Posts Tagged ‘St.Louis Blues’

Kolejne kontrakty podpisane

Kolejne kontrakty podpisane

Kadra 3x20.pl się wzmac­nia, wzmac­niają się też dru­żyny ligi NHL. Dziś swoje pod­pisy pod kon­trak­tami zło­żyło kilku ko­lej­nych za­wod­ni­ków. Włodarze St.Louis Blues za­kon­trak­to­wali na ko­lejne dwa se­zony mło­dego na­past­nika...

Ruszyła karuzela transferowa

Ruszyła karuzela transferowa

Draft 2010 zbliża się wiel­kimi kro­kami, tym­cza­sem mamy za sobą pierw­szy “duży” trans­fer tego lata. Montreal Canadiens zde­cy­do­wali się na wy­mianę z St.Louis Blues. Do Stanów Zjednoczonych wę­druje bo­ha­ter play-off, sło­wacki bram­karz...

Stempniak znalazł “swoje miejsce”

Stempniak znalazł “swoje miejsce”

Zmiana oto­cze­nia może być bło­go­sła­wień­stwem. Tą prawdę do­sko­nale wi­dać na przy­kła­dzie by­łego za­wod­nika Toronto Maple Leafs, Lee Stempniaka. Wymieniony w trak­cie Trade Deadline Stempniak, zna­lazł się w Arizonie, która dla wielu...

Pomysł pierwsza klasa

Pomysł pierwsza klasa

Co zrobi ki­bic aby do­stać się na mecz uko­cha­nej dru­żyny?? Bardzo, bar­dzo dużo. Niezwykle ory­gi­nalny po­mysł za­pre­zen­to­wało dwóch fa­nów St.Louis Blues. Nie mieli fun­du­szy na za­kup bi­le­tów, więc.… a zresztą, nie będę Wam...

Grali w Sanoku, teraz są w najlepszej lidze świata

Grali w Sanoku, teraz są w najlepszej lidze świata

W Kwietniu 2010 mi­nie równe trzy lata od mo­mentu, gdy w Sanoku roz­po­częły się Mistrzostwa Świata U-18 Dywizji I gr. B. Miałem moż­li­wość obej­rzeć wszyst­kie spo­tka­nia pod­czas tam­tego tur­nieju, a moją szcze­gólną uwagę zwró­cił je­den...

Złej serii ciąg dalszy…

Złej serii ciąg dalszy…

No cóż, nie udało się prze­rwać złej se­rii w Vancouver. Toronto po­nio­sło ko­lejną po­rażkę, ale mimo wszystko je­stem za­do­wo­lony z po­stawy za­wod­ni­ków Maple Leafs. Przegraliśmy, choć nie by­li­śmy słabsi. Moim zda­niem na po­rażkę...

Garść informacji zza oceanu

Garść informacji zza oceanu

Wybaczcie nieco mniej­szą czę­sto­tli­wość po­ja­wia­nia się wpi­sów na 3x20, ale je­stem kil­ka­dzie­siąt go­dzin przed obroną pracy ma­gi­ster­skiej — nie bar­dzo mam głowę do pi­sa­nia. Za oce­anem nie­wiele so­bie z tego ro­bią i...