I stało się to, o czym wspominałem przed kilkoma dniami — nagrodę dla najlepszego debiutanta w AHL otrzymał Luke Adam! Nagroda tym bardziej cenna, że wyboru dokonali gracze, trenerzy AHL i media z każdego z 30 klubów Ligi AHL.
Adam, wybrany przez Sabres w drugiej rundzie draftu 2008, pochwalić może się 28 golami (1st), 32 asystami (3rd), 60 punktami (2nd) i +22 w klasyfikacji +/- (2nd) w 54 spotkaniach dla Portland w tym sezonie.
Tym samym 20-latek został trzecim z rzędu zawodnikiem Portland Pirates, któremu udało się zdobyć nagrodę imienia Dudley’a (Red’a) Garrett’a, po Nathanie Gerbe w 2008-09 i Tylerze Ennisie w 2009-10. To pierwszy taki przypadek w historii AHL, aby zawodnicy jednego klubu 3 kolejne lata odbierali nagrodę dla Najlepszego Debiutanta.
Poprzednimi zwycięzcami tej nagrody, występującymi później w Sabres byli m.in. Terry Sawchuk (1949), Wally Hergesheimer (1951), Jimmy Anderson (1955), Bill Sweeney (1958), Roger Crozier (1964), Gerry Desjardins (1968), Rick Middleton (1974), Darryl Sutter (1980), Pelle Lindbergh (1981), Steve Thomas (1985), Ron Hextall (1986), Brett Hull (1987), Felix Potvin (1992), Darcy Tucker (1996), Daniel Briere (1998), Darren Haydar (2003), Rene Bourque (2005), Patrick O’Sullivan (2006), Brett Sterling (2007) i Teddy Purcell (2008).
Tak tak, po tym jak w 2009 Nathan Gerbe i 2010 Tyler Ennis zostali wybrani jako Rookie of the Year w AHL, Portland/Buffalo ma po raz 3 z rzędu szansę na to, aby ich zawodnik odebrał nagrodę imienia Dudley’a (Red’a) Garrett’a. Luke Adam, bo o nim mowa, w 50 spotkaniach zdobył 54 pkt. (25 goli i 29 asyst), 36 PIM i +23 w statystykach +/- i jest na dobrej drodze, aby powtórzyć sukces kolegów grających już w NHL.
Póki co w klasyfikacji AHL Rookies prowadzi Rhett Rakhshani z Bridgeport Sound Tigers, który w 63 meczach zgromadził 56 oczek. Tigers zostało do rozegrania 5 spotkań, natomiast Pirates 7 potyczek i mam wielką nadzieję, że Luke da radę wyprzedzić swojego konkurenta. Dlaczego? Kiedy ostatni raz drużyna AHL 3 razy z rzędu miała w swoich szeregach zawodnika z nagrodą dla Najlepszego Debiutanta?
Nigdy! Wcześniej tylko zawodnicy Nova Scotia Voyageurs w 1976 i 1978 (Rod Schutt i Norm Dupont) oraz wspomniani Gerbe i Ennis “zdobywali” ją rok po roku. W związku z tym Pirates mogą przejść do historii.
Co więcej, napastnik Mark Mancari i obrońca Marc-Andre Gragnani zostali nominowani do 2010-11 AHL All-Star First Team. Mancari rozegrał 56 gier dla Pirates i jest trzeci jeśli chodzi o liczbę strzelonych goli w AHL (32) oraz 8 w klasyfikacji punktowej (64). Zdobył również gola i dołożył 5 asyst w koszulce Sabres. W 63 spotkaniach w Portland, Gragnani lideruje w AHL w ilości zdobytych punktów (60) i asystach (48) zdobytych przez obrońcę, ustalając już w tym momencie rekordy w obu tych klasyfikacjach jako obrońca. 24-latek w minioną środę zaliczył też swój pierwszy punkt w NHL, notując asystę w spotkaniu przeciwko NYR.
Dla Sabres to bardzo dobre informacje, bowiem pokazują, jak bardzo utalentowany jest “młody trzon” drużyny, który w przyszłości ma stanowić o sile zespołu. A na teraz, draft z 2008 roku może wyglądać jako najlepszy w historii klubu — Darcy Reiger wybrał Myers’a, Ennis’a i Adam’a (1st, 2nd i 3rd).
Do niecodziennego wydarzenia na zawodowych taflach za oceanem doszło wczorajszej nocy, podczas meczu Oklahoma City Barons z Toronto Marlies. Zawodnik gospodarzy, Linus Omark, zdobył 5 goli w jednym meczu, prowadząc swój zespół do wygranej 7–6 (po rzutach karnych). Większość z Was zapewne kojarzy nazwisko tego zawodnika. O niezwykłych umiejętnościach technicznych Omarka mówiło się bardzo dużo jakiś czas temu, gdy świat obiegł film z perfekcyjnie wykonanym przez Szwedzkiego napastnika rzutem karnym.
Omark od kilku sezonów zapowiadał się na bardzo dobrego skrzydłowego. W barwach Lulela HF rozegrał cztery kampanie, w każdej poprawiając swój wynik punktowy (1, 17, 32, 55). Przed rozpoczęciem sezonu 2009/10 zdecydował się na przenosiny do najlepszej ligi europejskiej KHL. Jego nowym klubem zostało moskiewskie Dynamo, a Omark wraz z Johanem Harju stworzył naprawdę groźny duet napastników. W 56 meczach rozegranych w Rosji, Omark zdobył 20 goli i asystował przy 16. Jak na zawodnika grającego pierwszy sezon w tak wymagającym otoczeniu, to całkiem dobry wynik.
W 2007 roku Omark podjął decyzję o przystąpieniu do Draftu NHL. W czwartej rundzie, z numerem 97 wybrali go Edmonton Oilers. Przed rozpoczęciem obecnych rozgrywek, Omark zdecydował się na przenosiny za ocean i stawił się na obozie przedsezonowym Edmonton Oilers. W trakcie trzech spotkań sparingowych zdobył 1 gola i zanotował 2 asysty. Mimo tego niezłego wyniku, sztab szkoleniowy Oilers zdecydował się zesłać go do AHL. Całe to wydarzenie odbyło się w atmosferze małego skandalu, bowiem niesforny Szwed sugerował iż za jego “zsyłką” stały względy bardziej marketingowe niż czysto sportowe. Nietrudno domyślić się, iż Omarkowi chodziło o Taylora Halla (nr 1 tegorocznego Draftu), który mimo słabej gry w sparingach otrzymał miejsce w drużynie. Konflikt szybko zażegnano, a Omark rozpoczął sezon w lidze AHL.
O tym jak wielki potencjał ma ten zawodnik mogli przekonać się wczoraj gracze Toronto Marlies. Na początku drugiej tercji prowadzili 4–1 i wydawało się, że mają mecz pod kontrolą. Nic bardziej mylnego. Dwie bramki Omarka i na tablicy wyników było już tylko 4–3. Gol Matta Lashoffa ponownie wyprowadził Marlies na dwubramkowe prowadzenie. Nie minęło 50 sekund i Linus kompletuje hat-trick a Barons znów dochodzą rywali na 1 bramkę. W 47 minucie Nazem Kadri zdobywa szóstą bramkę dla Marlies i po raz kolejny podopieczni Dallasa Eakinsa maja względny spokój. Z wygraną Toronto za nic w świecie nie chciał pogodzić się Linus Omark. Postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce. Dwie kolejne bramki szwedzkiego lewoskrzydłowego i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka a następnie rzuty karne. W nich lepsi okazali się gracze Barons (gola zdobył m.in. niewiarygodny tego wieczoru Omark) i publiczność w Oklahoma City miała co świętować. Pięć bramek w jednym meczu na tym poziomie to wydarzenie bardzo rzadkie, poprzedni raz taki przypadek miał miejsce w lutym 2009, a jego autorem był zawodnik (przynajmniej wtedy) Toronto Marlies — Jiri Tlusty.
Wielu trenerów w NHL, pytanych o brak młodych graczy w ich drużynach odpowiada, iż muszą przejść okres przejściowy w AHL — pomoże im to w przystosowaniu się do “dorosłego” hokeja, nabraniu pewności siebie itd. Omark chyba wziął sobie te słowa do serca, bowiem jego start w AHL jest imponujący — 15 spotkań, 17 punktów. Kibice Edmonton na pewno trzymają kciuki za młodego Szweda — to może być solidny filar “nowych” Oilers.