﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>3x20 - hokej to nasza pasja! &#187; OGÓLNE</title>
	<atom:link href="http://3x20.pl/category/ogolne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://3x20.pl</link>
	<description>Informacje, felietony, ciekawostki, video - czyli hokej na lodzie bez tajemnic.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Jan 2012 08:07:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Podsumowanie fazy grupowej mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie</title>
		<link>http://3x20.pl/2012/01/podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie</link>
		<comments>http://3x20.pl/2012/01/podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 20:44:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Radzicki</dc:creator>
				<category><![CDATA[OGÓLNE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://3x20.pl/?p=4151</guid>
		<description><![CDATA[Tegoroczne mistrzostwa świata juniorów w kanadyjskiej prowincji Alberta powoli wkraczają w decydującą fazę. Najważniejsze dopiero przed nami, ale jako, że mamy już pierwszych prawdziwych bohaterów i pierwszych prawdziwych przegranych nadszedł czas na podsumowanie tego wszystkiego, co wydarzyło się w fazie grupowej.     Grupa A (Calgary) Rywalizację w Scotiabank Saddledome na swoją korzyść rozstrzygnęła reprezentacja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="Friberg celebruje zwycięstwo nad Szwajcarią" src="http://www.edmontonjournal.com/sports/5921019.bin?size=620x400s" alt="" width="614" height="400" /></p>
<p>Tegoroczne mistrzostwa świata juniorów w kanadyjskiej prowincji Alberta powoli wkraczają w decydującą fazę. Najważniejsze dopiero przed nami, ale jako, że mamy już pierwszych prawdziwych bohaterów i pierwszych prawdziwych przegranych nadszedł czas na podsumowanie tego wszystkiego, co wydarzyło się w fazie grupowej.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Grupa A (Calgary)</p>
<p>Rywalizację w Scotiabank Saddledome na swoją korzyść rozstrzygnęła reprezentacja Szwecji, która w decydującym o awansie do półfinału bez konieczności rozgrywania dodatkowego spotkania starciu pokonała po dogrywce Rosję, choć przegrywała już 0:3. Reprezentacja „Trzech Koron” całe straty odrobiła w ostatnich dwudziestu minutach, a autorem trafienia doprowadzającego do remisu na zaledwie 40 sekund przed końcową syreną  został Max Friberg. Podopieczni Rogera Ronnberga poszli za ciosem i w dogrywce decydującą bramkę dołożył Joakim Nordstrom. Szwedzi w całym spotkaniu oddali aż 55 strzałów na bramkę Andreia Vasilevskiego. Wcześniej zdołali wygrać także pozostałe trzy spotkania, choć do pokonania Szwajcarów potrzebna była seria rzutów karnych, którą rozstrzygnął Friberg. Prospekt Anaheim Ducks (5 runda draftu 2011) wyrasta na bohatera swojej ekipy. Jak dotąd trafiał w każdym spotkaniu i po fazie grupowej ma w dorobku aż 7 bramek. Szkoda tylko, że ci sami kibice kanadyjscy, którzy wiwatowali po decydującym trafieniu Nordstroma wcześniej wybuczali tego samego Friberga, gdy ten po kończącym mecz z Helwetami karnym zaprezentował efektowną radość w stylu Dave’a „Tigera” Williamsa, który na początku lat 80 występował w barwach Vancouver Canucks. Ten młody chłopak nie zasłużył na coś takiego. Co do broniących mistrzowskiego tytułu Rosjan to nie stracili oni rzecz jasna szans na złote medale, ale droga po nie stała się po porażce ze Szwecją dłuższa i trudniejsza. Na pocieszenie kibiców „Sbornej” wydaje się, że ta ekipa, poza meczem ze słabą Łotwą, nie pokazała jeszcze pełni swoich możliwości ofensywnych, a do tego kunsztem zdążył już błysnąć bramkarz Vasilevski. Co ciekawe z czternastu bramek, jakie Rosja zaaplikowała Łotyszom aż przy dziewięciu maczał palce kapitan Evgeni Kuznetsov (3G+6A), co dało mu drugą pozycję w historii, jeśli chodzi o liczbę punktów zdobytych przez jednego gracza w pojedynczym meczu mistrzostw świata do lat 20. Rekord jest zaledwie o „oczko” lepszy i od 1993 roku należy do słynnego Petera Forsberg, który nie miał wtedy litości dla młodych Japończyków. Typowany na numer 1 najbliższego draftu do NHL Nail Yakupov na razie skupia się na obsługiwaniu kolegów podaniami i po fazie grupowej ma pięć asyst w czterech spotkaniach. Ogromne pretensje mogą mieć do siebie młodzi Szwajcarzy, w decydującym o awansie do czołowej szóstki imprezy meczu ze Słowacją prowadzili już 4:2, ale nasi południowi sąsiedzi wbili im cztery gole w niecałe pięć minut finałowej trzeciej tercji i odesłali ich do grupy, która zawalczy o utrzymanie. Szwajcarów nie tłumaczy raczej nieobecność kontuzjowanego w meczu ze Szwecją lidera drużyny Svena Bartschi’ego z Portland Winterhawks. Bohaterem Słowaków został autor hat-tricka Matus Chovan. „To wielkie zwycięstwo dla naszego małego kraju” cieszył się trener Ernest Bokros. Słowacy po raz pierwszy od 2009 roku nie będą musieli walczyć o utrzymanie w elicie. Plan na ten turniej został już wykonany, ale dlaczego nie pokusić się o jeszcze więcej? Bez zwycięstwa pozostają Łotysze, którzy choć polegli sromotnie z Rosją postawili się Szwajcarom (3:5), co pozwala im z optymizmem przystępować do walki o utrzymanie.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Grupa B (Edmonton)</p>
<p>W Rexall Place suwerennie, od zwycięstwa do zwycięstwa, kroczyli gospodarze turnieju. Młodzi Kanadyjczycy rozbili m.in. na inaugurację Finów, zwyciężając aż 8:1. Najsmutniejszą wiadomością dla miejscowych kibiców była z pewnością starta Devante Smitha – Pelly’ego. Twardy jak skała skrzydłowy, wypożyczony z Anaheim Ducks specjalnie na ten turniej, doznał złamania już w pierwszym meczu turnieju, kiedy to blokował strzał jednego z Finów. Zamiast walki o medale, a potem powrotu do NHL czeka go teraz co najmniej 4 tygodnie przerwy od hokeja. Póki co jego strata nie była odczuwalna, ale to się może zmienić w meczach z najsilniejszymi. Prawdziwego testu pod presją nie zaznała też jeszcze kanadyjska obrona i bramkarz Mark Visentin. Póki co największą gwiazdą Kanady jest Mark Stone. Skrzydłowy Brandon Wheat Kings został wybrany dopiero w szóstej rundzie draftu 2010, ale w bieżącej kampanii przewodzi całej WHL pod względem zdobytych punktów. Na razie potwierdza swoją klasę także na turnieju w Albercie, na którym zgromadził jak dotąd 7 goli i 2 asysty i jest współliderem imprezy pod względem bramek i punktów. Dwa oblicza w meczach fazy grupowej pokazali Finowie. Po sromotnej klęsce w pierwszym meczu, w którym to młoda obrona „Suomi” wyglądała na zupełnie zagubioną, a ponadto po potężnym ataku Boone Jennera straciła swój filar w postaci Olli Maatty (opuścił lód z objawami wstrząśnienia mózgu) przyszły trzy zwycięskie potyczki i otwierająca bardzo ciekawe perspektywy druga pozycja w grupie. Po meczu z Kanadą wielu niezrozumiało decyzji Raimo Helminena, który przez cały mecz trzymał w bramce Chrisa Gibsona, gotując mu traumę w postaci ośmiu straconych bramek. Jak się jednak okazało coach Finów wiedział co robi, nieskalany wysoką porażką Sami Aittokallio okazał się kluczową postacią w arcyważnych spotkaniach: z Amerykanami, których ostatecznie złamały dwa gole Joela Armii z trzeciej tercji oraz z Czechami, które fiński bramkarz zakończył bez straty bramki. Drugi ze snajperów ekipy „Suomi” Teemu Pulkkinen pokazał co potrafi w trzeciej tercji spotkania z Danią (10:1), w której ustrzelił aż cztery gole, czym wyrównał osiągnięcie reprezentanta Czechosłowacji Jana Vodily z 1979 roku. Powody do radości mają i juniorzy z Czech z niesamowitym bramkarzem Peterem Mrazkiem na czele. Mrazek noszący rzadki dla bramkarzy numer 2 na plecach turniej zaczął od czystego konta przeciwko Danii, potem pozwolił się pokonać tylko pięć razy Kanadyjczykom, broniąc kolegów od co najmniej kolejnych pięciu goli, by wreszcie ukraść cały show Amerykanom, broniąc wśród wiwatującej kanadyjskiej publiczności 52 z 54 strzałów, czym skazał ich na walkę o utrzymanie. Oczywiście na słowa uznania zasługują także jego koledzy, w tym Tomas Filippi, Tomas Hertl i Petr Holik, którzy postarali się by brak Martina Frka nie był za bardzo odczuwalny. W meczu o drugie miejsce w grupie nie udało się co prawda powstrzymać Finów (0:4), ale Czesi i tak mogą być z siebie zadowoleni, bo po raz pierwszy od trzech lat unikną nerwowej walki o utrzymanie. Tylko wstyd i nieznośna gorycz porażki pozostaje ekipie USA. Młodzi Amerykanie zawiedli na całej linii i przegrywając z Finami i Czechami skazali się na zawstydzający obowiązek gry o utrzymanie. Oczywiście nie ma mowy żeby spadli, ale nawet prawdopodobne trzy wysokie wygrane w tych meczach nic nie zmienią, jeśli chodzi o ich ocenę w tym turnieju. Kiedy inni faworyci dopiero gotują się do najważniejszych meczów dla nich cała zabawa już się właściwie skończyła. Na całej linii zawiodła obrona z Derekiem Forbortem i Jarredem Tinordim na czele. Na ich tle na ciepłe słowo zasłużył młody Jacob Trouba, który potwierdził swoje aspiracje do pierwszej dziesiątki najbliższego draftu. Atutem tej ekipy miał być wielce doświadczony w tej kategorii wiekowej bramkarz Jack Campbell, ale i on zagrał poniżej swoich możliwości. Jeśli do tego dodamy niemoc strzelecką w najważniejszych momentach meczów z Czechami i Finami oraz nieumiejętność wykorzystania gier w liczebnej przewadze to nie można powiedzieć, że Amerykanie nie zasłużyli na to, co ich spotkało. Na samym dnie zgodnie z oczekiwaniami młodzi Duńczycy, którzy zanotowali cztery porażki, tracąc aż 38 goli. Trzy dwu cyfrowe porażki pokazują jak wiele jeszcze pracy przed tą ekipą, która odstawała od pozostałej czwórki, ale jednak zdobyła pokaźny bagaż doświadczeń i na razie cieszy się drobnymi rzeczami w postaci 6 bramek strzelonych przeciwnikom z najwyższej półki. „To było niesamowite doświadczenie zdobyć bramkę przed tak liczną publicznością, coś podobnego do pięknego snu” mówił o swoim trafieniu na 1:7 w meczu z Kanadą duński napastnik Nicolai Meyer. Dla jego zespołu, podobnie jak dla Łotwy najważniejsza walka związana z pozostaniem w elicie tak naprawdę dopiero się rozpoczyna.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Co dalej?</p>
<p>Walka o medale, a także ta o zachowanie statusu ekipy z elity zostanie wznowiona 2 stycznia. Tego dnia odbędą się dwa ćwierćfinały, w których to Finlandia zagra ze Słowacją a Rosja z Czechami. Faworytów łatwo wskazać, ale ekipy zza naszej południowej granicy mogą zagrać na luzie i nie można im odbierać, choć odrobiny szans. Zwycięzcy zmierzą się odpowiednio ze Szwecją i Kanadą już w najlepszej czwórce. W czterozespołowej grupie walczącej o utrzymanie kluczowe będzie zapewne zaplanowane na 4 stycznia starcie Danii z Łotwą, zwycięzca powinien pozostać wśród dziesięciu najlepszych ekip U20 na kolejny rok.</p>
<p> </p>
<div id="crp_related"><h3>Zobacz także:</h3><ul><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%e2%80%93-czesc-pierwsza/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie – część pierwsza</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/11/karjala-cup-2011-dla-rosji-finowie-drudzy/" rel="bookmark" class="crp_title">Karjala Cup 2011 dla Rosji, Finowie drudzy</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część druga</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część trzecia</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/10/wysokie-loty-kaczek-z-anaheim/" rel="bookmark" class="crp_title">Wysokie loty Kaczek z Anaheim</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://3x20.pl/2012/01/podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część trzecia</title>
		<link>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia</link>
		<comments>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 18:46:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Radzicki</dc:creator>
				<category><![CDATA[OGÓLNE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://3x20.pl/?p=4139</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszam do lektury ostatniej części zapowiedzi zbliżających się mistrzostw świata do lat 20. Dzisiaj przyjrzymy się ekipom z grupy B, która swoje mecze rozgrywać będzie w Rexall Place w Edmonton. Potęga tej kategorii wiekowej Kanada po srebrnym medalu sprzed roku u siebie będzie zainteresowana tylko i wyłącznie złotem, po dwóch bardzo udanych turniejach nie mniejsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="Młodzi Kanadyjczycy po przegranym finale w Buffalo" src="http://www.cbc.ca/gfx/images/sports/photos/2011/01/06/canada-players-silver-cp-110106.jpg" alt="" width="592" height="334" /></p>
<p>Zapraszam do lektury ostatniej części zapowiedzi zbliżających się mistrzostw świata do lat 20. Dzisiaj przyjrzymy się ekipom z grupy B, która swoje mecze rozgrywać będzie w Rexall Place w Edmonton. Potęga tej kategorii wiekowej Kanada po srebrnym medalu sprzed roku u siebie będzie zainteresowana tylko i wyłącznie złotem, po dwóch bardzo udanych turniejach nie mniejsze apetyty mają Amerykanie, do tego jeszcze zawsze groźni Finowie, Czesi i wracająca po czterech latach gry poza elitą Dania.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Czechy</p>
<p>Czeski hokej to ciągle uznana marka, ale kryzys jest doskonale widoczny kiedy spogląda się na dokonania reprezentacji U20 na przestrzeni ostatnich lat. W najlepszej czwórce nasi południowi sąsiedzi nie pojawiają się od 2005 roku i tylko z rozrzewnieniem mogą wspominać dwa złote medale z rzędu z lat 2000 – 2001, kiedy swoje wielkie kariery rozpoczynali tacy gracze jak: Tomas Plekanec, Martin Erat czy Radim Vrbata. Ostatnie dwa turnieje przyniosły Czechom zaledwie siódmą pozycję. Do tegorocznej imprezy Czesi podchodzą z umiarkowanym optymizmem, w ich składzie będzie pięciu zawodników z zeszłorocznej ekipy, jak również kilku dobrze zapowiadających się prospektów dostępnych w drafcie 2012. Pierwszym wyborem trenera Miroslava Prerosta jeśli chodzi o obsadę bramki powinien być Petr Mrazek (141 numer draftu 2010, Detroit Red Wings), który z powodzeniem występuje na lodowiskach OHL. W obronie najważniejszą postacią powinien być David Musil (31 numer draftu 2011, Edmonton Oilers), który rozgrywa już trzeci sezon w barwach Vancouver Giants (WHL). Wiele do powiedzenia będzie miał też na pewno 19-letni Bohumil Jank, wprawdzie dotąd nie znalazł on uznania wśród ekip NHL, ale za to od początku sezonu zdobywa bezcenne doświadczenie w barwach HC Lev Poprad, ekipy rywalizującej na co dzień w najmocniejszej w Europie lidze KHL. Jeśli chodzi o siłę ataku to ta poniosła wielką stratę wraz z absencją Martina Frka. 18-letni napastnik Halifax Mooseheads (QMJHL) został sklasyfikowany na drugiej pozycji wśród graczy tej ligi, jacy będą dostępni w drafcie 2012. Błyskotliwy skrzydłowy nadal boryka się z problemami zdrowotnymi po wstrząśnieniu mózgu. Wrócił już co prawda do gry, ale sam uznał, że nie jest w stanie dać z siebie 100% i z udziału w turnieju zrezygnował. Jak wielka to strata dla reprezentacji naszych południowych sąsiadów pokazują jego statystyki z ostatniej kampanii. Frk miał 22 gole i 50 punktów w 62 meczach swojego debiutanckiego sezonu w QMJHL, a na ostatnim turnieju do lat 20 w Buffalo rywalizując ze starszymi do siebie zawodnikami miał sześć punktów w sześciu meczach. Na środku drugiej formacji należy się spodziewać Tomasa Hertla ze stołecznej Slavii, najwyżej klasyfikowanego prospekta wśród czeskich graczy występujących w ojczyźnie. W nowym sezonie OHL świetnie poczyna sobie 17-letni Radek Faksa z Kitchener Rangers, który znalazł się na czwartej pozycji wśród prospektów z tej ligi. Mocnymi punktami ekipy powinni być także trzej napastnicy mający już doświadczenie z zeszłorocznej imprezy w Buffalo tj. Jakub Culek (76 numer draftu 2010, Ottawa Senators), Petr Straka (55 numer 2010, Columbus Blue Jackets) i niedraftowany dotąd Petr Holik. Drugim przedstawicielem KHL-owych „Lwów” z Popradu jest napastnik Jiri Sekac, szerszej publiczności zaprezentuje się też Dmitrij Jaskin, wybrany z dosyć wysokim 41 numerem ostatniego draftu przez St. Louis Blues. Czesi to dosyć nieobliczalna ekipa, z dość ciekawym składem, ale chyba raczej nie aż tak silnym by pokusić się o czołową czwórkę imprezy.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Dania</p>
<p>Duńska ekipa do lat 20 powraca do grona dziesięciu najlepszych zespołów świata po czteroletniej przerwie. W swoim debiucie w 2008 roku młodzi hokeiści z tego kraju zajęli ostatnią pozycję i nie odnosząc ani jednego zwycięstwa z hukiem spadli stopień niżej. Wrota do elity po raz drugi w historii udało się sforsować rok temu, kiedy to na turnieju w słoweńskim Bledzie „Wikingowie” minimalnie wyprzedzili gospodarzy imprezy. W Kanadzie młodych Duńczyków czeka bardzo trudne zadanie, ale poza nauką celem będzie też na pewno poprawa osiągnięć z 2008 roku, tym bardziej, że reprezentacja prowadzona przez Todda Bjorkstranda ma swoje atuty. Niestety nie jest to raczej obsada bramki. Z najpewniejszego, typowanego na „jedynkę” Sebastiana Feuka jakiś czas temu zrezygnowała młodzieżowa ekipa szwedzkiej Timry, a inni goalkeeperzy wyższego poziomu nie gwarantują. Formację obronną, od której bardzo wiele będzie zależeć tworzą gracze w miarę regularnie występujący w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju, ale brakuje w niej kogoś kto zdecydowanie by się wyróżniał. Jeśli chodzi o reprezentację Danii na ten turniej to śmiało możemy powiedzieć, że im bardziej do przodu tym więcej mocnych kart. Takiej formacji ataku naprawdę nie trzeba się wstydzić, a przecież gdyby nie kontuzje mogło być jeszcze lepiej. Ofensywę trenera Bjorkstranda rozświetla przede wszystkim gwiazda kapitalnie rozwijającego się za Oceanem Nicklasa Jensena. Obdarzony znakomitymi warunkami fizycznymi skrzydłowy Oshawa Generals (wybrany z numerem 29 przez Canucks w drafcie 2011) w nowej kampanii bez problemów powinien poprawić swoje osiągnięcia ofensywne z ostatniego sezonu OHL (29 goli i 58 pkt). Jensen ma wszystko by stać się kolejnym duńskim graczem w NHL, warto też dodać, że już w ostatnim okresie przedsezonowym dostawał sporą ilość gier od trenera ekipy z Vancouver i z pewnością będzie liderem tej reprezentacji. Dania U20 to jednak nie tylko Jensen. Warto będzie zwrócić uwagę choćby na Thomasa Spellinga, który strzela jak na zawołanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Danii i w pierwszym notowaniu znalazł się na najwyższej pozycji wśród duńskich prospektów na draft 2012. W kadrze jest też trzeci na tej liście Nicki Kisum i bardzo skuteczny w juniorskiej ekipie szwedzkiego Malmo Nicolai Meyer. Co ciekawe trener Todd Bjorkstrand to nie jedyny przedstawiciel rodziny, w reprezentacji zagrają jego dwaj synowie: Patrick i Oliver, obaj znakomicie spisują się w seniorskiej ekipie Herning, którą trenuje na co dzień…Todd Bjorkstrand. Młodszy z braci ma ledwie 16 lat, a już zdążył strzelić 12 goli w najmocniejszej lidze seniorskiej w kraju. W liniach ataku odnajdziemy jeszcze jednego 16-latka, Madsa Ellera, młodszego brata znanego z lodowisk NHL Larsa. Mads wydaje się podążać ścieżką wyznaczoną przez brata, bowiem podobnie jak on dojrzewa w ekipie szwedzkiej Frolundy i za kilka lat może być o nim głośno. Kibice duńscy mogą żałować, że urazy wyeliminowały z turnieju takich graczy jak Felix Scheel, Patrick Russel czy Sebastian Ehlers, ale o atak chyba jednak i tak martwić się będą najmniej. Jeśli obrona stanie na wysokości zadania to nie powinno być źle. Rzuceni do bardzo trudnej grupy Duńczycy będą zapewne bić się o utrzymanie, jeśli uda im się zachować miejsce w elicie za rok z pewnością będą mocniejsi, ale tej ekipy i tak w żadnym razie nie muszą się wstydzić.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Finlandia</p>
<p>Mimo bardzo zdolnych roczników wśród juniorów ekipa „Suomi” od sześciu lat nie potrafi wedrzeć się do najlepszej trójki imprezy do lat 20. Również i w tym sezonie ekipa wydaje się być naprawdę wyrównana i mocna, ale konkurencja może mieć jeszcze więcej atutów. Finowie jak to Finowie będą próbowali nadrabiać braki dyscypliną w grze i rezygnacją z jednostki na rzecz dobra ogółu. Obecny szkoleniowiec Raimo Helminen ma do dyspozycji sześciu zawodników, którzy przed rokiem występowali na turnieju w Buffalo i teraz mają być centralnymi postaciami zespołu. Wśród nich bramkarz Sami Aittokallio (107 numer draftu 2010, Colorado Avalanche), przymierzany do roli „jedynki”, choć wydaje się, że szanse gry dostanie także Christopher Gibson (49 numer draftu 2011, Los Angeles Kings). Centralną postacią obrony będzie bez wątpienia 17-letni Olli Maatta, najlepszy z młodych Finów dostępnych w najbliższym drafcie. Mimo młodego wieku już przed rokiem był ważnym ogniwem kary U20, a teraz gdy świetnie zaadoptował się do gry w OHL (London Knights) jego wartość dla ekipy jest w zasadzie bezcenna. Ten wszechstronny defensor dobrze jeździ na łyżwach, jest bardzo trudny do ogrania jeden na jeden i wielu uważa, że w razie udanego występu w Kanadzie może się spodziewać wyboru w pierwszej połowie pierwszej rundy, a przecież już teraz uchodzi za pewniaka do pierwszej trzydziestki draftu do NHL. Bardzo podobnie grającym obrońcą jest Ville Pokka z Karpat Oulu, mówi się o nim mniej, ale i on nie powinien umknąć uwadze skautów ekip z najlepszej hokejowej ligi świata. Osobiście bardzo ciekawi mnie występ Rasmusa Ristolainena, 17-latek z TPS w wielkim stylu wywalczył sobie miejsce w seniorskim zespole występującym w SM-liidze, ma świetne warunki fizyczne i choć jego kolej w drafcie przyjdzie dopiero w 2013 roku to już teraz mówi się o nim jako o potencjalnym wyborze w pierwszej rundzie. W ataku najważniejsza będzie zespołowość, ale trzeba sobie jasno powiedzieć, że gwiazd tam nie brakuje. Największą jest bez dwóch zdań Mikael Granlund (9 numer draftu 2010, Minnesota Wild). 19-letni środkowy stołecznego HIFK stracił zeszłoroczny turniej z powodu kontuzji, ale w wielkim stylu odbił to sobie w rywalizacji seniorskiej. Po złotym turnieju w Bratysławie cała Finlandia oszalała na punkcie starszego z braci, który zapisał się w pamięci przede wszystkim niesamowitym trafieniem w półfinałowym meczu z Rosją. Na imprezie do lat 20 presja na tym graczu będzie ogromna, bo nikt nie wyobraża sobie by nie dominował tam tak jak choćby w seniorskiej SM-liidze, gdzie jest liderem zarówno pod względem asyst jak i punktów. Na skrzydle pierwszej formacji towarzyszyć mu będzie zapewne jego młodszy brat Markus (45 numer draftu 2011, Calgary Flames), który coraz częściej gra też na tej pozycji w klubie. Mocne wsparcie dadzą im zapewne doświadczeni na tym poziomie Jonas Donskoi (99 numer draftu 2010, Florida Panthers), Teemu Pulkkinen (111 numer draftu 2010, Detroit Red Wings), Miikka Salomaki (52 numer draftu 2011, Nashville Predators), którzy już teraz odgrywają bardzo ważne role w swoich klubach SM-liigi. Osobne zdanie należy się Joelowi Armii, jedyny poza starszym Granlundem fiński zawodnik tej reprezentacji, który został wybrany w pierwszej rundzie draftu do NHL (16 numer 2011, Buffalo Sabres) po słabszym początku sezonu wraca na właściwe tory i może być jedna z gwiazd imprezy. Przed rokiem w Buffalo nie zachwycił, ale wtedy jako 17-letni debiutant nieznający angielskiego, tłumnie oblegany przez dziennikarzy mógł tego wszystkiego nie wytrzymać. Teraz jest szansa, że będzie dużo lepiej. W cieniu znanych nazwisk kolegów pokaże się zjawiskowy Alexander Barkov junior. 16-letni środkowy o rewelacyjnych warunkach fizycznych z powodzeniem rywalizuje już z seniorami i obok Ristolainena uchodzi za największą nadzieję Finów na draft 2013. Niektórych dziwi pewnie brak w kadrze Teuvo Teravainena, młody gracz Jokeritu to najwyżej klasyfikowany prospekt występujący w Finlandii, jeśli chodzi o najbliższy draft, ale przy obecności wymienionych wyżej graczy zwyczajnie brakowałoby dla niego miejsca w top six, a do pełnienia ról w niższych liniach trener Helminen wolał zapewne graczy innego typu. Błyskotliwy, acz nie najmocniejszy fizycznie zawodnik może się więc skupić na mistrzostwach do lat 18 i wcale nie jest powiedziane, że nie zostanie wybrany w pierwszej rundzie najbliższego naboru do NHL. Finowie przez słaby finisz na zeszłorocznym turnieju trafili do bardzo trudnej grupy, zdystansowanie zamorskich potęg wydaje się być mało prawdopodobne, kluczowy dla tej ekipy będzie zapewne mecz grupowy z Czechami i ew. późniejszy ćwierćfinałowy, jeśli tam uda się zagrać najlepszy mecz powrót do najlepszej czwórki nie jest niemożliwy.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Kanada</p>
<p>Gospodarz, wielki faworyt i największa obecnie potęga tej kategorii wiekowej. Młodzi Kanadyjczycy na mistrzowskich imprezach do lat 20 nie schodzą z podium od 1998 roku, a zdarzało się, że i przez pięć kolejnych sezonów nie oddawali medalów z najcenniejszego kruszcu. Ostatnie dwie edycje mistrzostw kończyli jednak „tylko” ze srebrnym medalem, doznając bolesnych porażek najpierw ze Stanami Zjednoczonymi, a następnie z Rosją. Teraz na własnych lodowiskach w grę wchodzi tylko i wyłącznie złoto, rywale są jednak mocni i choć Kanadę stać na zrealizowanie założeń trzeba sobie też powiedzieć, że kłopotów w tej ekipie przed startem imprezy nie brakowało. Przede wszystkim nie jest to zespół bardzo doświadczony w tej kategorii wiekowej, jedynie czterech hokeistów pamięta przegrany finał sprzed roku. Są to: typowany do roli pierwszego bramkarza Mark Visentin (27 numer draftu 2010, Phoenix Coyotes) oraz napastnicy Brett Connolly (6 numer draftu 2010, Tampa Bay Lightning), Quinton Howden (25 numer draftu 2010, Florida Panthers) i mianowany kapitanem Jaden Schwartz (14 numer draftu 2010, St. Louis Blues). Oczywiście Kanada jako najbardziej hokejowo utalentowana nacja cierpi najbardziej na szybkim przechodzeniu młodych graczy z lig juniorskich do NHL. Gdyby nie obowiązki w najlepszej lidze świata szkoleniowiec kadry U20 Don Hay mógłby skorzystać z takich asów jak: Jeff Skinner, Tyler Seguin, Ryan Nugent – Hopkins czy Erik Gudbranson; a przecież gdyby nie decyzje Tampa Bay Lightning i Anaheim Ducks zwalniające z klubowych obowiązków Bretta Connolly’ego i Devante Smitha– Pelly’ego brak doświadczonych zawodników mógł być jeszcze bardziej widoczny. Mimo wszystko Kanada ze swoim hokejowym potencjałem powinna być w stanie znaleźć odpowiednich następców, tych szukano głównie wśród młodych graczy wybranych w ostatnim drafcie, którzy nie zdołali z marszu wskoczyć do swoich nowopoznanych ekip NHL. Tutaj warto wymienić przede wszystkim takie nazwiska jak: Jonathan Huberdeau (3 numer, Florida Panthers), Ryan Strome (5 numer, New York Islanders), Mark Scheifele (7 numer, Winnipeg Jets), jeśli chodzi o napastników oraz Dougie Hamilton (8 numer, Boston Bruins), Jamie Oleksiak (14 numer, Dallas Stars) w szeregach obronnych. Poza wspomnianymi już Connolly’m i Schwartzem z graczy, wybranych z wysokim numerem we wcześniejszym drafcie 2010 ostał się jeszcze ofensywnie nastawiony obrońca Brandon Gormley (13 numer, Phoenix Coyotes). Wracając do problemów to trzeba powiedzieć, że młodych Kanadyjczyków nie oszczędzały kontuzje. Z urazami zmagali się m.in. Huberdeau, Connolly, który ucierpiał w wewnętrznej gierce na campie oraz Howden, którego w kolejnym sparingu poturbował ten sam Connolly. W ostatecznie wybranym składzie aż trzech swoich młodych graczy ma Montreal Canadiens (Nathan Beaulieu, Michael Bournival, Brandan Gallagher). Po raz pierwszy od 30 lat w kadrze kanadyjskiej są też dwaj bracia, Dougie i Freddie Hamilton z Niagara IceDogs. W tegorocznej ekipie znalazło się też miejsce dla typowanego do najwyższych numerów w drafcie 2012 defensora Ryana Murray’a i 19-letniego Tannera Pearsona, który po tym jak w zeszłym roku nie został draftowany rozgrywa wyśmienity sezon w barwach Barrie Colts. Kanada na pewno zrobi wszystko żeby wygrać ten turniej przed własną publicznością i przerwać passę przegranych finałów, wiele o mocy tej ekipy dowiemy się już podczas grupowych starć z Finlandią i przede wszystkim z USA, ale przykład turnieju olimpijskiego w Vancouver pokazuje, że nie zawsze zwycięzca takiej konfrontacji musi być górą w dalszej części turnieju.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>USA</p>
<p>Amerykanie przystępują do kolejnego mistrzowskiego turnieju do lat 20 w znakomitych nastrojach i z wielkimi nadziejami. W 2010 roku w Saskatoon było złoto, rok później u siebie w Buffalo brąz, dwa medale z rzędu młodzi hokeiści z USA zdobyli po raz pierwszy w swojej 35-letniej historii startów w tej imprezie. Teraz celem jest trzeci kolejny krążek. Ekipie trenera Deana Blaisa nie można odmówić doświadczenia, aż ośmiu graczy pamięta zeszłoroczny domowy turniej. Generalny menadżer ekipy Jim Johannson starał się dobrać zbalansowany skład, w którym każdy pełnić ma ściśle określoną rolę. Zaporą nie do przejścia dla rywali ma być wielce doświadczony w tej kategorii wiekowej goalkeeper Jack Campbell (numer 11 draftu 2010, Dallas Stars), dla którego będzie to już trzeci turniej mistrzowski. Za jego plecami na okazję do gry czekać będzie młodszy John Gibson (39 numer draftu 2011, Anaheim Ducks), który ma przede wszystkim zebrać doświadczenie na przyszłość. Wśród obrońców brąz sprzed roku mają w dorobku Jon Merril (38 numer draft 2010, New Jersey Devils) i Derek Forbort (15 numer draftu 2010, Los Angeles Kings). Ogromnym wzmocnieniem byłaby obecność innego medalisty Justina Faulka, tego jednak nie puściła jego ekipa  NHL, Carolina Hurricanes. Wśród niedraftowanych jeszcze graczy znalazło się miejsce dla utalentowanego Jacoba Trouby z USHL, który jest mocnym kandydatem do wyboru w górnej połowie pierwszej rundy draftu 2012. O sile ognia decydować mają wybrani w pierwszej rundzie i mający doświadczenie z Buffalo: superstrzelec na poziomie WHL Emerson Etem (29 numer draftu 2010, Anaheim Ducks), środkowy Nick Bjugstad (numer 19 draftu 2010, Florida Panthers), Charlie Coyle (28 numer 2010, San Jose Sharks, prawa do gracza mają obecnie Minnesota Wild) oraz Austin Watson (18 numer draftu 2010, Nashville Predators). Za prawdziwego weterana ekipy można uznać Jasona Zuckera (59 numer draftu 2010, Minnesota Wild), który pamięta nie tylko trzecie miejsce sprzed roku, ale i złoto z Saskatoon. Wśród graczy ataku debiutujących w tej kategorii wiekowej warto wyróżnić J.T. Millera (15 numer draftu 2011, New York Rangers) oraz skrzydłowego Brandona Saada, który rozegrał dwa mecze bieżącego sezonu NHL w barwach Chicago Blackhawks, którzy wybrali go z 43 numerem draftu 2011. Z kolei w którejś z kolejnych rund najbliższego draftu wybrany może zostać Austin Czarnik, utalentowany gracz, acz obdarzony bardzo mizernymi warunkami fizycznymi. Amerykanie myślą co najmniej o powtórzeniu pozycji medalowej, choć na pewno chcieliby zagrać po roku przerwy w meczu o złoto, realną siłę tej ekipy poznamy w starciu grupowym z Kanadą, który może się okazać walką o automatyczne wejście do najlepszej czwórki.</p>
<p> </p>
<div id="crp_related"><h3>Zobacz także:</h3><ul><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część druga</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2012/01/podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie/" rel="bookmark" class="crp_title">Podsumowanie fazy grupowej mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%e2%80%93-czesc-pierwsza/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie – część pierwsza</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/06/moje-typy-na-pierwsza-runde-draftu-2011/" rel="bookmark" class="crp_title">Moje typy na pierwszą rundę draftu 2011</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/devante-smith-pelly-zagra-na-mistrzostwach-swiata-do-lat-20/" rel="bookmark" class="crp_title">Devante Smith — Pelly zagra na mistrzostwach świata do lat 20</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część druga</title>
		<link>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga</link>
		<comments>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 15:14:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Radzicki</dc:creator>
				<category><![CDATA[OGÓLNE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://3x20.pl/?p=4134</guid>
		<description><![CDATA[W drugiej części zapowiedzi zbliżających się mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie przeanalizujemy siłę ekip, które będą rywalizować w grupie A (Scotiabank Saddledome w Calgary). Za faworytów grupy uchodzą broniący tytułu Rosjanie i bardzo silni, podrażnieni brakiem medalu na ostatnim turnieju Szwedzi. Do tego dochodzą mający stabilne miejsce w elicie Szwajcarzy, Słowacy i powracający [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="Złota Rosja w Buffalo" src="http://www.fromrussiawithglove.com/wp-content/uploads/2011/01/Screen-shot-2011-01-06-at-1.44.40-AM.png" alt="" width="593" height="375" /></p>
<p>W drugiej części zapowiedzi zbliżających się mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie przeanalizujemy siłę ekip, które będą rywalizować w grupie A (Scotiabank Saddledome w Calgary). Za faworytów grupy uchodzą broniący tytułu Rosjanie i bardzo silni, podrażnieni brakiem medalu na ostatnim turnieju Szwedzi. Do tego dochodzą mający stabilne miejsce w elicie Szwajcarzy, Słowacy i powracający po roku przerwy Łotysze.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Łotwa</p>
<p>Młodzi hokeiści z tego małego, ale rozkochanego w hokeju na lodzie kraju po raz czwarty wystąpią wśród dziesięciu najlepszych ekip tej kategorii wiekowej. Łotysze do elity wracają po rocznej przerwie, a awans wywalczyli sobie na turnieju rozgrywanym na Białorusi, gdzie zanotowali komplet zwycięstw, zdobywając 21 bramek i tracąc ledwie 3. W składzie na tegoroczną imprezę w prowincji Alberta znalazło się pięciu hokeistów z turnieju sprzed roku, w tym bramkarz młodzieżowej ekipy Dinamo Ryga Kristers Gudlevskis. Wśród obrońców wyróżnić możemy mocno zbudowanego gracza ligi QMJHL Nikitę Kolesnikovsa, ale najbaczniej obserwowanym członkiem ekipy będzie na pewno środkowy Zemgus Grigensons. Największa gwiazda ekipy i zarazem hokeista, który znalazł się na pierwszej pozycji wśród prospektów ligi USHL na najbliższy draft NHL. Kapitan Dubuque Fighting Saints w 18 spotkaniach tego sezonu zgromadził 20 punktów za 9 goli i 11 asyst i niewykluczone, że latem zostanie pierwszym łotewskim hokeistą w historii, który dostąpi zaszczytu wyboru w pierwszej rundzie draftu do NHL. Do tej pory najwyższym numerem może się pochwalić słynny Sandis Ozolins, który został wybrany z numerem 30 w drugiej rundzie draftu 1991 prze San Jose Sharks, a liga liczyła wtedy 22 zespoły. Szansę wyboru w którejś z dalszych rund ma też środkowy Teodors Blugers, który notuje średnią ponad punkt na mecz w USHS. Co ciekawe jedynym zawodnikiem ze składu trenera Eriksa Milunsa, który był draftowany przez którąś z ekip NHL jest Kristians Pless (181 numer draftu 2010, Edmonton Oilers). Lewoskrzydłowy Edmonton Oil Kings w bieżącym sezonie WHL strzelił 12 goli i zanotował 6 asyst i na pewno będzie jednym z liderów tej reprezentacji na turnieju w Kanadzie, tak jak rok temu na Białorusi. Jak zwykle bardzo licznie reprezentowana jest młodzieżowa ekipa najmocniejszego klubu hokejowego na Łotwie Dinama, czyli HK Ryga. Szkoda tylko, że kadry nie wzmocni z powodzeniem występujący już na poziomie KHL Ainars Podzins. Ten młody hokeista przez lata związany był z Rosją i póki co nie może reprezentować Łotwy, o bilet do Kanady walczył na zgrupowaniu broniącej tytułu reprezentacji „Sbornej”, ale konkurencja okazała się zbyt silna. Drużyna narodowa Łotwy U20 nigdy nie zakończyła turnieju elity wyżej niż na ósmej pozycji (2009 rok), teraz też za nadrzędny cel uchodzić będzie powtórzenie tego wyniku, co pozwoli na zachowanie miejsca wśród dziesięciu najlepszych ekip świata. Należy się jednak spodziewać ambitnej postawy tego zespołu, który nie będzie chciał być jedynie dostarczycielem punktów.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Rosja</p>
<p>Broniący tytułu Rosjanie po wspaniałym triumfie na amerykańskiej ziemi planują kolejny wielki sukces, czyli obronę tytułu w ojczyźnie hokeja, Kanadzie. Trener Valeri Bragin dysponuje w tym roku zupełnie inną ekipą, zaledwie jeden hokeista (kapitan zespołu Evgeni Kuznetsov) pamięta złoto sprzed roku wywalczone w Buffalo. Jedno możemy jednak powiedzieć na pewno, w tej ekipie nie brakuje talentu, zwłaszcza tego ofensywnego, a to gwarantuje, że mecze młodych Rosjan będzie się oglądać doprawdy wybornie. W bramce Andreia Makarova, jednego z przedstawicieli licznej w tym roku grupy graczy z młodzieżowych lig zza Oceanu naciskać będzie 17-letni Andrei Vasilevski, obaj mogą zostać wybrani w najbliższym drafcie do NHL, a Vasilevski to najwyżej obecnie notowany bramkarz wśród młodych graczy występujący w Rosji. Niewielkie wątpliwości wśród kibiców „Sbornej” dotyczą linii obronnej, w której próżno szukać graczy mających doświadczenie w tej kategorii wiekowej, na szczęście niektórzy gracze są już całkiem nieźle wprawieni w rywalizacji na poziomie KHL, najmocniejszej ligi w Europie. 19-letni Zakhar Arzamastsev zaczął już swój drugi sezon w barwach Metallurga Nowokuźnieck i przez ten czas zaliczył blisko osiemdziesiąt spotkań sezonu zasadniczego. Ten wszechstronny defensor powinien być jedną z kluczowych postaci tegorocznej defensywy „Sbornej”. To samo można powiedzieć o Nikicie Nesterovie, hokeista draftowany przez Tampa Bay Lightning w 5 rundzie ostatniego draftu spisywał się świetnie w młodzieżowej MHL, co zaowocowało siedmioma meczami w barwach bardzo mocnego w tym sezonie KHL Traktora Czelabińsk. Przy grze w liczebnej przewadze przyda się też na pewno Viktor Antipin z Magnitogorska. Bogactwa talentu i umiejętności bez dwóch zdań nie brakuje wśród napastników tegorocznej ekipy Rosji do lat 20. Nail Yakupov, Mikhail Grigorenko, o nich będzie się mówiło najwięcej, kto wie czy ci dwaj nieprzeciętnie uzdolnieni młodzieńcy nie będą wybrani z dwoma pierwszymi numerami czerwcowego draftu NHL. Jednak największą osobowością będzie przedstawiciel rodzimych rozgrywek, wspomniany już Kuznetsov (26 numer draftu 2010, Washington Capitals). 19-latek z Czelabińska niemal w pojedynkę poprowadził Rosjan do złota w Buffalo, a na tegoroczny turniej przyjeżdża w glorii jednej z największych gwiazd nie tylko liderującego zachodniej części ligi Traktora, ale i całej KHL. Spośród graczy rodzimych klubów nie sposób nie wymienić także filigranowego Nikity Guseva, który punktuje jak na zawołanie w młodzieżowej ekipie CSKA i jego kolegi klubowego Nikity Kucherova, który ma już za sobą wybór w drafcie NHL (58 numer w 2011, Tampa Bay Lightning). Frakcję graczy zza Oceanu uzupełniają: Vladislav Namestnikov z London Knights (27 numer draftu 2011, Tampa Bay Lightning), który był bliski wyjazdu na zeszłoroczny turniej w Buffalo oraz Alexander Khokhlachev z Windsor Sptfires (40 numer draftu 2011, Boston Bruins). W momencie kiedy piszę te słowa nie znamy jeszcze finałowego składu także nie wiem czy znajdzie się w nim miejsce dla Ivana Telegina z Barrie Colts, który grał już na turnieju do lat 20 w 2010 roku, nie było go za to w Buffalo. Juniorska reprezentacja „Sbornej” to chyba największy potencjał ofensywny wśród wszystkich uczestników turnieju, a w tych rozgrywkach może to mieć kluczowe znaczenie, jeśli ta ekipa będzie funkcjonować jak jeden zgrany team to może osiągnąć naprawdę wiele. Brak medalu będzie gigantycznym rozczarowaniem.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Słowacja</p>
<p>W ostatnich latach słowacka reprezentacja do lat 20 zdecydowanie częściej musiała do końca bić się o utrzymanie w elicie zamiast myśleć o wysokich miejscach. Od swojego debiutu wśród najlepszych (1996) młodzi Słowacy tylko raz zdołali wdrapać się na podium (brąz w 1999 roku). Drużyna naszych południowych sąsiadów, którą na turnieju w Kanadzie poprowadzi Ernest Bokros, miała trochę szczęścia bowiem w fazie grupowej uniknie dwóch zamorskich potęg. Nie znaczy to jednak, że będzie łatwo, Słowacy mają swoje atuty, ale i nie można powiedzieć żeby ich ekipa mogła wystraszyć nawet średnio mocnych uczestników turnieju w Albercie. Wśród bramkarzy tym pierwszym będzie zapewne najbardziej doświadczony Dominik Riecicky, który bronił reprezentacyjnej bramki na turnieju w Buffalo. Poza nim doświadczenia z ostatniej edycji imprezy ma jeszcze pięciu innych podopiecznych trenera Bokrosa. Defensywa, to w tej formacji kibice reprezentacji Słowacji U20 powinni pokładać największe nadzieje w kontekście turnieju w Calgary i Edmonton. Martin Marincin (46 numer draftu 2010, Edmonton Oilers), Adam Janosik (72 numer draftu 2010, Tampa Bay Lightning) i Peter Ceresnak (172 numer draftu 2011, New York Rangers) od tej trójki zależeć będzie naprawdę wiele. Każdy z nich gra na co dzień w juniorskich ligach za Oceanem oraz ma doświadczenie z ubiegłorocznej imprezy. Prawdziwym weteranem w tym towarzystwie może czuć się zwłaszcza ten pierwszy, dla którego będzie to już trzeci mistrzowski turniej do lat 20, zdążył też już zadebiutować w lidze AHL, bezpośrednim zapleczu najlepszych rozgrywek świata. Draft do NHL ma też już za sobą Martin Gernat (122 numer draftu 2011, Edmonton Oilers), a jest jeszcze przecież także Michal Cajkovsky, kolejny zawodnik uczący się hokejowego rzemiosła w OHL. Niestety tak wielu atutów co z tyłu nie odnajdziemy w liniach ataku. Oczywiście wszyscy na Słowacji liczą na o wiele lepszy niż przed rokiem występ kapitalnie panującego nad krążkiem Tomasa Jurco (35 numer draftu 2011, Detroit Red Wings), który w Buffalo strzelił tylko jedną bramkę. „Skrzydła” mają też prawa do innego potencjalnie czołowego gracza tej reprezentacji, lewoskrzydłowego Marka Tvrdona, który rozgrywa bardzo dobry sezon w WHL, notując średnio ponad punkt na mecz. Ciekawą postacią jest na pewno 17-letni Marko Dano, który już teraz przyzwoicie spisuje się w seniorskiej ekipie Dukli Trenczyn, a w drafcie NHL dostępny będzie dopiero od 2013 roku, poza nim brakuje jednak wartościowych środkowych i ta pozycja może się okazać pięta achillesową ekipy Bokrosa. 14 bramek w QMJHL ustrzelił w tym sezonie skrzydłowy Lukas Cingel, wymieńmy jeszcze także Richarda Mraza, który zbiera doświadczenie w MHL, młodzieżowym zapleczu najmocniejszej w Europie KHL. Gdyby nie kontuzje tę ekipę wzmocnić mogliby jeszcze Tomas Zigo i Martin Jakubek, ale w Albercie trzeba będzie radzić sobie bez nich. Na co stać młodych Słowaków? Wszystko inne niż zażarta walka o utrzymanie będzie mile widziane, absolutnie kluczowe znaczenie może mieć grupowy mecz ze Szwajcarią, który może zapewnić awans do ćwierćfinału i spokój w kontekście pozostania w elicie.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Szwajcaria</p>
<p>Helweci po dwóch niezwykle udanych turniejach (czwarta i piąta pozycja) na dobre zadomowili się w elicie zespołów tej kategorii wiekowej. Kolejny krok w kierunku podium chciałoby się zrobić w tym roku, niestety olbrzymim ciosem będzie na pewno brak Nino Niederreitera, gwiazdy dwóch poprzednich edycji, który nie dawno doszedł do siebie po kontuzji i którego nie zwolniła jego ekipa NHL, New York Islanders. Kibice szwajcarscy nie załamywali jednak długo rąk, bowiem w zgodnej opinii do Kanady przywożą jedną z najsilniejszych, o ile nie najsilniejsza ekipę w swojej historii, ekipę która ma być groźna dla każdego. O miano pierwszego między słupkami zawalczą bardziej doświadczony Lukas Meili i będący ostatnio w dobrej dyspozycji Tim Wolf. O prawidłowym rozwoju szwajcarskiego hokeja świadczy też całkiem liczna kolonia młodych hokeistów z juniorskich lig zza Oceanu, jacy znaleźli się w składzie na tegoroczny turniej. Jednym z nich jest defensor Dario Trutmann z Plymouth Whalers, jeden z sześciu zawodników mających doświadczenia z zeszłorocznej imprezy w Buffalo. W lidze WHL doświadczenia zbiera z kolei Dave Sutter, który nie dostał się do drużyny rok temu, ale teraz może odgrywać istotną rolę. Kibiców ekipy Szwajcarii z pewnością cieszy potencjał formacji ofensywnej, wydaje się, że po raz pierwszy Helweci mogą liczyć na to, że wywalczą coś dzięki swoim umiejętnościom, a nie jedynie żelaznej dyscyplinie i taktyce. Oczywiście centralną postacią i kreatorem poczynań ofensywnych ma być obdarzony bajeczna techniką Sven Bartschi (13 numer draftu 2011, Calgary Flames), jeden z najlepiej punktujących graczy WHL i gwiazda Portland Winterhawks. Bartschi przed rokiem zbierał doświadczenie, ale teraz ma być gwiazdą pierwszej wielkości, ale są też inni. Filigranowy Alessio Bertaggia ma w tym sezonie 34 punkty w 35 meczach Brandon Wheat Kings (WHL). Trzeba jednak docenić także tych młodych Szwajcarów, którzy z powodzeniem występują w rodzimej, niesłabej przecież, lidze. Christoph Bertschy z dobrym skutkiem radzi sobie w topowej linii ekipy SC Bern, mając u boku doświadczonych reprezentantów kraju Plussa i Ruthemanna. Niezgorzej poczyna sobie jego klubowy kolega Joel Vermin (grał przed rokiem w Buffalo), jednak za prawdziwą perełkę można uznać Dario Simiona. Obdarzony dobrymi warunkami fizycznymi skrzydłowy wywalczył sobie miejsce w ligowej ekipie Lugano, dla której strzelił trzy gole. Całkiem dobry wyczyn jak na 17-latka, być może Helwetom rośnie kolejny Niederreiter. W nieco słabszej formie jest Gregory Hofmann z Ambri-Piotta, ale jego doświadczenie może być przydatne. Jako jedyny w tej ekipie, nie licząc Bartschi’ego doczekał się już wyboru w drafcie do NHL (103 numer w 2011, Carolina Hurricanes). Szwajcaria wysyła do Alberty naprawdę ciekawą drużynę, oczywiście szkoda, że nie będzie Nino Niederreitera i nie chodzi nawet tylko o jego umiejętności, ale także cechy przywódcze i grę ciałem. Myślę, jednak, że nawet i bez niego Helweci mogą powtórzyć wynik sprzed roku lub awansować przynajmniej do najlepszej szóstki.</p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Szwecja</p>
<p>Reprezentacja „Trzech Koron” U20 rok temu w Buffalo po raz pierwszy od czterech lat nie zdołała wywalczyć jakiegokolwiek medalu, bardzo mocna ekipa jaka udaje się do Kanady zrobi z pewnością wszystko by nie dopuścić do kolejnego rozczarowania. Wśród wybrańców trenera Rogera Ronnberga odnajdziemy aż czterech zawodników wybranych w pierwszej rundzie ostatniego draftu. Są to: napastnik Mika Zibanejad (numer 6, Ottawa Senators), obrońca Jonas Brodin (numer 10, Minnesota Wild), obrońca Oscar Klefbom (numer 19, Edmonton Oilers) i napastnik Richard Rakell (numer 30, Anaheim Ducks), a przecież gdyby nie błyskawiczny przeskok do NHL zagrać mogliby także wybrani w pierwszej piątce Gabriel Landeskog i Adam Larsson. Potencjał wśród szwedzkiej młodzieży jest jednak tak ogromny, że na to miejsce weszli inni, wcale nie gorsi. Skauci klubów NHL szczególnie bacznie będą się przyglądać trójce najwyżej notowanych szwedzkich graczy na kolejny draft. Filip Forsberg (zbieżność nazwisk ze słynnym Peterem przypadkowa) z Leksand to murowany kandydat do pierwszej dziesiątki, a nikogo nie zdziwi jeśli w pierwszej rundzie zostaną wybrani także skrzydłowi Sebastian Collberg z Frolundy i Pontus Aberg z Djurgarden. Całe to trio już teraz z powodzeniem rywalizuje w seniorskich rozgrywkowych w swoim kraju, Aberg strzelił już 7 bramek w nowym sezonie Elitserien. Poza Rakellem rozczarowującą porażkę 2:4 w meczu o brąz z gospodarzem imprezy w Buffalo pamięta jeszcze także pięciu innych zawodników z tegorocznego składu. Są to: obrońcy John Klingberg (131 numer draftu 2010, Dallas Stars) i Patrick Nemeth (41 numer draftu 2010, Dallas Stars) oraz napastnicy Johan Larsson (56 numer draftu 2010, Minnesota Wild), Johan Sundstrom (50 numer draftu 2011, New York Islanders) i Max Friberg (143 numer draftu 2011, Anaheim Ducks). Co ciekawe jedynym hokeistą w kadrze Szwecji, który mógł być draftowany, ale póki co pozostaje pominięty jest lewoskrzydłowy Erik Thorell, przede wszystkim gracz do zadań specjalnych. Wśród wyrównanej trójki bramkarzy pierwszym wyborem trenera Ronnberga będzie najprawdopodobniej Johan Gustafsson (159 numer draftu 2010, Minnesota Wild), który spisuje się bardzo dobrze w seniorskiej Elitserien i zdążył już rozegrać jedno spotkanie w „dorosłej” drużynie narodowej w tegorocznym cyklu EHT. Skład Szwecji na papierze wygląda na bardzo mocny i zawiera mnóstwo przyszłych gwiazd światowego hokeja. Co ważne poza graczami ofensywnymi znalazło się też miejsce dla napastników, których głównym zadaniem będzie uprzykrzanie życia rywalom. Ekipa „Trzech Koron” może śmiało celować w wielki finał, choć celem nadrzędnym będzie z pewnością przywiezienie jakiegokolwiek medalu.</p>
<p> </p>
<div id="crp_related"><h3>Zobacz także:</h3><ul><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część trzecia</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%e2%80%93-czesc-pierwsza/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie – część pierwsza</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2012/01/podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie/" rel="bookmark" class="crp_title">Podsumowanie fazy grupowej mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/06/moje-typy-na-pierwsza-runde-draftu-2011/" rel="bookmark" class="crp_title">Moje typy na pierwszą rundę draftu 2011</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/devante-smith-pelly-zagra-na-mistrzostwach-swiata-do-lat-20/" rel="bookmark" class="crp_title">Devante Smith — Pelly zagra na mistrzostwach świata do lat 20</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie – część pierwsza</title>
		<link>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%e2%80%93-czesc-pierwsza/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%25e2%2580%2593-czesc-pierwsza</link>
		<comments>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%e2%80%93-czesc-pierwsza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 13:43:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Radzicki</dc:creator>
				<category><![CDATA[OGÓLNE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://3x20.pl/?p=4128</guid>
		<description><![CDATA[Przełom starego i nowego roku w światowym hokeju to okres, w którym tradycyjnie odbywają się mistrzostwa świata do lat 20. Dziesięć najmocniejszych reprezentacji tej kategorii wiekowej począwszy od 26 grudnia będzie rywalizować w 36 edycji tej niezwykle prestiżowej imprezy, którą w tym roku gościć będzie kanadyjska prowincja Alberta. Mecze fazy grupowej będą rozgrywane w Edmonton [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignnone" title="MŚ U20 2012" src="http://www.sportsencounter.com/wp-content/uploads/2011/07/IIHF-02.jpg" alt="" width="588" height="324" /></p>
<p>Przełom starego i nowego roku w światowym hokeju to okres, w którym tradycyjnie odbywają się mistrzostwa świata do lat 20. Dziesięć najmocniejszych reprezentacji tej kategorii wiekowej począwszy od 26 grudnia będzie rywalizować w 36 edycji tej niezwykle prestiżowej imprezy, którą w tym roku gościć będzie kanadyjska prowincja Alberta. Mecze fazy grupowej będą rozgrywane w Edmonton i Calgary, w którym to zaplanowano także mecze fazy medalowej, włącznie z wielkim finałem 5 stycznia.</p>
<p>Spotkania w Scotiabank Saddledome i Rexall Place, ogromnych halach w których na co dzień występują ekipy z NHL i które z pewnością zostaną szczelnie wypełnione przez kochających tę dyscyplinę sportu Kanadyjczyków, będą na pewno wielkim przeżyciem dla wszystkich młodych hokeistów, którzy stoją u progu wielkiej kariery. Wielu z nich ma już za sobą ceremonię draftu do najlepszej ligi globu i tym z pewnością bacznie przyglądać się będą kibice poszczególnych ekip  NHL z całego świata. Pokaźna grupa młodych hokeistów, jaka wystąpi na tym turnieju emocje związane z draftem ma dopiero przed sobą. Ci znajdą się więc pod czujną lupą skautów, menadżerów, ale również i zwykłych kibiców, którzy będą chcieli wyrobić sobie o nich własne zdanie. Udany występ na tej imprezie gwarantuje duży skok w rankingach prospektów, słabsza dyspozycja lub brak udziału może z kolei wpłynąć na obniżenie notowań. Choćby z opisanych wyżej powodów naprawdę warto oglądać mecze kanadyjskiego turnieju, a przecież poza tym wszystkim można tam znaleźć naprawdę świetny poziom i wielkie emocje.</p>
<p>Format rozgrywek pozostaje bez zmian, zwycięzcy dwóch pięciozespołowych grup automatycznie kwalifikują się do meczów półfinałowych, ekipy z drugich i trzecich miejsc w obu grupach zagrają ze sobą na krzyż w meczach ćwierćfinałowych, zaś dwie najsłabsze drużyny z obu grup utworzą czterozespołową grupę, która będzie walczyć o dwa miejsca dające utrzymanie.</p>
<p>Mistrzowskiego tytułu zdobytego przed rokiem w amerykańskim Buffalo bronić będą młodzi Rosjanie, którzy w grupie A (mecze w Calgary) spotkają rozczarowanych czwartym miejscem Szwedów, piątych Szwajcarów, ósmych Słowaków i zakwalifikowanych z niższej dywizji Łotyszy. W grupie B (mecze w Edmonton) srebrni przed rokiem Kanadyjczycy i brązowi Amerykanie zawalczą między sobą, a ponadto spotkają się także z szóstymi Finami, siódmymi Czechami i wchodzącą do elity Danią.</p>
<p>W kolejnej części przyjrzymy się bliżej ekipą z grupy A, później weźmiemy na tapetę zespoły z grupy B.</p>
<p> </p>
<div id="crp_related"><h3>Zobacz także:</h3><ul><li><a href="http://3x20.pl/2012/01/podsumowanie-fazy-grupowej-mistrzostw-swiata-do-lat-20-w-kanadzie/" rel="bookmark" class="crp_title">Podsumowanie fazy grupowej mistrzostw świata do lat 20 w Kanadzie</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-druga/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część druga</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-czesc-trzecia/" rel="bookmark" class="crp_title">Przed mistrzostwami świata do lat 20 w Kanadzie — część trzecia</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/12/devante-smith-pelly-zagra-na-mistrzostwach-swiata-do-lat-20/" rel="bookmark" class="crp_title">Devante Smith — Pelly zagra na mistrzostwach świata do lat 20</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/09/rusza-liga-mistrzow-swiata/" rel="bookmark" class="crp_title">Rusza liga mistrzów świata</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://3x20.pl/2011/12/przed-mistrzostwami-swiata-do-lat-20-w-kanadzie-%e2%80%93-czesc-pierwsza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pekka Rinne doceniony</title>
		<link>http://3x20.pl/2011/11/pekka-rinne-doceniony/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pekka-rinne-doceniony</link>
		<comments>http://3x20.pl/2011/11/pekka-rinne-doceniony/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Nov 2011 18:42:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michał Radzicki</dc:creator>
				<category><![CDATA[OGÓLNE]]></category>
		<category><![CDATA[Nashville Predators]]></category>
		<category><![CDATA[Pekka Rinne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://3x20.pl/?p=4030</guid>
		<description><![CDATA[Nashville Predators przedłużyli właśnie kontrakt ze swoim podstawowym bramkarzem Pekką Rinne. W ciągu kolejnych siedmiu lat 29-letni Fin zarobi 49 mln dolarów, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych goalkeeperów ligi. Warto też dodać, że jest to największy kontrakt w historii organizacji z Nashville. Zobacz także:Bobby Ryan zawieszonyCarrier Milestones week 14Hurricanes mają nowego obrońcęWeber, Sharp [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img alt="" src="http://a.espncdn.com/i/teamlogos/nhl/med/trans/nsh.gif" title="predators" class="alignnone" width="80" height="80" /> Nashville Predators przedłużyli właśnie kontrakt ze swoim podstawowym bramkarzem Pekką Rinne. W ciągu kolejnych siedmiu lat 29-letni Fin zarobi 49 mln dolarów, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych goalkeeperów ligi. Warto też dodać, że jest to największy kontrakt w historii organizacji z Nashville.</p>
<div id="crp_related"><h3>Zobacz także:</h3><ul><li><a href="http://3x20.pl/2011/04/bobby-ryan-zawieszony/" rel="bookmark" class="crp_title">Bobby Ryan zawieszony</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/01/carrier-milestones-week-14/" rel="bookmark" class="crp_title">Carrier Milestones week 14</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/04/hurricanes-maja-nowego-obronce/" rel="bookmark" class="crp_title">Hurricanes mają nowego obrońcę</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/08/weber-sharp-i-white-z-nowymi-kontraktami/" rel="bookmark" class="crp_title">Weber, Sharp i White z nowymi kontraktami</a></li><li><a href="http://3x20.pl/2011/04/rangers-zagraja-w-pradze/" rel="bookmark" class="crp_title">Rangers zagrają w Pradze</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://3x20.pl/2011/11/pekka-rinne-doceniony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

