Co zarząd Avalanche może zrobić żeby naprawić obecną sytuację? To pytanie nurtruje obecnie chyba każdego kibica drużyny z Denver. Co powinnien zrobić GM ażeby przywócić blask “Lawinom”? Problem jest złożony wielokrotnie i nie da się go w prosty sposób rozwiązać. Po pierwsze: trener. Zostawić czy też może zwolnić Joe Sacco? Z jednej strony Sacco pozbierał do kupy w zeszłym sezonie masę nieznanych nazwisk i uczynił z nich drużynę, której udało się wejść do rozgywek play-off i napędzić niezłego stracha San Jose Sharks. Z drugiej strony zaś jego “metody wychowawcze”, brak oczywistej strategii drużyny (bądź strategia wrzucić i gonić krążek), i oczywiste braki możliwości motywacyjnych w tym sezonie przemawiają raczej za zmianą trenera natychmiast po zakończeniu sezonu. Należy jeszcze uwzględnić fakt, że Avalanche właśnie zakończyli najgorszy sezon od początku istnienia drużyny więc ciężko sobie wyobrazić tego samego trenera który w przyszłym sezonie motywuje chłopców na tyle mocno żeby odnosili spektakularne suckesy. Oczywiście ciężko wygrywać z drużyną młodych i niedoświadczonych zawodników bez wielkich gwiazd ligii i z tą nieprawdopodobną ilością kontuzji, z którą Avalanche się musieli zmierzyć w sezonie 10–11.
Moja opinia: Sacco ma jeszcze jeden rok kontraktu, dać mu jeszcze jedną szansę. Joe Sakic, który został niedawno zatrudniony na stanowisku doradcy wykonawczego będzie miał wpływ również na decyzje personalne w organizacji, więc jest szansa że triplet Sherman-Sakic-Sacco się sprawdzi.
Następny punkt krytyczny dla Avs — obsadzenie bramki. W tym punkcie nie może być absolutnie żadnych kompromisów. Należy za wszelką cenę pozyskać pierwszej klasy bramkarza , który nie będzie zawodził i kosztował straty punktów. Od czasów odejścia Patricka Roy’a w drużynie nie brakowało eksperymentów na tym polu i czas najwyższy podejść do problemu poważnie. Do wyboru jest kilka opcji : wymiana, zakup bramkarza na „wolnym” rynku, albo pozostawienia obecnego stany rzeczy. Ostatnia opcja nie wchodzi w grę, nad czym nie ma się co chyba rozwodzić. Co do wymiany nie jestem przekonany , czy Avalanche będą chcieli się pozbyć znowu zawodników i przepłacać za niewypróbowanego bramkarza typu Bernier czy Schneider. Poza tym cena za tych dwóch akurat, byłaby na pewno kosmiczna. Z kolei kupowanie na wolnym rynku zawęża wybór do w zasadzie dwóch bramkarzy #1 : Bryzgalowa i Vokouna. Obydwoje będą oczekiwać wręcz nierealnych kontraktów. Można jeszcze próbować z zawodnikami typu : Conklin, Hedberg czy Harding, ale to kolejny „eksperyment”, na który Avalanche raczej nie stać. W końcu nie na darmo ktoś się tych zawodników pozbywa.
Moja opinia : wymiana. Opcji jest bez liku, ale myślę , że przy przychylnych wiatrach można „wyrwać” jednego z bramkarzy od Capitals lub Kings. Poza tym nie myślę , żeby Avs próbowali zdobyć Puchar Stanleya w przyszłym roku , niewiele mają do stracenia a gorzej niż w tym sezonie w bramce chyba być nie może. Być może Jonathan Quick będzie dostępny jeżeli Kings uznają , że Bernier może „przejąć pałeczkę”. Najbardziej wyróżniającym się obecnie bramkarzem jest Cory Schneider z Vancouver , ale szanse przejęcia go są minimalne ze względu na cenę i niechęć drużyn do wymiany między grupowej.
Co do defensywy Avalanche to chyba wszyscy kibice wiedzą, że konieczne są poważne zmiany. Tylko Tampa Bay miała więcej goli puszczonych niż skład z Denver. Oczywiście część winy ponosi bramkarz, ale struktura obrony Avs ma też tutaj swoje „zasługi”. Nabyty niedawno Erik Johnson, jest niewątpliwie dobrym krokiem , powrót Quincey’go po kontuzji barku też rokuje nadzieje (jeżeli potrafi poskładać swoją grę z powrotem). Duże nadzieje rokuje też wchodzący ewentualnie do dużej ligii Stefan Elliott , i Tyson Barrie, (niestety nie rokuje to zbyt dobrze dla JM Liles’a). Moim zdaniem jest duża szansa , że Liles zostanie wymieniony w te wakacje, a Elliott zostanie włączony do składu. Konsekwencja , z ktorą nowy zarząd pozbywa się kontraktów z poprzednich lat jest niestety oczywista. Ryan O’Byrne dostaje status „restricted free agent” po sezonie, i chyba jedny ma szanse że zostanie z nim przedłuzona umowa. Moim zdaniem — dlugi kontrakt za rozsądne pieniądze. Matt Hunwick , Ryan Wilson wylecą z drużyny, tak samo jak Kyle Cumiskey. Nie mamy już wojownika Foote’a który ogłosił przejście na emeryturę. To wszystko oznacza , że Avs będą potrzebować przynajmniej jednego lub dwóch nowych obrońców w następnym sezonie. I powinni być to zawodnicy sporych rozmiarów, typu stay-at-home/shutdown defensman. W sukurs może przyjść #11 wyboru z draftu, który uzyskali z wymiany Chrisa Stewarta z St. Louis Blues. Taki Jamieson Oleksiak (205 cm wzrostu, 124kg wagi) wydaję się idealny. Wg ostatniego rankingu ISS, ten zawodnik jest nr. 10 w rankinkgu więc spore szanse … Drugiego obrońcę mogą uzyskać przez wymianę lub tez zakup kogoś na wolnym rynku. Wg analityków będzie z czego wybierać w nadchodzące wakacje, a pieniędzy Avalanche nie brakuje. Krytyczna jest zmiana sposobu myślenia trenera i zarządu co do wyglądu i typu gry formacji obronnej. Nie da się niestety stworzyć szybko jeżdżącej grupy małych zawodników i nie mieć masy goli wpuszczonych do własnej bramki. Jeżeli chodzi o konstrucje obrony w drużynie to fenomenalny przykład daje Nasville Predators.
Moja opinia: oczywiście E.Johnson z „Oleksiakiem” do pierwszej linii, Quincey i Liles/Elliott w drugiej , O’Byrne + ? trzecia (tu jest miejsce na nowego obrońcę, najlepiej kogoś z doświadczeniem). Uważam , że jeden obrońca „ofensywny” zupełnie wystarczy (zadaniem obrony jest głównie bronić a nie atakować).
No i pozostaje nasz zagadkowy atak. Tutaj chyba jest największy problem do rozgryzienia. Nadzieję daje sposób w jaki zarząd próbuje stworzyć nowe jądro drużyny — wokół centrów. Jest to strategia długoplanowa, ale niewątpliwie przynosząca efekty. Wystarczy porównać drużynę z Calgary z Los Angeles. Avalanche ma bardzo konfortową sytuację jeśli chodzi o zawodnikòw środkowych w ataku. W Avs mamy obecnie następujących centrów: Stastny, Duchene, O’Reilly, McClement, Dupuis, Galliardi no i ewentualnie Hishon. Ktoś będzie musiał odejść. Na pewno pozostanie Stastny (raczej małe szanse na wymianę biorąc pod uwagę wysokość jego kontraktu) i Duchene. Myślę, że O’Reilly też zostanie na dlużej. Co do Galiardiego i McClementa oraz Dupuis, ich przyszlość stoi raczej pod znakiem zapytania. Dwie pierwsze linie w każdym razie Avs mają pod kontrolą. Nawet jeżeli Stastny zostanie gdzieś oddany podejrzewam, że Duchene będzie przesunięty do linii 1 a O’Reilly do 2. Ostatnie kilkanaście spotkań tego sezonu O’Reilly zaczął naprawdę imponować możliwościami ofensywnymi i jego gra wyglądała bardzo jak centra drugiej linii właśnie. Pozostałe linie są mniej istotne i bardziej mobilne w dzisiejszych czasach więc nie będę się na nich skupiał poza tym Avalanche ma na tyle zawodników , z których może utworzyć linie checkers i grinders, że szkoda czasu na ich analizę. To samo powinno dotyczyć skrzydłowych w wyżej wymienionych liniach. Jest ich na tyle w systemie, że nie ma się czym martwić. Inaczej przedstawia się sytuacja top-owych 6 napastników. Weteran Hejduk raczej jeszcze zagra przynajmniej jeden sezon. Zastąpienie Stewarta — Davidem Jones’em to dosyć ryzykowny eksperyment. Moim zdaniem Jones jest świetnym i utalentowanym graczem jednak widziałbym go raczej w trzeciej linii. Jeżeli się rozwinie w ciągu następnych kilku lat to mógłby zająć miejsce Milana po przejściu na emeryturę. Potrzeba w tej drużynie kogoś na miejsce Stewarta bramkostrzelnego “power forward” , który będzie strzelał 30 bramek w sezonie. Lewe skrzydło jest w jeszcze gorszym stanie. Kompletny brak wiadomości o stanie zdrowia po kolejnym wstrząsie mózgu Mueller’a raczej nie nastraja optymistycznie. Nawet jeżeli Peter wróci do gry to czy jest sens ryzykować ustawienie go w pierwszej linii kiedy w każdej chwili może go spotkać identyczna kontuzja? (doskonały przykład — Marc Savard z Bostonu). Nadzieję daje tegoroczny draft Avalanche mają realne szanse na wybranie Gabiela Landeskoga, który jest odpowiednich rozmiarów siłowym napastnikiem grającym na lewym skrzydle. Jego styl przypomina trochę Forsberga, oczywiście nie ta klasa, przynajmniej na razie. W każdym razie jest to chłopak, o którym piszą że gra bardzo odważnie, potrafi wchodzić pod bramkę i robić tą “brudną robotę” która często doprowadza do zdobywania punktów. Wielkie serce do gry i spore rozmiary oraz fakt, że jest gotowy do gry na poziomie NHL to dokładnie to czego Avalanche potrzebują. Czy zostanie wybrany to jednak inna sprawa. Moim zdaniem — tak. Pozostaje kwestia partnera dla Matta Duchene, czyli dylemat czy zatrudnić Fleishmanna. Jego historia chorobowa powoduje, że istnieje spore ryzyko. Tak się składa że osobiście znam osobę która choruje na tą samą przypadłość. Jest to niestety w większości przypadków nawracający proces. Myślę że tago najbardziej obawia się Greg Sherman. Co innego jak zawodnik traci pół sezonu ze względu na kontuzję, a co innego jak robi to samo ze względu na chorobę o której zarząd wiedział w momencie zawierania kontraktu.
Moja opinia: wybrać Landeskoga do linii ze Stastnym. Na prawe skrzydło spóbować uzyskać dobrego snajpera, albo przez wymianę albo na rynku UFA. Avalanche mieli sporo szczęścia w wynajdywaniu zawodników, którym się nie wiodło w innych drużynach a po ubraniu bluzy Avs zaczynali grać bardzo dobrze. Może to jest jakaś droga? W drugiej lini zostawić Duchene z Hejdukiem i poszukać kogoś na wolnym rynku na lewe skrzydło. Jeżeli nie ma nikogo dostępnego , przedlużyć kontrakt z Flashem. Trzecia linia : zostawić Winnika i Jonesa na prawej stronie z którymś z centrów (w zależności kto będzie dostępny) , w czwartej linii mimo wszystko pozostawiłbym McLeod’a a na prawą stronę poszukał kogoś lepszego niż Yip, przede wszystkim grającego bardziej fizycznie. Do centrum można się pokusić o zapisanego przed wczoraj Malone’a , który wspomaga LE Monsters w playoff’ach AHL. Facet jest duży , złośliwy i preferuje bardzo fizyczny styl gry. Kogo się pozbyć : Porter, Yip, Duppuis, Mueller, ew. Fleishmann, Galliardi. Oczywiście zdaję sobie sprawę że wielu z Was się nie zgodzi z tymi teoriami ale to ja spędziłem kilka wieczorów pisząc ten artykuł więc daje mi to prawo do wyrażenia moich poglądów :) Poza tym wszystko to są czyste spekulacje, jestem pewien, że w kuluarach Pepsi Center toczą się obecnie instensywne debaty jak zburzyć moją wizję udanej drużyny jaką mogą być Avalanche a po wakacjach nie poznamy naszej ulubionej formacji z Denver w stanie Colorado.
P.S. W trakcie pisania artykułu skończył się sezon i Sacco nie otrzymał zwolnienia , więc wygląda na to że zostaje na przynajmniej następny sezon. Tylko czas pokaże , czy to była słuszna decyzja zarządu.


