże do swojego debiutanckiego sezonu w KHL, w którym zgromadził 20 goli i 17 asyst dla Dinama. Dobre tradycje słowackie z ostatniego sezonu spróbuje kontynuować Tomas Surovy, były gracz Pittsburgh Penguins ostatnie lata spędził w Szwecji, poprzedni sezon to 10 goli i 13 asyst dla Skelleftea. Niejako na deser warto wspomnieć o niespodziance zza Oceanu, w klubie wszyscy liczą, że prawdziwą sensacją w KHL okaże się Kanadyjczyk Brock Trotter. 23-letni hokeista w ostatnich dwóch latach w barwach Hamilton Bulldogs uzbierał 126 punktów w rozgrywkach zasadniczych, tylko w ostatnich strzelając 36 bramek, co pozwoliło nawet na udział w dwóch meczach w barwach słynnych Montreal Canadiens na poziomie NHL. Trudno powiedzieć jak przeprowadzka do Europy i gra na większych lodowiskach wpłynie na formę Trottera, ale jeśli szybko zaadoptuje się do nowych warunków problem braku Hossy rozwiąże się błyskawicznie. Na koniec mała ciekawostka, wśród młodych łotewskich napastników Dinama odnaleźć możemy 21-letniego Vitalia Karamnova juniora. 21-letni syn byłego hokeisty o tym samym imieniu i nazwisku zaliczył obiecujący zeszłoroczny sezon w młodzieżowej drużynie moskiewskiego Dynama (21G+24A) i tego lata pozytywnie przeszedł okres próbny w Rydze stając się tym samym pierwszym rosyjskim hokeistom w najnowszej historii Dinama Ryga.
Ciężko jednoznacznie przesądzać na co ekipę Suplera stać w nadchodzącym sezonie, ambitni Łotysze już nie raz zaskakiwali pozytywnie swoją postawą na lodzie. Realnie patrząc awans do najlepszej ósemki może być jeszcze trudniejszy niż w ostatnim sezonie i to mimo kilku pozytywnych ruchów transferowych poczynionych w przerwie letniej. Konkurencja nie śpi, a gra w bardzo wymagającej, okrojonej liczebnie dywizji nie będzie sprzyjającym czynnikiem w korespondencyjnej walce z ekipami z Dywizji Tarasova. Grając dla swojej wspaniałej publiczności na pewno każdy z graczy da z siebie 110% w każdym spotkaniu, choćby z tego powodu nie odważę się ich definitywnie skreślić z wyścigu o play-off.
OHK Dynamo Moskwa (poprzedni sezon zasadniczy jako Dynamo Moskwa: 28Z-2ZD-3ZK-4PD-3PK-16P, bramki 166–151, 101 pkt, drugie miejsce w dywizji, trzecie w konferencji, play-off: porażka 1:3 ze Spartakiem Moskwa w pierwszej rundzie).
Kadra:
główny trener:
Olegs Znaroks (LAT)
bramkarze:
20. Alexander Cherepenin (RUS)
34. Michael Garnett (CAN)
30. Alexei Volkov (RUS)
obrońcy:
39. Mikhail Balandin (RUS)
4. Alexander Boikov (RUS)
35. Alexander Budkin (RUS)
17. Roman Derlyuk (RUS)
51. Dominik Granak (SVK)
14. Filip Novak (CZE)
50. Maxim Soloviev (RUS)
77. Martin Strbak (SVK)
57. Alexander Tarasov (RUS)
7. Maxim Velikov (RUS)
napastnicy:
12. Yuri Babenko (RUS)
27. Yuri Dobryshkin (RUS)
69. Nikita Dvurechensky (RUS)
16. Vladimir Gorbunov (RUS)
21. Konstantin Gorovikov (RUS)
19. Denis Kokarev (RUS)
13. Juraj Kolnik (SVK)
87. Leonid Komarov (FIN)
32. Alexei Kudashov © (RUS)
40. Egor Milovzorov (RUS)
54. Denis Mosalev (RUS)
15. Grigori Shafigulin (RUS)
69. Alexander Shibaev (RUS)
71. Gennady Stolyarov (RUS)
53. Denis Topelko (RUS)
18. Alexei Ugarov (BLR)
10. Konstantin Volkov (RUS)
25. Ruslan Zainullin (RUS)
odeszli: trener Andrei Chomutov, Yitali Eremeev (Barys), Pavel Vorobiev, Mikhail Biryukov (obaj Yugra), Karel Rachunek (Lokomotiv), Sergei Vyshedkevich, Matt Ellison (obaj Torpedo), Dmitri Vorobiev, Denis Denisov, Igor Golovkov, Mattias Weinhandl, Konstantin Panov, Dmitri Shitikov (wszyscy SKA), Pavel Trakhanov, Ivan Nepyaev (obaj Atlant), Andrei Skopintsev (Sibir), Daniil Markov (Vityaz), Pavel Valentenko (Hartford Wolf Pack, AHL), Johan Harju (Tampa Bay Ligtning, NHL), Linus Omark (Edmonton Oilers, NHL), Jiri Hudler (Detroit Red Wings, NHL), Alexei Kalyuzhny (Avangard), Alexei Tsvetkov (Severstal), Evgeni Fedorov (Spartak), Alexander Avtsin (Hamilton Bulldogs, AHL), Igor Makarov (Rockford IceHogs, AHL), Alexei Tertyshny, Vitali Yachmenev (obaj Traktor), Vitali Karamnov (Dinamo Ryga), Andrei Plaekhanov (Amur), Artem Chernov (Dynamo Tver), Anton Krysanov (Neftehimik), Alexei Semenov (szuka klubu), Alexei Zhitnik (szuka klubu), Artem Chubarov (szuka klubu).
przybyli: Dominik Granak (Rogle), Mikhail Balandin (Atlant), Alexander Budkin (Traktor), Konstantin Gorovikov (SKA), Juraj Kolnik (Servette), Grigori Shafigulin (Torpedo), Egor Milovzorov (Traktor).
Siła drużyny: 8/10
Jakże to znana w sporcie historia, dwa kluby łączą się w jeden. Zespół z wielką historią, z dużej metropolii, z rzeszą oddanych kibiców popada w ogromne problemy finansowe i wtedy na horyzoncie pojawia się ten drugi, z mniejszego ośrodka, może nawet z prowincji, ale za to z możnym potężnym sponsorem, który ma ambicje grać tylko o najwyższe cele i który z chęcią przenosi swój sportowy biznes na większy, atrakcyjniejszy rynek. Tak było i w przypadku nowego tworu na mapie KHL OHK Dynamo Moskwa. Ten pierwszy składnik OHK to oczywiście podupadłe finansowo Dynamo Moskwa, ten drugi to sensacyjny zeszłoroczny finalista HK MVD Bałaszycha wspierane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji. Tak powstał Zjednoczony Klub Hokejowy Dynamo Moskwa, który większość swoich spotkań ma rozgrywać w przestronnej moskiewskiej “Chodynce”. Choć fuzja przebiegła szybko i dość sprawnie to nowa rzeczywistość nie była tak sielankowa, jak mogłoby się wydawać. “Nowy” trener Olegs Znaroks, autor zeszłorocznych sukcesów Bałaszychy, wszystkie puzzle musiał układać praktycznie od nowa, bowiem zdecydowana większość gwiazd dawnego Dynama (bez problemu można się doliczyć kilkunastu podstawowych graczy), ale i pięć, sześć ważnych ogniw jego starej ekipy, nie miała ochoty brać udziału w tym nowym przedsięwzięciu i szybko zmieniła barwy klubowe. Dokładniejszy wykaz graczy odchodzących z klubu można znaleźć powyżej, lista jest tak długa, że nie ma co nawet bliżej się nią zajmować, z pewnością tak podchodzi do sprawy także Znaroks, który przez całe lato myślał tylko o tym jak najlepiej wykorzystać potencjał graczy którymi dysponuje. Łotewski szkoleniowiec to fachowiec pierwszej klasy, w zeszłym sezonie jak najbardziej zasłużenie otrzymał nagrodę dla najlepszego trenera sezonu. Pracując w Bałaszysze pokazał, że potrafi odpowiednio zmotywować i wydobyć z każdego swojego podopiecznego to, co ten ma najlepsze, z dostępnych w OHK zawodników na pewno zbuduje zdeterminowaną ekipę z charakterem. Kogo ma do dyspozycji?
Przy obsadzaniu pozycji bramkarza nie było żadnej wątpliwości, zdeterminowani działacze zrobili wszystko, by jeden z głównych architektów sukcesu HK MVD Michaela Garnetta pozostał w nowo powstałym klubie. 28-letni Kanadyjczyk w 44 meczach sezonu zasadniczego legitymował się średnią 2.06 traconych bramek na mecz i 91.7% skutecznością obronionych strzałów, dołożył do tego pięć spotkań bez straconej bramki. Prawdziwym bohaterem stał się jednak w fazie play-off, w której to grał we wszystkich spotkaniach będąc prawdziwą ostoją wicemistrzowskiej drużyny. Jego postawę docenili szefowie KHL wręczając mu “Złoty Kask” (przyznawany sześciu zawodnikom wybranym do składu All-Star sezonu). Jego zmiennikiem tak jak w Bałaszysze będzie doświadczony 30-letni Alexei Volkov.
Liderem i opoką przed świątynią Garnetta będzie tak jak w zeszłym sezonie doświadczony słowacki internacjonał Martin Strbak. 35-letni mistrz świata z 2002, uczestnik ostatnich, tak udanych dla Słowaków, IO zawsze słynął z twardej, nieustępliwej gry w obronie, w zeszłym sezonie w Bałaszysze był też najskuteczniejszym obrońcą ekipy (8G+25A), zaliczając jeszcze później kapitalną fazę play-off (4G+8A), w której potrafił zdobywać ważne bramki. Niejednokrotnie pokazywał, że w obronie własnego bramkarza i kolegów nie waha się zrzucać rękawic, taki obrońca to bez wątpienia skarb w talii Znaroksa. Na pewno cennego wsparcia udzieli mu jego rodak, etatowy uczestnik MŚ, pozyskany przed sezonem ze szwedzkiego Rogle Dominik Granak (10G+19A). Trzecim z hokeistów zza naszej południowej granicy w zespole OHK będzie kolejny znajomy Znaroksa z Bałaszychy Czech Filip Novak (2G+22A). W nowym Dynamie jest też kilku rodzimych obrońców z dawnej drużyny HK MVD z Maximem Solovievem (5G+11A) i Alexandrem Boikovem (1G+9A) na czele. Trudniej doszukać się akcentów związanych ze starym Dynamem, jedynym obrońcą który grał w nim w sezonie 2009/2010, a teraz ma szanse na regularną obecność na lodzie jest 24-letni Alexander Budkin, który kończył sezon w Traktorze Czeljabińsk, a wcześniej rozegrał 9 spotkań w barwach stołecznej drużyny. Nowym rosyjskim defensorem pozyskanym w przerwie letniej został z kolei przez lata związany z Atlantem 30-letni Mikhail Balandin (5G+13A).
W przedsezonowym okresie transferowym klub pozyskał czterech wartościowych napastników. Ostatnie miejsce przysługujące obcokrajowcowi zajął były gracz klubów NHL, związany ostatnio ze szwajcarskim Servette Genewa Słowak Juraj Kolnik (26G+23A). Szerszej publiczności w Rosji nie obce jest z pewnością nazwisko doświadczonego reprezentanta kraju (głównie na turniejach EHT) Konstantina Gorovikova (ostatnio 7G+17A dla SKA Sankt Petersburg). Role na lodzie znajdzie też Znaroks dla znacznie młodszych Grigoria Shafigulina (5G+12A w Torpedo) i Egora Milovzorova (8G+10A w Sibirze). Pozostali napastnicy w kadrze związani są z dwiema ekipami biorącymi udział w fuzji, z tym, że gracze HK MVD i tu są w zdecydowanej przewadze. Najlepszym strzelcem z sezonu 2009/2010, jaki pozostał ze składu starego Dynama jest Leo Komarov (5G+11A). 23-letni hokeista powinien być cennym uzupełnieniem kadry. Reprezentant Finlandii (z racji pochodzenia nie wlicza się do puli obcokrajowców) powinien być podstawowym graczem którejś z dwóch niższych formacji ataku. Nie jest to może wielki strzelec, ale gracz z charakterem, który zawsze walczy na lodzie o każdy centymetr lodowiska, a dodatkowo potrafi strzelać ważne bramki, co dowiódł także w meczach reprezentacyjnych “Suomi”. Trener Znaroks doskonale zna umiejętności jednego z liderów jego starej drużyny, jednego z najlepszych hokeistów białoruskich Alexeia Ugarova. Błyskotliwy 25-letni skrzydłowy (17G+6A) powinien odgrywać najważniejsze role i w barwach OHK, sporo do powiedzenia powinni mieć także jego koledzy z Bałaszychy Denis Kokarev (9G+17A), Denis Mosalev (12G+10A), Konstantin Volkov (10G+11A), Yuri Dobryshkin (13G+5A) czy Denis Gorbunov (8G+9A). Kapitanem nowego teamu Znaroks mianował tak jak w Bałaszysze swojego najbardziej doświadczonego podopiecznego 39-letniego Alexeia Kudashova (8G+14A). Miejsce w szerokim składzie znalazło się też dla młodego 20-letniego Nikity Durechensky’ego, który wyróżniał się w młodzieżowym teamie Dynama (28G+14A).
Kibice Dynama na pewno cieszą się, że ich ekipa przetrwała, a i dla ligi obecność trzeciego stołecznego klubu wydaje się z wszech miar dobra. Nowe Dynamo na pewno wywalczy sobie szacunek i znaczącą pozycję w tabeli, już Znaroksa w tym głowa. Ja w łotewskiego trenera wierzę, kibice, jeśli jeszcze mają jakieś wątpliwości, też jak najszybciej powinni, ten skład na pewno nie jest słabszy niż ten HK MVD z ubiegłego roku, a do współpracy zaproszono nawet wychowanka klubu Alexandra Ovechkina, który w lecie został jednym z doradców w klubie. Pierwszy poważny test już 8 września, walka o Puchar Otwarcia z Ak Barsem Kazań.
SKA Sankt Petersburg (poprzedni sezon zasadniczy: 36Z-1ZD-3ZK-3PD-3PK-10P, bramki 192–118, 122 pkt, pierwsze miejsce w dywizji, pierwsze w konferencji, play-off: porażka 1:3 z Dinamo Ryga w pierwszej rundzie).
Kadra:
główny trener:
Ivan Zanatta (CAN)
bramkarze:
20. Evgeni Nabokov (RUS)
37. Maxim Sokolov (RUS)
31. Jakub Stepanek (CZE)
obrońcy:
6. Denis Denisov (RUS)
25. Igor Golovkov (RUS)
73. Denis Grebeshkov (RUS)
2. Sergei Gusev (RUS)
38. Sergei Peretyagin (RUS)
47. Alexei Petrov (RUS)
44. Kirill Safronov (RUS)
5. Vitaly Vishnevsky (RUS)
77. Dmitri Vorobiev (RUS)
56. Sergei Zubov (RUS)
27. Andrei Zyuzin (RUS)
napastnicy:
61. Maxim Afinogenov (RUS)
48. Sergei Brylin (RUS)
10. Anton But (RUS)
16. Petr Cajanek (CZE)
83. Gleb Klimenko (RUS)
42. Anton Korolev (RUS)
15. Alexander Kucheryavenko (RUS)
7. Atrem Kryukov (RUS)
9. Tony Martensson (SWE)
62. Konstantin Panov (RUS)
39. Maxim Rybin (RUS)
23. Dmitri Shitikov (RUS)
33. Maxim Sushinsky (RUS)
54. Yuri Trubachev (RUS)
80. Mattias Weinhandl (SWE)
19. Alexei Yashin (RUS)
odeszli: trener Barry Smith, Darius Kasparaitis (koniec kariery, pozostanie w sztabie szkoleniowym), Joel Kwiatkowski (SC Bern), Alexander Korolyuk (Lokomotiv), Nils Ekman (Djurgarden), Konstantin Gorovikov (OHK Dynamo), Igor Misko (tragicznie zmarł), Robert Esche (szuka klubu), Dmitri Yachanov (szuka klubu), Ray Giroux (szuka klubu).
przybyli: trener Ivan Zanatta, Evgeni Nabokov (San Jose Sharks, NHL), Jakub Stepanek (Vitkovice), Dmitri Vorobiev, Igor Golovkov, Mattias Weinhandl, Dmitri Shitikov, Konstantin Panov, Denis Denisov (wszyscy Dynamo Moskwa), Vitaly Vishnevsky (Lokomotiv), Denis Grebeshkov (Nashville Predators, NHL), Tony Martensson (Linkoping), Maxim Afinogenov (Atlanta Trashers, NHL).
Siła drużyny: 10/10
Nieograniczone środki finansowe, wielkie transfery każdego lata to rzeczywistość potentata z Petersburga. Wprawdzie ostatecznie nie udało się skusić uderzaniem w patriotyczny ton i gigantycznym kontraktem Ilyi Kovalchuka, ale na pocieszenie przedstawiono miejscowym kibicom inne wielkie gwiazdy rosyjskiego i światowego hokeja. Nowy szkoleniowiec Ivan Zanatta mógł początkowo mówić, że cele na nowy sezon nie zostały jeszcze ustalone, ale w sytuacji gdy sami przybywający do SKA zawodnicy nazywają swoją nową ekipę “dream teamem” sprawa jest oczywista, taki zespół musi grać o zwycięstwo zarówno w rozgrywkach zasadniczych jak i później w play-off. O ile jeszcze z zeszłorocznej fazy zasadniczej szefostwo klubu może być zadowolone (zdecydowana dominacja na zachodzie i minimalna porażka z Ufą w ogólnym rozrachunku), to już wspomnienia o fazie play-off do dziś wywołują nad Zatoką Fińską jedynie wściekłość i rozgoryczenie. Nikt nie spodziewał się, że najwyżej rozstawiony zespół tak łatwo ulegnie ambitnemu łotewskiemu Dinamu Ryga. Teraz Zanatta ma w składzie dostateczne argumenty, by przywieźć do dawnej stolicy Imperium Rosyjskiego wymarzony Puchar Gagarina. Mało znany szkoleniowiec (pracował jak dotąd jedynie we Włoszech i w Szwajcarii) nie będzie miał jednak łatwego życia, żadne wymówki nie będą bezkrytycznie przyjęte, nikt w Petersburgu nie przyjąłby drugiej takiej porażki. Z pewnością nie łatwo pracuje się ze świadomością, że w razie wpadki to on pierwszy zapłaci posadą.
Wyliczankę gwiazd zaczynamy już od pozycji bramkarza. Gigantyczny czteroletni kontrakt sprawił, że po dziesięciu latach spędzonych w San Jose Sharks ligę NHL zdecydował się opuścić podstawowy bramkarz reprezentacji Rosji Evgeni Nabokov, pierwsza z wielkich rosyjskich gwiazd która porzuciła tego lata rozgrywki za Oceanem na rzecz gry w Petersburgu. Ostatnio z postawy 35-latka nie specjalnie zadowoleni byli fani “Rekinów”, to on bronił też rosyjskiej bramki w pamiętnej egzekucji w ćwierćfinałowym meczu z Kanadą podczas ostatniego turnieju olimpijskiego w Vancouver, nie ma jednak wątpliwości, że w warunkach KHL będzie wielką gwiazdą, która pomoże przyciągnąć kibiców do hal. Jeśli ktoś nie cieszy się z przyjścia Nabokova to z pewnością jest to Czech Jakub Stepanek. Trzeci bramkarz Czech z ostatnich IO i złotych mistrzostw świata w Niemczech podpisując kontrakt z SKA miał prawo mieć pewność, że w nowym klubie będzie odgrywał istotną rolę, a tak pewnie będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego i czekać na swoją okazję. Na wszelki wypadek w składzie jest też wielce doświadczony Maxim Sokolov były reprezentant Rosji.
W przerwie letniej zadbano także o to, by gwiazd światowego formatu nie brakowało i w szeregach obronnych. Kolejną rosyjską perełką odzyskaną tego lata z NHL stał się Denis Grebeshkov. 27-latek będący w kwiecie hokejowego wieku związał się z SKA dwuletnim kontraktem. Ostatni sezon dzielił na grę w barwach Edmonton Oilers i Nashville Predators (łącznie 7G i 14A w 51 spotkaniach), od 2007 roku jest etatowym reprezentantem Rosji na wszystkich najważniejszych hokejowych imprezach. Włodarze SKA nie zaniedbali także krajowego rynku, szeregi w całości rosyjskiej defensywy zasilili m.in doskonale znany Vitaly Vishnevsky (5G+14A dla Lokomotivu Jarosław), a także Denis Denisov (8G+12A) z przeżywającego trudności finansowe stołecznego Dynama, tą samą trasę pokonali ponadto Dmitri Vorobiev (2G+7A) oraz młodziutki Igor Golovkov, który ma być nadzieją na przyszłość. W SKA nadal będzie też występował niezniszczalny Sergei Zubov (10G+32A), który starzeje się naprawdę pięknie. Solidna forma 40-letniego weterana zaowocowała prestiżowym wyróżnieniem “Złotego Kasku” (przyznawaną sześciu zawodnikom wybranym do All-Star sezonu) i sprawiła, że znalazł się nawet w kręgu zainteresowań opiekuna reprezentacji narodowej Slavy Bykova. Cała sprawa skończyła się małym skandalem, kiedy to Zubov odmówił uzasadniając, że nie ma zamiaru być “zapchajdziurą” potrzebną pod nieobecność innych. W klubie będzie też nadal występować inny weteran lodowisk NHL Andrei Zyuzin (5G+15A).Innymi “starzy” znajomymi z sezonu 2009/2010 to Alexei Petrov (3G+7A), Sergei Gusev (2G+4A) i Kirill Safronov.
Patrząc na nazwiska graczy ataku wydaje się, że jedyny problem jaki może mieć Zanatta to kłopoty bogactwa, z zakontraktowanych graczy da się stworzyć trzy bardzo mocne ofensywne formacje. Sporo mówiło się o możliwości odejścia, któregoś z hokeistów z zeszłosezonowej, niezwykle skutecznej i doświadczonej, pierwszej formacji w składzie Alexei Yashin (18G+46A), Maxim Sushinsky (27G+38A), Petr Cajanek (21G+20A). Ostatecznie cała trójka pozostanie w SKA i nadal będzie straszyć bramkarzy rywali. Zanatta nie ukrywa, że chciałby skorzystać z wzajemnego zrozumienia i zgrania dwóch nowo pozyskanych Szwedów Mattiasa Weinhandla i Tony’ego Martenssona. Obaj grali ze sobą w sezonie 2007/2008 w barwach Linkoping, znają się też z jednej formacji reprezentacyjnej. Weinhandl to od dwóch lat wyróżniający się snajper w skali KHL, ostatni niezwykle udany sezon spędził w barwach Dynama Moskwa zdobywając 26 goli i notując 34 asysty. Martensson wraca do KHL po rocznej przerwie, po tym jak święcił zdobycie Pucharu Gagarina z Kazaniem w premierowej edycji rozgrywek znów grał dla Linkopingu i to z bardzo dobrym skutkiem (19G+44A). W pierwszych przedsezonowych sparingach z oboma Szwedami współpracował w jednej linii Anton But (19G+9A dla SKA), a przecież miejsce w eksportowym ataku musi się jeszcze znaleźć dla największej z pozyskanych latem gwiazd Maxima Afinogenova. 31-latek przez lata czarował w barwach Buffalo Sabres, a w ostatnim sezonie zaliczył świetną kampanię w Atlanta Trashers (24G+37A). Wydawało się, że reprezentant kraju spokojnie może zdobyć dobry kontrakt za Oceanem, ale ten zdecydował się jednak na powrót do ojczyzny i 5-letnią umowę w SKA, która może być przedłużona o kolejny rok. Afinogenov w samych superlatywach wyrażał się o lidze i swoim nowym pracodawcy dodając, że najważniejszą sprawą dla niego są Igrzyska w Soczi w 2014 roku. W odpowiedzi prezydent klubu Alexander Medvedev stwierdził, że Maxim był nie doceniany w NHL, a dla niego był jednym z najlepszych graczy kadry Bykova na ostatnich IO i MŚ. Zanatta w jednym z letnich wywiadów zdradził, że Afinogenov będzie występował w jednej formacji z dwoma Szwedami. Jeśli do wymienionych już nazwisk dodamy Maxima Rybina (18G+5A) czy Sergeia Brylina (8G+12A) to nie trudno zorientować się jak wielkim potencjałem ofensywnym będzie dysponował nowy trener w sezonie 2010/2011. W pakiecie kilku graczy pozyskanych ze stołecznego Dynama znaleźli się też Dmitri Shitikov (9G+8A) i Konstantin Panov (8G+3A).
Podsumowując, w rozgrywkach 2010/2011 należy oczekiwać wysokich zwycięstw, nie wygranie Konferencji Zachodniej byłoby wielką sensacją. Zespół jest silniejszy niż przed rokiem, a więc triumf w całych rozgrywkach regularnych też wydaje się jak najbardziej realny, choć rywale na wschodzie też są bardzo mocni. Czy to jest skład na Puchar Gagarina? Odpowiedź brzmi tak, ale gdyby zdobycie go zależało tylko od finansów i gwiazd w składzie to w gablocie w siedzibie klubu z Petersburga byłby on już dawno. Sielankowe lato przerwała informacja o tragicznej śmierci 24-letniego Igora Misko, młody zawodnik SKA 6 lipca podczas jazdy samochodem miał zawał serca, jego numer został zastrzeżony, a koledzy zrobią wszystko, by właśnie dla niego wywalczyć w tym roku główne trofeum.
Spartak Moskwa (poprzedni sezon zasadniczy: 24Z-4ZD-4ZK-4PD-0PK-20P, bramki 178–168, 92 pkt, trzecie miejsce w dywizji, szóste w konferencji, play-off: porażka 2:4 z Lokomotivem Jarosław w drugiej rundzie).
Kadra:
główny trener:
Milos Rzhiga (CZE)
bramkarze:
39. Dominik Hasek (CZE)
44. Evgeny Konobry (RUS)
50. Alexei Yakhin (RUS)
obrońcy:
7. Ivan Baranka (SVK)
33. Denis Bodrov (RUS)
25. Denis Makarov (RUS)
42. Nikta Schitov (RUS)
43. Jaroslav Obsut (SVK)
77. Oleg Piganovich (RUS)
57. Dmitri Vishnevsky (RUS)
napastnicy:
15. Alexander Buturlin (RUS)
8. Martin Cibak (SVK)
19. Evgeni Fedorov (RUS)
29. Ilya Kablukov (RUS)
83. Kirill Knyazev (RUS)
96. Evgeni Lapenkov (RUS)
88. Roman Lyuduchin (RUS)
Juraj Mikus (SVK)
21. Igor Musatov (RUS)
92. Branko Radivojevic © (SVK)
14. Stefan Ruzicka (SVK)
10. Alexander Rybakov (RUS)
13. Alexei Shkotov (RUS)
20. Andrei Sidyakin (RUS)
9. Alexander Suglobov
91. Artem Voronin (RUS)
17. Mikhail Yakubov (RUS)
79. Mikhail Yunkov (RUS)
odeszli: Dmitri Kotschnew (Lokomotiv), Denis Bayev (Traktor), Viktor Kostyuchenok (Dynamo Mińsk), Valery Pokrovsky (Amur), Evgeni Bolyakin (Sary-Arka), Andrei Kuzmin (Torpedo), Dmitri Upper (Atlant), Alexander Berkutov (CSKA), Kirill Lyamin (Severstal), Ilya Malyushkin (Yugra).
przybyli: Dominik Hasek (Pardubice), Alexei Yakhin (Severstal), Oleg Piganovich (Traktor), Denis Makarov (Lada), Denis Bodrov (Adirondack Phantoms, AHL), Evgeni Fedorov (HK MVD), Andrei Sidyakin (Salavat), Mikhail Yunkov (Ak Bars), Alexander Suglobov (CSKA), Juraj Mikus (Manchester Monarchs, AHL).
Siła drużyny: 7.5/10
Trzeci ze stołecznych zespołów to bardzo solidna firma. Przez dwa sezony istnienia KHL gospodarze małej, acz przytulnej “Sokolniki Areny” nie mieli większych problemów z kwalifikacją do fazy play-off, a i w walce o Puchar Gagarina potrafili “napsuć krwi” silniejszym przeciwnikom, choć do zrobienia decydującego kroku i awansu do najważniejszych spotkań zawsze czegoś brakowało. W przerwie letniej zespół nie dokonywał wielu znaczących transferów w ofensywie, w tej formacji kibice Spartaka będą musieli liczyć na swoją trójkę Słowaków i dwóch, trzech najskuteczniejszych w poprzednim sezonie hokeistów rodzimych, spory ruch miał za to miejsce w szeregach obronnych, ale i tak jeden transfer na pozycji bramkarza przyćmił wszystkie inne i sprawił, że o ekipie czeskiego trenera Milosa Rzhigi zrobiło się naprawdę głośno.
Pod koniec czerwca lotem błyskawicy rozeszła się wiadomość, że nowym bramkarzem Spartaka zostanie legendarny Dominik Hasek. Niezniszczalny 45-letni goalkeeper to prawdziwy człowiek pomnik. Lista jego osiągnięć i trofeów nie zmieściłaby się w tym artykule, dość wspomnieć złoto IO w Nagano w 1998 roku, dwa Puchary Stanleya wywalczone w 2002 i w 2008 w barwach Detroit Red Wings, czy wreszcie dwukrotne wyróżnienie Hart Memorial Trophy i sześciokrotne Vezina Trophy. Gdy w kwietniu 2009 roku raz jeszcze wznowił swoją karierę w barwach rodzimych Pardubic, wielu widziało w tym tylko kolejną fanaberię wielkiego sportowca, który nie może pogodzić się z bezlitośnie upływającym czasem. “Dominator” jak przystało na prawdziwego profesjonalistę dawał z siebie wszystko i w sezonie 2009/2010 walnie przyczynił się do zdobycia przez klub ze swego rodzimego miasta mistrzostwa ligi. W fazie play-off zaliczył trzy mecze bez straconej bramki, w tym jeden w meczach ścisłego finału, teraz uznał, że nadszedł czas na kolejne wyzwania. Trener Rzhiga musi mocno wierzyć w przysłowie “do trzech razy sztuka”, wedle jego słów przez trzy lata namawiał swego słynnego rodaka do przejścia do Spartaka, tego lata cierpliwość została nagrodzona, udało się. Formę sportową Haska zweryfikują rzecz jasna potyczki ligowe i szczerze mówiąc, pewnie jak wielu innych fanów hokeja, nie mogę się już doczekać by zobaczyć jak w nowych barwach “uwija się” między słupkami żywa legenda naszej dyscypliny. Wydaje się, że zastąpienie zeszłorocznej “jedynki” Dmitria Kotschnewa to zadanie jak najbardziej wykonalne. Istnieje oczywiście także drugi powód warty płacenia specjalnego podatku od luksusu, z racji wystawiania do meczu szóstego zagranicznego zawodnika. Chodzi mi oczywiście o splendor i reklamę dla Spartaka i całej ligi, nazwisko Czecha powinno być magnesem dla kibiców, którzy będą chcieli zobaczyć go w akcji “na żywo”, a każdy napastnik będzie chciał wbić mu gola. Czekajmy więc cierpliwie na to, co pokaże, a już teraz oddajmy mu szacunek za to, że raz jeszcze podjął się treningowemu reżimowi, jaki niesie za sobą gra w najlepszej lidze w Europie. Zwłaszcza, że KHL to także dalekie i ciężkie podróże do Ufy, Astany czy Chabarowska. Póki co trener Rzhiga dokładnie wybiera mecze przygotowawcze dla Haska, w sytuacji w której “Dominator” będzie potrzebował odpoczynku zastąpi go ktoś z dwójki Evgeny Konobry, Alexei Yakhin, obaj bronili już bramki Spartaka w meczach zeszłorocznego sezonu.
Jak już wspomniałem największy ruch panował w lecie w szeregach obronnych stołecznej ekipy, to właśnie na optymalne zestawienie i zgranie tej formacji trener Rhiga poświęcał najwięcej czasu w czasie obozów i spotkań przedsezonowych. Tak naprawdę czeski trener nie miał żadnych wątpliwości jedynie przy nazwiskach dwóch słowackich defensorów, którzy tak jak w zeszłym sezonie będą filarami linii obronnych Spartaka. Na prawdziwą gwiazdę ekipy wyrasta Ivan Baranka, ten 25-letni hokeista to przedstawiciel młodszego pokolenia słowackich graczy. W barwach stołecznej ekipy rozpocznie już swój trzeci sezon i trzeba przyznać, że z roku na rok poprawia się w każdym elemencie hokejowego rzemiosła. Z takiego obrotu sprawy na pewno zadowolony jest trener reprezentacji narodowej naszych południowych sąsiadów Glen Hanlon, który powinien wyznaczyć mu ważną rolę w MŚ 2011, które Słowacy zorganizują na własnych lodowiskach. Baranka potrafi zrobić użytek ze swoich świetnych warunków fizycznych, z poświęceniem walczy w obronie, ale widać, że rozwija także swoje umiejętności ofensywne. Obdarzony mocnym uderzeniem z dystansu hokeista już w zeszłym sezonie był najskuteczniejszym defensorem Spartaka (10G+22A), a wiele wskazuje na to, że w nadchodzącym może być jeszcze lepiej. Miniony rok Baranka zapamięta też z pewnością dzięki IO w Vancouver, pamiętamy jak w ostatniej chwili wskoczył do składu i w Kanadzie zdobył nawet bramkę dla mającej świetny turniej ekipy narodowej, w której prym wiedli starsi gracze. Pewniakiem do podstawowej czwórki obrońców jest też inny Słowak 34-letni Jaroslav Obsut, który po latach gry w Szwecji był z dorobkiem 9 goli i 14 asyst drugim najskuteczniejszym defensorem Spartaka w zeszłorocznej kampanii. Trzecim istotnym członkiem zeszłorocznej obrony, który pozostał w ekipie Rzhigi jest Nikita Schitov (2G+13A). Z gier sparingowym można wywnioskować, że czeski trener istotną rolę w swoich liniach obronnych widzi dla pozyskanego z Traktora Czeljabińsk Olega Piganovicha (4G+9A), który ma szanse na grę obok Baranki w pierwszej piątce inauguracyjnego meczu sezonu. Pozostali nowi defensorzy, którzy tego lata trafili do klubu z “Sokolniki Arena” to Denis Makarov (4G+4A w Ladzie) i Denis Bodrov, który kończył ubiegły sezon w Adirondack Phantoms w AHL. Skład tej formacji uzupełniają młodsi gracze jak choćby 20-letni Dmitri Vishnevsky, który wystąpił już w dwudziestu siedmiu spotkaniach ubiegłego sezonu, a i w nowym nadchodzącym powinien regularnie wyjeżdżać na lód.
A co słychać w formacjach ofensywnych? Pierwszoplanową rolę grać będzie ponownie słowackie trio: Branko Radivojevic-Martin Cibak-Stefan Ruzicka. Dla Radivojevicia (ostatnio 18G+36A) i Ruzicki (16G+20A) będzie to już trzeci sezon w ekipie Spartaka, ten pierwszy będzie ponadto kapitanem ekipy. Trener Rzhiga chciał, by został nim największy transfer lata Dominik Hasek, ale ten odmówił. Cibak (17G+15A) spędzi w “Sokolniki Arena” drugi sezon. W składzie czeskiego trenera będzie też szósty Słowak, a siódmy obcokrajowiec, wybrany przez stołeczną ekipę w 2009 roku, w pierwszym historycznym drafcie KHL Juraj Mikus (ostatnio 4G+9A dla Manchester Monarchs w AHL). Mikusa czeka jednak ciężkie zadanie, wygryzienie któregoś ze świetnie ze sobą zgranych, cieszących się zaufaniem trenera i zaaklimatyzowanych w Spartaku rodaków może być skrajnie trudne, w takiej sytuacji 23-letni gracz będzie jedynie alternatywą na wypadek kontuzji któregoś ze “stranierich”. Szansa gry może pojawić się też w sytuacji, gdy w składzie meczowym nie będzie odpoczywającego Dominika Haska, decyzję o tym jak wykorzystać Mikusa będzie musiał podjąć trener Rzhiga. Spośród hokeistów rosyjskich na pierwszym miejscu należy wymienić najlepszego strzelca ekipy w ubiegłym sezonie Kirilla Knyazeva (21G+10A), obdarzonego dobrym strzałem z nadgarstka Romana Lyuduchina (15G+13A) i Alexandra Rybakova (5G+16A). Wśród nowych twarzy w ataku Spartaka wspomnieć trzeba grającego w ostatnim sezonie w rywalu zza miedzy Alexandra Suglobova (12G+14A dla CSKA), związanego niemal całą swoją karierę z Salavatem Yulayev Ufa Andreia Sidyakina (4G+9A) oraz wicemistrza ligi z ubiegłego sezonu Evgeniia Fedorova (5G+12A). W składzie są też jeszcze młodsi, 23-letni Igor Musatov (6G+6A) i liczący wiosnę mniej Ilya Kablukov (5G+7A).
Podsumowując Spartak będzie z pewnością ekipą godną obejrzenia w nadchodzącym sezonie, oczekuję pięknej i zaciętej walki o prymat w Moskwie i spokojnego awansu do play-off. Trener Rzhiga przywiązuje dużą wagę do przygotowania fizycznego, więc Spartak powinien z meczu na mecz prezentować się lepiej i grać naprawdę dobrze w najważniejszych momentach sezonu, w play-off może być groźny dla każdego, ale obawiam się, że przejście dalej niż do drugiej rundy znów może się nie powieść. Pierwszy prawdziwy test już 9 września — mecz na inaugurację sezonu z CSKA na pewno będzie sporym wydarzeniem dla kibiców.
-
http://www.NaszTorun.pl Paweł
-
miguel17
-
http://www.golimybukow.pl Artur Matyszczyk
