Devante Smith — Pelly zagra na mistrzostwach świata do lat 20

Mistrzostwa świata do lat 20 w Kanadzie zbli­żają się wiel­kimi kro­kami, a tym­cza­sem po­myślna wia­do­mość spły­nęła do obozu go­spo­da­rza i głów­nego fa­wo­ryta tur­nieju. Brett Connolly na­past­nik Tampa Bay Lightning i Devante Smith – Pelly na­past­nik Anaheim Ducks otrzy­mali zgody od swo­ich ekip NHL i będą mo­gli do­łą­czyć do zgru­po­wa­nia ka­dry ju­nior­skiej. Para gra­czy wy­stę­pu­ją­cych re­gu­lar­nie na po­zio­mie naj­lep­szej ligi świata zna­cząco wzmocni ekipę, która ma w swoim skła­dzie je­dy­nie trzech za­wod­ni­ków, któ­rzy mają do­świad­cze­nie z ubie­gło­rocz­nej im­prezy w Buffalo.

Wzmocnienie to bar­dzo mile wi­dziane, Kanadyjska re­pre­zen­ta­cja U20 naj­bar­dziej cierpi na szyb­kim prze­skoku naj­bar­dziej uta­len­to­wa­nych gra­czy z lig ju­nior­skich do NHL. Przecież w swo­ich eki­pach już te­raz klu­czowe role od­gry­wają upraw­nieni do wzię­cia udziału w te­go­rocz­nym tur­nieju do lat 20: Ryan Nugent – Hopkins, Tyler Seguin, Jeff Skinner, Sean Couturier, Ryan Johansen czy Erik Gudbranson. Nic więc dziw­nego, że mimo gi­gan­tycz­nego po­ten­cjału ka­na­dyj­skiego ho­keja po­ja­wiają się głosy, by dra­fto­wać nie 18-latków, a za­wod­ni­ków o rok starszych.

Dobrowolne zwol­nie­nie swo­ich gra­czy przez ekipy Lightning i Ducks świad­czy bar­dzo do­brze o ge­ne­ral­nych me­na­dże­rach tych ekip. Nie mu­sieli wcale tego ro­bić, ale umoż­li­wili swoim mło­dym za­wod­ni­kom re­pre­zen­to­wa­nie swo­jego kraju i być może tą jedną je­dyną oka­zję, by zdo­być złote medale.

Connolly i Smith – Pelly nie są jesz­cze aż tak waż­nymi ogni­wami swo­ich ze­spo­łów jak Seguin czy Skinner, ale na­tu­ral­nie po­ja­wiają się wąt­pli­wo­ści. Niby dla­czego mamy wy­po­ży­czać na pra­wie mie­siąc swo­ich wła­snych za­wod­ni­ków, któ­rym pła­cimy, z któ­rych w naj­bliż­szym cza­sie nie bę­dziemy mo­gli sko­rzy­stać, a któ­rzy prze­cież mogą na­ba­wić się urazu ry­wa­li­zu­jąc z naj­lep­szymi ju­nio­rami z ca­łego świata.

To wspa­niała szansa dla Devante, by kon­ty­nu­ować swój spor­towy roz­wój” tłu­ma­czył ge­ne­ralny me­na­dżer Ducks Bob Murray. „Każdego dnia w NHL czyni on po­stępy i mamy na­dzieję, że bę­dzie tak i w dal­szej czę­ści se­zonu, także dzięki grze dla swo­jego kraju na tur­nieju do lat 20”.

Jako ki­bic Ducks nie mam wiel­kiego pro­blemu z pusz­cze­niem po­pu­lar­nego „Devo” na ten tur­niej. Taka oka­zja już się nie po­wtó­rzy, na ta­kiej im­pre­zie też można zdo­być bar­dzo cenne do­świad­cze­nie, a młody na­past­nik nie jest jesz­cze w tej chwili nie­zbęd­nym ogni­wem Ducks, któ­rzy prze­stają się już li­czyć w walce o play-off. W jego miej­sce bę­dzie można po­wo­łać z AHL zdol­nego Kyle’a Palmieriego, naj­lep­szego strzelca roz­gry­wek lub obie­cu­ją­cego cen­tra Petera Hollanda, który w tym se­zo­nie zdą­żył już ustrze­lić swo­jego pierw­szego gola na ta­flach NHL. Smith – Pelly z każ­dym ko­lej­nym wy­stę­pem w naj­lep­szej li­dze świata na­bie­rał pew­no­ści, ostat­nio za­czął w miarę re­gu­lar­nie punk­to­wać, z jego siłą i masą może na­prawdę zdo­mi­no­wać każ­dego prze­ciw­nika na po­zio­mie U20. To może być cał­kiem przy­jemne w oglądaniu.

Przy oka­zji za­pra­szam na ob­szerna za­po­wiedź ju­nior­skiej im­prezy w Calgary i Edmonton. Pierwsza część już nie­długo na łamach 3x20.pl.

 

Michał Radzicki

Autor — Michał Radzicki


stu­dent hi­sto­rii i pa­sjo­nat sportu. Hokejem na lo­dzie na do­bre za­ra­zi­ł się pod­czas oglą­da­nia IO w 1998 roku w Nagano, kiedy to po raz pierw­szy o me­dale olim­pij­skie wal­czyli wszy­scy naj­lepsi ho­ke­iści z NHL. Ki­bi­cuję Anaheim Ducks i re­pre­zen­ta­cji Finlandii, a jego ulu­bio­nym za­wod­ni­kiem jest Teemu Selanne.